POLSKA ZBLIŻA SIĘ DO NIEBEZPIECZNEJ GRANICY ZADŁUŻENIA. RADA FISKALNA BIJE NA ALARM. 🚨
55% PKB zadłużenia. Ta granica może zostać przekroczona już w 2027 roku. ❎
I nie, problemu nie da się wytłumaczyć wyłącznie wojną, obronnością i koniecznością zwiększania wydatków na bezpieczeństwo.
Rada Fiskalna właśnie bardzo mocno skrytykowała projekt budżetu na 2027 rok.
Jej ocena jest jednoznaczna: mamy do czynienia z trwałą i głęboką nierównowagą finansów publicznych, a w projekcie nie widać działań, które realnie rozpoczynałyby proces ich naprawy.
Co szczególnie powinno zwrócić uwagę?
🔴 Wydatki rosną szybciej niż dochody.
🔴 Wydatki obronne odpowiadają jedynie za około jedną czwartą wzrostu wydatków od 2021 roku.
🔴 Pozostała część to między innymi transfery socjalne, wynagrodzenia i inne trwałe zobowiązania państwa.
🔴 Prognozy dochodów opierają się częściowo na zmianach podatkowych, które nie zostały jeszcze uchwalone, oraz na optymistycznych założeniach dotyczących wpływów podatkowych.
To ostatnie jest szczególnie niebezpieczne.
Każdy, kto zajmuje się restrukturyzacją przedsiębiorstw, wie, że plan naprawczy oparty na założeniu „dochody powinny wzrosnąć” przy jednoczesnym trwałym zwiększaniu kosztów nie jest żadnym planem naprawczym. To odkładanie problemu.
Państwo pod tym względem nie różni się aż tak bardzo od przedsiębiorstwa.
Jeżeli wydatki mają charakter trwały, trzeba mieć również trwałe źródła ich finansowania. Nie można w nieskończoność zakładać, że przyszły wzrost gospodarczy, wyższe wpływy podatkowe albo „naturalne oszczędności” zamkną rosnącą lukę.
Rada wskazuje, że obecne dobre warunki gospodarcze nie są wykorzystywane do ograniczenia deficytu. A przecież finanse naprawia się wtedy, kiedy jeszcze ma się pole manewru.
Nie wtedy, kiedy rynek, wierzyciele albo przepisy zmuszają już do gwałtownych cięć.
Im dłużej będziemy udawać, że problem rozwiąże się sam, tym bardziej bolesna może być późniejsza korekta.
@KONFEDERACJA_@dobryrzad@Nowa_Nadzieja_
Śmietnik przy płocie? Tylko jeśli sąsiad postawi swój obok❗
Ministerstwo pracuje nad nowym rozporządzeniem o warunkach technicznych budynków. Ma wejść w życie 20 września.
Zobaczmy, co się zmienia dla właścicieli domów jednorodzinnych.
Dziś obowiązuje zasada: miejsce na odpady co najmniej 3 metry od granicy działki i 10 metrów od okien. Ale paragraf 23 ustęp 4 obecnego rozporządzenia zwalnia z tego zabudowę jednorodzinną, zagrodową i rekreacyjną.
Dlatego przy tysiącach polskich domów śmietnik stoi przy bocznym płocie albo obok furtki. W projekcie nowych przepisów odpowiednika tego zwolnienia nie ma.
Jeśli rozporządzenie wejdzie w takim brzmieniu, dom jednorodzinny straci wyjątek. Zacznie obowiązywać go pełna zasada 3 metrów od granicy i 10 metrów od okna.
A teraz przepis, który brzmi jak żart.
Projekt przewiduje wyjątek od wymogu 3 metrów. Śmietnik może stać przy granicy, ale tylko jeśli po drugiej stronie tej samej granicy stoi śmietnik sąsiada i oba miejsca bezpośrednio do siebie przylegają.
Czyli sąsiedzi muszą się dogadać. Ustalić wspólnie, gdzie każdy z nich postawi swoje kubły.
Jeśli sąsiad się nie zgodzi albo po prostu postawi śmietnik gdzie indziej, twoja lokalizacja staje się niezgodna z przepisami. A on może to zgłosić do nadzoru budowlanego.
Państwo wpisało spór sąsiedzki do rozporządzenia.
@OjaKami Pomyśl sobie, że ten podateczek, co go co miesiąc płacisz (albo vacik, to codziennie) - idzie na jej wynagrodzenie, diety, dodatki i koszty jej, tfu, urzędu.💕💕