Zawiadomienie do prokuratury nie jest tutaj największym problemem Stanowskiego.
Największym problemem Stanowskiego jest to, że człowiek kreujący się na przyszłość polskich mediów uznał wizję nagiej kobiety przywiązanej do słupa za myśl na tyle błyskotliwą, by wypowiedzieć ją publicznie.
Taki wuj z wesela po piątym kielichu.
Andrzej Lepper w 2001 r. ogłosił koniec stonowanej polityki, mówiąc z trybuny sejmowej: "Wersal się skończył".
Porównując kulturę osobistą posłów PiS obecnej kadencji, można stwierdzić, że Lepper był dżentelmenem.
10 europejskich (plus Kanada) krajów NATO zamierza zastąpić stare amerykańskie samoloty AWACS Boeing E-3 Sentry (14 sztuk we flocie NATO) samolotami GlobalEye szwedzkiego Saaba. W��ród krajów w programie wymienia się Niemcy, Szwecję, Danię, Holandię, Belgię, zainteresowane są Łotwa i Polska. Pierwsze egzemplarze mają wejść do służby w 2031. Lekki policzek dla Boeinga, który był głównym dostawcą i kolejny krok w kierunku europejskiej autonomii.
https://t.co/vlheiTQBPQ
Poseł @RzepaJarek z PSL 🍀 krótko i na temat o hejterze z PiS-u Dariuszu Mateckim.
Podajcie dalej, żeby jak najwięcej osób zobaczyło, jaka jest prawda! 🔄
Przed chwilą w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz wszedł na mównicę i powiedział:
SIEDZICIE DZIŚ W OŚLEJ ŁAWCE!
PIS, KONFEDERACJA I NAWROCKI
A potem zaczął ich rozliczać punkt po punkcie.
Nie ma żadnej utraty suwerenności. Nie ma żadnej „strasznej” warunkowości, która rzekomo ma Polskę dusić. To wszystko polityczne kłamstwa i wasza obłuda.
Polska realizuje te zasady uczciwie i rzetelnie – nic nam nie grozi. A pieniądze z programu? Nie poszły do niemieckich kieszeni. Trafiły do polskich fabryk, na polską broń, do polskiej gospodarki i na budowę realnej siły państwa.
Suwerenność nie broni się wrzaskiem i tupaniem nogą w Sejmie. Broni się siłą polskiej armii, determinacją obywateli i konkretną pracą na rzecz bezpieczeństwa kraju – a nie tanimi okrzykami z ław poselskich.
Program Bezpiecznej Polski to nie żaden brukselski dyktat. To nasz strategiczny program rozwoju i bezpieczeństwa. I będziemy go realizować dalej – jeszcze mocniej i jeszcze szerzej. Z pełną determinacją.
Na koniec marszałek Czarzasty z uśmiechem ogłosił przerwę i powiedział głośno:
„Jeden do zera dla Władysława Kosiniaka-Kamysza!”
A oni mogli tylko pokrzykiwać z ław: „Będziesz siedział!”🤦♀️
Brawo, Panie Premierze! 🇵🇱@KosiniakKamysz 👏
#KosiniakKamysz
#SAFE
#BezpiecznaPolska #SuwerennośćToSiła #Sejm
Jacy Ci ludzie są obrzydliwi. Jakie to jest kurewskie na wielu poziomach. Klarenbach zrobił MBA w 2,5 miesiąca dla "dobra Polski", a dziś się z tego śmieje. Kleczek będący milionerem, wyciągnął 6.5 mln dotacji od PiS na prywatną firmę "bo się naraża dla Polski" i dziś żebrze od widzów więcej i więcej. N nowego Mustanga?
Lucyna Klein-Klarenbach,żona dziennikarza – kolejna „wybitna” absolwentka Collegium Humanum w rekordowym tempie.
📷Przyjęta 12 listopada 2019, dyplom MBA w ręku już 8 lutego 2020. Trzy miesiące zamiast dwóch semestrów.
📷Trzy e-maile od uczelni. Materiały z zaledwie dwóch przedmiotów. I podpisany test końcowy.
📷To nie były studia. To był szybki zakup dyplomu, który miał otworzyć drzwi do rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa.
Pani Lucyna, zanim „ukończyła” te studia, była już dyrektorem biura zarządu w PKP i zasiadała w radzie nadzorczej Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa. Najwyraźniej zabrakło jej tylko tej magicznej pieczątki „MBA Collegium Humanum”, żeby dalej żerować na publicznych pieniądzach.
Zero wstydu. Zero odpowiedzialności. Tylko arogancja i poczucie, że im się wszystko należy.
To nie jest „błąd systemu”. To jest klasyczna, bezczelna korupcja elit, które traktowały polskie uczelnie jak sklep z dyplomami na zamówienie.
Wstyd. Obrzydliwość.
Jacek Fogiel
@NocnaZ Rychło w czas, po półtora roku!
Wszyscy Amerykanie, z którymi rozmawiałem w 2024 w Warszawie, mówili ze będą głosować na Trumpa, bo ... poprawi gospodarkę 🤦♂️ Gdy przy kolejnym wybuchłem śmiechem, to ... założyliśmy się i pogadamy za rok. Zaglądam tam, jeszcze go nie było.
Usiądźcie, będzie śmiesznie.
Dziś Matecki zeznając w sądzie na temat swojego fikcyjnego zatrudnienia w Lasach Państwowych, jako na razie świadek, opowiadał brednie o swojej ciężkiej pracy, przez ponad godzinę - taki to szczególarz.
Nie pamiętał jednak, dlaczego w pewnym momencie przestał wysyłać raporty dotyczące swojej pracy, które były obowiązkowe i kto mu polecił, żeby ich więcej nie wysyłał, też nie pamięta.
Nie pamięta, także kto mu zabronił logowania się do systemu służbowego, który potwierdziłby pełnienie przez niego obowiązków.
Niepamięcią Matecki zasłonił się także, gdy pytano czy
składał CV i czy odbyła się rozmowa kwalifikacyjna, pamięta, że coś z kimś gadał, ale oczywiście nie pamięta z kim.
Moim zdaniem to rak mózgu zaatakował część odpowiadającą za pamięć, do wyleczenia tylko w klinice w Budapeszcie.