"Miała 16 lat, gdy trafiła do Auschwitz. Tej samej nocy kazano jej tańczyć przed człowiekiem, który chwilę wcześniej wysłał jej matkę na śmierć.
Edith Eger przybyła do obozu 22 maja 1944 roku razem z rodziną. Przy selekcji stał Josef Mengele. Jeden gest — i wszystko było przesądzone.
Gdy przyszła kolej na jej matkę, odesłał ją w lewo. Edith chciała pójść za nią, ale Mengele ją zatrzymał. Powiedział, że jeszcze się zobaczą. To była nieprawda.
Tego samego wieczoru odnalazł ją wśród więźniarek. Dowiedział się, że jest tancerką, i kazał jej wystąpić.
Edith zatańczyła.
Zamknęła oczy i przeniosła się gdzie indziej. W swojej wyobraźni nie była już tam. Była w Budapeszcie, w teatrze, wśród muzyki i publiczności. Jej ciało było w obozie. Reszta — nie.
Gdy skończyła, Mengele rzucił jej kawałek chleba.
Podzieliła się nim z innymi kobietami w baraku. Ten gest zapadł w pamięć. Później jedna z nich pomogła jej przeżyć.
A potem przyszło wszystko inne.
Auschwitz, praca przymusowa, przeniesienie do Mauthausen. W końcu — marsz do Gunskirchen: pięćdziesiąt pięć kilometrów pieszo, bez sił. W pewnym momencie Edith upadła — nie była już w stanie iść dalej.
Dwie kobiety ją rozpoznały. Jedna z nich była wśród tych, z którymi dzieliła chleb. Razem z siostrą Magdą podniosły ją i poniosły dalej.
Obóz w Gunskirchen był ostatnim etapem: głód, ciała wszędzie, żadnej pomocy.
4 maja 1945 roku dotarli amerykańscy żołnierze. Edith leżała na ziemi wśród ciał, ale wciąż żyła. Jeden z żołnierzy zauważył ruch i wyciągnął ją stamtąd.
Miała 17 lat.
Po wojnie wróciła do domu. Odnalazła siostrę Klarę. Próbowała odbudować życie: wyszła za mąż, miała dzieci, opuściła Węgry i wyjechała do Stanów Zjednoczonych.
Przez wiele lat nie mówiła o tym, co przeżyła.
Później spotkała Viktora Frankla — i to spotkanie zmieniło kierunek jej życia. Wróciła do nauki i w wieku pięćdziesięciu lat uzyskała doktorat z psychologii klinicznej. Zaczęła pracować z ludźmi dotkniętymi głębokimi traumami.
W 1980 roku wróciła do Auschwitz. Przeszła przez obóz już jako dorosła kobieta i powiedziała, że właśnie tam zdołała zrobić jedną ważną rzecz — wybaczyć samej sobie, że przeżyła.
Nie tym, którzy ją skrzywdzili. Sobie.
W 2017 roku opublikowała książkę „The Choice”, która znalazła czytelników w wielu krajach.
Dziś nadal mówi, pracuje i dzieli się swoją historią.
Jedne z ostatnich słów, jakie usłyszała od matki w kolejce w Auschwitz, brzmiały: nikt nie może odebrać ci tego, co nosisz w swojej głowie.
Edith Eger zbudowała całe swoje życie na tych słowach."
za Kawa z mlekiem
@piotr_bakun -chyba się naćpał? pozbawić Ukraińców i Białorusinów lekarzy? Po 2 jaki byłby pełny koszt zatrudnienia, zapewnienie mieszkania itd; Po 3- ile łącznie zarabiają ci wszyscy lekarze nadwymiarowo zarabiający? Po 4 - wystarczy uprościć wiele procedur biur. @AKlarenbach
"🌿 Lekarze dawali mu zaledwie kilka miesięcy życia. Wrócił na rodzinną wyspę — i przeżył tam jeszcze całe dekady
W 1976 roku życie greckiego emigranta Stamatisa Moraitisa zmieniło się w jednej chwili.
Przez wiele lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych, pracował i budował swoją przyszłość z dala od ojczyzny. Gdy miał około 60 lat, lekarze mieli wykryć u niego raka płuc i powiedzieć mu, że zostało mu od sześciu do dziewięciu miesięcy życia.
Stamatis mógł zostać w Ameryce i poddać się trudnemu leczeniu. Podjął jednak inną decyzję — wrócił na grecką wyspę Ikarię, gdzie się urodził i gdzie pochowani byli jego przodkowie.
Chciał spędzić ostatnie miesiące blisko rodziny.
Stało się jednak coś, czego nikt się nie spodziewał.
Mijały kolejne dni, a Stamatis nadal żył.
Początkowo niemal nie wstawał z łóżka. Z czasem zaczął jednak wychodzić z domu, spotykać się z przyjaciółmi, pracować w winnicy, pielęgnować ogród i ponownie czuć się częścią lokalnej społeczności.
Jego życie wróciło do prostego rytmu: świeże jedzenie, ruch, praca na świeżym powietrzu, rozmowy z bliskimi, spokojny sen i dni, których nikt nie próbował planować co do minuty.
Zamiast kilku miesięcy Stamatis przeżył jeszcze ponad trzy dekady.
Zmarł w 2013 roku, mając około 98 lub 102 lat — źródła różnią się co do dokładnego roku jego urodzenia.
Jego historia obiegła świat i sprawiła, że Ikaria zaczęła być nazywana wyspą, na której ludzie „zapominają umierać”.
Warto jednak pamiętać, że nie da się dziś jednoznacznie ustalić, dlaczego pierwotna diagnoza i rokowania okazały się nietrafione. Brakuje pełnej dokumentacji medycznej, dlatego ta opowieść nie jest dowodem na to, że zmiana miejsca zamieszkania, dieta czy rezygnacja z leczenia mogą wyleczyć raka.
Mimo to historia Stamatisa skłania do refleksji.
Być może nie zawsze mamy wpływ na to, ile czasu nam pozostało.
Ale możemy zdecydować, czym wypełnimy swoje dni.
Stamatis wrócił na Ikarię, by umrzeć.
Zamiast tego posadził winorośl, odnowił stare przyjaźnie, znów zaczął pracować i przeżył jeszcze wiele lat wśród ludzi, których kochał.
Jego historia nie jest receptą na leczenie. Jest przypomnieniem, jak ważne mogą być dom, bliscy, spokój, ruch i poczucie, że jest się komuś potrzebnym.
Czasem powrót do życia nie zaczyna się od wielkiego cudu.
Zaczyna się od porannego słońca, rozmowy z przyjacielem i pragnienia, by przeżyć jeszcze jeden zwyczajny dzień. ❤️
#StamatisMoraitis #Ikaria #HistoriaŻycia #Nadzieja #Długowieczność #Grecja #SiłaDucha #WartośćŻycia"
za Przytulność
Niemiecki pies zrywa zeń płaty
skóry i kawałki ciała; twarz cała
spuchnięta od bicia, liczne
obrażenia na całym ciele;
bestialskie tortury, kopanie do
nieprzytomności i tłuczenie
łopatami przez niemieckich
sadystów.
Konał w męczarniach ponad 3
tygodnie.
Kapelan Błękitnej Armii.
Uczestnik wojny z bolszewią.
Odznaczony Krzyżem Walecznych.
Wzorowy zakonnik.
Wybitny pedagog i profesor.
Wspaniały spowiednik.
Człowiek niezwykle wykształcony,
a zarazem bardzo skromny.
Więziony w Auschwitz.
Niewolniczo pracował
w kamieniołomach.
Znęcano się nad nim straszliwie.
Beatyfikowany.
21 VII 1941 został
ZAMORDOWANY PRZEZ
NIEMIECKICH ZBRODNIARZY
KS. IGNACY ANTONOWICZ.
Nigdy nie zapomnimy!
Pamiętacie billboardy z 2022 roku? Paliwo po 5,98 zł i hasła o „drożyźnie PiS”?
Dziś ropa jest o około 40 dolarów tańsza, a paliwo kosztuje ponad 7 zł za litr. 🤡
Czy ci sami ludzie dziś równie głośno zapytają Donalda Tuska o te ceny? 😉
To, że media mainstreamowe o tym nie piszą to jest całkowite zaprzeczanie misji jaką powinni realizować dziennikarze. Kilka lat opluwania mnie, powtarzania w programach BEZCZELNYCH KŁAMSTW, wszystko umorzone przez prokuraturę Bodnara, Żurka a później przez sądy - i ANI WZMIANKI!
Żarty się SKOŃCZYŁY ❗️❗️❗️
Panie Premierze @OficjalnyJK, Panie Ministrze @CzarnekP , Panie Marszałku @krzysztofbosak, Panie Przewodniczący @GrzegorzBraun_ . Słyszałam, że za rok są wybory które chcecie wygrać. Dlatego proponowałbym abyście Panowie, miesiąc przed wyborami, publicznie dali Słowo HONORU, że ja skromna wiejska nauczycielka, będę OFICJALNIE odpowiadała na platformie "X" za politykę historyczną nowego Rządu. Niestety co muszę z przykrością stwierdzić, IPN kompletnie sobie z tym nie radzi.
Proszę bardzo, czego uczy się młodzież na Ukrainie i czym nasiąka ❗️
Witalij Własow, Stanisław Kulczycki i Oleksandr Panarin, „Istorija Ukrajiny” z 2023 roku, oficjalny podręcznik programowy dla klasy 10 ⬇️
Banderowskie KŁAMSTWO nr 1 :
„Jeszcze w 1941 r. rozpoczęły się akcje terrorystyczne polskiej Armii Krajowej (AK) przeciwko ukraińskiej ludności Chełmszczyzny i Podlasia. Z czasem przeniosły się na Galicję i Wołyń. AK próbowała kontrolować ziemie utracone przez Polskę w 1939 r"
PRAWDA :
Armia Krajowa w 1941 r. nie istniała. Związek Walki Zbrojnej w 1941 r liczył na Wołyniu kilkuset słabo uzbrojonych Żołnierzy.
Dwa lata później czyli w 1943 r. DRAMATYCZNĄ i nieskuteczną akcję obrony ludności cywilnej przed Ukraińcami, próbowało :
9 Oddziałów Partyzanckich AK
Śp. kpt. Władysław Kochański „Bomba”
Śp. por. Władysław Czermiński „Jastrząb”
Śp. ppor. Jan Rerutko „Drzazga”
Śp. por. Michał Fijałka „Sokół”
Śp. por. Zenon Blachowski „Strzemię”
Śp. por. Franciszek Pukacki „Gzyms”
Śp. por. Ryszard Walczak „Ryszard”
Śp. por. Kazimierz Filipowicz „Kord”
Śp. ppor. Władysław Cieśliński „Piotruś”
Łącznie niecałe 1500 Żołnierzy.
Samoobrona - ok. 3 600 Polaków Uzbrojonych w nieliczną broń zdobyczną + to co udało się kupić od Niemców i Węgrów. Większość była "uzbrojona" w kosy i widły. Cały przekrój Społeczeństwa Polskiego bez żadnego doświadczenia w walce.
Banderowska dzicz liczyła ok. 30 000 dobrze uzbrojonych i opętanych szałem mordu "Bohaterów z UPA". Do tego trzeba doliczyć tysiące siekierników i rezunów czyli ukraińskich sąsiadów.
Banderowskie KŁAMSTWO nr 2 :
„Jednym z najbardziej bolesnych epizodów konfliktu ukraińsko-polskiego była Wołyńska tragedia 1943 r. Wiosną 1943 r. Krajowy Prowód [tj. regionalne kierownictwo] OUN(b) na Wołyniu podjął decyzję o wypędzeniu z Wołynia miejscowych Polaków"
PRAWDA :
Raport AK z sierpnia 1943 r. :
„Na cztery dni przed akcją (11 lipca 1943r.) [...] odbyły się´ w budynkach szkolnych specjalne wykłady, na których mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków na Wołyniu. Operowano przy tym hasłami : »Wyrżnąć Lachów aż do 7 pokoleń, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku". Wielką rolę propagandową odegrał kler ukraiński, nawołując do mordowania Polaków : "Dość już Lachy pasły się na ukraińskiej ziemi, wyrywajcie każdego polskiego pieńka z korzeniami !" W ciągu jednego dnia 11 VII 1943 r. Ukraińcy wymordowali w 4 Kościołach : Kisielin, Krymno, Chrynów, Poryck...ponad 540 Polaków.
Na dwa dni przed jednoczesnym zorganizowanym Ludobójstwem na wszystkie wsie w zagrodach polskich podrzucono podpisane przez OUN ulotki w języku polskim i ukraińskim, nawołujące do zjednoczenia się Polaków z Ukraińcami w obliczu wspólnego wroga, jakim są Niemcy i Moskale. W rozmowach z Polakami, którzy przeczuwali już niebezpieczeństwo, sąsiedzi-Ukraińcy uspokajali ich, aby się niczego nie obawiali, gdyż nikt im krzywdy nie zrobi. Często byli to kumowie, koledzy, ludzie mówiący z sobą po imieniu. W wielu wypadkach grozili, że gdyby który Polak uciekł ze wsi, to gospodarstwo jego puszczą z dymem. Powtarzali : gdy Polak opuszcza ukraińską wieś – jest wrogiem Ukraińców. W ten sposób do ostatniego dnia zachowywali Ukraińcy pozory solidarności, aby uśpić czujność ludności polskiej, a gdy padło hasło pogromu, na domy polskie rzucali się najbliżsi Ukraińcy-sąsiedzi, mordując Polaków, z którymi żyli w najlepszej zgodzie i przyjaźni od dziesiątków lat.
Jurij Stelmaszczuk "Rudy", dowódca Grupy UPA "Turiw" : W czerwcu 1943 r. Dmytro Klaczkiwski („Kłym Sawur”), dowódcę UPA-Północ przekazał mi ustnie tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN o powszechnej fizycznej likwidacji całej ludności polskiej, zamieszkałej na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy. Wykonując tę dyrektywę w sierpniu 1943 roku wraz z UPA wyrżnąłem ponad 15 000 Polaków w rejonach kowelskim, siedliszczańskim, maciejowskim i lubomelskim obwodu wołyńskiego. Robiliśmy to w następujący sposób : po spędzeniu całej ludności polskiej w jedno miejsce, okrążaliśmy ją i rozpoczynaliśmy rzeź. Kiedy już nie pozostał ani jeden żywy człowiek, kopaliśmy wielkie doły, zrzucaliśmy tam wszystkie trupy, zasypywaliśmy ziemią oraz, żeby ukryć ślady tego strasznego grobu, paliliśmy na nim wielkie ogniska i szliśmy dalej. Tak przechodziliśmy od wsi do wsi. Całe bydło, wartościowe rzeczy, mienie i żywność zbieraliśmy, a budynki i inne mienie paliliśmy.
Banderowskie KŁAMSTWO nr 3 :
„11-13 lipca 1943 r. nastąpiło wystąpienie przeciwko miejscowym Polakom. Oddziały UPA niemal jednocześnie zaatakowały dziesiątki polskich osiedli. Polskie oddziały partyzanckie i polska policja pomocnicza odpowiedziały na wydarzenia 11 lipca masowymi napadami na ukraińskie wsie”.
I to banderowskie KŁAMSTWO jest ładnie zlegendowane przez niejakiego Iwana Patrylaka - dziekana Wydziału Historii Kijowskiego Uniwersytetu Narodowego im. Tarasa Szewczenki :
„Czy można charakteryzować antypolską akcję UPA jako ludobójstwo polskiej ludności »kresów ?« Naszym zdaniem – nie. Ponieważ jedną z najważniejszych cech ludobójstwa jest całkowita bezbronność niszczonych. Polska ludność nie tylko się broniła, ale także zajmowała agresywną pozycję wobec ukraińskich ziem etnicznych jako terytorium Polski, przeprowadzała ofensywne akcje przeciwko ukraińskim wsiom, korzystała z pomocy niemieckiej administracji oraz sowieckich partyzantów”
A tak wyglądała PRAWDA czyli "agresywna postawa polskiej ludności" ⬇️
List Śp. Jana Kacińskiego ze Stanisławowa, skierowany do Rady Głównej Opiekuńczej w Krakowie i przesłany do Polskiego Komitetu Pomocy w Warszawie :
„Do Polskiego Komitetu Pomocy w Warszawie. Znikąd nie widzimy żadnej pomocy. My Polacy tu na kresach, z okręgu stanisławowskiego i tarnopolskiego, giniemy z rąk Ukraińców. Tysiące jest już pomordowanych. Pomordowanych, ale jak... kto nie widział naocznie ten nie zechce uwierzyć. Hordy ukraińskich nacjonalistów napadają na polskie osiedla, uzbrojeni w karabiny maszynowe (automaty), granaty i inną broń; i tu rozpoczyna się okropne dzieło - mordują całkiem bezbronnych. Broni palnej używają jedynie wtedy jeśli ktoś uciekaniem chce się ratować. Nie ma dnia żeby nie było zamordowanych na terenie województwa stanisławowskiego jakichś 100-200 osób. Mordują okropnie, kobiety i małe dzieci nie mówiąc już o mężczyznach. Ostatnio równocześnie z mordowaniem palą dane miejscowości np. 28 lutego br. wymordowano w miasteczku Korościatyn [Buczacz] wszystkich Polaków, a domy wszystkie podpalono. To jest ostatnie wydarzenie (wczoraj). Mordują bezbronnych siekierami, nożami, i innymi narzędziami, a jak mordują, to można sobie wyobrazić, twarzy pomordowanych nie można poznać, tak okrutnie są zniekształcone (byłem naocznym świadkiem i widziałem pomordowanych Polaków w Słobódce koło Bołszowic). Podam kilka przykładów bestialskiego znęcania się i męczenia bezbronnych osób dzieci i kobiet, jakie miało miejsce na terenie Stanisławowszczyzny w różnych miejscowościach. We wsi Meducha k. Halicza [pow. Stanisławów] jest za wsią staw, znaleziono tam czworo dzieci związanych razem kolczastym drutem i utopionych, były to dzieci (od 8-10 lat) z sąsiedniej wsi, gdzie 3 dni wstecz wymordowano i spalono całą wieś. Inny przykład z innej miejscowości, przez kilka godzin mordują siekierami i nożami, innych spędzają do piwnic (przeważnie kobiety i dzieci) polewają wszystkich benzyną i podpalają. Wieś pali się [...] chwytają małe dzieci i niemowlęta i wrzucają do płomieni. Albo wrzucają do worka (4 małe dziewczynki 1 jednoletnią, 2 dwuletnie i jedną trzyletnią i tak związane w worku wrzucają do ognia). Lub też czworo dzieci we worku kłują nożami. W Słobódce np. przybijają do ścian gwoździami maleńkie dzieci. W innych miejscach rozcinali kobietom brzuchy i wlewali do wnętrza kipiącej wody. Rozpalanie żelaza do białości i wsadzanie do ust, wypalanie oczu, ucinanie uszu, rąk, itp. Wszystko to jest prawdą, a nie bajką. Sam jestem uciekinierem ze wsi, jestem obecnie zwykłym robotnikiem kolejowym, dużo słyszę i widzę. I w waszych stronach są tacy, którzy stąd uciekli, lecz to tylko znikoma ilość, wszyscy nie mogą, warunki nie pozwalają. Czyż mamy wszyscy tu paść od noży hajdamackich ? Rodacy ! Polacy ratujcie nas. Wpłyńcie tam na niemieckie władze niech nam pomogą, niech dadzą możność ratować się, niech staną w naszej obronie. W krótkim czasie zaczną mordować i w większych miastach, a my jesteśmy bezbronni. Kto morduje, mówiłem już, Ukraińcy i to swoi miejscowi ci, którzy z nami przez tyle lat żyli. Przewodnikami ich są ich własna inteligencja: księża-popi, nauczyciele i inni, oni pchnęli masę, oni pracowali nad tym, to jest ich dzieło. RATUJCIE bo WYMORDUJĄ nas wszystkich !!!"
Źródło :
prof. Grzegorz Motyka - "Antypolska akcja OUN-UPA 1943-1944. Fakty i interpretacje".
Polacy-Ukraińcy 1943-1945. "Antypolska akcja" OUN i UPA Bandery. Rzeź wołyńsko-galicyjska w dokumentach ukraińskich - katalog wystawy Lublin 2013.
Wołyń 1943 – Rozliczenie, materiały z konferencji. Warszawa 2010 r.
Archiwum Akt Nowych - Sygnatura AAN, 203/XV/42. Zespół Archiwalny AK, Jednostka XV.
Zbiory Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.
Sygnatura archiwalna : 16721/2 Strona : 45-48.
I tak wygląda i będzie wyglądała sytuacja przez następne dziesięciolecia. Dlatego radzę wspierać Siłaczkę i jej Pracę u Podstaw bo w przeciwnym razie to się dla wszystkich Polaków bardzo SMUTNO skończy.
https://t.co/uYX0ELDkuR
Naga.
Bita do nieprzytomności.
Zawieszona za wykręcone ręce.
Niemieckie bestie rozrywają jej
ciało pejczami i pałkami, duszą,
rażą prądem, miażdżą stopy.
25-letnia heroiczna dziewczyna nie
wydaje nikogo.
Utalentowana poetka,
dramatopisarka i aktorka.
Łączniczka i maszynistka w Biurze
Informacji i Propagandy KG AK.
Założyła podziemne pismo "Droga".
Jej wspaniała kariera
została brutalnie przerwana.
19 VII 1918 przyszła na świat
ROZSTRZELANA
PRZEZ NIEMIECKICH ZBIRÓW
EWA POHOSKA.
Na zawsze w naszej pamięci!
Tak właśnie oszukuje się obywateli i narzuca fałszywą narrację o korzyściach płynących z absurdów polityki klimatycznej UE,a w zasadzie eko-ideologii.
Paradoksalnie, gdy @pisorgpl dojdzie do władzy, ta informacja również nie będzie znajdowała się na rachunkach, ale z innego powodu - odrzucimy system ETS i uwolnimy Polską gospodarkę.
"🥹⚽ Ma dopiero 19 lat. Został już mistrzem świata, ale jego najcenniejszy skarb nadal nie rozumie, jak sławny jest jego starszy brat
Podczas gdy miliony ludzi obserwowały Lamine’a Yamala na boisku, kamery raz po raz pokazywały na trybunach innego bohatera reprezentacji Hiszpanii — trzyletniego Keyne’a.
Mały chłopiec z całego serca cieszył się ze zwycięstw, machał rękami, posyłał całusy, robił zabawne miny i krzyczał: „¡Vamos!” Jego szczere reakcje tak bardzo spodobały się kibicom, że zaczęto nazywać go nieoficjalną gwiazdą mistrzostw świata. 🇪🇸
Po finałowym zwycięstwie Hiszpanii wydarzyło się coś, co wzruszyło nawet tych, którzy na co dzień nie interesują się futbolem.
Keyne wbiegł na murawę i popędził prosto w stronę Lamine’a. Starszy brat wziął go na ręce i mocno przytulił. Wokół znajdowały się kamery, puchar i tysiące ludzi, ale przez chwilę dla nich dwóch cały świat przestał istnieć.
Między braćmi jest prawie 16 lat różnicy. Yamal nie ukrywa, jak bardzo kocha najmłodszego członka rodziny:
„Mój młodszy brat znaczy dla mnie wszystko. Kocham go tak, jakby był moim synem”. ❤️
Za tymi słowami kryje się historia rodziny, która nie zawsze miała łatwe życie. Lamine dorastał w Rocafondzie i od najmłodszych lat widział, ile poświęcenia kosztowało jego mamę zapewnienie dzieciom lepszej przyszłości.
Dziś największym szczęściem młodego piłkarza nie są wyłącznie gole, trofea ani światowa sława.
Najbardziej cieszy go to, że Keyne może mieć dzieciństwo, o jakim on sam kiedyś marzył.
W wieku 19 lat Lamine już wie, że prawdziwy sukces to nie tylko:
podnieść puchar nad głowę,
usłyszeć ryk pełnego stadionu,
zobaczyć własne nazwisko w nagłówkach.
To również zmienić życie swojej rodziny tak, aby młodszy brat nie musiał przechodzić przez te same trudności.
Być może Keyne jeszcze nie zna wszystkich zasad futbolu i nie rozumie, jak wielką gwiazdą jest Lamine.
Ale pewnego dnia dowie się, że jego starszy brat grał nie tylko dla kraju, klubu i milionów kibiców.
Grał także o jego szczęśliwe dzieciństwo. ✨❤️
#LamineYamal #Bracia #MistrzostwaŚwiata2026 #Rodzina #PiłkaNożna #HistoriaKtóraInspiruje"
za Przytulność
❌Podpisz, jeżeli chcesz ZWOLNIĆ minister Barbarę Nowacką!
https://t.co/fZ1Pxyw0V9
👉9 kwietnia Minister Nowacka ogłosiła, że od września 2026 roku zajęcia z przedmiotu „edukacja zdrowotna” będą obowiązkowe. Decyzja ta zapadła po tym, jak sztandarowy projekt szefowej resortu edukacji został odrzucony przez przytłaczającą większość polskich uczniów i rodziców. W tym roku z zajęć „edukacji zdrowotnej” zostało wypisanych ponad 70% uczniów.
Dołącz do protestu - czas na dymisję minister Nowackiej
Partnerka mężczyzny, który nawołuje do rozstrzelania Prezydenta RP, to oczywiście działaczka Koalicji Obywatelskiej. Zero zdziwienia.
Czy w KO zostali jeszcze jacyś normalni ludzie? Czy same patusy, pedofile, złodzieje, hejterzy i świnie, które zrobią wszystko dla koryta?
Panie oskarżony @StGawlowski widzę, że proces karny w którym łgał oskarżony o politycznej nagonce i został skazany, na razie nieprawomocnie, na karę pięciu lat pozbawienia wolności za korupcję i plagiat doktoratu nic oskarżonego nie nauczył i podle kłamie pan dalej. Musi więc oskarżony dostać kolejną lekcję.
Wzywam zatem pana do usunięcia kłamliwych wpisów oraz zamieszczenia przeprosin i daję panu czas do jutra, tj. do 21 lipca 2026 r. do godz. 18:00. Przeprosiny mają mieć postać wpisu przypiętego jako pierwszy odpowiednio na: pana profilu @StGawlowski w portalu X i na pańskich profilach @stanislaw.gawlowski @gawlowski.stanislaw w portalu Facebook przez okres 30 dni o następującej treści:
,,Przepraszam Pana Zbigniewa Boguckiego oraz jego małżonkę, za kłamstwa zawarte w moich wpisach z dnia 19.07.2026 r. na portalu X oraz portalu Facebook, gdzie całkowicie bezpodstawnie poinformowałem, że Zbigniew Bogucki poleciał na rodzinną pielgrzymkę do Rzymu specjalnym samolotem - czarterem razem z żoną na koszt Polaków i rozkrada pieniądze ludzi, podczas gdy takie zdarzenia nigdy nie miały miejsca i wszystko co napisałem zostało przeze mnie zmyślone."
Jeżeli Pan nie wycofa się ze swoich kłamstw skierowanych nie tylko przeciwko mnie ale także, co wyjątkowo plugawe, wymierzonych w moją rodzinę, która nie uczestnicy w życiu publicznym i nie usunie pan wpisów oraz nie zamieści przeprosin, niezwłocznie podejmę kroki prawne w celu wniesienia pozwu oraz prywatnego aktu oskarżenia.
🎙️ Zapraszamy na konferencję prasową Wiceprezesa PiS, kandydata na Premiera RP @CzarnekP oraz Posłów PiS @SasinJacek i @MarekWesoly.
🗓️ Jutro (21.07) o g. 10:15
📍 Przed siedzibą Elektrociepłowni EC Zagłębie Dąbrowskie sp. z o.o., ul. Małobądzka 141, Będzin.
👇 Dokładna lokalizacja:
https://t.co/fTTvs0IG5d
Lokalny działacz KO nękał Martę, przerabiał jej zdjęcia na porno. Ona leczy zespół stresu pourazowego, on dostał posadę
Krzysztof K. — były urzędnik i współpracownik Jacka Jaśkowiaka (prezydenta Poznania, KO/PO). Był https://t.co/lF89IANUEZ. wiceszefem gabinetu Jaśkowiaka w Poznaniu, później pracował w urzędach na Dolnym Śląsku (Legnica, Polkowice).https://t.co/WJ0EobMunP
https://t.co/uIMnTM6Clz
20 VII 1946 r. płatni zdrajcy, pachołki Rosji, aresztowali...Legendarną Sanitariuszkę V Wileńskiej Brygady #AK...Polską Joannę d’Arc...Śp. Danusię Siedzikównę "Inkę". Zanim z dumnie podniesioną głową stanęła przed plutonem egzekucyjnym, czekała ją prawdziwa Golgota w jednej z najcięższych katowni na terenie okupowanej Polski : WUBP w Gdańsku.
Wieczna Chwała Bohaterom ! Hańba UB-eckim ścierwom ! #WyklętaPamięć