Radykalny Polski Ruch Oporu pod wodzą Krzysztofa N. miał przeprowadzić pucz za pomocą kusz i zmodyfikowanych petard hukowych. Zuchwały plan... zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że ten „ekstremista” to schorowany senior z problemami z poruszaniem się.
Gdy słyszę o emerycie planującym zamach na premiera, o tajnych informatorach i wielkiej akcji służb - od razu przypomina mi się sprawa Brunona Kwietnia. Osobliwa „grupa terrorystyczna”, składająca się z niego samego i podesłanych agentów. A jak było tym razem?
Dziś, gdy wyszło na jaw, kim jest ten anonimowy informator, można powiedzieć wprost: TAK! Obecny cyrk nosi dokładnie te same cechy, co prowokacja sprzed lat.
Całość w pierwszym komentarzu 👇
‼️ OP DIT MOMENT IN HET WITTE HUIS
Trump ontplofte.
“Ze vallen ons binnen in Europa!
Het is een totale, genadeloze invasie!
En het Verenigd Koninkrijk… is verdachte nummer één.”
Hij stopte niet bij de woede.
Hij dropte de bom die niemand verwachtte:
“Ik ga de Pact voor Westerse Overleving lanceren.
Wie tekent: sluit grenzen hermetisch af, deporteert massaal, en verdedigt hun cultuur tot de dood.
Wie niet tekent… staat alleen tegenover de golf.
En de eerste die moet tekenen… is het Verenigd Koninkrijk.
Of het zinkt.”
Dodelijke stilte.
Niemand ademde.
De Westerse Beschaving kreeg net zijn ultimatum.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak: Aktywiści z tzw. organizacji prozwierzęcych w asyście policji legalnie rabują właścicieli Zoo Łączna w Mieroszowie.
Bezczelność i bezkarność tych organizacji trwa od dawna. Jak przypomina Jacek Zarzecki, już poprzedni rząd PiS wprowadził poradnik dla organów wymiaru sprawiedliwości i policji przygotowany przez osoby związane z Fundacją Viva.
Tzw. organizacje prozwierzęce od dawna prowadzą dwuznaczną działalność, nachodząc ludzi, którym można odebrać cenne zwierzęta. Jednocześnie zamieszczają w sieci materiały przedstawiające prawdziwe cierpienie zwierząt, mieszając w ten sposób swoją działalność z rzeczywistą pomocą i wykorzystując ją jako przykrywkę i osłonę przed krytyką. Stwarzają przy tym pozory państwowych służb, nazywając się inspektoratami ochrony zwierząt, pogotowiem dla zwierząt, strażą dla zwierząt itp. Do tego noszą uniformy sugerujące, że ofiary mają do czynienia z przedstawicielami państwowych służb, a nie prywatnymi osobami.
Zoo w Mieroszowie to jednak więcej niż ograbiony rolnik czy właściciel drogiego psa. Tu wjechali już tak grubo, że sprawa zyskała ogólnopolski rozgłos i wywołała oburzenie. Nie można im tego odpuścić. Takie działania to kradzież i jako kradzież powinny być sądzone, a organizacje w to zaangażowane - zdelegalizowane.
Podsumowując ostatnie wydarzenia w zniszczonym i okradzionym najlepszem ZOO z Polski w Łącznej:
- wpada ekipa od trefnych fundacyjnej i dziwnym trafem „zabezpiecza” najcenniejsze zwierzęta, które wywozi e są do Holandii,
- na miejscu odkopują kości zwierząt w typie kóz, które nie wyglądają jakby leżały w ziemi,
- właściciel ZOO trafia do więzienia pod absurdalnymi zarzutami,
- po wywiezieniu najcenniejszych zwierząt fundacje mają wyjebane na pozostałe zwierzaki, które biegają bez kontroli po terenie ZOO,
- część zwierząt ucieka przez przewrócony płot, który wygląda jakby był zniszczony od środka ZOO czy teoria jakoby zebrani pod placówką ludzie jej broniący tutaj odpada,
- policja aresztuje matkę, która przyszło pod ZOO z dziećmi aby bronić je przed zniszczeniem. 🤡
Ciekawe co jeszcze nas czeka w tej sprawie ale już teraz można powiedzieć wprost - ona śmierdzi na kilometr. Ponadto jeśli oni byli w stanie zrobić coś takiego dużej firmie to co nas może czekać jako jednostkom? Przerażające. Na zdjęciach ZOO w sierpniu 2025. Jaką szmatą trzeba być aby chcieć zniszczyć coś takiego?
Każdy urzędniczy baran karmi się takimi wpisami. Urzędnik ma działać z rozsądkiem, a nie złośliwie. Każdy przepis da się zinterpretować kretyńsko i nieludzko (np. uznać, że Pani zajęła pas ruchu), rzecz w tym by takich urzędników pozbawiać pracy.
Ukazały się wyniki najnowszego, ogólnopolskiego badania, przeprowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny, na temat przemocy wobec kobiet. Badanie było współfinansowane przez Eurostat i stanowiło część sondaży europejskich dot. przemocy ze względu na płeć (GBV).
Polska zajęła w nim pierwsze (najniższe) miejsce spośród wszystkich krajów UE. Innymi słowy, Polska cechuje się NAJNIŻSZYMI wskaźnikami przemocy wobec kobiet na całym kontynencie europejskim.
Wynik ten jest zgodny ze wszystkimi poprzednimi badaniami tego typu (IVAWS, oenzetowski projekt ICVS, raport FRA, bank danych GID, analizy Beaty Gruszczyńskiej) i potwierdza, że na przekór propagandzie, rozpowszechnianej przez aktywistki ze środowisk feministycznych, Polska należy do ścisłej czołówki najbezpieczniejszych do życia krajów w Europie dla kobiet. Obserwacja ta odnosi się do wszystkich kategorii przemocy: od brutalnego bicia w domu po cybermolestowanie w pracy.
Mija 20 lat rozwoju zielonej energii. Nawet zielony BloombergNEF musi przyznać, że nie ma żadnego istotnego związku by wiatraki i panele słoneczne obniżały ceny energii. Coraz więcej osób zaczyna rozumieć jakie kłamstwa były im sprzedawane przez lobbystów.
Źródło do FT w podpisie zdjęcia.
Dobra, posłuchajcie tego:
W ZOO w Łącznej szurnięci aktywiści dokonują kradzieży i uprowadzają zwierzęta z terenu obiektu. Mieszkańcy zebrali się, aby zaprotestować przeciwko temu procederowi.
Władza wysyła uzbrojone po zęby białe kaski. Pewnie po to, żeby wyłapać złodziei i przestępców, prawda? Nic bardziej mylnego. Policjanci pacyfikują protesty mieszkańców, radiowóz policyjny potrąca człowieka.
Policja otwarcie ochrania złodziei i przykłada rękę do zrujnowania prawdopodobnie jedynej lokalnej atrakcji w miejscowości.
Rządzący to mają chyba jakiś fetysz gnębienia obywateli przy pomocy uzbrojonych oddziałów policji. Trudno mi znaleźć inne wyjaśnienie tego, co się ostatnio dzieje w tym kraju.
PROCES ŻOŁNIERZA OSKARŻONEGO O POSTRZELENIE NIELEGALNEGO MIGRANTA.
Dziś o g. 11 w Sądzie Garnizonowym w Warszawie w sali numer 2 odbędą się mowy końcowe i najprawdopodobniej zapadnie wyrok w głośnej sprawie. Rozprawa, jak KILKA poprzednich odbywa się w trybie jawnym.
3 listopada 2023 r ppor. Ł
ruszył w pościg za grupką nielegalnych migrantów wraz z innymi żołnierzami z oddziału QRF.
W okolicy wsi Topiło, w terenie leśnym
2 km od zapory oficer WP zauważył 23-letniego Syryjczyka. Pomimo wezwań do zatrzymania i komend wydanych w dwóch językach, migrant kontynuował ucieczkę.
Ppor. Ł oddaje strzały alarmowe i ostrzegawcze, w trakcie pościgu i w chwili upadku jego broń PM-98 wystrzeliła.
Udziela pierwszej pomocy, Syryjczyk z raną postrzałową pleców (niezagrażającą życiu) zostaje zabrany do szpitala.
Nasrollah A.K w najbliższych miesiącach uzyskuje azyl polityczny. Sprawę postrzału bada zaś Żandarmeria Wojskowa w Białymstoku pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie (wydział ds wojskowych).
27 maja 2025 w siedzibie ŻR w Białymstoku prokurator Wojciech Tomkiel stawia zarzut żołnierzowi z art. 354 § 1 Kodeksu karnego (nieostrożne obchodzenie się z bronią wojskową i nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała), za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Pierwsza rozprawa odbywa się we wrześniu 2025. Prokuratura proponuje umorzenie sprawy bez wydawania wyroku skazującego lub unniewiniajacego.
Ppor. Ł nie godzi się na takie zakończenie sprawy, czuje się niewinny, a w trakcie śledztwa biegły z zakresu balistyki potwierdza, że broń wystrzeliła samoistnie, czego dowiódł podczas eksperymentu.
Sad odesłał sprawę do prokuratury.
Odbywają się kolejne rozprawy- w styczniu 2026 r podczas której Syryjczyk poprzez swojego pełnomocnika- mec. Piotra Zemłę domaga się odszkodowania w wysokości 50 tys od polskiego oficera.
Następnie rozprawy w lutym, maju, wrześniu i październiku 2026.
Po tym jak opinia publiczna dowiaduje się o sprawie za sprawą licznych publikacji, wicepremier, szef MON @KosiniakKamysz zaprasza ppor. na spotkanie w cztery oczy.
W sprawę angażuje się także @prezydentpl
który zwrócił się z apelem do ministra Żurka i @PK_GOV_PL
Media otrzymują nieistotną informację, jakoby Zastępca Prokuratora Generalnego Tomasz Janeczek wycofał wniosek o umorzenie (co nastąpiło już wiele miesięcy wcześniej) a żołnierz co miesiąc stawia się na sali rozpraw po stronie oskarżonego, nielegalny migrant po stronie poszkodowanego, ramię w ramię z polskim prokuratorem (sic!)
W moim reportażu „W imię zasad” zobaczycie przebieg rozpraw i kulisy wydarzeń sprzed 3 lat oraz karę jaką już poniósł ppor. Adam.
Otwarte wciąż pozostaje pytanie skąd migranta, który przed lądowaniem w Mińsku przebywał w Moskwie stać na renomowaną kancelarię adwokacką?
Dlaczego różni prokuratorzy, jak w kalejdoskopie, raz podczas rozpraw wykazywali się postawą konfrontacyjną i chcieli przedłużania sprawy, a raz dążyli do szybkiego wyjaśnienia.
Całość dziś wieczorem na kanale YT @se_pl
Demolka zoo w Łącznej to niejedyna wiekopomna akcja Prok. Rejonowej w Wałbrzychu. Pamiętacie dealera seata z Wałbrzycha, Marka Kubalę? Jemu biznes zrujnowała m. in. ta sama jednostka. Kubala przez 23 lata walczył o 22 mln odszkodowania. Wygrał cudem. Ćwierć wieku! Więcej - link.
Po lewej Marcin Nowaczyk dyrektor #ZOOŁączna , po prawej 31-letni obywatel Ukrainy podejrzany o zabójstwo księdza oraz ranienie czterech innych osób w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu
To będzie absolutna masakra. Nie wyobrażam sobie wejścia tego systemu w życie w Polsce. Jeśli będzie wtedy rządziła prawica (umownie pojęta), powinniśmy po prostu nie wdrażać ETS2 do polskiego prawa i iść z KE na zwarcie. Od wyborów do PE i nowej KE będzie nas wtedy dzieliło niecałe półtora roku. Trzeba to przetrzymać.
Polska 🇵🇱 powiatowa. Im więcej OZE tym drożej. Zakłady przemysłowe wytrzymywały różne kryzysy. Ale cen energii Zielonego Ładu już nie. A miło być taniej...
https://t.co/HrwIpYjd9K
Znowu się na mnie rzucicie jak napiszę, że urzędnika, który podjął taką decyzję należałoby na golasa przywiązać do słupa? Śmiało!
Pani codziennie od 5 rano prowadzi biznes. Urzędnik próbuje doprowadzić ją do ruiny, bo chciała mieć prosty szyld. I jeszcze ten urzędnik nie potrafi wysłać listu pod właściwy adres.
Nie może być zgody na opresyjne państwo i opresyjnych urzędników. Do słupa na golasa, albo do garnka ze smołą. Ale najpierw: na bezrobocie!
https://t.co/nuiC5Bt8BR
Bareja by tego nie wymyślił! Pani Katarzyna Górnich-Czyżewska od 12 lat prowadzi piekarnio-cukiernię na warszawskim Mokotowie. Niedawno urzędnicy ZDM dopatrzyli się, że jej szyld odstaje... 2 cm od elewacji, a więc tym samym „zajmuje pas drogowy”, i wlepili jej karę 41 tys. zł.
Efekt? Właścicielka może zbankrutować, a okoliczni mieszkańcy stracą ulubioną piekarnię. Materiał Małgorzaty Frydrych.
Co można zrobić w 2 godziny i 26 minut będąc @InPostPL ???
.
.
.
...np. można zapłacić równowartość ROCZNEGO podatku CIT niemieckiego DHL ecommerce działającego w Polsce 😎
Serio macie wpływ kto wozi Wasze paczki..