Marcin Romanowski odnalazł się w Tyraspolu. W Naddniestrzu. Prorosyjskiej separatystycznej enklawie, pozostającej poza kontrolą Mołdawii.
Patrioci z PiS mają naprawdę osobliwą geografię.
Im głośniej krzyczą o Berlinie, Brukseli i zdradzie Polski, tym częściej drogowskaz pokazuje im Moskwę.
Kto uznał, że #NawrockiRU legalnie wygrał wybory?
Sąd Najwyższy, w tym sędzia Stępkowski z #OrdoIuris
A teraz sąd karny orzekł, że można pisać o rosyjskich powiązaniach sędziego S. i nie ma w tym zniesławienia.
Kochani, łączmy kropki i podawajmy dalej!
Powiem Ci Sławku, że moja 7-letnia wnuczka ogarnęła system kaucyjny w 5 minut. Mój zięć wyjaśnił jej zasadę działania butelkomatu i od tamtej pory skutecznie go obsługuje, ku chwale niezaśmieconej plastikiem Ojczyzny. Szkoda, że Ciebie to przerasta😠
https://t.co/zN0JMmEQ1c
Jak bardzo trzeba być zgorzkniałym, żeby co miesiąc stać pod pomnikiem, kawałkiem kamienia i sączyć trujące słowa.
Zamiast usiąść wieczorem z albumem zdjęć, z wnukami brata i opowiadać im jak najwięcej o dziadkach. O tym, jacy byli, co lubili, jak żyli.
Strasznie smutne życie.
Znalazłam na FB zapytanie dotyczące "sukcesów" Karolka. Wkleję jego treść i tu, bo sama chętnie się dowiem..👌
"Mam jedno proste pytanie do osób, które twierdzą, że Karol Nawrocki przez rok zrobił dla Polaków tak wiele.
Co konkretnie zrobił, żeby przeciętnemu obywatelowi żyło się lepiej?
Nie pytam o przemówienia, zdjęcia, patriotyczne hasła ani o to, komu postawił się w telewizji.
Pytam o konkrety.
Która jego decyzja, obniżyła wam rachunki?
Zwiększyła pensję albo emeryturę?
Skróciła kolejkę do lekarza?
Ułatwiła dostęp do leczenia?
Obniżyła podatki?
Ułatwiła prowadzenie firmy?
Poprawiła sytuację mieszkaniową?
Realnie zwiększyła bezpieczeństwo
Waszej rodziny?
I szczególnie interesują mnie weta.
Karol Nawrocki zawetował już https://t.co/oT1Bk5zHdW. ustawy dotyczące ochrony zdrowia, rynku kryptoaktywów, Ordynacji podatkowej, Kodeksu rodzinnego czy systemu monitorowania przewozu towarów..
Więc pytam ....
Które z tych wet realnie poprawiło jakość życia Polaków i w jaki sposób?
Podajcie jeden konkretny przykład ustawa, weto i wymierna korzyść dla zwykłego człowieka.
Stwierdzenie, że prezydent dużo zrobił, jest bardzo łatwe.
Znacznie ciekawsze jest pytanie, co dokładnie z tego ma Kowalski w swoim portfelu, zdrowiu albo codziennym życiu⁉️"
Poziom zidiocenia niektórych mediaworkerów nie ma granic. Zachwyt nad rocznicą zaprzysiężenia Karola Nawrockiego wyrażany przez Gawryluk, Stanowskiego, Zienkiewicza i innych jest szczytem lizusostwa. Przecież organizowanie uroczystości rocznicowych przejęcia urzędu to szczyt bufonady, którego nie ma w żadnym kraju świata, poza Kubą. Nawrocki nie przeprowadził żadnej ustawy, nie przeforsował żadnej swojej inicjatywy, nie dokonał żadnego znaczącego wydarzenia międzynarodowego. Jego polityka zagraniczna skupiała się na służalczej postawie wobec Trumpa, który koncertowo przegrywa wojnę z Iranem i skłócił USA z połową świata (pozostała połowa świata była skłócona z USA zanim
nastał Trump). Jego cała uwaga koncentruje się na przeszkadzaniu rządowi i robi to z taką zaciekłością, że próbuje blokować nawet tak oczywiste działania jak SAFE, czyli tania pożyczka na zbrojenia lub podatek od koncernów paliwowych zyskujących przecież ogromnie na konsekwencjach wojny z Iranem, czyli na droższym paliwie. Nawrocki poza pozerstwem patriotycznym przez ten rok nie zrobił nic pożytecznego. I nawet nie próbuje niczego takiego przestawiać , bo nie ma nawet pozorów takich pożytecznych działań. Po prostu zero. Jego jedyną siłą jest wsparcie mediów organizowane przez kapitał stojący za Trumpem. Wsparcie to zakończy się po wyborach uzupełniających w listopadzie, po których wielki amerykański kapitał porzuci Trumpa w popłochu i zacznie się okres rządów tzw. kulawej kaczki, czyli prezydenta, który już nic nie może. Ten zachwyt wyrażany z taką żarliwością przez umownych stanowskich pozostanie z nimi, jako piętno wstydu, na długo.
Przypominam 💡
Zamiast komentować wpisy PIS-owców, produkujcie własne.
Komentując pod ich wypocinami, podbijacie im zasięgi. Pisząc u siebie, a także podając i komentując wpisy naszej strony, narzucacie narrację.
To nie science fiction.
Tak to działa.
Mulawa z Konfederacji chce zastąpić Ukraińców robotami.
Łatwiej zastąpić robotem głupich posłów i senatorów niż opiekunki osób starszych, salowe, budowlańców, hydraulików czy osoby sprzątajace.
Kto na tych bezmózgich prymitywów głosuje?
@KarolKotec81979 Gdyby tych 47,6% zapytać o szczegóły tej polityki, zapewne w większości nie potrafiliby odpowiedzieć. Każdemu kto chociaż trochę interesuje się polityką wydaje się, że wszyscy inni też się interesują, a to niestety nie jest prawdą.
Sami jesteśmy sobie winni. Nie chce nam się? Ten klip powinien hulać po internecie wzdłuż i wszerz!
Jesteś Polakiem-patriotą? Demokratą? Widzisz, ile zła wniósł Nawrocki do już złachanego PiS-em kraju?
Podaj dalej! Demokracja sama się nie obroni ❤️ 🇵🇱
Mamy nową elitę. Nie potrafią poradzić sobie z nakrętką do butelki z wodą, nie potrafią oddać butelki do butelkomatu, ani odczytać poradnika z mObywatela, ale chcą nam mówić jak żyć, z kim żyć i kogo nienawidzić. Czas pokazać im drzwi albo przejście graniczne z Białorusią.
Sprawa ułaskawienia Starucha, to jest absurd, który aż boli. Ale napiszę o tym inaczej. Bo zobaczcie.
Oto dorosły mężczyzna składa do Prezydenta Rzeczypospolitej prośbę o ułaskawienie... bo nie może pójść na mecz. Nie z powodu dramatycznej krzywdy, nie z powodu zagrożenia życia czy zdrowia, nie z powodu spraw, które rzeczywiście wstrząsają fundamentami sprawiedliwości. Tylko dlatego, że na pewien czas odebrano mu przyjemność pójścia na mecz!
I teraz majestat urzędu prezydenckiego - ten sam, który powinien zajmować się sprawami wagi państwowej - musiał poświęcić swój czas, uwagę i zasoby instytucjonalne, by pochylić się nad tą prywatną, drobną krzywdą. Jakby zabrakło w Polsce poważniejszych dylematów, ważniejszych losów ludzkich, trudniejszych decyzji.
Gdyby Staruch miał choć odrobinę pokory i poczucia proporcji, nigdy nie ośmieliłby się angażować głowy państwa w swoją osobistą, stadionową niedogodność. W świecie pełnym prawdziwych dramatów, wojen, nędzy, niesprawiedliwości i cierpienia to, że fan piłki nożne nie może przez jakiś czas zasiąść na trybunie, jest po prostu totalną dziecinadą. Małą, żałosną i kompromitującą dziecinadą!
Czasem naprawdę trudno uwierzyć, jak bardzo niektórzy ludzie stracili poczucie rzeczywistości.
Frasyniuk powiedział coś, co powinno postawić na nogi nie tylko dziennikarzy, ale przede wszystkim ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa: ,,Mam żal do służb, że do dziś nie wiemy, kim jest Nawrocki i kto mu szepcze do ucha”. I właśnie to jest najbardziej niepokojące.
Kochani, kradniemy ten film i zalewamy nim internet. Ten przekaz bohaterki powstania powinien trafić do każdego Polaka! Rolki i relacje są wasze! Zatrzymajmy tych faszystowskich sk********w! RT+♥️
Kamala Harris: „Obecny prezydent jest pierwszym w historii Stanów Zjednoczonych, bez względu na przynależność partyjną, który tak otwarcie odwrócił się od naszych sojuszników.”
Przy jednoczesnym podlizywaniu się Putinowi i Xi.
NAJPIERW PALILI W PIECU, TERAZ PŁACZĄ! 🤡
Wielki kwik u Konfederatów, bo po SMS-ie od RCB padły serwery i nie mogą pobrać Poradnika Bezpieczeństwa.
Jak dostaliście wersję papierową do skrzynek, to z dumą robiliście z niej podpałkę. Trzeba było nie być idiotą, to mielibyście ją dzisiaj w szufladzie. To nie antysystemowość, to czysty kretynizm!
#Konfederacja #RCB #bezpieczenstwo #polityka
Reakcja wojska - na gorąco
Najważniejsze z naszego punktu widzenia są rakiety manewrujące (skrzydlate), które co warto podkreślić, nie są balistyczne (jak walą w telewizorni o zgrozo), to inna kategoria. To mini samoloty sterowane automatycznie, mające swoje małe silniki odrzutowe i rozkładane skrzydła, dzięki którym lecą. Takich odrzutowych pocisków Rosjanie odpalili 61.
Większość z nich to pociski skrzydlate Ch-101 (czytane „Ha-101”, a nie „Ce-Ha” jak to się pojawia w telewizjach, bo to litera „X” w cyrylicy, czyli nasza głoska „ch”) odpalana z bombowców strategicznych Tu-95MS i Tu-160. Najczęściej są one uwalniane w zaczepów samolotu nad Morzem Kaspijskim, czyli z bezpiecznej dla bombowca odległości, a jednocześnie jest to zabezpieczenie, że gdyby nie uruchomił się silnik pocisku po zrzucie, to rakieta wpadnie do wody i nie narobi szkód na ziemi. Drugi typ, to pociski 3M14 Kalibr klasy „woda-ziemia”, który jest odpalany z okrętów Floty Czarnomorskiej, tak nawodnych jak i podwodnych. Jest on bardzo podobny do Ch-101, a oba w swojej koncepcji i wielu podstawowych parametrach przypominają amerykańskie pociski BGM-109 Tomahawk. Ich napęd stanowi niewielki silnik odrzutowy nadający im prędkość w granicach 900-950 km/h Pocisk wykonuje lot na wysokości 50 do 200 m, tak by był trudny do wykrycia oraz do zestrzelenia.
Do wykrycia jest trudny, bowiem zasięg radarów naziemnych zależy od wysokości lotu wykrywanego obiektu. Cele lecące nisko są wykrywane z bliska, a im wyżej tym dalej. Zasięg wykrycia radaru pocisku lecącego na wysokości 100 m to ok. 35 km, na wysokości 500 m to ok. 85 km, a na wysokości 1000 m to jakieś 130 km, a na wysokości 3000 m to ok. 230 km, itd. Wynika to z krzywizny ziemi i zależy od wysokości, na jakiej znajduje się antena radaru nad ziemią (realny zasięg to ok. 85 % horyzontu radiowego ze względu na tłumienie przez odbicia od przeszkód terenowych).
Pocisk który spadł na południe od Lublina był obserwowany przez Ukraińców, którzy wykonali na niego nieudany atak myśliwcem nad swoim terytorium i przekazali nam informacje o przelocie pocisku. Ukraiński myśliwiec odszedł od celu na 20 sekund przedtem, kiedy przekroczyłby polską granicę, dlatego strzał w kierunku Ukrainy z naszego myśliwca był dość ryzykowny, bowiem rakieta mogłaby przechwycić ukraiński samolot zamiast pocisku, ale w ogóle strzelanie do pocisku który nie leci bezpośrednio w kierunku dużych siedlisk ludzkich (miasto, duża wieś) jest sprawą dość trudną, o czym dalej. Polskie środki radarowe obserwowały jeszcze nad Ukrainą zarówno pocisk, jak i samolot myśliwski Sił Powietrznych Ukrainy, wykonujący atak na niego, nieudany jak się okazało.
Polska reakcja
Oczywiście nasze środki obrony powietrznej były już w pełnej gotowości bojowej od rozpoczęcia zmasowanego ataku na Ukrainę. Z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Łasku wysłano w rejon przygraniczny parę uzbrojonych myśliwców F-16C, a z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Malborku wystartowała para uzbrojonych MiG-29, które zamykały obszar od strony północnej. Według doniesień, rejonie operowała też para niemieckich myśliwców Eurofighter z Taktisches Luftwaffengeschwader 31 „Boelcke”, oczywiście również z uzbrojeniem, operując z macierzystej bazy z Nörvenich w Niemczech, korzystając z tankowania w powietrzu z pojedynczego Airbusa A330-243MRTT z Wielonarodowej Floty Wielozadaniowych Samolotów Tankowania i Transportu NATO z Eindhoven w Holandii (startował z Kolonii, z bazy wysuniętej). Pełną gotowość bojową z rakietami na wyrzutniach osiągnął też holenderski 802. Dywizjon przeciwlotniczych rakiet „Patriot” stacjonujący przy lotnisku Rzeszów Jasionka.
Dowódca operacyjny gen. dyw. Ireneusz Nowak wspomniał też, że gotowość bojową osiągnęły też inne jednostki rakiet przeciwlotniczych. Możliwe, że chodziło o 18. Pułk Przeciwlotniczy z Zamość (Sitaniec) wyposażony w system przeciwlotniczy „Mała Narew”, ale sądzimy, że z pewnością chodziło też o 37. Sochaczewski Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej im. gen. bryg. Tadeusza Błaszkowskiego z Sochaczewa-Bielic na systemach Patriot PAC-3 MSE, pełniący dyżur bojowy na lotnisku Bemowo w Warszawie. Dodatkową ciekawostką jest, że operowanie myśliwców zabezpieczał polski samolot dozoru radiolokacyjnego SAAB 340 AEW&C z 44. Kaszubsko-Darłowskiej Bazy Lotnictwa Morskiego z Siemirowic, już wcześniej działające operacyjnie, np. we wrześniu 2025 r.
Wszystkie te środki były w gotowości i gdyby tor lotu pocisku zmierzał w kierunku miasta, to zapadła by komenda na jego zestrzelenie. Decyzja o zestrzeleniu nie jest prosta, bowiem wiąże się z ryzykiem powstania poważnych szkód na ziemi. Gdyby taki pocisk spadł na wieś, to spowodowałby prawdopodobnie śmierć ludzi, bowiem tego rodzaju pocisk posiada potężną siłę rażenia. Dlatego naszym zdaniem Wojsko Polskie i sojusznicy spisali się bardzo dobrze, podjęto właściwe decyzje, a rezultatem nie była śmierć przypadkowych ludzi zabitych szczątkami zestrzelonego pocisku, lecz jedynie spora dziur w lubelskim czarnoziemie, którą da się zasypać i ponownie zaorać po zakończeniu śledztwa. Jedynie rzepaku szkoda, drogie panie, przerzućcie się na smalec do smażenia, bo olej może zdrożeć...
Obiekt leciał przez terytorium Polski przez 6 minut, pokonując odległość 93 km, czyli leciał z prędkością 930 km/h, typową dla pocisków manewrujących Ch-101 czy 3M14 Kalibr. Co ciekawe, ukraiński pocisk FP-05 Flamingo z potężniejszym silnikiem AI-25 pochodzącym z L-39 Albatros (czterokrotnie większy ciąg niż silnik Ch-101), leci szybciej bo około 940-960 km/h (chyba że na bardzo daleki zasięg, wtedy można ograniczyć do 850 km/h). Tych pocisków jest bardzo mało, bo takich już nie produkowanych silników też jest bardzo mało do ukraińskiej dyspozycji, więc pociski Flamingo są używane do atakowania najważniejszych obiektów w Rosji.
Najwyraźniej i najprawdopodobniej Rosjanom uciekł jeden z pocisków Ch-101 lub 3M14 Kalibr. Wybił lej o średnicy 10 m co wskazuje na wielką siłę głowicy, to mniej więcej tak jak bomba lotnicza 500 kg mająca ok. 210 kg materiału wybuchowego. Masa głowicy bojowej w obu typach pocisków manewrujących wynosi 450 kg, z czego czysty ładunek wybuchowy (najczęściej nowoczesny kompozyt plastyczny o wyższej sile niszczącej niż klasyczny heksogen) stanowi ciut ponad 200 kg. I to by do tego leja pasowało. To nie mógł być efekt zakłócania GPS/Glonass, bo wówczas pocisk zboczyłby o max. 50 do 100 m, ale nie o 150 km. To najprawdopodobniej była awaria układu nawigacyjnego, choć nie można wykluczyć (naszym zdaniem mało prawdopodobne) zamierzonego ataku ostrzegawczego ze strony Rosji dla wywołania większego napięcia.
Już zaobserwowano ostry atak botów i rosyjskich trolli, także na oficjalne strony rządowe i MON, które zalała fala komentarzy. Jak zwykle, stara śpiewka: to była ukraińska rakieta, bo chcą nas wciągnąć do wojny. Próba wciągnięcia nas do wojny nie polega na wykonaniu prowokacji która nie ma szans na wciągnięcie nas do wojny, zwłaszcza, że to wygląda na awarię pocisku, co w żadnym razie nie jest powodem do wojny. Natomiast ukraińskie pociski latają w przeciwnym kierunku i gdyby miały zdryfować to by spadły na Gruzję czy Estonię (co się już zdarzało, ale w odniesieniu do dronów), a nie na Polskę.
Nie jest to też ukraińska rakieta przeciwlotnicza (jak swego czasu w przewodowie), bo ten leciałby na odległość 93 km nie 6 minut, ale niecałe dwie minuty. Rakiety przeciwlotnicze nowsze od niemieckiego Henschel Hs 117 Schmetterling z II wojny światowej, latają z prędkościami naddźwiękowymi i to co najmniej z trzykrotną prędkością dźwięku lub większą, a nie 930 km/h.
Piękny obraz Piotra Dubowika przedstawiający atak ukraińskiego myśliwca F-16 na pocisk skrzydlaty Ch-101.
Malował Piotr Dubowik
Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS
nie puścili alertu RCB - skandal
puścili alert RCB - skandal
wysłali podręcznik bezpieczeństwa pocztą - skandal
wysłali link do podręcznika w wersji elektronicznej - skandal
A jednocześnie liczba ekspertów od bezpieczeństwa przekroczyła liczbę ekspertów od rynku paliw