@RyszardPetru Miały wejść przepisy upraszczające uzyskanie decyzji środowiskowych dla budowy dróg ale nawet tego nie potraficie wdrożyć w terminie! Nie uwierzę w żadne Wasze obietnice…
Financial Times: spadek dzietności na całym świecie w dużej mierze wiąże się z nadmiernym używaniem telefonów i mediów społecznościowych, co zmniejsza interakcje społeczne twarzą w twarz i hamuje rozwój więzi
Em vez de passar uma hora vendo Netflix, assista a esta aula de 2 horas de Stanford.
Ela vai te ensinar mais sobre como LLMs como ChatGPT e Claude são criados do que a maioria das pessoas que trabalham nas maiores empresas de IA aprende durante toda a carreira.
W Polsce tylko 7 proc. pracowników jest naprawdę zaangażowanych. To jeden z najniższych wyników w Europie.
Polacy są względnie zadowoleni z życia, ale nie z pracy. Słaba komunikacja i zarządzanie osłabiają więź z firmą.
Niskie zaangażowanie zwiększa rotację - już blisko 60 proc. myśli o zmianie pracy.
Droga wojewódzka 721 w Konstancinie-Jeziornie niemal gotowa. Ale dlaczego trasa rowerowa wygląda, jakby skurczyła się w praniu?...
https://t.co/z12DIppqNZ
System kaucyjny "wyciągnął" z gmin najbardziej wartościowe surowce (PET i aluminium)
Firmy odpadowe tracą przychody, ale nadal ponoszą koszty
W całej Polsce ruszyła fala podwyżek opłat za śmieci
Z systemu gminnego "uciekło" surowców o wartości nawet 1,16 mld zł rocznie
Bez zmian opłaty mogą rosnąć dalej — nawet o kilka zł miesięcznie na osobę
Czemu polskie ulice są martwe, a na południu tętnią życiem? Bo wieki temu odkryli prostą formułę na miasto dla ludzi.
Znacie ten klimat południa Europy? Kelner wynosi krzesła prosto na ulicę o 9 rano, a wnosi do środka dopiero o północy. Od śniadania do kolacji gwar i rozmowy, w tle klaksony i kłótnie kierowców. Ulica z której nie chcesz wracać do domu. Co ciekawe, to nie przypadek ale rezultat setek lat planowania.
Czy wiecie, że w 1860 roku Baron Haussmann niemal całkowicie przebudował Paryż? Dużo wyburzono aby ujednolicić: ogródki kawiarni na poziomie ulicy, jednolita fasada, balkony na tej samej wysokości. Ulica ma wyglądać jak ulica i ludzie mają na niej siedzieć. Rezultat? Dziś w centrum Paryża ciężko znaleźć ulice bez kawiarni, czynne nawet w zimie w świetle podgrzewania gazowego.
Ale nie on był pierwszy: Rzym zrobił to 2000 lat wcześniej. Każdy parter rzymskiej insulae był obowiązkowo otwarty na ulicę. Sklep, tawerna, życie. Nie było wejścia do budynku bez przejścia przez strefę ludzi i rozmów. Dlatego dzisiejszy Rzym, mimo chaosu i wiecznych remontów nadal ma ulice, przy których chce się siedzieć godzinami.
A przecież to nie tylko oni. W Porto do dziś jest tradycja grillowania sardynek prosto na ulicy. W Wiedniu już w XIX wieku kawiarnie były „instytucją społeczną” centrum dyskusji, polityki, sztuki. Bez nich nie byłoby Freuda, Klimta ani Mahlera. A Amsterdam XVIII wieku wymyślił „stoły przy kanale” pierwsze tarasy, które dziś są wizytówką miasta.
Tymczasem Polska w 2026 dalej nie potrafi zrozumieć, że mieszkania albo Żabki na parterze to śmierć osiedla. Wyobraź sobie restauratora w Warszawie, który chce postawić całe 6 stolików przed lokalem. Czeka go decyzja o zajęciu pasa drogowego , opinia zarządcy drogi, zgoda właściciela nieruchomości, projekt zagospodarowania, uzgodnienie z konserwatorem (jeśli strefa ochronna), opinia sanepidu, nierzadko protest sąsiadów. Czas: 8–18 miesięcy. Chyba tylko Kazimierz w Krakowie to rozgryzł.
Jeszcze dalej poszedł Wrocław. Miasto, które właśnie podjęło decyzję o demontażu ogródków gastronomicznych na Rynku. Największy średniowieczny rynek w Polsce i jedno z najpiękniejszych miejsc, które przez ostatnie lata zaczęło wreszcie żyć stoliki, markizy, ludzie siedzący do późna. I miasto postanowiło to… zlikwidować. Uzasadnienie? Bo ogródki nie są identyczne. Jak mi powiedział znajomy restaurator: koszt demontażu to 15 tys złotych.
Haussmann też chciał estetyki i porządku: tylko że jego porządek zapraszał ludzi na ulicę. Wrocławski porządek ich z niej wyprasza. Paryż, Rzym, Barcelona nie tętnią życiem mimo ogródków, tarasów i markiz. Tętnią życiem dzięki nim. Wrocław ma jeden z najpiękniejszych rynków w Europie. I właśnie robi wszystko, żeby wyglądał jak pomnik a nie jak miejsce do życia.
Jak myślicie : które polskie miasto jako pierwsze to ogarnie?
#polska #urbanistyka #relaks #nieruchomości
Joder, cada vez que veo esta ceremonia de apertura me entra algo por dentro. Emana felicidad, buen rollo, buena época...
Casi 10 años ya... Lo que ha cambiado todo.
Przewodnicy i szerpowie na Evereście latami podtruwali turystów, zarabiając na ich ewakuacjach śmigłowcami i późniejszym "leczeniu".
Był to zakrojony na szeroką skalę schemat oszustwa, w którym uczestniczyły biura podróży, firmy zajmujące się ewakuacją śmigłowcami, a nawet szpitale.
Schemat był prosty:
— Formowano grupę do wejścia na Everest.
— Podczas wyprawy przewodnik dosypywał turystom sodę lub leki, co wywoływało objawy przypominające chorobę wysokościową: nudności, zawroty głowy, osłabienie.
— Następnie przewodnik nalegał na ewakuację, wzywając konkretny, bardzo drogi helikopter.
— Przy czym każdego turystę rozliczano jako oddzielny lot, nawet jeśli lecieli razem.
— Transportowano ich do szpitali, gdzie fałszowano dokumentację medyczną i rozliczano leczenie, które w rzeczywistości się nie odbyło – wszystkie kwoty były sztucznie zawyżane.
W latach 2022–2025 poszkodowanych zostało 4 782 turystów, a łączna wartość szkód szacowana jest na 20 mln. dolarów.
@DWielowieyska popełnia pani błąd logiczny. To politycy mają się starać przekonać wyborców i robić tak, żeby na nich głosowano. A nie wyborcy głosować ze strachu, bo tak. Aaaa i w tym kraju nie każdy głos ma znaczenie. PR medialny już na wyborców nie zadziała. Warto, aby dotarło to już dziś
Prezydent USA Donald Trump grozi, że jego kraj zniszczy irańskie elektrownie, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie w pełni otwarta w ciągu 48 godzin. W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oznajmił, że jeśli Trump Trump spełni groźby, to Iran całkowicie zamknie Ormuz. Tymczasem prezydent Libanu wyraził przekonanie, że izraelskie ataki na mosty i inną infrastrukturę na południu jego kraju stanowią „preludium do inwazji lądowej”. Gotowi na nowy tydzień?
Wojna z Rosją jest hipotetyczna: może wybuchnąć, ale nie musi.
Realne jest za to umieranie dziesiątek, a może setek, tysięcy Polaków ROCZNIE w wyniku spóźnionej diagnostyki.
Kto wreszcie zapyta o sens wydatków na wojsko (w tym roku ponad 20% budżetu), kosztem ochrony zdrowia?🤦