Chłop uważa że jak np. 100 tysięcy z 30 milionów Polaków popełnia przęstepstwa to jest to więcej niż 50 tysięcy z miliona.
To jest kurwa nieprawdopodobne, że mamy takiego idiotę na utrzymaniu.
Przecież Żukowska przy nim to jest Steven Hawking.
Wasze dzieci uczą się w szkole o polskim kolonializmie❗
Podręcznik do historii dla klasy szóstej, strona 101. Śródtytuł brzmi: "Kolonizacja Ukrainy".
Tak dwunastolatek poznaje historię własnego kraju. Dziecko słyszy słowo "kolonizacja" i wie, co ono znaczy. Anglicy w Indiach. Belgowie w Kongu. Statki, kajdany, wywożone surowce.
Tylko że z Rzeczpospolitą to nie ma nic wspólnego. Nazwijmy ten fałsz po imieniu.
Nie było podboju. Te ziemie weszły do Korony w 1569 roku na mocy unii lubelskiej, aktem prawnym, przeniesione z Wielkiego Księstwa Litewskiego. Żadnej wojny, żadnego desantu.
Nie było państwa, które można by skolonizować. W XVI wieku nie istniała Ukraina jako kraj. Samo słowo oznaczało pogranicze, kresy, ziemie u kraju państwa. Teoria narodu ukraińskiego powstała w oparciu o to słowo dużo później.
Nie było metropolii i kolonii. Ruska szlachta miała w Rzeczypospolitej te same prawa co polska. Wiśniowieccy, Ostrogscy i Zbarascy nie byli tubylcami pod zarządem obcych, tylko należeli do ścisłej elity państwa. Zasiadali w Senacie i dowodzili jego armiami.
Nie było też żadnego narzucania kultury polskiej. Było osadnictwo pustych przestrzeni, które zostawili łupiący tę część Europy Tatarzy.
Dziecko dostaje nagłówek sugerujący polską winę, bez potrzebnego kontekstu. Nagłówek zapamięta. O kontekst nie zapyta.
I dokładnie o to chodzi.
Skazany pedofil adoptuje dziecko i nie ma podstawy prawnej, by mu to uniemożliwić.
Jak to możliwe?
Brandon Keith Riley-Mitchell to zarejestrowany przestępca se*sualny 1 stopnia w Pensylwanii. W 2016 r. (jako nauczyciel chemii w Downingtown West High School) skazany https://t.co/JxuimcHpFf. za posiadanie por*ografii dziecięcej oraz se*sualne wykorzystanie małoletnich / demoralizację małoletniego. Chodziło o tysiące (ok. 12 000!) wiadomości tekstowych z 16-letnim uczniem (lata 2013–2014), prośby o nagość, wymianę zdjęć i filmów; na urządzeniach znaleziono setki materiałów z ofiarą.
Przyznał się do winy, dostał do 23 miesięcy więzienia, wyszedł na warunkowe zwolnienie po około 2 miesiącach!
I teraz kwestia adopcji:
Zarejestrowani przestępcy seksualni są wykluczeni z adopcji i pieczy zastępczej (wymagane sprawdzenie przeszłości, ocena warunków domowych oraz nadzór sądowy).
ALE!
Macierzyństwo zastępcze opiera się na sądowych orzeczeniach o rodzicielstwie wydawanych jeszcze przed urodzeniem dziecka – zamierzeni rodzice stają się prawnymi rodzicami w chwili narodzin BEZ tych samych kontroli.
Prokurator hrabstwa York (Tim Barker) potwierdził: nie złamano żadnego prawa, brak podstaw do działania, bo nie ma zarzutów o przestępstwo.
Boże, miej w opiece to i inne podobnie dotknięte dzieci…
🚨 Czy Kopalnia Soli "Kłodawa" jest celowo doprowadzana do upadku przez polskie władze❓
Proszę o udostępnianie, bo wspólnie z @MichalWawer składamy interpelację do ministra aktywów państwowych, Wojciecha Balczuna ws. największej kopalni soli w Polsce i poruszamy wątek, którego nikt jeszcze nie dotknął!
FAKTY są brutalne:
✅ W 2022 spółka zalicza zysk netto 28,7 mln zł
✅ W 2023 spółka notuje zysk netto 29,4 mln zł
🔴 W 2024, po objęciu władzy przez ekipę Tuska, zysk netto spadł do 173 tys. zł
🔴 Do katastrofy doszło w zeszłym roku, gdy zanotowano STRATĘ 25 mln zł!
89,22% udziałów w kapitale zakładowym spółki posiada Agencja Rozwoju Przemysłu. Kopalnia zaczęła wykazywać fatalne wyniki finansowe w roku, w którym właśnie pan Balczun został prezesem Agencji Rozwoju Przemysłu, a następnie ministrem nadzorującym tę spółkę. Następnie spółka wpada na pomysł "ratowania" sytuacji finansowej składowaniem niebezpiecznych odpadów, a tragiczne wyniki tłumaczy https://t.co/aYAOe5pB92. "silną presją cenową na rynku" oraz "wzrostem dostępności soli importowanej".
Dlatego zwracamy się do ministra z następującymi pytaniami 👇
1. Jakie działania podejmuje Pan Minister w ramach nadzoru nad Agencją Rozwoju Przemysłu S.A. w kontekście interesów spółki Kopalnia Soli „Kłodawa” S.A.?
2. Czy Ministerstwo Aktywów Państwowych lub Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. prowadzi analizy dotyczące presji cenowych na rynkach działania nadzorowanych spółek?
W przypadku odpowiedzi pozytywnej proszę o przedstawienie wyników tych analiz w kontekście sytuacji spółki Kopalnia Soli „Kłodawa” S.A.
3. Czy Ministerstwo Aktywów Państwowych lub Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. posiada dane o imporcie do Polski soli z Białorusi, Ukrainy oraz innych państw spoza UE w latach 2020-2025?
W przypadku odpowiedzi pozytywnej proszę o wskazanie tych danych ze wskazaniem lat oraz skali importu z poszczególnych państw trzecich.
4. Jakie Ministerstwo Aktywów Państwowych posiada procedury badania konfliktu interesów osób decyzyjnych w sprawowanym nadzorze nad spółkami Skarbu Państwa? W jaki sposób jest weryfikowana aktywność osoby w kierownictwie MAP, która uprzednio była w zarządzie następnie nadzorowanej przez siebie spółki?
Nie do wiary co się dzieje z Kopalnią Soli w Kłodawie❗ Platformerska władza doprowadziła do katastrofy finansowej i teraz chcą składować tam... tony niebezpiecznych odpadów❗ 🤯
Proszę o podawanie dalej, bo to wygląda na celowe niszczenie bardzo ważnego polskiego zakładu!
Mówimy o największej kopalni soli w kraju, która jest jednym z największych pracodawców w regionie, słynie z wydobywania jednej z najczystszych na świecie soli, a w dodatku stanowi popularne miejsce dla turystów. Mimo to władze kopalni wpadły na "genialny" pomysł, by rocznie składować tam docelowo nawet 150 tysięcy ton niebezpiecznych odpadów, np. rtęć, ołów, czy azbest. To są ogromne ilości, ale prezes kopalni twierdzi, że nie stanowiłoby to żadnego zagrożenia i problemu dla wydobycia 🙃 Przecież to jest jakiś ponury żart.
Jak to tłumaczą władze kopalni? Ano tak, że muszą poprawić sytuację finansową państwowej spółki. Nie mówią tylko, że jeszcze w 2023 roku zysk netto wynosił ponad 29 milionów złotych, a po zmianie władzy mamy w 2025 roku STRATĘ ponad 25 milionów! Platformerska banda doprowadziła do katastrofy finansowej i teraz kombinują. Burmistrz Kłodawy obawia się, że do miasta będą zwożone odpady także z innych państw, w tym z Niemiec. O to chodzi?
Na pomysł zrobienia giga śmietniku w takim miejscu mógł wpaść tylko idiota, albo sabotażysta, bo to jest działanie na szkodę kopalni. W oczywisty sposób zagrażałoby to bezpieczeństwu pracowników i mieszkańców oraz uderzałoby w renomę wydobywanej soli. Cała ta sprawa wzbudziła ogromne emocje i sprzeciw lokalnej społeczności.
Presja społeczna była na tyle duża, że dosłownie kilka godzin temu władze kopalni ogłosiły, że "poważnie traktują zasygnalizowany niepokój społeczny" i zwrócą się do Państwowego Instytutu Geologicznego - Państwowego Instytutu Badawczego i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie o przeprowadzenie niezależnej zewnętrznej oceny naukowej projektu.
Nie wyobrażam sobie, by opinia tych instytucji była tutaj inna niż negatywna. Zamierzam monitorować tę sprawę, bo albo mamy do czynienia z wybitnie głupim i szkodliwym pomysłem, albo z próbą celowego "uwalenia" bardzo ważnego dla regionu, polskiego zakładu. 🇵🇱
Polacy, pomóżcie mi to nagłośnić! 🇵🇱🤦🏻♂️
8 ton kamieni przywiezionych ze stawu, całowanie ich i performansy o seksualnym charakterze. Brzmi jak żart? To „Kissing a Rock” w Galerii Sztuki Współczesnej w Katowicach.
Najbardziej kuriozalne jest jednak to, że za takie „dzieła” nie płaci ich twórca. Projekt jest dofinansowany przez Miasto Katowice oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Funduszu Promocji Kultury, czyli ze środków publicznych!
Rozumiecie to? Ktoś całuje kamienie za Wasze pieniądze i nazwa to sztuką!
Podczas otwarcia wystawy, uczestnicy byli zapraszani do przyczepiania kamieni do brzucha i klatki piersiowej, a do mikrofonu używanego do rejestrowania dotyku założono prezerwatywę.
Czy naprawdę tego typu „sztuka” powinna być finansowana z pieniędzy podatników?
Udostępnijcie to. Niech Polacy sami ocenią, na co wydawane są ich pieniądze!
Kopalnia soli w Kłodawie notowała co roku stabilne zyski. To normalne
Do ujemnego wyniku finansowego w 2025 r. przyczyniły się koszty energii oraz płac, ale także koszty przygotowania dokumentacji wymaganej, by z kopalni zrobić składowisko (sic!).
Niemcy wlewają ścieki do Odry. Gdzie są ekolodzy!?
Polscy urzędnicy nie mają nawet możliwości zbadać tego wycieku!
Ognica w gminie Widuchowa, około 50 kilometrów na południe od Szczecina. Odra jest tu rzeką graniczną, a granica biegnie środkiem nurtu.
Z betonowego wylotu po niemieckiej stronie wypływa czarna ciecz. Smuga szerokości około pięciu metrów ciągnie się wzdłuż brzegu przez kilkaset metrów.
Wędkarze z Ognicy mówią, że przy większych zrzutach smród dociera na ich nabrzeże, ponad 350 metrów od wylotu, i szczypie w oczy. Rura prowadzi do papierni Leipa w Schwedt.
Teraz najważniejsze.
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska pojechał na miejsce 11 sierpnia. Nie mógł jednak pobrać próbki przy samym wylocie, bo ten leży na terytorium Niemiec.
20 sierpnia Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wysłał pismo do urzędu środowiska landu Brandenburgia. Zapytał o kontrole zakładu od 2023 roku, o wyniki badań ścieków i o dopuszczalne normy w pozwoleniu.
Odpowiedzi z Niemiec do dziś nie ma.
Papiernia nie odpowiedziała dziennikarzom. Brandenburski urząd też nie.
Odezwał się tylko dyrektor niemieckiego parku narodowego Dirk Treichel. Powiedział, że kolor ścieków zależy od tego, co akurat papiernia produkuje, i że pod względem chemicznym nie są groźne. Zaraz potem przyznał, że jego urząd tego nie bada i nie nadzoruje.
Wójt Widuchowej Paweł Wróbel mówi, że wędkarze zgłaszali mu problem już w 2020 roku. Gmina napisała wtedy do Wód Polskich i dostała odpowiedź, że to strona niemiecka i inne regulacje. Wodami Polskimi kierowali wtedy ludzie Prawa i Sprawiedliwości. Też nic nie zrobili.
Sprawa nie dotyczy tego, czy te ścieki są szkodliwe. Dotyczy tego, że Polska nie może tego sprawdzić na własnej rzece, a sąsiad nie odpowiada na pisma. W takich sprawach powinno interweniować MSZ!
Kopalnię z najlepszą na świecie solą kłodawską chcą zasypać toksycznymi odpadami!
Odpady niebezpieczne w czynnej kopalni soli spożywczej? Jest wniosek!
Burmistrz Kłodawy Piotr Michalak ujawnił, co znajduje się we wniosku państwowej kopalni w Kłodawie. We wniosku wymieniono 274 kody odpadów. Z tego 106 to kody odpadów niebezpiecznych.
W pierwszej kolejności popioły ze spalarni śmieci i materiały zawierające azbest.
Skala? Prezes zarządu Andrzej Sadowski mówi o kilkunastu do 25 tysięcy ton rocznie na początek. Docelowo od 100 do 150 tysięcy ton rocznie. Pod ziemią jest ponad 20 mln metrów sześciennych pustej przestrzeni.
Teraz powód. I to jest sedno sprawy.
Kopalnia zamknęła zeszły rok stratą 25 mln zł. Prezes mówi wprost, że składowanie ustabilizowałoby jej sytuację finansową..
Powiedzmy uczciwie jedną rzecz. Składowanie odpadów w kopalniach soli istnieje na świecie. Państwowy Instytut Geologiczny wymienia obiekty w Niemczech i Kanadzie. Sam pomysł nie jest absurdem.
Problem leży w tym, gdzie chce się to zrobić.
Kłodawa to czynna kopalnia. Produkuje sól, w tym spożywczą, i prowadzi trasę turystyczną. Nikt w Polsce nie zrobił jeszcze podziemnego składowiska, a już na pewno nie w zakładzie, który jednocześnie wydobywa sól na stoły Polaków.
I tu warto spojrzeć na Niemcy.
W kopalni soli Asse II w Dolnej Saksonii w latach 1967-1978 złożono około 47 000 metrów sześciennych odpadów promieniotwórczych. Sto dwadzieścia sześć tysięcy beczek.
Górotwór okazał się nieszczelny. Wilgoć i sól niszczą pojemniki. Decyzję o wydobyciu odpadów podjęto piętnaście lat temu i do dziś tego nie zrobiono. Trwają prace nad robotami, które mają je stamtąd wyciągnąć. W Kłodawie na razie chodzi o popiół i azbest, ale są to odpady niebezpieczne.
Uczmy się od innych!