Od jak dawna?
Ja Panu powiem, kiedy mi się zapalała lampka:
1. Gdy Ziobro uruchamiał aparat Państwa, aby zniszczyć lekarza, który, jego zdaniem, spowodował zgon jego ojca. Wbrew faktom, wbrew dowodom. Kosztowało to budżet Państwa setki tysięcy złotych.
Pomyślałem wtedy, że to jest straszne, że minister sprawiedliwości, jeśli sobie coś ubzdura, może zniszczyć człowieka. A co Pan sobie wtedy pomyślał?
2. Inna lampka mi się zapaliła, gdy za premierostwa Beaty Szydło nie opublikowano wyroku Trybunału Konstytucyjnego, choć prawo mówi "niezwłocznie".
Pomyślałem sobie, że to skandal, że Państwo może przegrać przed sądem, ale przez setki dni udawać, że nie przegrało i nie wykonywać wyroku. A co Pan wtedy pomyślał?
3. Zapaliła mi się lampka, gdy Andrzej Duda ułaskawił posłów przestępców bez prawomocnego wyroku. Pomyślałem sobie wtedy, że to skandal, takie ułaskawianie przed wyrokiem. Że jeśli ktoś na przykład pobije mnie, albo moją żonę, to prezydent może, zanim ich doprowadzą do sądu, ułaskawić. A co Pan wtedy pomyślał sobie?
4. Inna lampka mi się zapaliła, gdy po wypadku kolumny samochodów Beaty Szydło, funkcjonariusze ówczesnego BOR kłamali zeznając, że były sygnały dźwiękowe. I że kolumna była uprzywilejowana, choć nie była. Pomyślałem sobie, że to skandal, bo jeśli bym to ja stuknął swoim autem kolumnę Pani Premier lub Prezydenta, to władza będzie kłamać, aby mnie zniszczyć. A co Pan wtedy pomyślał?
5. Zapaliła mi się lampka, gdy okazało się, że prokuratura chowa w garażu akta sprawy, w której rodzice oskarżają syna Jacka Kurskiego o gwałt na ich nieletniej córce. Pomyślałem, że to skandal - polityk partii władzy, jeśli faktycznie zgwałcił, miałby nie odpowiedzieć karnie? A Pan co wtedy pomyślał?
6. Zapaliła mi się lampka, gdy Kaczyński wchodził na cmentarz, a nikt inny nie mógł. Gdy Policyjny Blackhawk o mało nie poraził widzów prądem, a nie był nawet legalnie wynajęty, gdy Pegasusem nielegalnie podsłuchiwano polityka partii rządzącej, do tego członka sztabu wyborczego, zapaliła mi się, gdy się okazało, że zapłacono miliony handlarzowi broni za respiratory, zapaliła mi się, gdy okazało się, że sędziowie sprzyjający PiS, wykorzystując poufne dane, hejtują w sieci sędziów o innym poglądzie na "dobrą zmianę"...
A Panu się wtedy zapaliła jakaś lampka?
25 lat temu we Lwowie Jan Paweł II powiedział: „Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”.
Na Berlin!
Larum grają! Oto kwiat polskiej młodzieży poruszony patriotycznymi motywacjami został pobity przez teutońskiego oprawcę, gdy próbował przenieść piękną tradycję stawiania tam gdzie się chce smoleńskich pomników, do stolicy naszego odwiecznego wroga. Pobita i upokorzona została Polska w osobie Roberta Bąkiewicza, którego umęczona twarz słusznie będzie od dzisiaj stanowiła symbol barbarzyńskiego rządu Tuska, który nie zabezpieczył ulic Berlina przed aktywnością niemieckiej Policji. Zrobił tak bo mu Niemcy kazali!
Dlatego wzywamy razem z Tomaszem Sakiewiczem i Mariuszem Goskiem do tłumnego marszu na Berlin! Powtórzmy wyczyn przodków i pod piastowskim orłem przywróćmy ziemię Łużyczan, Połabian i innych na łono macierzy. Na Berlin!
Filmik 1: Bąkiewicz miał jasno wytłumaczone, że jeśli ruszą się choćby o krok, zostaną spacyfikowani.
Filmik 2: Za same takie słowa skierowane do tych policjantów Bąkiewicz powinien zostać spacyfikowany.
Doili państwo ile wlazło.
Ojciec Ziobry nie żyje 20 lat, a opinia z Lozanny musi być. Mąż Witek leżał dwa lata na OIOM-ie, kolano prezesa pilniejsze niż tysiące innych. Żona Boguckiego z prokuratury rejonowej wskakuje do apelacyjnej, Sobolewska ogarnia kilka spółek Orlenu naraz, stryj Dudy ląduje w radzie PKP Cargo…
Cała rodzina i wierni na ciepłych posadkach w spółkach Skarbu Państwa.
To było familijne państwo budowane na koszt podatnika. Nigdy więcej!
Ten film musi wyjść poza Twittera, poza bańkę wyborców KO i poza grupy tematyczne‼️
NAJPROSTSZYM i NAJSKUTECZNIEJSZYM językiem, minister @sikorskiradek tłumaczy to, co tłumaczyć trzeba bez końca i bez przerwy. Młodsze pokolenia nie rozumieją tych konstruktów i nie miejmy do nich o to tak dużych pretensji. Dla nich świat „przed UE” to jest zamierzchła historia. Nie mają żadnych związków emocjonalnych, bo nie mają żadnych negatywnych i pozytywnych doświadczeń w swoim życiu, związanych z tym konstruktem: być w UE albo nie być w UE. Nawet ludzie doskonale znający „tamte czasy” niekoniecznie znają fakty, liczby i złożoności tego tematu. Nie każdy był bowiem za wejściem do UE. Referendum nie skończyło się wynikiem 99-1%. Nawet dzisiejsze sondaże nie pokazują 99-1% na stronę UE. Bardzo łatwo, o wiele łatwiej niż się wydaje, można osiągnąć poziom eurosceptycyzmu 45-55%. Niechaj Brexit będzie jednym z przykładów. Mało kto wie, że w Polsce nie potrzeba żadnego referendum w sprawie Polexit. Wystarczą 24h i rządy prawicowe mogą to zrobić nie pytając nikogo o zdanie. O ile łatwiej będzie to zrobić z Braunem jako wicepremierem i ruską propagandą oraz agenturą w mediach państwowych, ale spółkach państwowych i ministerstwach? Rosjanie już to umieją i już to ćwiczyli.
Na szczęście dziś mamy rząd prounijny - choć z silnym rysem sprzeciwu w wielu obszarach starej polityki UE. Od kwestii wielkiej deregulacji proponowanej przez premiera @donaldtusk, po sprawę wstrzymania niekontrolowanej imigracji i na zabezpieczeniu wschodnich granic kończąc.
Musimy jednak ciągle powtarzać nudna i mozolną pracę edukacyjną. Nic nie jest pewnikiem a wola ludu jest zmienna.
Jutro miesięcznica. Znowu będą łgali o zamachu, na który przez osiem lat rządów nie znaleźli cienia dowodu.
Wypierają, że prawda o przyczynach wypadku jest na taśmach z kokpitu, bo nie mogą przyznać, że podzielili naród dla władzy i pieniędzy.
Mam nadzieję, że po decyzjach kapituły i prezydenta @NawrockiKn nie będzie tak, że b. kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, który bierze od Putina pieniądze, będzie nadal kawalerem orderu Orła Białego, a ten kto z Putinem walczy, będzie go pozbawiony.
List do Prezydenta Ukrainy.
Szanowny panie Prezydencie!
Kilka dni odczekałem aby ochłonąć po tym, jak Pan zdecydował się na nazwanie jednej z jednostek wojskowych imieniem bohaterów UPA. Zrobił to Pan, jak tłumaczą Pańscy przedstawiciele, ze względu na wojskowych, którzy muszą się odwoływać do jakiejś pamięci historycznej i dla których historia jest tak ważna, że ważniejsza niż wszystko inne.
Szanowny panie Prezydencie!
Dla nas Polaków historia jest nie mniej ważna, a jednak od początku konfliktu otworzyliśmy swoje serca, domy i kieszenie, aby ze wszystkich możliwych sił wspierać Ukrainę w walce z agresją rosyjską. Wielu ludzi, których rodzinne historyczne tradycje leżą na ziemiach dzisiejszej Ukrainy postanowiło przełamać nawet osobiste urazy i uznać, że ta rosyjska agresja przekreśla wszystko zło, które było pomiędzy naszymi narodami. Mam prawo o tym mówić, gdyż duża część tradycji mojej rodziny wywodzi się ze Lwowa. Przez wieki moi przodkowie uczestniczyli we wszystkich wojnach z Rosją, ale też we wszystkich wojnach o zachowanie zwierzchnictwa Rzeczpospolitej nad obecnymi terenami Ukrainy. Gdy wejdzie Pan na cmentarz Łyczakowski we Lwowie na samym froncie jest grób mego pradziadka Włodzimierza Łuczkiewicza-Prezydenta Sądy Krajowego we Lwowie. Wszyscy jego synowie walczyli w roku 1918 o polski Lwów, a jeden był ranny kulą dum-dum w tej walce i leczył się aż do wybuchu wojny w 1939. Zabili go później sowieci wywożąc do Kazachstanu. To typowa historia polskich rodzin z tego terenu. W roku 2022 uznałem, że historia zatoczyła takie koło, że należy na zawsze pogrzebać animozje. Na zawsze zapomnieć to co dzieliło, a pamiętać to co łączy. To była postawa właściwie całego polskiego narodu. Dawaliśmy swoje mieszkania, swoje samochody (mój pojechał na Ukrainę w tym roku), dawaliśmy wsparcie wojskowe i finansowe, wspieraliśmy dyplomatycznie we wszystkim co stanowiło waszą sprawę. Nikt jednak nie lubi w polityce, gdy ktoś dobre serce traktuje jako objaw słabości. Los Ukrainy i Ukraińców wzruszył Polaków. Bezwzględność rosyjskich ataków, ich buta i imperializm spowodował, że wśród krajów zachodu to Polska była największym wsparciem dla Ukrainy. Jednak wymagamy szacunku! Pana gest wobec „bohaterów UPA”, którzy dla nas pozostaną na zawsze zbrodniarzami, został odebrany powszechnie jako wyraz fundamentalnego braku szacunku dla Polski i Polaków. W imię dobrych relacji. W imię wspólnego celu jakim jest prawo do niepodległości każdego narodu. W imię zwycięstwa nad rosyjskim imperializmem wzywam Pana do wycofania się z tej decyzji. Nie pozwólmy Moskalom się podzielić, bo zawsze na tym wygrywali.
Roman Giertych
Poseł na Sejm RP