Dziś niedziela handlowa
Jedna z 8 w roku
Wolałbym, by przez cały rok w niedzielę sklepy były otwarte do 18:00
Niż kilka razy w roku do 22:30
Tak, jak dziś.... 🤦♂️
to, ze trzonolinowiec jest unikatowy pod względem zastosowanych rozwiązań wewnątrz struktury nośnej nie zmienia faktu, że od lat jest to trup straszący w okolicy o ujemnej wartości urbanistycznej.
koczowisko i miejsce schadzek lokalnego elementu, tu powinen powstać nowoczesny budynek mieszkalno usługowy.
jest to dla mnie niesamowicie smutne, jak duża część kierowców w PL to najgorszy sort egoistyczny cwaniaków, których socjopatia manifestuje się w podejściu do bezpieczeństwa ruchu i przestrzeni wspólnej, czyli w skrócie parkowaniu jak ostatnie pizdy.
To jest dosłownie wjazd do podziemnego, kilku kondygnacyjnego parkingu w centrum miasta, ale przecież panisko jedno z drugim nie zapłaci 7 zł za godzinę postoju.
DX 4308A
DX 53955
cc @SzymonNieradka@SMWroclaw
Większym problemem niż powiaty są rozdrobnione gminy. Większość gmin jest mała (max 5 tys. mieszkańców), finansowo całkowicie niewydolna (wiele gmin z dochodów własnych nie byłoby w stanie zapłacić pensji urzędnikom), i często zduplikowana: np. jest osobna gmina miejska Rejowiec Fabryczny i wiejska Rejowiec Fabryczny. Obie mają siedzibę w tym samym budynku, więc nie można tu nawet użyć argumentu o tym, że gmina wiejska jest potrzebna, żeby ludzie mieli bliżej do urzędu. Pisałem o tym w moim wpisie "Kto odważy się zlikwidować małe gminy?"
To jest niesamowite ile tzw. "easy winów" rząd dostaje na talerzu, gdzie prostą zmianą prawa można wyjść na przeciw społecznej frustracji.
Podejrzewam, że 95% społeczeństwa by przyklasnęła wzięciu się za taką patologię.
Zerowe wyczucie nastrojów.
TAK! Ukraińscy sąsiedzi, którzy zdecydowali się żyć nad Wisłą i wspierać naszą gospodarkę, są szansą, nie zagrożeniem! Racją stanu jest dbać o to, by czuli się u nas dobrze, akceptując zasady naszego państwa. BTW na tej imigracji gospodarka netto wychodzi na plus.
Nie wiem, jak Wy, ale na moim fejsie zalew tego typu stron.
Model zawsze ten sam: nijaka nazwa, pobudzająca emocje historyjka i zdjęcie generowane przez AI, w roli głównej: prezydent albo premier.
W komentarzach różnie - poniższy przykład jest dość oczywistym fejkiem, więc ludzie to widzą, choć i tak znalazły się osoby gratulujące prezydentowi kolejnego potomka.
Nie wiem, czy te stronki mają targetować elektorat na wybory, wyłudzać dane czy robić jakiś inny scam, ale wiem jedno: albo sobie to uregulujemy, albo kiedyś się na takich tworach mocno przejedziemy.
Trzaskowski zamierza sprzedać Łazienki Królewskie!
Ulubiony park Warszawiaków ma być podzielony parusetmetrowe parcele, a prawo do ich wyłączonego użytkowania będzie można nabyć na specjalnej aukcji.
Wyobrażacie sobie reakcję jaki byłby raban na całą Polskę, jakby coś takiego zaproponowano? Ile byśmy się naczytali o wykluczaniu biednych, zabieraniu przestrzeni miejskiej, grodzeniu miast itp. itd.
A przecież dokładnie tak działają RODy - tereny zielone w centrach miast, które dostępne są dla wybranych. Możesz sobie popatrzyć przez ogrodzenie jak fajnie sobie zrobić grilla w altance, bo jeśli nie masz ~50 tysięcy złotych (a ceny niektórych to dochodzą do 200 tysięcy), to ten teren miejski nie jest dla Ciebie dostępny.
Tak, teren miejski - bo działki nie należą do działkowców. Państwo im ich jedynie użycza za grosze. Oficjalnie ich sprzedać nie można - jak ktoś działki nie chce prowadzić, to powinna ona iść do kolejnej osoby zapisanej w kolejce w zarządzie. No ale zamiast tego mamy rynek równoległy, gdzie za grube dziesiątki tysięcy sprzedawane są "odstąpienia".
Do samej idei ROD nic nie mam - koncept jest fajny i powinien być rozwijany pod miastami. Ale w świetnie skomunikowanych centrach miast, gdzie brakuje terenów zielonych, miejsca na budynki użyteczności publicznej, budownictwo społeczne i tzw. "miejsca trzecie"? To rezerwowanie hektarów państwowego terenu, żeby paruset wybrańców mogło sobie w weekend zrobić grilla czy uprawiać ogródek, jest pomysłem poronionym. W tym samym czasie Warszawiacy wypychani są coraz dalej na przedmieścia, bez komunikacji i infrastruktury.
Oczywiście, gdy ktokolwiek wspomni o likwidacji RODów to pojawia się argument, że zaraz ten teren przejmie deweloper i wybuduje tam kurniki inwestycyjne. Argument emocjonalny, ale absurdalny - w samej Warszawie mamy chociażby dwa parki (Pięciu Sióstr i Ogrody Kosmosu) stworzone na terenach dawnych ROD. Deweloperów maksymalizujących PUM i sprzedajnych samorządowców jebać ale to nie jest argument aby tolerować dżumę, bo może się zarazimy cholerą.
RODy w centrach dużych miast należy z głową likwidować, a w ich miejsce tworzyć prawdziwą przestrzeń miejską - parki, tereny rekreacyjne, budynki użyteczności publicznej i budownictwo społeczne.
Coroczna tradycja wróciła! Twitter kłóci się o RODy w Warszawie. Także poniżej mój absolutny faworyt:
ROD Dworzec Gdański. Śródmieście. 3,5 ha, 76 działek.
W odległości 100 metrów:
🚇 Metro M1
🚋 7 linii tramwajowych
🚂 Dworzec Gdański (PKP IC, SKM, KM)
🚌 5 linii autobusowych
🏬 Arkadia
🏢 101 tys. m² biur (KPMG, Uber, Allianz, Techland...)
🏊 Basen
Zamek Królewski 1,8 km w linii prostej.
Na tej działce mogłoby stanąć kilkaset mieszkań z dostępem do dosłownie wszystkiego o czym można marzyć ale zamiast tego mamy grille przez 3 miesiące w roku dla 76 szczęściarzy którzy mieli znajomości w PRLu (oraz miejsce noclegów dla kilkunastu bezdomnych).
Konserwatywnie licząc ta "rekreacja" kosztuje warszawiaków ~175 mln zł zamrożonych w zbiorach marchewki Pani Grażyny.
P.s ludzie którzy mogli by mieszkać tutaj i korzystać ze zbiorkomu są wypychani do Ząbek czy Piaseczna, a potem wielkie zdziwienie skąd w centrum tyle SUVów. Nie budowanie mieszkań bo ktoś nie lubi deweloperów wcale nie pomaga sytuacji mieszkaniowej.
Może niepopularna opinia, ale ROD w środku miasta to relikt przeszłości - i część z nich powinna już nie istnieć. Jeszcze rozumiem obrzeża Warszawy, czy tuż poza miastem. Ale takie miejsca jak Pole Mokotowskie, Saska Kępa, albo ten wielki ROD na Mokotowie ze screena?
Kawał przestrzeni, z którego korzysta max kilkaset osób.
To niby mają być płuca miasta, a w praktyce pali się tam śmieciami i liśćmi. Jesienią i wiosną są to małe generatory smogu, niczym obwarzanek warszawski zimą.
Jak już to ma być teren zielony to lepiej żeby zamienić RODy na parki z korzyścią dla wszystkich, albo chociaż zrobić z nich "miasta ogrody" z niską zabudową i ogromną ilością zieleni.
Ja też mógłbym pisać scenariusze do "M jak miłość", ale nie jestem pewien, czy pani Łepkowska umiałaby robić to co ja. To co mnie szokuje to, że cała dyskusja w temacie dotyka tego, czy artyści zasługują na przywileje mniej lub bardziej niż górnicy, rolnicy i służby mundurowe zamiast dotyczyć tego, że te przywileje w ogóle powinny być redukowane lub likwidowane, bo są niesprawiedliwe wobec grupy kilkunastu milionów nieuprzywilejowanych podatników.
Najbardziej przy zmianie konstytucji przydałaby się likwidacja urzędu prezydenta. Stworzonego w 1989 dla generała Jaruzelskiego podczas rozmów w Magdalence. I tak - napisałbym to samo gdyby prezydentem był Trzaskowski. Czy ktokolwiek inny.