Badania (np. Yip 2022) pokazują, że nawet ta nasza tradycyjna 8:00 to za wcześnie – szczególnie dla nastolatków. Ale jasne, spróbujmy 7:00. Co może pójść nie tak?
❗️ Córka rozpoczyna 6. klasę szkoły podstawowej.
Dostaliśmy plan lekcji: cztery razy w tygodniu zajęcia zaczynają się o godz. 7:00 rano❗️
I naprawdę zastanawiam się - czy to jest normalne?
❓️ Od kiedy w polskich szkołach standardem staje się rozpoczynanie lekcji o 7:00, zamiast o 8:00?
Czy oczekiwanie od 12-letniego dziecka, że cztery dni w tygodniu będzie gotowe do nauki i koncentracji już o 7 rano, jest zdrowe i zgodne z zasadami higieny nauki?
Jako powód wychowawca wskazuje brak sal i zbyt dużą liczbę uczniów. Rozumiem problemy organizacyjne szkoły, ale czy ich rozwiązaniem powinno być przerzucanie ich konsekwencji na dzieci?
Przepisy rzeczywiście nie wskazują wprost, że lekcje nie mogą zaczynać się o 7:00.
Jednocześnie szkoła ma obowiązek układać plan z uwzględnieniem możliwości psychofizycznych uczniów.
Dlatego pytam przede wszystkim jako rodzic:
❗️Czy cztery dni w tygodniu na 7:00 rano dla ucznia 6. klasy to naprawdę dobry i higieniczny plan lekcji?
Bo to, że czegoś prawo wprost nie zabrania, nie oznacza jeszcze, że jest to
Nauczyciele, którzy zabraniają uczniom pić wodę w trakcie lekcji albo wyjść do toalety, to tak naprawdę bohaterowie, którzy doskonale wiedzą, że skupienie rośnie proporcjonalnie do poziomu odwodnienia.
Zmieniają się rządy, hasła i twarze. A polska szkoła dalej taka sama. Nie potrzebujemy kolejnych reform, tylko otwartości na zmiany, które niesie świat. Wszystkiego najlepszego dla tych nauczycieli, którym się jeszcze chce zapalać iskrę!
@jud_czyta Od kilku lat nie pracuję już w szkole, ale kiedy pracowałem, panie sprzątające (które przecież też musiały przyjść i czekać na koniec wywiadówek 😤) były bardzo wdzięczne, że ja swoje zabrania kończę w 10 minut. Może miałem farta, ale myślę, że da się dogadać z rodzicami 😀
W sumie nawet bawi mnie fakt, że jak rządził PIS ludzie masowo wypisywali się z religii, a jak rządzi PO, to masowo wypisują się z edukacji zdrowotnej. Jest jednak coś, co nas wszystkich łączy: bunt 😀
Wydaje nam się, że języki tak bardzo różnią się między sobą. Tymczasem:
🇵🇱 matka
🇮🇹 madre
🇫🇷 mère
🇩🇪 Mutter
🇬🇷 mētēr
🇮🇳 mātṛ (संस्कृत)
🇬🇧 mother
To nie przypadek. Ponad 400 języków, którymi mówi dziś prawie połowa ludzkości, ma wspólnego przodka: praindoeuropejski. Fajnie? 😀
@JanNowa44617868 Nie mówimy o godzinach, tylko o minutach – bo wypowiedź Nawrockiego to raptem kilka, może kilkanaście minut. I tak, gdyby Trump mówił – nawet w ten sposób – po polsku, to zyskałby ogromną sympatię w naszym kraju
Ekscytujecie się tymi listami lektur, jakby to miało jakieś znaczenie. Może jeżeli damy dzieciom wybór, okaże się, że wreszcie zaczną te lektury w ogóle czytać? Próba nie strzelba. A wszyscy krzyczący o ogłupianiu narodu, niech napiszą najpierw, co w tym roku sami przeczytali
Słowo “girl” kiedyś znaczyło… każde dziecko – niezależnie od płci.
Na chłopca mówiono knave-girl, na dziewczynki gay-girl. Historia języka pokazuje, że nie ma jednej właściwej wersji. Są tylko te, które przetrwały.