Setki zdjęć martwych ryb, ślimaków, małż i raków w Odrze pokazują od tygodnia w mediach społecznościowych mieszkańcy Szczecina i okolic. Ale to już dziś nie interesuje aktywistów ekologicznych, działaczy Partii Zielonych i polityków KO, którzy tak obiecywali poprawę stanu Odry, gdy dojdą do władzy.
Trudno zjawiska nie dostrzec, bo martwe ryby wypływają przy nabrzeżach Odry w samym centrum Szczecina. Mieszkańcy wrzucają do sieci zdjęcia tysięcy martwych ślimaków pływających na powierzchni wody. Pojawiły się też śnięte gigantyczne sumy. Inni narzekają na smród, bo nikt trucheł z wody nie wybiera.
Początkowo Wody Polskie utrzymywały, że sytuacja jest pod kontrolą, że „chodzi o pojedyncze przypadki”, a „prognozy nie są zbyt alarmujące”. Na jakiej podstawie? Przemysław Daca, prezes Wód Polskich za rządów PiS, zwraca uwagę na swoim profilu na Facebooku, że po katastrofie ekologicznej w 2022 roku rząd wprowadził stały monitoring stanu Odry w najważniejszych miejscach rzeki. Ale w 2024 roku rząd Tuska zaprzestał prowadzenia stałych pomiarów. To trochę tak, jakby rozbić termometr.
Pod presją mieszkańców Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Szczecinie przeprowadził badania stanu Odry w Szczecinie i okolicach. Wykazały one deficyt tlenu i wysokie zasolenie wody, co jest przyczyną śnięcia ryb w rzece. Jest to spowodowane dużymi zrzutami zasolonej wody przez przedsiębiorstwa. Przy obniżeniu stanu wody w Odrze i upałach katastrofa ekologiczna, z jaką mieliśmy do czynienia w 2022 roku, wydaje się być tylko kwestią czasu.
Ale dziś martwe ryby nie interesują już koncesjonowanych organizacji ekologicznych i działających w nich aktywistów oraz aktywiszcza. Oni wiedzą, z której strony chleb jest posmarowany i przede wszystkim kto go smaruje.
Nie podnosi alarmu tak aktywny przed laty w sprawie Odry Przemysław Słowik, wiceprzewodniczący Partii Zielonych, mieszkaniec Szczecina. Dostał dobrze płatną synekurę w WFOŚ i siedzi cicho. Podobnie jak ministra Ula Zielińska.
Nie ma też posłanki Katarzyny Kotuli z położonego nad Odrą Gryfina. Cztery lata temu zatroskana stanem Odry, dziś zaangażowana na innym odcinku frontu ideologicznego – walczy o przywileje dla par homoseksualnych.
Z kolei politycy z partii Tuska zajmują się dużo ważniejszymi sprawami niż ryby w Odrze. Te ostatnie mogą poczekać. Przecież głosu nie mają, zwłaszcza wyborczego.
PS. Zdjęcia zrobiłem dziś rano
This is the most detailed MRI scan of an unborn baby.
At just 20 weeks, she is moving, turning her head, kicking—even standing. Her beating heart is also visible.
Children are a gift from God.
Liczba studentów z Zimbabwe w Lublinie to 1600
W całej Polsce - 13000.
W Zimbabwe jest 10,5% nosicieli HIV.
To oznacza, że w Lublinie jest 170 nosicieli HIV z Zimbabwe, a w całej Polsce ok. 1370.
Ponad 95% z nich nie we, że są zakażeni.
‼️Osoba, która świadomie i z własnej woli pozbawia życia dziecko zdolne do samodzielnego życia poza ciałem matki, nie powinna pełnić zawodu lekarza ani posiadać uprawnień do wykonywania profesji, której celem jest ochrona zdrowia i życia ludzkiego‼️
❌Podpisz petycję o ukaranie Gizeli Jagielskiej poprzez pozbawienie jej prawa do wykonywania zawodu❌ 🖋️https://t.co/oBa9JfrR6s