@Carnell00@StarostaRafa@hubertlepicki Rzeczpospolita nie była projektem imperialnym. Była zdecentralizowanym państwem o słabej władzy królewskiej. De facto raczej prywatną współwłasnością szlachty. Weź już idź zbierać krowie placki.
@Carnell00@StarostaRafa@hubertlepicki Jakże zaskakująca zmiana narracji. xD
Żałosny jesteś. I nie podpinaj się pod Wielkie Księstwo Litewskie, któremu wy obszczańcy nie jesteście godni językiem podeszwy od butów czyścić. Wielkie Księstwo to wjechało w te opuszczone ruiny po państewku Kijowskim jak nóż w masełko.
@Carnell00@StarostaRafa@hubertlepicki Czytaj jeleniu, rozwiń sobie zakładki i sprawdź, które były wygrane,a które nie. Nawet mi się nie chce więcej pisać do funkcjonalnego idioty.
https://t.co/Orxu2TEGx1
@KubaAdct@choporusni@dw_ukrainian Szybko gnoje "zapomnieli". Podobnie jak o gigantycznej pomocy w ciężkim sprzęcie zaraz na początku wojny.
To są takie same mendy jak ruscy.
@Lara04804675@Sawomir533327 No, jeżeli "w podziękowaniu" nadajecie ordery i odznaczenia organizacji, której jedynym realnym "sukcesem" była eksterminacja Polaków, to czego wy kurwa oczekujecie? Poklepania po plecach i wyrazy uznania?
https://t.co/lHGmoyCt2U
🔴 Spójrzmy dziś w oczy prawdziwym bohaterom Wołynia – rodzinie Parfeniuków.
W 1943 roku, podczas rzezi wołyńskiej, Ukrainiec Petro Parfeniuk odmówił współpracy z UPA, choć groziła za to śmierć. Razem z bratem Pawkiem ostrzegał Polaków przed nadchodzącymi napadami i pomagał ratować rannych po atakach.
Dzięki ich odwadze ocalało około 50 osób.
UPA zemściła się w bestialski sposób – zamordowano ich rodziców, a następnie Pawka, jego żonę i 4-letnią córkę. Z rodziny przeżyli tylko Petro i jego siostra Luba.
Po wojnie Petro zamieszkał w Polsce. Mieszkańcy wybrali go na wójta, a gdy podczas Akcji „Wisła” groziły mu represje, obronili go ci sami Polacy, którym wcześniej pomagał.
Historia Wołynia to nie tylko opowieść o zbrodniarzach. To również historia ludzi, którzy w czasach nienawiści potrafili zachować człowieczeństwo i zapłacili za to najwyższą cenę.
Cześć ich pamięci. 🇵🇱🕯️
#Wołyń #RzeźWołyńska #HistoriaPolski #Pamiętamy #BohaterowieWołynia
🔴 Spójrzmy dziś w oczy prawdziwym bohaterom Wołynia – rodzinie Parfeniuków.
W 1943 roku, podczas rzezi wołyńskiej, Ukrainiec Petro Parfeniuk odmówił współpracy z UPA, choć groziła za to śmierć. Razem z bratem Pawkiem ostrzegał Polaków przed nadchodzącymi napadami i pomagał ratować rannych po atakach.
Dzięki ich odwadze ocalało około 50 osób.
UPA zemściła się w bestialski sposób – zamordowano ich rodziców, a następnie Pawka, jego żonę i 4-letnią córkę. Z rodziny przeżyli tylko Petro i jego siostra Luba.
Po wojnie Petro zamieszkał w Polsce. Mieszkańcy wybrali go na wójta, a gdy podczas Akcji „Wisła” groziły mu represje, obronili go ci sami Polacy, którym wcześniej pomagał.
Historia Wołynia to nie tylko opowieść o zbrodniarzach. To również historia ludzi, którzy w czasach nienawiści potrafili zachować człowieczeństwo i zapłacili za to najwyższą cenę.
Cześć ich pamięci. 🇵🇱🕯️
#Wołyń #RzeźWołyńska #HistoriaPolski #Pamiętamy #BohaterowieWołynia
🔴 Spójrzmy dziś w oczy prawdziwym bohaterom Wołynia – rodzinie Parfeniuków.
W 1943 roku, podczas rzezi wołyńskiej, Ukrainiec Petro Parfeniuk odmówił współpracy z UPA, choć groziła za to śmierć. Razem z bratem Pawkiem ostrzegał Polaków przed nadchodzącymi napadami i pomagał ratować rannych po atakach.
Dzięki ich odwadze ocalało około 50 osób.
UPA zemściła się w bestialski sposób – zamordowano ich rodziców, a następnie Pawka, jego żonę i 4-letnią córkę. Z rodziny przeżyli tylko Petro i jego siostra Luba.
Po wojnie Petro zamieszkał w Polsce. Mieszkańcy wybrali go na wójta, a gdy podczas Akcji „Wisła” groziły mu represje, obronili go ci sami Polacy, którym wcześniej pomagał.
Historia Wołynia to nie tylko opowieść o zbrodniarzach. To również historia ludzi, którzy w czasach nienawiści potrafili zachować człowieczeństwo i zapłacili za to najwyższą cenę.
Cześć ich pamięci. 🇵🇱🕯️
#Wołyń #RzeźWołyńska #HistoriaPolski #Pamiętamy #BohaterowieWołynia
🔴 Spójrzmy dziś w oczy prawdziwym bohaterom Wołynia – rodzinie Parfeniuków.
W 1943 roku, podczas rzezi wołyńskiej, Ukrainiec Petro Parfeniuk odmówił współpracy z UPA, choć groziła za to śmierć. Razem z bratem Pawkiem ostrzegał Polaków przed nadchodzącymi napadami i pomagał ratować rannych po atakach.
Dzięki ich odwadze ocalało około 50 osób.
UPA zemściła się w bestialski sposób – zamordowano ich rodziców, a następnie Pawka, jego żonę i 4-letnią córkę. Z rodziny przeżyli tylko Petro i jego siostra Luba.
Po wojnie Petro zamieszkał w Polsce. Mieszkańcy wybrali go na wójta, a gdy podczas Akcji „Wisła” groziły mu represje, obronili go ci sami Polacy, którym wcześniej pomagał.
Historia Wołynia to nie tylko opowieść o zbrodniarzach. To również historia ludzi, którzy w czasach nienawiści potrafili zachować człowieczeństwo i zapłacili za to najwyższą cenę.
Cześć ich pamięci. 🇵🇱🕯️
#Wołyń #RzeźWołyńska #HistoriaPolski #Pamiętamy #BohaterowieWołynia