Nie mogę przeżyć faktu, że zostaliśmy pozbawieni mundialowej napinki i pompowania balonika.
Przecież po tym golu z Holandią czułem się jak przyszły mistrz Europy. Zostaliśmy odarci z nadziei i marzeń.
Urban i banda patałachów mają krew na rękach…
Justin crossed a line.
What happened between my ex-wife and me is our business. We may no longer be together, but she is the mother of my daughter.
To everyone insulting her or speaking about things they know nothing about: show some respect.
You don’t have to respect our relationship. But respecting someone’s mother should be one of the most basic codes in life.
Be better.
Ilia Topuria says Justin Gaethje crossed the personal line 😳
“Actually I thought he was a great guy, but since he crossed the personal line he’s not gonna have my respect.
All I need is 2 minutes in the octagon with you. Then I’m gonna put you to sleep in front of your whole family, your country, in front of everyone.”
(via @ufc)
Jeśli chodzi o masę, co wychwyciliście w poprzednim tweecie, to faktycznie, chyba idzie czas, gdy trzeba będzie to jakoś rozsądnie podsumować :D
Na pewno nie jestem chodzącą reklamą swojego dentysty czy ortodonty, ale jestem chodzącą reklamą swojego psychologa. ;)
Sean Strickland just responded to Justin Gaethje and called him a 'traitor' 😬
"If being a spineless b*tch makes you a good American you can have that title. Eat your goy slop. Just do me a favor and switch your flag 🇮🇱. Traitor."
Fathers hope. Champions know.
I’ve heard this story before: bigger men, stronger men, better men. Men who said I was just a small guy who was about to get a lesson in humility.
They all learned the truth the same way.
Your son already knows who I am. On June 14th, you will too. 18-0 PAPA 🌹
LFT summer split, won polish league with Forsaken and we qualified to emea main stage, looking for any tryouts as long as the roster/project is promising
Urzędniczki skarbowe zjadły pizzę z krewetkami, wyciągnęły legitymacje i wystawiły mandat na 2500 złotych!
Do zdarzenia doszło w jednej z pizzerii w Gdańsku. Do lokalu weszły dwie klientki, które zamówiły pizzę z krewetkami. Właściciel rodzinnego biznesu nabił na paragon standardowe 8% VAT jak to przy pizzy.
Panie zjadły, zapłaciły, po czym wyciągnęły legitymacje skarbówki. Ukarały właściciela mandatem w wysokości 2500 złotych, bo owoce morza to towar luksusowy i cała pizza powinna mieć na paragonie 23% VAT, a nie 8%.
Nawet jedna krewetka sprawia, że zamiast zwykłej pizzy otrzymujemy danie luksusowe.
Urzędniczki skarbowe były nieugi��te. Nie było szansy na żadne pouczenie ani niższą karę. I tak były łaskawe, bo powiedziały, że to najniższy możliwy mandat za tak poważny czyn.