Wyobrażam sobie rozmowę zarządu Wrexham z Ryanem Reynoldsem (@VancityReynolds) o tym, czym jest drużyna, z którą będą w lipcu grać ten towarzyski.
Ryan: Ty, o czym jest ten klub z Polski? Można tam gin sprzedawać?
Mikey: No wiesz, ważny klub, jeden z największych w Polsce, najstarszy...
Ryan: Dobra, dobra – ale coś ich wyróżnia? Coś ciekawego się u nich stało w ostatnich latach?
Mikey: ...
Mikey: Yeah, cóż. Ich właścicielem był miliarder, który sprzedał klub oszustowi, który podrobił papiery bankowe...
Ryan: Czekaj, co?
Mikey: ... Typ był znany z tego, że miał zdjęcie na palmie. Przy okazji próbował wziąć kredyt na żonę najbardziej znanego ówczesnego piłkarza Wisły.
Ryan: Co.
Mikey: No i ten miliarder przejął ten klub po tym, jak spadli do drugiej ligi po tym, jak sprzedali mecz innej drużynie – byłej drużynie wojska, z którą się w sumie nienawidzili...
Ryan: Co.
Mikey: No sprzedali ten mecz, kibice ich chcieli na widłach wynieść z Krakowa. Ale spadli, przejął ich były ich piłkarz, no i ten miliarder z kolegami kupili ich kiedy się odbudowywali. I w kilka lat robił z klubem to, co Abramowicz w Chelsea, robiąc z nich dominatora polskiej ligi.
Ryan: Ty, ale mówisz, że oni grają w niższej lidze?
Mikey: No tak, bo spadli do drugiej ligi, jak ten typ z palmy został pogoniony z klubu i władzę przejęli kibole.
Ryan: ?!?
Mikey: No, gość zniknął z klubu. I później władzę przejęli kibole z podstawioną panią adwokat, która wraz z innym typem – podobno kibicem klubu – wyciągali z klubu pieniądze w siatkach z Biedronki.
Ryan: What. The. Fuck. Is. Biedronka.
Mikey: To taki znany sklep w Polsce, ichniejsze Tesco. No więc, wynosili tysiące złotych w siatkach z tego klubu, a jednocześnie obiecywali, że klub sprzedadzą wielkim inwestorom z zagranicy.
Ryan: I sprzedali?
Mikey: No, tak. Sprzedali kambodżańskiemu księciu...
Ryan: Komu?!
Mikey: No księciu, z Kambodży. Który miał wpłacić złotówkę żeby sformalizować ten zakup. Wcześniej spotkali się z prezydentem miasta, przejęli media klubu. No, tylko książe z Kambodży zmarł w czasie lotu z Nowego Jorku na zawał serca...
Ryan: Nie wiedziałem, że Kambodża ma księcia. I w jaki sposób miał ten książe umrzeć, co do ...
Mikey: Bo to nie był książe tylko jakiś podstawiony typ z lokalnego warzywniaka, którego firma miałą siedzibę w angielskim terrace house gdzieś przy Heathrow...
Ryan: To w jaki sposób mu sprzedali ten klub? Nikt go nie weryfikował?!
Mikey: No, nie. Bo to ci kibole sprzedawali. I z nim był taki typ, który chyba był wcześniej członkiem Modern Talking...
Ryan: ?!?!
Mikey: No miał taką fryzurę, wyglądał jakby prosto z teledysku. I ten typ się śmiał, zrobili z tego mema, bo Wisła miała być bogata... no nieważne, to skomplikowane. I wtedy, klub przejęli inni kibice.
Ryan: Znowu kibole?
Mikey: No, nie. Tym razem zwykli kibice klubu. Zebrali się razem ze znanym piłkarzem Borussi Dortmund, Kuba Błaszczykowskim i zrobili największą akcję crowdfundingową w historii sportu, podnieśli klub z niebytu i ...
Ryan: WTF? Jak to się stało, że ja o tym nigdy nie słyszałem?
Mikey: No i wśród tych kibiców, którzy przejęli klub, był typek, którego określili mianem polskiego Harry'ego Pottera, bo miał okulary i mówił nieznanym językiem.
Ryan: Czekaj, czarodzieja tam mieli?
Mikey: To ten, Jaroslaw – przedstawiałem Ci go...
Ryan: Ale on jest czarodziejem?!
Mikey: Nie. Właścicielem spółki cyfrowej, informatykiem. Ale wyglądał jak czarodziej i mema z tego zrobili.
Ryan: ... Ty, może zrobimy z tego film?
Przewodnik kibica NBA, edycja czwarta. Ruszamy 🥹
https://t.co/Gw9U8TnuVH
Obszerna zapowiedź sezonu NBA 2025-26, a w niej na łącznie 138 stronach ponad 30 tys. słów, aktualne składy, transfery, najważniejsze pytania i odpowiedzi.
Wielka prośba o podanie tego wpisu dalej. Dziękuję i zapraszam!
Carlos Alcaraz and Jannik Sinner are playing RIDICULOUS tennis.
The forehand from Carlos.
The lob from Jannik.
THAT overhead from Carlos.
These two are just insane. 🤌
W ogóle kochani z tym KPO - jak byłem młodym Adamem, miałem bujną czuprynę lśniących włosów i byłem ciekawy świata i głodny przygód, otarłem się o półświatek firm IT robiących projekty za dopłaty z unii europejskiej.
Te projekty w brażnowym żargonie nazywały się "osiemtrójki" i "osiemczwórki", co pochodziło chyba od numeru paragrafu w jakimś dokumencie o dotacjach.
Polegało to na tym, że unia płaciła żebysmy się w Polsce informatyzowali. Można było dostać prawie pół bani na stworzenie portalu, który by robił coś użytecznego.
Oczywiście szybciutko pojawili się macherzy, którzy taśmowo wymyślali takie portale i pisali wnioski na dotacje.
Po nich pojawiły się specjalne firmy, które klepały te projekty.
W czym problem? - zapytacie.
No w tym co zawsze, z każdym programem - te dotacje przyznawali i weryfikowali ludzie, którzy nie mieli pojęcia o pojęciu.
Pamiętacie jak, za covida, Bracia Golec, Justyna Steczkowska Just 5 dostali po pół bańki za to że nie mogli grać na Dniu Grzyba, a w tym samym czasie policja łapała ludzi, którzy chcieli zjeść se picce na dworze?
No, ale do rzeczy.
Te projekty były wymyślane na jedno kopyto - portal pozwalający wyszukać wypożyczalnie łódek na dolnym śląsku, portal pozwalający znaleźć nocleg na podlasiu, portal pozwalający wypożyczyć rower na mazowszu. itd. itp. Powstały tego setki, jeżeli nie tysiące.
Nie pamiętacie takich portali? Nigdy z nich nie skorzystaliście?
Nic dziwnego.
To wszystko były portale potiomkinowskie.
Napisane parekselans na odpierdol, niedziałające w ogóle.
Zaryzykuje stwierdzenie, że żadna osoba postronna nie użyła nigdy, żadnego z tych portali, a poszło na to setki milionów.
Modus operandi było takie: jakimś zabiedzonym studentem robiło się grafiki do konkretnego portalu: krajobraz dolnego śląska i łódka, krajobraz mazowsza i rower itd itp.
Następnie innym niezdrowo bladym studentem wykorzystwywało się szablonową stronę rejestracji, logowania, stronę z listami ogłoszeń, stronę płatności i fajrant.
Wszystkie te strony były absolutnie nie do użytku - np. strona płatności za rower/łódkę/nocleg działała tak, że można było wpisać dowolny numer karty i wtedy wyskakiwało logo Masterkarda ukradzione z googla i napis "ZAPŁACONO" - nic więcej xD
Strona rejestracji działała tak, że na umówiony znak-sygnał, któś ręcznie wysyłał na wcześniej umówiony adres email wiadomość z linkiem aktywującym.
Wszystkie ogłoszenia były zmyślone, dotyczące fikcyjnych usług, a znakomita większość to był Lorem Ipsum Dolor.
No to teraz pewnie się zastanawiacie jak to przechodziło jakąś akceptację z urzędu?
Kochani odpowiadam - bez problemu.
Taka komisja akceptacyjna składała się z dwóch pań Grażynek, które patrzyły tylko czy papiery są ok i eksperta technicznego.
Ekspertem był np. gość, po technikum informatycznym, który miał sklep z częściami komputerowymi xD
Oni nigdy nie dotykali tego portalu - wszystko prezentował przedstawiciel firmy, który dokładnie wiedział jak kliknąć, żeby zadziałało.
Jedyny problem był taki, że te portale musiały funkcjonować co najmniej rok w internecie.
To rozwiązano tak, że żeby w ogóle wejść do portalu trzeba było się zarejestrować, a podczas rejestracji mejl aktywacyjny nigdy nie był wysyłany.
I fajrant!
I pod biurem cały parking nowych mazd, volwów, mercedesów i bmwów w pełnym tłuszczu.
I zdjęcia z egzotycznych wakacji.
I rolexy, omegi, bretlingi.
WSZYSCY wiedzieli o tym procederze - WSZYSCY.
Nikt, nic nie zrobił, bo nikt nie miał interesu żeby coś z tym zrobić.
Urząd mógł się pochwalić ile "spożytkował" milionów, szefowie firm mogli się pochwalić, że fotele w ich samochodach są podgrzewane, wentylowane i mają funkcję masażu, a ja się cieszyłem, że po zapłaceniu za mieszkanie zostaje mi jeszcze 600zł na życie.
@Mieszko92600664@maciejluczak Dokładnie odwrotnie, idealny dowód na to, że model ma sens. Gdyby każdy pokrywał się z danymi modelu idealnie to oznaczaloby, że każdy piłkarz ma dokładnie takie same umiejętności w wykańczaniu akcji co oczywiście nie jest prawdą.
@helmelord@akaNemsko Fully agree. In Poland we have dozens brands and types of good non alcoholic beers. IPA, APA, everything tastes almost exactly like the normal one.