@poprostumic Ludzie przeżywają tą Andziaks a jej pewnie zasięgi wzrosną i wyjdzie na plus na tej sytuacji ostatecznie xd bardziej martwiłabym się szarymi cywilami z tamtych rejonów
@ZagrobelnyMarek Matka cie nie kochała maruś? Dla odmiany może pochwal się swoimi osiągnięciami, spłodziłeś syna, dorobiłeś się czegoś? Może na ten temat umieszczaj wpisy, wszyscy chętnie ocenią ciebie, twoją partnerkę, wasze dzieci, twój dom rodzinny. Na pewno masz się czym pochwalić 😊
Jeśli kobieta mówi innej kobiecie, że nie powinna wyrażać swoich poglądów to taka z niej feministka jak z koziego ogona waltornia. O to walczyłyśmy, siostry, żeby kobieta mogła wybrać życie jakie chce i mówić co chce. Nawet jeśli się w 100% z tymi poglądami nie zgadzamy.
Zapomnijcie na chwilę, czy zgadzacie się w czymkolwiek z p. Martą Nawrocką, czy też nie. Zapomnijcie o Waszych sympatiach partyjnych. Spójrzcie chłodnym okiem na teksty, takie jak ten w Wysokich Obcasach. Jeżeli to nie jest wyjący do księżyca klasizm, to nie wiem, co nim jest.
Kapitał kulturowy w PL decyduje o tym, kto w ogóle czuje się uprawniony do uczestnictwa w polityce. Dlaczego Was dziwi potem, że polityki publiczne projektowane są przez ludzi o ograniczonym doświadczeniu życia innych klas społecznych? Dziwi Was, że ludzie z tych klas wątpią w demokrację? Przecież słyszą na każdym kroku od farbowanych demokratów, że "polityka nie jest dla takich jak wy”, tylko my mamo prawo urządzać wam świat.
Już w lidzie WO rzuca się w oczy to pasywno-agresywne współczucie dla "dziewczyny z blokowiska" której "nie pozwolono być, kim jest", czyli "osobą kompletnie nieprzygotowaną do funkcji". Oczywiście, małżonka premiera Aleksandra Miller, która na spotkanie z cesarzem Japonii włożyła wdzianko z napisem z napisami "sexy", "love" i "pretty" była super przygotowana. P. Jolanta Kwaśniewska w super mini na spotkaniu z królową Elżbietą II - również.
Największy ciężar zarzutu pozapolitycznego feministki z WO to "nienaturalność". No więc nie - Marta Nawrocka zachowywała się właśnie tak, jak osoby niepracujące w mediach czy polityce zachowują się przed kamerą. Innymi słowy, była naturalna i szczera. Tymczasem z braku wystudiowanej pozy w stylu "kamera mnie kocha, jaka jestem śliczna" zrobiono jej zarzut, i to sprowadzając wszystko do "blokowiska". Naturalne są wielokrotnie skrojone pod szymel, wypacykowane do bólu polityczki czy prezenterki różnych stacji, osoby, których emocji nie rozpoznamy, bo chroni je botoks, a jedna frazę, którą mają powiedzieć w programie, jako główny przekaz, ćwiczyły z trenerem medialnym cały poprzedni dzień. Pamiętaj, nie ważne jakie pytanie, to ma być odpowiedź! Nie im jednak samozwańcza feministka z WO każe zamilknąć, tylko dawnej funkcjonariuszce służby skarbowej, która niewystarczająco płynnie - jej zdaniem - opowiada o interwencjach wobec podejrzanych i przestępców.
Zdenerwowanie przed kamerą przy debiutach jest najbardziej naturalną reakcją, niezależnie od tego, czy Wasi rodzice mieszkali w bloku na Bródnie, czy domu jednorodzinnym na Wilanowie. Między dziennikarką, a małżonką prezydenta nie było chemii. Dziennikarka była drewniana, nie zrobiła nic, by wydobyć ciekawe wątki z wypowiedzi Nawrockiej, która jest niestereotypowo "silną kobietą", co biegała z bronią za przestępcami. Dziennikarka kiwała głową na te wspomnienia, jak na opowieści o robieniu paznokci. Nudziły ją, bo parła do politycznego przekazu dnia: "aborcja" i "in vitro". Jednak nie ona dostaje bęcki za zmarnowanie szansy, tylko jej rozmówczyni za pochodzenie.
Do tego trzeba chyba spaść z księżyca, by nie wiedzieć, że w Polsce urodzenie na blokowisku jest dość powszechnym zjawiskiem. Z rodzicami i trójką sióstr mieszkaliśmy w m2 o powierzchni 42 m2 na takim osiedlu całkiem długo. Może od rozmów z niejakim Lubomirskim o prywatnych kolędach, co je łaskawie pozwala potomek dawnych panów śpiewać zwykłym chłopom w kościołach, w niektórych redakcjach niektórym redaktorom zaszumiały w głowie służba i pałace. No i mamy delegitymizację przez status społeczny w stajni wydawnictwa, które zaczynało jako trybuna ruchu robotniczego.
@ostrowaa@nomadmum81 a nie wypowiedź kobiety przeciwnej strony medalu, która od początku wyrażała jasno swój pogląd na ten temat i większość ludu ją poparła. Taki jest właśnie system demokratyczny, którego zwolennicy Tuska zaciekle bronią ale zrozumieć jego istoty już nie potrafią.
@ostrowaa@nomadmum81 Faktem natomiast jest, że aktualnie panująca władza opowiada się za aborcją, zdobywając tym głosy a realnie nie poczyniła do tej pory ani jednego kroku w stronę zmiany prawa aborcyjnego. I to powinien być prawdziwy powód wzburzenia ich wyborców +
@ostrowaa@nomadmum81 Dyskusja w ogóle jest śmieszna. Pomijając aspekt aborcji samej w sobie, to wypowiedź Nawrockiej jest wyrażaniem jej osobistych opinii, bo to wywiad z nią. Tak działa demokracja, jednym dana władza i jej poglądy się podobają a drugim nie i dlatego w ogóle system funkcjonuje
@Konrad6821931 Nie widzisz różnicy między nieodwracalną decyzją o usunięcia dziecka a seksem? Typowe. Według tej logiki dajmy takie same kary za kradzież i zabójstwo, przecież jedno i drugie jest złe
@nienaturalnosc@wiwiwikitty Twierdzisz że głosowałaś, skoro tak to albo na przeciwników aborcji ( w co wątpie po twoim wpisie) albo na zwolenników. Zwolennicy aborcji aktualnie rządzą, więc do kogo masz problem dziecko? XD
@Krultransportuf@AzideHunter Nie ukrywam, że oceniam to zjawisko subiektywnie na podstawie własnego doświadczenia oraz moich znajomych. Miałam koleżanki, które nie miały życia po za zajmowaniu się rodzeństwem ( też do nich należałam) oraz takie, które POMAGAŁY. Widać było wyraźną różnicę.
@Krultransportuf@AzideHunter Pomoc w rodzinie a zrzucanie wychowania młodszych dzieci na najstarsze to dwie różne rzeczy, jeśli są tu najstarsze córki to wiedzą o czym mówię
@Krultransportuf@AzideHunter Raczej siedzenie 4h nie jest problemem, on tworzy się w momencie gdy starsze dziecko musi myśleć o szkole młodszego, o jego ocenach, ubrać, nakarmić, zapewnić rozrywkę, wstawać w nocy bo chore i jego potrzeby są zaniedbywane na rzecz młodszego
@KamilB22 Mechanika, hydraulika, elektryka nikt się nie czepia gdy dobrze zarobi. Strajkujący nauczyciele z płatnym rocznym urlopem zdrowotnym, fryzjerzy czy kosmetyczki biorący za wizytę kwoty kilkaset złotych nie wzbudzają obrzydzenia, tylko zawsze problemu szukacie w pielęgniarkach
@KamilB22 Dochodzą do tego praca w dni wolne, nocki, święta. Tego nikt nie widzi i nikt nie docenia, a każda z tych osób też ma swoją rodzinę i chciałaby móc korzystać z życia jak reszta. Dajecie się manipulować hasłami "znowu podwyżki" a jest to wyrównanie do średniej za poprzedni rok