🇵🇱 WAŻNE‼️ Polacy są oraz częściej oskarżani o rasizm! Nawet przez białych imigrantów w Polsce. Powód? Prawdopodobnie, aby Polacy nie reagowali na niebezpieczne zachowanie imigrantów w Polsce.
Niestety obawa przed oskarżaniem o rasizm zabija Zachodnich Europejczyków! Dosłownie. Wielu białych Europejczyków już zapłaciło za to swoim życiem.
A oto tragiczny przykład z Wielkiej Brytanii:
17-letni Afrykańczyk Axel Rudakubana wszedł do klasy w brytyjskim mieście Southport. W klasie bawiła się grupa małych dziewczynek w wieku 6 do 11 lat. Bez jednego słowa Rudakubana chwycił pierwszą z brzegu dziewczynkę... i zaczął ją dźgać dużym kuchennym nożem. Rudakubana następnie chwycił kolejną dziewczynkę. Następnie kolejną. Następnie kolejną...
3 dziewczynki zmarły na miejscu. 8 podźganych dziewczynek cudem przeżyło. Cudem oraz dzięki wielogodzinnym operacjom. Ale brutalny atak Afrykańczyka pokaleczył te dziewczynki na całe życie. Fizycznie i psychicznie.
Ale te 3 dziewczynki nie musiały przecież umrzeć. A te 8 dziewczynek, które cudem przeżyły, nie musiały zostać tak brutalnie pokaleczone. Bo brytyjska policja oraz inne rządowe instytucje od dawna wiedzieli jak niebezpieczny był Rudakubana.
Ale Rudakubana jest czarny. Czyli nietykalny w Wielkiej Brytanii. Więc wszyscy przymknęli oczy.
Takie tragedie zdarzają się w różnorodnej Europie Zachodniej prawie codziennie. Bo Zachodnim Europejczykom po prostu już nie wolno reagować na niebezpieczne zachowanie ciemnoskórych imigrantów. Więc nie reagują.
Tak właśnie wygląda dobrze wytresowane społeczeństwo. Pokazowe procesy za rzekomy rasizm, wysokie wyroki i publiczny lincz w mainstreamowych mediach robi swoje.
Najgorsze jest to, że Polacy są także coraz częściej oskarżani o rasizm 🇵🇱 Nawet przez białych imigrantów w Polsce. Często przez imigrantów z Ukrainy.
Czyżby właśnie zaczęło się wielkie tresowanie Polaków❓
#MasowaMigracja #migration
🇵🇱 Polska miała NIE popełniać błędów Europy Zachodniej. Miało nie być imigracji z Trzeciego Świata. Miało nie być więzień za "mowę nienawiści".
Tymczasem tak samo jak na Zachodzie, rząd w Polsce zachowuje się, jakby wypowiedział swoim obywatelom... wojnę.
#MasowaMigracja #migration
"Dzieci, które w pierwszych dwóch latach życia dostały wyższą dawkę glinu ze szczepionek (powyżej 3 mg do 4,5 mg), miały blisko 10 przypadków więcej zaburzeń neurorozwojowych na każde 10 000 dzieci w porównaniu z tymi, które dostały tylko umiarkowaną dawkę (1,5–3 mg)!"
Wychodzą powoli i stopniowo na jaw kolejne oszustwa i zbrodnicze manipulacje przemysłu szprycowania i jego naganiaczy...
...i to właśnie z takimi szarlatanami powinniśmy walczyć z całą bezwzględnością. Ciekawe czy Pani Redaktor @AGozdyra zrobi kiedyś program o tych szarlatanach?
❌ Zaczyna się robić ciekawie. Powinni to przeczytać wszyscy Polacy! Właśnie wyszło na jaw, że za z pozoru spontanicznym oddolnym społecznym poparciem ustawy zwanej „Lex szarlatan” (którą na szczęście odrzucił prezydent) stoi... Big Pharma i Biuro Rzecznika Praw Pacjenta (RPP).
Okazało się bowiem, że to właśnie w Biurze RPP powstał szablon „niezależnego apelu”, który organizacje pacjenckie masowo kierowały do Prezydenta RP jako „własne stanowisko” popierające ustawę. Problem pojawił się, gdy sprawdzono metadane dokumentu/apelu. Jako autorzy mieli w nich figurować:
- Pani Joanna Niewiadomska, która jest główną specjalistką w Departamencie Współpracy Biura Rzecznika Praw Pacjenta;
- Pan Bartosz Lobba, wcześniej związany z NASK, a według przytoczonych informacji posiadający udziały w podmiocie leczniczym NZOZ Med Expert oraz zasiadający w organach nadzorczych różnych podmiotów medycznych.
Sprawa robi się jeszcze ciekawsza, gdy spojrzymy na organizacje, które... podpisały apel. Jedną z osób jest przewodniczący Rady Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia i jednocześnie prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej - instytutu, który w 2025 r. miał otrzymać między innymi od producenta szczepionek Merck: 1 200 896 zł, od Pfizer: 185 tys. zł, a... na liście firm wspierających znalazły się również: AstraZeneca i koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline.
Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z patologiczną sytuacją wymagającą poważnych wyjaśnień. Czy chodzi bowiem o głos pacjentów, czy o reżyserowane „oddolne poparcie” ustawy przez ludzi związanych z koncernami? Państwowy urząd nie jest agencją PR! Koncerny farmaceutyczne nie mogą pozostawać niewidocznym tłem debaty o przepisach dotyczących rynku, na którym same zarabiają miliardy.
Jeżeli urząd rzeczywiście pisał „oddolne” apele, które następnie podpisywały organizacje finansowane przez przemysł farmaceutyczny, to społeczeństwo ma prawo poznać cały mechanizm: kto przygotował dokument, kto go rozsyłał, kto zachęcał do podpisania, które organizacje go otrzymały i kto finansuje ich działalność?
Bo oddolny głos społeczeństwa ma sens tylko wtedy, kiedy naprawdę pochodzi z dołu. A ten poszedł z worka. Z pieniędzmi.
Takie praktyki powinny być zabronione!
W biurze RPP przygotowany został szablon apelu do prezydenta o podpisanie ustawy Lex Szarlatan, który organizacje pacjenckie miały składać oddolnie, jakoby z własnej inicjatywy
Apel został podpisany m. in. przez Pana Arkadiusza Nowaka, prezesa Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej (IPPEZ), który "reprezentuje pacjentów"
IPPEZ należy do Rady Organizacji Pacjentów, którą RPP sobie powołał według własnego widzimisię
IPPEZ w 2025 otrzymał miliony złotych od koncernów farmaceutycznych (Merck, Pfizer, Astra Zeneka, GSK)
....czyli przemysł sponsoruje działalność, która jako "organizacja oddolna pacjentów" pisze do Prezydenta Karola Nawrockiego, żeby ten podpisał Lex Szarlatan...i to wszystko jest koordynowane przez biuro RPP
A w radiowej dyskusji o „lex szarlatan” majstersztyk –
powiązano NIEISTNIEJĄCY wzrost zachorowań na odrę
z NIEISTNIEJĄCYM spadkiem szczepień.
1) W styczniu sam GIS podał, że nie ma spadku poziomu szczepień.
2) Dane o zachorowaniach są w poprzednim wpisie.
https://t.co/yMtOtLzRg9
Wysłuchałem radiowej rozmowy
eksperta z dziennikarzem o „lex szarlatan”.
Wśród argumentów „za”, spowodowany przez
antyszczepionkowców „powrót odry” do Polski.
Tyle, że póki co żadnego powrotu nie ma!
Szkoda, że zwolennicy „aktualnej wiedzy medycznej”
nie znają aktualnych danych.
Chciałem zauważyć że poniższy lek był zgodny z aktualną wiedzą medyczną.
To tyle w kwestii jeżeli chodzi o lex szarlatan
Talidomid – lek wprowadzony na rynek w latach 50. Był powszechnie przepisywany kobietom w ciąży jako bezpieczny środek na poranne mdłości i bezsenność. Dopiero po kilku latach odkryto, że działa silnie teratogennie, powodując u dzieci ciężkie wady wrodzone (tzw. fokomelię), takie jak brak lub deformacje kończyn.
❌ Bandycki kraj! Zespół powołany przez ministra zdrowia przygotował wyjątkowy projekt ustawy przewidujący utworzenie centralnego rejestru danych o szczepieniach. Mają w nim być gromadzone dane dzieci i dorosłych dotyczące szczepień obowiązkowych i zalecanych, w tym informacje o niewykonaniu szczepień obowiązkowych, powiązane między innymi z numerem PESEL, a w przypadku dzieci także z danymi ich rodziców lub opiekunów. Nie będzie to wyłącznie dokumentacja medyczna. Projekt przewiduje dostęp sanepidu do danych, tworzenie imiennych wykazów dzieci, u których nie wykonano obowiązkowych szczepień, oraz wykorzystywanie elektronicznej karty jako dowodu w postępowaniu mandatowym lub egzekucyjnym. O hulajnogach i loteriach dla zaszczepionych projekt ustawy nie wspomina.
Innymi słowy - dane medyczne obywateli mają zostać połączone z aparatem administracyjnego przymusu dot. szczepień. Zamordyzm pełną gębą! Wobec gigantycznych interesów producentów szczepionek trzeba publicznie zapytać: kto uczestniczył w przygotowaniu tych rozwiązań i czy ujawniono wszystkie potencjalne konflikty interesów? Pytanie to chętnie w pierwszej kolejności skierowałbym do dr. Grzesiowskiego - szefa Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Bo lobbingiem Big Pharmy śmierdzi na kilometr.
Złożyliśmy wniosek do NIK
Wnosimy o przeprowadzenie kontroli doraźnej, w tym kontroli sprawdzającej, w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta i Ministerstwie Zdrowia w związku z ustawą określaną jako „lex szarlatan”.
Powody są poważne:
- wcześniejsze kontrole NIK wykazały przewlekłość, naruszenia procedur i problemy organizacyjne w Biurze RPP
- RPP współtworzył projekt, który przyznaje mu nowe, wyjątkowo dotkliwe kompetencje
- nie przedstawiono operacyjnej metodologii ustalania „aktualnej wiedzy medycznej”
- nie wykazano systemu kontroli niezależności ekspertów i konfliktów interesów
- nie przedstawiono rzetelnych danych o skali szkód ani analizy mniej ingerujących rozwiązań
- odpowiedzi MZ i RPP na kluczowe pytania nadeszły dopiero u schyłku procesu legislacyjnego i ujawniły, że części podstawowych dokumentów oraz analiz nie wytworzono.
Państwo nie powinno najpierw przyznawać organowi prawa do publicznego ostrzegania, prowadzenia rejestru, przekierowywania domen i nakładania kar do 1 000 000 zł, a dopiero później pytać o metodologię, niezależność ekspertów i zdolność organizacyjną tego organu, zwłaszcza że to organ do którego NIK miała już liczne zastrzeżenia.
„Stawiam tezę, że właśnie na naszych oczach następuje istotne przesilenie i erozja w podejściu do praw człowieka w naszym kręgu cywilizacyjnym, a całemu dotychczas znanemu systemowi praw człowieka grozi realny upadek" – pisze adw. dr @BartoszLewand20.
List premierów 9 państw do Trybunału w Strasburgu, otwarte lekceważenie środków tymczasowych ETPCz przez Francję czy Grecję, brytyjska ustawa o Rwandzie – to nie incydenty. To symptomy zmiany paradygmatu. 🇪🇺
Skąd wziął się ten kryzys i dokąd prowadzi? Przeczytaj całą analizę 👇 https://t.co/NCiCkXzAdE
...i kolejny apel o weto do @NawrockiKn@prezydentpl
Chyba żadna dotychczasowa ustawa leżąca na biurku prezydenta nie wywołała takiego poruszenia społecznego...
Im więcej czytam na temat firmy surogacyjnej, która pozyskuje klientów z Polski, tym bardziej jestem przerażony.
- W akcie urodzenia matka zastępcza nie występuje.
- W przypadku zamówienia z Polski, ukraiński urząd wystawia akt urodzenia z nazwiskami zamawiających.
- Dziecko otrzymuje obywatelstwo polskie.
Szatan to wymyślił. 😵💫🤮
Robili z nas „foliarzy”, bo pytaliśmy o COVID-19. Dziś wychodzi, że mieliśmy rację. David Morens, były doradca Fauciego, przyznał się do udziału w spisku mającym ukrywać dokumenty dotyczące badań nad koronawirusami. Jak widać, to nie pytania były problemem. Problemem była prawda.
Projekty UE:
Artykuł 7: Sprzedawcy MUSZĄ akceptować cyfrowe euro. Gotówka będzie stopniowo wycofywana.
Artykuł 13: Data ważności Twoich pieniędzy. Jeśli nie wydasz ich prawidłowo, stracą ważność.
Artykuł 16: Maksymalny limit oszczędności: Twoje konto zostanie sztucznie ograniczone.
Artykuł 24: Programowalne pieniądze. Dziś limity CO₂; jutro racjonowanie mięsa.
Artykuł 25: Powiązane z Twoim cyfrowym dowodem osobistym. Brak dokumentu tożsamości? Nie ma dla Ciebie pieniędzy.
Artykuł 29: Sankcje. Jedno słowo za dużo, a Twoje konto zostanie zamrożone.
Aby zapobiec zbyt głośnym protestom, wprowadzono również limit liczby transakcji (artykuł 37), aby utrzymać banki pod kontrolą.
EU musi zostać znoszone. Albo EU albo my.