Rektora Minkinę, tego od SMSa o lizaniu, znacie. Poznajcie historię człowieka, który miał odwagę ujawnić nieprawidłowości. Włos się jeży.
– Gdy zgłosiłem ministerstwu nieprawidłowości dotyczące rektora Mirosława Minkiny, zostałem oskarżony o kradzież, donoszono na mnie do prokuratury, skarbówki i ZUS-u, a także wynajęto detektywów, którzy mnie śledzili – ujawnia Marcin Chrząścik, pracownik naukowy Uniwersytetu w Siedlcach.
@puszczy_duch@jakubwiech Czyli ci co wyrzucają opony do lasu, to dowód na wysokie ceny wywiezienia tego na wysypisko, mimo że można je zutylizować praktycznie za darmo? XD