Krośnianin, bezpartyjny radny osiedla, skarbnik Oddziału Związku Sybiraków w Krośnie.
#FF: 🗣️🇩🇪🇺🇲🇮🇹@Duolingo📣@NowyObywatel👍@OKonserwa↗️@NowyLad⚽@Atleti
Nasi liberałowie od lat łamią sobie zęby na środowiskach kibicowskich, które uparcie i konsekwentnie odmawiają akcesu do fajnopolactwa. Przekaz dnia o "kibolu, który ułaskawił kibola" to przejaw wciąż tej samej wściekłej bezsilności wobec tego faktu.. https://t.co/0uyadMBM91
Przed erą butelkomatów wyrzucaliśmy butlki do śmieci i odbierane były przez firmy śmieciowe i trafiały na wysypiska.
Obecnie samodzielnie je zbieramy je w domach, odnosimy do butelkomatów i płacimy za to extra, a butelki trafiają na to samo wysypisko.
Planeta płonie jeszcze bardziej, ale uj obchodzi to zagraniczne firmy, które zarabiają na tym absurdzie miliardy złotych rocznie.
https://t.co/mofD1HDatQ
ESPAÑA ES 𝐂𝐀𝐌𝐏𝐄𝐎𝐍𝐀 𝐃𝐄𝐋 𝐌𝐔𝐍𝐃𝐎 ⭐️⭐️
Álex Baena.
Marcos Llorente.
Marc Pubill.
Alejandro Grimaldo.
Sois historia del Atlético de Madrid y del fútbol español 🏆🇪🇸
Niemcy już zaczynają okradać sojuszników wykorzystując SAFE. Ludzie Tuska na to liczyli
„Niemcy chcą podnieść ceny o 30 procent”. Potężna afera z pożyczką SAFE w kraju Unii Europejskiej
https://t.co/Qx9jI0ieE9
Polskie firmy zbrojeniowe wyłączone z SAFE. Tak wygląda polityka KO i PSL- tylko swoi i Niemcy
Pominięci w programie SAFE łączą siły. Sojusz prywatnych firm zbrojeniowych
https://t.co/IiqinkDWZ0
Oto numer 100 Nowego Obywatela na 25-lecie naszego pisma. Wyjątkowe wydanie. 450 stron, twarda oprawa. Niemal 70 tekstów z lat 2000-2010. Wybrane najważniejsze materiały z pierwszej dekady naszego pisma. G��ównie materiały, które nie są dzisiaj nigdzie dostępne w żadnej formie – ani papierowej, ani elektronicznej. Teksty i wywiady nierzadko pionierskie i wyprzedzające swoją epokę oraz wiele późniejszych trendów. Całkowicie w kontrze do narracji dominującej w III RP. Niespotykane gdzie indziej konfiguracje ideowe – na jednych łamach spotykali się lewicowcy, prawicowcy, anarchiści, ekolodzy i rozmaici nieortodoksyjni autorzy, którym nie podobał się kształt neoliberalnego świata i balcerowiczowskiej Polski. Bogactwo i różnorodność tematów. Mały nakład, już w ponad połowie sprzedany, więc zalecam się spieszyć z zakupami. Dostępna także wersja elektroniczna. Spis treści i zakupy: link w komentarzu👇
Ciecia płac dla pracowników szpitala w Lesku to systemowe niszczenie ochrony zdrowia. Tym razem wycelowane w kadrę. Żeby zagłodzić, a potem powiedzieć, że brakuje specjalistów, zamknąć i sprzedać co się da. A specjaliści przejdą do prywatnych klinik
https://t.co/MsvHstZn7I
Polecam uwadze.
Refleksje autora niestety nie napawają optymizmem w kwestii triumfalnej restauracji monarchii i powrotu dawnych władców, praktycznie wszędzie to skończyło fiaskiem.
Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Powrót króla - Raport o stanie świata https://t.co/3yfOI7AuoT
@MamyWspolne@CDzwoni Ziemia przemyska i inne to nie Małopolska, tylko Ruś Czerwona, podobnie jak połowa ziem oznaczonych jako Podlasie to nie Podlasie, tylko Podole, ten brązowy blob w środku to przemilczę
Kpiny z Jezusa w gnieźnieńskim muzeum. W Wielkim Poście to szczególnie bolesne. Tym bardziej, że wspomniane muzeum to - Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, a jak wiemy, początki Państwa polskiego łączą się nierozerwalnie z chrześcijaństwem
https://t.co/qOf8Z1tEOq
„Wolne Media” w natarciu. Wczoraj zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę. Która po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym będąc pierwszym ogniwem obrony RP (a więc i bezczelnie handlujących dziś jej wizerunkiem dziennikarzy) - odeszła na wcześniejszą emeryturę. I z poczucia trwającego obowiązku wobec państwa - dołączyła do programu „Aktywnej rezerwy”.
My, z Manią i Elą, dobrze wiemy, ile wojsku dała. Jak często - jak w wielu mundurowych rodzinach - kładąc dziewczynki spać, słyszalem: „A nikt nie zrobi mamie krzywdy? A mama wróci?”
Wiemy ile przez te prawie dwie dekady zostawiła zdrowia w szkoleniach, latając z morderczymi przeciążeniami, wyjeżdżając na wielodniowe serie dyżurów. Ile szklanych sufitów przebiła w wojsku dla kobiet, którym wcześniej mówiono, że „co to jest, żeby się baby pchały na odrzuty”. Była wzorowym, nagradzanym żołnierzem. Urodziła dwojkę dzieci, i właśnie ze względu na to, by móc spędzić z nimi czas, zdecydowała się wcześniej odejść ze służby.
Nigdy nie pchała się na świecznik, udzieliła paru wywiadów w czasie mojej prezydenckiej kampanii z 2020 r. (z której pochodzi też to okładkowe zdjęcie).
NIE JEST osobą publiczną. Jej jedyną winą jest to, że jest moją żoną. Do niej też nikt nie dzwonił, zapytać, czy może wykorzystać jej twarz, nazwisko, wizerunek.
Marta Nawrocka też nie wybrała sobie tego losu. Pełniąc, bez wynagrodzenia, obowiązki Pierwszej Damy - ma nadal wystawiać skarbowe mandaty? Zawsze i wszędzie powtarzałem i pilnowałem tej zasady w kampaniach: wara od rodzin polityków, to nie ich wina, że robimy to, co robimy.
Powtarzam: rozumiem taktykę - znienawidzonego polityka najpierw „uderzyć” depresją, a później wziąć się za jego żonę. Kiedy przyjdzie czas na lustrację naszych 8- i 4-letnich dzieci?
Kiedy przyjdzie czas na opamiętanie, że tak - PiS miał lepkie ręce i zmienił media w szczujnię, ale nienawidzić tak, jak „obóz demokratyczny”, jego media i klakierzy, nie potrafił nawet on.
Wstydźcie się, redakcjo @Polityka_pl .
Uleńko, przepraszam Cię, że przeze mnie musisz przechodzić przez takie rzeczy ze strony ludzi, za których życie i spokój byłaś gotowa płacić krwią.
Na zdjęciu Aslihan Bozatemur, urodzona w Austrii Turczynka z dziada pradziada, polityk wiedeńskiej SPÖ.
Wspominam o niej, ponieważ rada miejska Wiednia ponownie odrzuciła wniosek o ustawienie pomnika Jana III Sobieskiego na Kahlenbergu. Bozatemur skomentowała tę decyzję następująco:
"W Wiedniu nie ma miejsca na pomnik, który promuje ksenofobię, islamofobię lub antytureckie nastroje."
KATASTROFA DEMOGRAFICZNA. W 2025 ROKU „ZNIKNĄŁ” OLSZTYN. O TYLE ZMNIEJSZYŁA SIĘ LICZBA MIESZKAŃCÓW POLSKI
Piotr Trudnowski @pio_tru: – Polska jest prorodzinnym rajem. Od 2013 roku mamy roczne urlopy macierzyńskie – jedne z najdłuższych na całym Zachodzie. Bardzo istotne wsparcie dla rodziców, dla rodzin decydujących się na posiadanie dzieci.
– Mamy program 800+, mamy babciowe – czyli 1500 zł miesięcznie przez dwa lata dla tych rodzin, w których jedno z rodziców po urodzeniu dziecka zdecydowało się na powrót do pracy zawodowej. Mamy wcale niebagatelne ulgi podatkowe z tytułu posiadania dzieci.
– Mamy całkiem nieźle rozwiniętą na dzisiaj sieć żłobków. W ciągu ostatniej dekady liczba żłobków w Polsce, liczba miejsc dostępnych w żłobkach się zwielokrotniła. Przez lata mówiło się, że Polacy nie chcą mieć dzieci, bo brakuje żłobków. Dzisiaj w żłobkach brakuje dzieci i coraz częściej słyszymy o tym, że przedszkola, żłobki, za chwilę szkoły będą zamykane z powodu braku dzieci.
– Mamy wreszcie cały szereg innych pomniejszych, choć wcale nie bagatelnych mechanizmów, takich jak chociażby Karta Dużej Rodziny czy gwarantowana państwowa emerytura dla tych mam, które zdecydowały się na to, by urodzić co najmniej czwórkę dzieci.
– I wiecie co mamy jeszcze? Mamy bezprecedensową demograficzną katastrofę, która zrealizowała się w sposób dużo bardziej dotkliwy niż prognozowali to najwięksi pesymiści. W 2025 roku urodziło się według wstępnych szacunków GUS 238 tysięcy dzieci, a zmarło 406 tysięcy osób.
– To znaczy, że jesteśmy po jednym roku na demograficznym minusie na 168 tysięcy ludzi. To tak, jakby w jednym roku zniknął Olsztyn – duże miasto, stolica województwa, miasto uniwersyteckie.
– Jeśli chodzi o inne średnie miasta będące stolicami województw, to potrzebujemy na przykład 13 miesięcy, by zniknęła w Polsce liczba ludzi równa populacji Kielc. 10 miesięcy, by zniknęła populacja Zielonej Góry. Dla Opola to dziewięć miesięcy, dla Gorzowa Wielkopolskiego osiem miesięcy. Można by to dalej wyliczać.
➟ Zobacz więcej:
YouTube 💬 https://t.co/gVPnvoyG8y
Spotify 💬 https://t.co/t71fYVXExu
🔥 Nie chcemy żyć w Polsce #KiedyNieMaDzieci Pomóż nam zmienić myślenie o rodzinie! Wesprzyj kampanię Twoim 1,5% podatku https://t.co/DLFlMT6CGL
#klubjagiellonski
Wywiad Marty Nawrockiej wywołał w wielu środowiskach bardziej odruch oburzenia niż spokojną polemikę. Nie dlatego, że małżonka prezydenta powiedziała coś obraźliwego. Nie dlatego, że kogokolwiek zaatakowała. Wręcz przeciwnie. Powiedziała coś znacznie bardziej kłopotliwego: że kobieta może być spełniona także poza scenariuszem, który współczesna ortodoksja emancypacyjna uznaje za jedynie słuszny. I tu zaczyna się istota problemu.
Bo dzisiejszy feminizm głównego nurtu koncentruje się nie tylko na usuwaniu realnych barier, ale także rości sobie prawo do definiowania, czym jest „właściwe” wyzwolenie kobiety. Wolno być kobietą sukcesu, wolno nie mieć dzieci, wolno odrzucać tradycyjne role. Nie wolno natomiast powiedzieć, że rodzina i macierzyństwo mogą być świadomym i najważniejszym wyborem. To bowiem podważa obowiązującą narrację.
Kiedyś feminizm walczył o to, by kobieta miała prawo wyboru, także do macierzyństwa. Dziś coraz częściej reaguje z nieufnością wobec tych kobiet, które wybierają inaczej, niż przewiduje ideologiczny wzorzec. Jeżeli kobieta mówi: „najważniejsza jest dla mnie kariera” — jest symbolem nowoczesności. Jeżeli mówi: „najważniejsza jest dla mnie rodzina” — natychmiast pojawia się podejrzenie, że padła ofiarą presji, stereotypu albo „wewnętrznej opresji”. To paradoks naszych czasów: ruch, który powstał w imię wolności, coraz częściej próbuje tę wolność interpretować według jednego, z góry ustalonego schematu.
W istocie nie chodzi o Martę Nawrocką jako osobę. Chodzi o coś znacznie poważniejszego. Jej słowa przypomniały rzecz niewygodną: że nie wszystkie kobiety postrzegają tradycję jako zagrożenie i nie wszystkie oczekują, że ktoś będzie je z niej „wyzwalał”. I właśnie ta spokojna pewność własnego wyboru wywołuje największą irytację. Nie bunt. Nie prowokacja. Lecz zwykła niezależność myślenia. Bo największym wyzwaniem dla każdej ideologii nie jest sprzeciw. Jest nim fakt, że rzeczywistość okazuje się bardziej różnorodna niż jej założenia.
A największym wyzwaniem dla współczesnego feminizmu nie są jego przeciwnicy. Są nim kobiety, które przypominają, że wolność nie polega na wyborze wskazanej drogi, lecz na prawie do wyboru własnej.