Północ minęła zatem już można🙂
Ta piosenka świetnie pasuje do Panny Chwalińskiej. Maju cóż zobaczymy dziś?
Jak to leciało ?
Tę pszczółkę, którą tu widzicie, zowią Mają,
Wszyscy Maję znają i kochają.
Maja fruwa tu i tam
Świat swój pokazując nam.
Dziś spotka Was maleńka, zwinna pszczółka Maja,
Śmiała, sprytna, rezolutna Maja
Mała przyjaciółka Maja
Maju, (Maju) Maju, (Maju)
Maju cóż zobaczymy dziś?
2 biliony długu robi wrażenie? To tylko kwota, którą łatwo sprzedać w nagłówku. Mi jednak nie o to chodzi. A może prawdziwy problem zaczyna się tam, gdzie kończą się polityczne slogany, czyli przy relacji długu do PKB? Przecież 59,97% w relacji dług/PKB może już mrozić krew w żyłach, przecież to niemal osiągnięcie progu ostrożnościowego.
Brzmi technicznie, ale oznacza, że jesteśmy o włos od momentu, w którym budżet przestaje być narzędziem rozwoju, a zaczyna być zakładnikiem własnych zobowiązań. Wtedy zaczynamy bowiem rozważania o dwóch najgorszych informacjach będących konsekwencją tak drastycznego pogłębienia zadłużenia. Po pierwsze, oznacza to, że jeśli dług rośnie szybciej niż gospodarka, to nie „inwestujemy w przyszłość”, tylko fundujemy sobie mechanizm kuli śnieżnej. Najpierw rosną odsetki, potem rośnie presja na nowe zadłużenie, a na końcu… rośnie zdziwienie, że nagle „nie ma pieniędzy” na rzeczy, które jeszcze wczoraj były priorytetem. Po drugie, najgorsze to fakt, że dziesiątki miliardów rocznie będziemy przeznaczać na obsługę długu. To nie abstrakcja. To bardzo konkretne szkoły, szpitale i inwestycje, które nie powstaną — bo ktoś musi spłacić rachunek za dzisiejszą "hojność" i zaniechania. Niestety właśnie "uziemiamy się" właśnie na lata, a 99% społeczeństwa nawet tego nie zauważy :-( Podobnie jak tego wpisu.
Z mównicy powiedziałem coś, co dla wielu powinno być oczywiste - państwo nie powinno traktować bliskiej osoby jak obcego człowieka tylko dlatego, że para nie ma ślubu.
Ustawa o statusie osoby najbliższej nie likwiduje małżeństwa. Nie zmienia konstytucji. Nie „niszczy rodziny”.
Kończy za to absurdalne sytuacje, w których ludzie żyją razem 10, 20 czy 30 lat, opiekują się sobą, budują wspólny dom, a w szpitalu albo urzędzie słyszą: „dla państwa jesteście sobie obcy”.
I nie dotyczy to wyłącznie par jednopłciowych.
To także:
▪️ wdowy i wdowcy
▪️ osoby po rozwodach
▪️ ludzie, którzy nie chcą ponownie brać ślubu
▪️ osoby starsze żyjące razem od lat
Naprawdę trudno nazwać „rewolucją ideologiczną” możliwość:
➡️ uzyskania informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby
➡️ reprezentowania jej w urzędzie
➡️ zabezpieczenia wspólnego majątku
➡️ zwykłego ludzkiego bezpieczeństwa
W debacie padło mnóstwo straszenia i dezinformacji. A prawda jest prostsza:
💬 państwo prawa powinno chronić ludzi, a nie udawać, że ich życie nie istnieje.
📹 Fragment mojego wystąpienia poniżej.
Możemy się nie zgadzać w tej sprawie - ale jako Polacy nie możemy się nie szanować i dać ponieść dezinformacji.
#walczsercem #posel #sejm
@facecik179@rzep8 Tak, a jeszcze przed odjazdem dają adres łowcom skór.
Kwestia naprawy i odszkodowania za szkody powstałe podczas akcji ratunkowej jest regulowana rozporządzeniami i przepisami właściwymi OSP i PSP, które wyglądają tak samo niezależnie od tego czy do czyjej rodziny dom należy.
@facecik179@rzep8 Do tego aby dowcipnisiów wyłapać i odpowiednio ukarać służą inne służby.
Straż pożarna ma reagować aby uratować ludzkie życie w sytuacji zagrożenie.
Tylko tyle i aż tyle.
@facecik179@rzep8 Służby (straż pożarna) postąpiły jak najbardziej właściwe i udowodniły, że system działa.
Problem są "dowcipnisie" i to czy zostaną namierzeni i odpowiednio ukarani za wprowadzanie w błąd służb ratunkowych.
@znasz_chlopa@Piechocinski Od kilometrówek to mieliśmy większych specjalistów w PiS. Pani Żukowska z tego co pamiętam przy jednym z nich to amatorszczyzna.
Jak widać i z lewa i z prawa w naszym rządzie trafiają się miłośnicy motoryzacji i podróży 🤷
🇵🇱 3 maja to nie konkurs na „nową” konstytucję.
Świętujemy uchwalenie tej z 1791 r.
Obowiązuje Konstytucja RP z 1997 r.
Jeśli zmieniać - to polityków, którzy niewłaściwie interpretują jej zapisy.