CZAS NA LEKCJĘ HISTORII:
05.06.1943 r. - we wsi Chiniówka pow. Zdołbunów, upowcy zaatakowali o 3 rano i w bestialski sposób wymordowali ponad 100 Polaków.
Konno i pieszo ścigali uciekających i torturowali przed śmiercią.
Krzyki ofiar słychać było w sąsiednich wsiach.
Pierś zamordowanej Rozalii Adaszyńskiej ssało jej jedyne ocalałe 3-miesięczne dziecko.
Piotrowi Wierzbickiemu brzuch rozpruli i męczył się, bo mu kiszki wypłynęły.
Jego syn Wacek zaczął uciekać, został postrzelony w nogi, upadł, doskoczyli do niego i podziobali nożami.
Drugi syn Jan 12 lat pasł krowy, został złapany razem z czwórką innych dzieci - miały poprzebijane piersi bagnetami i powiązali ich drutami kolczastymi.
Stanisława Wysockiego porąbali siekierą.
Adama Przewłockiego porąbali.
Elizę Przewłocką torturowali, potem powiesili.
Zygfryd Naumowicz zastrzelony został przez Petra Przewłockiego.
Ukraińcy żądali pieniędzy i zegarków.
Polakom, których schwytali w domach, kazali kłaść się na podłodze i zadawali ciosy.
Potem ciała pomordowanych zawlekli do jamy na kartofle i tam wrzucili.
Znamy nazwiska WSZYSTKICH pomordowanych!
Były to całe rodziny - Wierzbickich, Hrynowieckich, Przewłockich, Czechowskich, Adaszyńskich i Naumowiczów.
Znamy również nazwiska ich katów.
Ktoś się waży krzyknąć -"Slava Ukrainie, Herojam slava, Smert' Lacham!"?
No, właśnie...