Zmarł Polak pobity na śmierć przez trzech pijanych Ukraińców. Fala nienawiści wobec Polaków wywołana przez środowiska lewackie niesie za sobą takie skutki.
Nowy poziom bezczelności na ulicach Warszawy?
Kobieta podjeżdża pod cukiernię, parkuje na przystanku autobusowym z kogutem policyjnym za szybą. Po wyjściu z zakupami staje na tym samym przystanku i oświadcza: „To pojazd państwowy, a moja córka jest ze służb”. Czy służby naprawdę tak się zachowują – blokując przystanek komunikacyjny dla prywatnych spraw? Czy to dopuszczalne nadużywanie sygnałów i oznaczeń pojazdów uprzywilejowanych? Sprawa wygląda na klasyczne wykorzystywanie przywilejów. Czekamy na stanowisko @Policja_KSP
– czy takie zachowanie jest akceptowalne, czy też powinno zostać wyjaśnione?
🇵🇱 36-letni Polak i 44-letnia Polka zostali brutalnie pobici 9 lipca w centrum Bytowa. Polak był tak bestialsko skatowany, że zmarł w szpitalu dwa dni później.
A TERAZ UWAGA‼️ Policja i mainstreamowe media poinformowały, że sprawcami są "mieszkańcy Bytowa". To ogłoszenie miało zakończyć sprawę.
Ale poseł Dariusz Matecki złożył wniosek o udostępnienie informacji na temat narodowości zabójców.
Policja więc musiała ujawnić, że zabójcami są Ukraińcy. Trzech Ukraińców w wieku 28, 30 i 37 lat.
Sprawa w toku.
W toku jest też coraz częstsze ukrywanie narodowości przestępców.
A przecież policja ma nas chronić i informować. Nie zarządzać informacją‼️
#MasowaMigracja #migration
Twierdzenia, że rząd Donalda Tuska nie ma programu gospodarczego to jawna dezinformacja.
Rządowe działania są bowiem spójne z dyrektywą Hermanna Goeringa sformułowaną 25 stycznia 1940 roku w postaci okólnika przez generalnego gubernatora Hansa Franka.
Ściśle poufny (streng vertraulich) dokument nakazuje “systematycznie włączać” polską gospodarkę w “służbę” niemieckiej.
Polska “długofalowa polityka gospodarcza” winna być wstrzymana.
Polskie moce gospodarcze “winny w możliwie najkrótszym czasie produkować maksymalnie dużo na doraźne potrzeby” Niemiec.
Od polskiej gospodarki “oczekuje się następujących służebności”:
“Intensyfikacji produkcji rolnej, w szczególności dużych gospodarstw (ponad 100 ha)”.
“Maksymalnego wykorzystania lasów, regularna gospodarka leśna zostaje wstrzymana na rzecz zwiększenia dostaw” dla Niemiec.
Likwidacji zbędnych przedsiębiorstw, polskie przedsiębiorstwa przemysłowe zostają podzielone na:
- produkujące bezpośrednio na potrzeby niemieckiej gospodarki,
- przedsiębiorstwa rezerwowe, które w razie potrzeby mogą produkować na rzecz niemieckiej gospodarki,
- pozostałe.
Dwie pierwsze kategorie mają być utrzymane na aktualnym poziomie technologicznym. Przedsiębiorstwa zaliczone do trzeciej kategorii należy zlikwidować. Maszyny i urządzenia przeznaczyć na złom a budynki rozebrać.
Obowiązkiem służebnym polskiej gospodarki jest “przygotowanie i przetransportowanie” do Niemiec “co najmniej miliona mężczyzn i kobiet do pracy w przemyśle i rolnictwie”.
Dalszy ciąg 5-stronicowego okólnika zajmują zalecenia administracyjne prowadzące do sprawnej realizacji powyższego programu.
Czy tylko ja mam wrażenie, że rządowy program gospodarczy to nie oryginał a kopia okólnika ze stycznia 1940 roku?
Chciałbym, żebyście zrozumieli co widzicie.
To grób tłumacza przysięgłego zmarłego 5,5 roku temu.
Cały czas widnieje na krajowej liście tłumaczy przysięgłych.
Przez 5,5 lat wyprodukowanych zostało tysiące dokumentów na jej nazwisko, użytych głównie do legalizacji pobytów.
To będzie post, od którego rozpocznie się demontaż pewnej zorganizowanej grupy przestępczej. 🧐
Krystyna Suszcz-Szumeluk
ur. 1979-10-31 zm. 2021-02-01
Tłumacz przysięgły. W urzędach legalizujących pobyt krążą tłumaczenia wystawione z jej podpisem i pieczęcią.
5 lat po śmierci.. 🧐
Obejrzałem właśnie reportaż w TVP o tym, jak Warmińsko-Mazurski Oddział NFZ potraktował Panią Wiesię, lekarkę z powołania za to, że w czasie pandemii otworzyła gabinet stomatologiczny i pomagała ludziom. Inni się zamykali.
Od dawna mogłaby być na emeryturze, bo ma ponad 70 lat.
Pani doktor (dla mieszkańców Braniewa kochana Pani Wiesia) musi teraz zapłacić 200 tys. zł, bo według NFZ są braki w dokumentacji.
U dyrektora Warmińsko-Mazurskiego Oddziału NFZ, Andrzeja Zakrzewskiego, interweniował sam burmistrz Braniewa Tomasz Sielicki, ale spotkał się z murem. Usłyszał, że decyzja szanownego dyrektora jest nieodwołalna.
Jestem tak poruszony, a w zasadzie wściekły na to, co się wyprawia w tym kraju, że cisną się na usta naprawdę najmocniejsze słowa.
Pani Wiesia jest jedną z tych lekarek stomatolożek, których niewiele. Użerała się z papierami i jako jedna z niewielu przyjmowała na NFZ, bo przecież ludzi nie było stać na leczenie zębów. Przyjmowała pilne przypadki. Ból, ropnie, wyrywanie zębów.
A mogła przyjmować prywatnie i zarabiałaby kokosy! Bo dziś stomatologia to żyła złota.
NFZ w Polsce, co wiemy z ostatnich tygodni, nie miał problemu z tym, że zorganizowane grupy przestępcze lekarzy przez lata okradały fundusz, a tak naprawdę Polaków, na miliony. Szpitale od lat są zadłużone. Polacy czekają na zabiegi również latami, bo brakuje pieniędzy. Do specjalistów kolejki.
I nagle się okazuje, że te wszystkie miliony wyprowadzali lekarze przestępcy.
Nie przypominam sobie, żeby jakiś dyrektor NFZ nagłośnił to, co się wyprawia w polskiej ochronie zdrowia. Niektórzy lekarze ograbiali NFZ twierdząc, że doba ma 72h. I nikt się w NFZ się nie zorientował, że ma 24h?
Jak zwykle temat musieli nagłośnić dziennikarze. Ale kiedy lekarka z powołania (a wypowiadali się jej pacjenci, którzy płaczą razem z nią) postanowiła ratować ludzi, to trzeba ją teraz na starość dojechać.
Boże drogi, nie mógłbym mieć władzy w tym kraju, bo zaorałbym wszystko w sekundę i zasiał od nowa. Naprawdę.
ZUS-y, NFZ-y i inne bezduszne molochy nie powinny istnieć. Na pewno nie w tej formie, nie z takim podejściem do ludzi.
Bardzo szkoda mi tej schorowanej, wyniszczanej przez polski, chory system kobiety.
Jest wiele rzeczy, które działają u nas lepiej niż w innych krajach, ale są takie płaszczyzny życia, instytucje i urzędnicy, których działania są tak skandaliczne, tak nieludzkie, tak niezrozumiałe, że z bezsilności chce się płakać.
Trwa zbiórka, żeby pomóc tej pani. W reportażu podano, że NFZ nie wypłaca jej świadczeń i stał się adwokatem, sędzią i komornikiem we własnej sprawie.
Wypłaty dla pracowników gabinetu Pani Wiesia pokryła z własnych oszczędności. Została teraz bez pieniędzy.
Słuchajcie, jest tak schorowana i wyniszczona tą całą sytuacją, że może naprawdę Pani Wiesi jakoś pomożemy?
Ja nie mam słów. Zbiórka Braniewianie dla Pani Doktor na https://t.co/XK9bDtEaze
Fot. Zrzut ekranu Kanał Zero
Mimo prób ograniczenia dostępności materiału związanego z incydentem w Bielsku pojawiło się kilka okoliczności rzucających nowe światło na całą sytuację. Czyli, innymi słowy, ów kontekst wydarzenia.
W autobusie była obecna matka nieletniej Ukrainki, której zachowanie wywołało reakcję dwóch osób (kierowcy oraz postronnego mężczyzny). To do niej, a nie do dziecka kierowane były niewybredne słowa z których rozliczany jest mężczyzna, a związane z brakiem reakcji matki na zachowanie dziecka.
Film upublicznił ojciec dziecka będący ukraińskim aktywistą powiązanym z Nataliją Panczenko, grożącą podpaleniami jeśli zmieni się uprzywilejowany status Ukraińców w Polsce.
Policja odmawia opublikowania nagrań mimo, że w wielu innych przypadkach nie stanowiło to problemu. Policja wespół z szefem bielskiego zakładu komunikacji filtruje informacje znajdujące się na materiale dowodowym.
Całe zajście ma miejsce w okolicach obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej odbywających się w cieniu ciągnącej się od czerwca "bitwy orderowej" mającej bardzo nieprzyjemne skutki wizerunkowe dla Ukrainy.
Kiedy doda się dwa do dwóch nie wygląda to za ciekawie:
1. Udział aktywistów ukraińskich.
Środowisko to jest zapewne w większości zinfiltrowane przez SBU. Jest to dość oczywista sprawa i ostrzeżenia przed tego typu agenturą (sadzonek lub aktywów nabytych już na miejscu) były formułowane gdy w 2022 roku Morawiecki i spółka wpuściły tu bez kontroli miliony osób z Ukrainy (część nie była nawet narodowości ukraińskiej). Zasoby te mogą dziś być wykorzystywane do prowokacji i najprawdopodobniej tak było. Bez problemu można sobie wyobrazić zorganizowaną akcję by "złowić" osobnika z "krótkim lontem" i wykorzystać odpowiednio zmanipulowany materiał jako główny element dezinformacyjnego montażu. Czasu na taką akcję było od czerwca wystarczająco dużo.
2. Drugą podporą montażu było współuczestnictwo oportunistycznych pudeł rezonansowych. W tym przypadku można zawsze liczyć na środowiska ojkofobiczne jak Gazeta Wyborcza, TVN itp. Podobną rolę odgrywają mogące ugrać punkty polityczne środowiska bezkrytycznie popierające Ukrainę, a zainteresowane wykorzystaniem reakcji emocjonalnej do umocnienia postaw elektoratu. W ostatnich kilku dniach byliśmy świadkami wielu takich wystąpień i materiałów w polskich mediach.
3. Trzecią podporą montażu była przewidywana postawa organów administracji publicznej oraz ścigania. Tutaj także obserwowaliśmy, że takie kalkulacje mogły okazać się słuszne. Odmowa publikacji nagrania z monitoringu oraz filtrowanie obecnych na nim faktów ułatwiła powstanie reakcji emocjonalnej, w której odbył się publiczny lincz na głównym uczestniku wydarzenia.
Wielu zapewne powie, że to political fiction, ale znawcy tematu dezinformacji w przestrzeni medialnej raczej byliby zdania, że to zjawisko powszechne. A jest powszechne ponieważ media wizualne ze swej natury posługują się emocjami. U większości ludzi naoczność wyłącza umysł racjonalny i stąd wzięło się stwierdzenie przypisywane Leninowi, że "film jest najważniejszą ze sztuk".
Naturalnie, najważniejszą z punktu widzenia dzierżących władzę.
Wyjątkowo niekoleżeńska postawa @p_figurski.
Jak słusznie dostrzegł sekretarz Halinowa, Figurski postanowił przykryć aferę wokół Szpitala Południowego tematem zarobków sekretarza Halinowa.
Obejrzyjcie sami, jak przykrywa.
https://t.co/ro5nDiYyqa
Pijany Polak zaatakował samotne ukraińskie dziecko w autobusie. Gdyby nie interwencja kierowcy dziecko by już nie żyło.
Coś wam się w tej historii nie spina?!
Macie rację. Agresorem był Ukrainiec, a ofiarą - Polak.
Teraz już ta historia jest prawdziwa.
☝️Afera z ukraińskimi dziewczynkami przykryła wszystko.
Mało kto wie że na poznańskiej Wildzie niedawno spłonęło pięć aut. Było to podpalenie. Policjanci ustalili, że zrobiło to pięciu chłopców. Najmłodszy ma osiem lat, najstarszy - 12. Wszyscy byli obywatelami Ukrainy!