Rozumiem, że papiery które były w domu @LKraskowski, a które dotyczyły Giertycha, po wczorajszym przeszukaniu trafiły w należyte miejsce, czyli do @GiertychRoman. Po to jest ten cyrk? Giertych może zarządzić przesłuchanie kogo chce (bez adwokata), aresztowanie kogo chce i wyrok na kogo chce? Czyli na każdego tego kogo się boi?
@K_Stanowski Jestem za tym, aby nagradzać tylko potencjalne dzieci sukcesu:
Gdzieś czytałem, że w biznesie najlepiej radzą sobie "trójkowi", "czwórkowi" zapieprzają na trójkowych, a "piątkowi" gnębią resztę w urzędach.
Nagradzać "trójkowych"!
@QRq1112@KWojczal@KapitanLisowski Nie mamy roszczeń terytorialnych... ale może wzorem niemieckim powinniśmy mieć taki drugi garnitur, który jednak ma. Oficjalnie oczywiście nie.
Mam tu idealnego kandydata 😉👇
https://t.co/42awo0sU3X
@TatoAlex69 Wysłaliśmy was żebyście dali się mordować w imię interesów polskich Panów. Jak już was wszystkich wytną w pień postawimy wam pomnik na wysypisku śmieci pod polskim Lwowem. :)
W ukraińskim Telegramie 29 maja decyzja 🟥Nawrockiego @NawrockiKn wygenerowała 40 mln wyświetleń, ponad ✅ 98 % wpisów stoi po stronie 🇺🇦 Zełenskiego @ZelenskyyUa , a po stronie polskiego prezydenta są wyłącznie marginalne 2%
Najsilniejszą sygnaturą dnia jest wpis Sternenki (125 tys. wyświetleń, 14,2 tys. udostępnień) z symetryczną figurą Piłsudskiego, która staje się głównym argumentem obronnym ukraińskiej dyskusji. 🟦 Tusk @donaldtusk jest jedynym polskim głosem cytowanym z sympatią, ale właśnie przez to utrwala binarny obraz polskiego przywództwa, w którym premier i prezydent reprezentują dwa różne państwa. Sadowyj wprowadził motyw „Nawrocki nie odważył się przekroczyć ukraińskiej granicy", który ma cechy mema politycznego i zapowiada długoterminową personalną delegitymizację polskiego prezydenta.
Ukraińcy widzą dziś Polaków przez podwójną soczewkę: „polski naród" jako wciąż żywego sojusznika z 2022 roku, którego pomoc humanitarna jest wspominana z wdzięcznością, oraz „polska klasa polityczna" jako blok, który po trzech latach wsparcia zaczyna narzucać Ukrainie warunki tożsamościowe i dot pamięci historycznej. W ich percepcji 🇵🇱 traci status pierwszego, naturalnego sprzymierzeńca i staje się państwem dwóch głosów, 🟦Tuska jako rozsądku i 🟥Nawrockiego jako blokera, z których żaden nie jest w stanie definiować spójnej polskiej linii. Dominującym tonem dyskusji nie jest wrogość, tylko obraza godności: zarzuty wobec Polaków mają strukturę „macie własnego Piłsudskiego, więc nie dyktujcie nam kogo czcić".
Główne kategorie zarzutów wobec Polski / Polaków w wątku Nawrocki / UPA, 29 maja
🔹 Symetria historyczna (Piłsudski, Pacyfikacja, „eksperyment wołyński"): ~28 % Zarzut sformułowany przez Sternenkę i powielony szeroko. Polska szanuje swojego Piłsudskiego, który był ideologiem terroru wobec Ukraińców na Galicji, ale żąda od Ukrainy, by zrezygnowała ze swoich. Argument trafia w mit polskiej niewinności historycznej.
🔹 Naruszenie suwerenności pamięci, „dyktowanie kogo szanować": ~22 % Wprowadzony przez Wjatrowycza, replikowany przez większość kont mainstreamowych. Polska zachowuje się jak metropolia próbująca uregulować politykę historyczną mniejszego sąsiada.
🔹 Polska gra na rękę Rosji, „krótkowzroczność": ~14 % Bumerang oskarżenia Nawrockiego o pomaganie rosyjskiej propagandzie. Argument: prawdziwym beneficjentem sporu jest Kreml, który przy tej okazji zbiera pretekst do uderzeń w polskie miasta (Rzeszów).
🔹 Personalna delegitymizacja Nawrockiego, motyw tchórzostwa: ~10 % Dynamicznie rosnący w ciągu kilku godzin. Zarzuty prezydent decyduje z bezpiecznego kraju, nigdy nie przekroczył ukraińskiej granicy w czasie wojny, więc nie ma moralnego prawa do oceny ukraińskich bohaterów frontu.
🔹Egoizm strategiczny Polski w czasie wojny: ~9 % „Polska osłabia państwo, które broni także jej". Argument generacyjny: nowi bohaterowie UPA to dziś żołnierze frontu wschodniego trzymający Rosjan z dala od polskiej granicy. Polska atakuje własną tarczę.
🔹Hipokryzja, mit polskiej niewinności: ~7 % Przywoływane: Katyń (przykład jak Polska reaguje gdy to ona jest ofiarą), Akcja Wisła, polskie zbrodnie. Zarzut: Polska nie pamięta o swoich krzywdach wobec Ukraińców z tym samym poziomem precyzji, jaki wymaga od Ukrainy.
W ukraińskim Telegramie 29 maja decyzja 🟥Nawrockiego @NawrockiKn wygenerowała 40 mln wyświetleń, ponad ✅ 98 % wpisów stoi po stronie 🇺🇦 Zełenskiego @ZelenskyyUa , a po stronie polskiego prezydenta są wyłącznie marginalne 2%
Najsilniejszą sygnaturą dnia jest wpis Sternenki (125 tys. wyświetleń, 14,2 tys. udostępnień) z symetryczną figurą Piłsudskiego, która staje się głównym argumentem obronnym ukraińskiej dyskusji. 🟦 Tusk @donaldtusk jest jedynym polskim głosem cytowanym z sympatią, ale właśnie przez to utrwala binarny obraz polskiego przywództwa, w którym premier i prezydent reprezentują dwa różne państwa. Sadowyj wprowadził motyw „Nawrocki nie odważył się przekroczyć ukraińskiej granicy", który ma cechy mema politycznego i zapowiada długoterminową personalną delegitymizację polskiego prezydenta.
Ukraińcy widzą dziś Polaków przez podwójną soczewkę: „polski naród" jako wciąż żywego sojusznika z 2022 roku, którego pomoc humanitarna jest wspominana z wdzięcznością, oraz „polska klasa polityczna" jako blok, który po trzech latach wsparcia zaczyna narzucać Ukrainie warunki tożsamościowe i dot pamięci historycznej. W ich percepcji 🇵🇱 traci status pierwszego, naturalnego sprzymierzeńca i staje się państwem dwóch głosów, 🟦Tuska jako rozsądku i 🟥Nawrockiego jako blokera, z których żaden nie jest w stanie definiować spójnej polskiej linii. Dominującym tonem dyskusji nie jest wrogość, tylko obraza godności: zarzuty wobec Polaków mają strukturę „macie własnego Piłsudskiego, więc nie dyktujcie nam kogo czcić".
Główne kategorie zarzutów wobec Polski / Polaków w wątku Nawrocki / UPA, 29 maja
🔹 Symetria historyczna (Piłsudski, Pacyfikacja, „eksperyment wołyński"): ~28 % Zarzut sformułowany przez Sternenkę i powielony szeroko. Polska szanuje swojego Piłsudskiego, który był ideologiem terroru wobec Ukraińców na Galicji, ale żąda od Ukrainy, by zrezygnowała ze swoich. Argument trafia w mit polskiej niewinności historycznej.
🔹 Naruszenie suwerenności pamięci, „dyktowanie kogo szanować": ~22 % Wprowadzony przez Wjatrowycza, replikowany przez większość kont mainstreamowych. Polska zachowuje się jak metropolia próbująca uregulować politykę historyczną mniejszego sąsiada.
🔹 Polska gra na rękę Rosji, „krótkowzroczność": ~14 % Bumerang oskarżenia Nawrockiego o pomaganie rosyjskiej propagandzie. Argument: prawdziwym beneficjentem sporu jest Kreml, który przy tej okazji zbiera pretekst do uderzeń w polskie miasta (Rzeszów).
🔹 Personalna delegitymizacja Nawrockiego, motyw tchórzostwa: ~10 % Dynamicznie rosnący w ciągu kilku godzin. Zarzuty prezydent decyduje z bezpiecznego kraju, nigdy nie przekroczył ukraińskiej granicy w czasie wojny, więc nie ma moralnego prawa do oceny ukraińskich bohaterów frontu.
🔹Egoizm strategiczny Polski w czasie wojny: ~9 % „Polska osłabia państwo, które broni także jej". Argument generacyjny: nowi bohaterowie UPA to dziś żołnierze frontu wschodniego trzymający Rosjan z dala od polskiej granicy. Polska atakuje własną tarczę.
🔹Hipokryzja, mit polskiej niewinności: ~7 % Przywoływane: Katyń (przykład jak Polska reaguje gdy to ona jest ofiarą), Akcja Wisła, polskie zbrodnie. Zarzut: Polska nie pamięta o swoich krzywdach wobec Ukraińców z tym samym poziomem precyzji, jaki wymaga od Ukrainy.
Tak naprawdę wcale nie chodzi w tym temacie o przeszłość - przynajmniej nie tą historyczną - tylko o teraźniejszość.
Tu chodzi o kontrast pomiędzy rządem ukraińskim, a rządami Polski. Nasze - obywatelskie - postrzeganie jest takie, że Zełeński - pomimo trudnej sytuacji jego kraju i w zasadzie pozycji często petenckiej - reprezentuje twarde interesy Ukrainy kosztem Polski. Tymczasem patrząc na polskie władze - które w relacjach z Kijowem działają z pozycji oferenta - nie reprezentują polskich interesów kosztem Ukrainy.
I ten właśnie kontrast jest odpowiedzialny za to, że co Zełeński uderzy w Polskę, to my to odczuwamy po stokroć. Bo gdybyśmy mieli pewność, że w relacjach z Ukrainą, Polska potrafi wyzyskać przewagę sytuacyjną, to przygrywki Zełeńskiego odbieralibyśmy co najwyżej jako objaw bezsilności i próby odgryzania się. Natomiast w sytuacji, gdy mamy poczucie, że dajemy się ogrywać jak ostatni frajerzy, dodatkowe gesty Zełeńskiego odbierane są jako brak szacunku i odzwierciedlenie bardzo niskiej pozycji Polski w relacji z Ukrainą, która przecież jest uzależniona od naszej pomocy.
To jest właśnie sedno problemu. Nie to, co zrobi Zełeński czy jak odpowie Nawrocki, tylko to, że czujemy się dotknięci, bo oceniamy swoją pozycję jako ofiary, w sytuacji, gdy wszyscy wiemy, że powinniśmy być panami sytuacji w relacji z Kijowem. Co ważniejsze, powinniśmy widzieć, że w Kijowie to rozumieją i też tak to czują i są z tego powodu niezadowoleni. Jak jest, chyba każdy widzi...
No... Sprawa była oczywista, ale przecież musiala tyle trwać....To nie wina prokuratora tylko tego, że Wisniewski mógł się bronić tym, że zarabial znacznie więcej niż wykazał w zeznaniach podatkowych dopiero wówczas gdy mu się lata podatkowe przedawniły. No więc gość oczywiście nie oszukał banku, ale jak widzieliśmy w wywiadzie w Kanale Zero , wychodzi na to że oszukiwał fiskusa bo wykazywal marne grosze w czasie gdy jak sam twierdził publicznie zarabiał miliony...
Zachęcam do przeczytania tekstu na https://t.co/eNXb0nrVHU autorstwa @BartoszMarczuk
"Rząd nie tylko traktuje Polaków niesprawiedliwie – taka sytuacja kończy się transferem od biednych do zamożnych – ale wprowadza jeszcze potężne odstępstwo od tzw. zasady ekwiwalentności w powszechnym systemie emerytalnym. A brzmi ona dla nas wszystkich od prawie 30 lat – gdy wdrożyliśmy reformę – prosto i wręcz brutalnie wymagająco: ile zapłaciłeś, tyle dostaniesz na stare lata."
https://t.co/YWeegtHFtt
@eswu3@niebezpiecznik Wypraszam sobie, na Tor-ach się nie znam 😉
Ale masz racje. Najlepiej jak piszą o pracy śledczej, podczas której ustalili...
Już widzę tę pracę śledczą... - większość to zwyczajne przekaźniki