Ta jeszcze zdziwiona, że gada każdego dnia ktetynizmy, szkodzi społecznie, krzyczy na widzów, i że jej z wiekiem baza ucieka. Upadek, kiedyś bardzo fajna dziennikarka, jedna z ulubionych. U feministek wiek, to nie tylko liczba.
Ilość (nie liczba, Ilość!) trolli, które wypełzły w ostatnich dniach spod kamieni, bije wszelkie rekordy. Upocone, zarobione, często ruska składnia, ortografia też kuleje - Kreml kopiejki musi im już chyba "gruzowikami" dowozić 🤣
Z City trzeba zrobić to samo co z Lancem Armstrongem. Usunąć z historii, zapomnieć o oszuście.
Oszukiwali w latach 09-18, to wpłynęło na to jak klub wyglądał w kolejnych latach.
Zdegradować najniżej jak się da, wlepić potężne kary finansowe. Zapomnieć o tym sztucznym gównie.
Kasia Kotula kiedyś chciała pokazać że ciężko pracuje dla Polaków i nawet siedzenie na podłodze w pociągu jej niestraszne
Jednak źle wykadrowała zdjęcie i okazało się że siedzi na podłodze bo na fotelu położyła swoją torbę XDD
jakieś 20 koła miesięcznie jej płacimy, fajnie co?
Dziennikarz Kanału Sportowego: - Drużyna siatkarska ma dzisiaj coś do udowodnienia. O 17:00 zmierzy się w półfinale mistrzostw Europy ze Słowenią.
Artur Wichniarek: - Muszę cię skorygować. Reprezentacja siatkarzy nie ma nic do udowodnienia. Oni są na takim topie, że jakby nasza reprezentacja piłkarska grała tak jak siatkarska, to dzisiaj byśmy tutaj siedzieli przy browarku i byśmy się zastanawiali, czy będzie 3:0 czy 4:0.
Cała Pszczyna dziwiła się, jak można zakazać tradycji rozdawania lodów dzieciom z czerwonym paskiem. Radny z Pszczyny, Jacek Granda, został poproszony przez panią Jolę, właścicielkę lodziarni, o pomoc. Mówił: - Myślę, że przez te lata rozdano dziesiątki tysięcy lodów darmowych za pasek i kolejne dziesiątki tysięcy za postawę pani Joli. Jest ona bardzo empatyczną osobą i pomaga naszemu lokalnemu społeczeństwu.
Lodziarnia na swoim Facebooku napisała: "Otrzymaliśmy imienne pismo od Rzecznika Praw Dziecka z prośbą o zaprzestanie tej inicjatywy. W związku z tym jesteśmy zmuszeni zakończyć tradycję, która została zapoczątkowana przez założyciela lodziarni, śp. Tadeusza Hałas. Co roku rozdawaliśmy kilkaset darmowych lodów w tym dniu".
Wszyscy mieszkańcy dziwili się, jak Rzecznik Praw Dziecka może podjąć tak bezsensowną interwencję. Koniec końców, jednak to pani rzecznik musiała skapitulować. Jako Kanał Zero rozdaliśmy w całej Polsce, także w Pszczynie, tysiące lodów. Wspomniana pani Jola przed naszą kamerą cieszyła się, że tradycja została podtrzymana.
A dzisiaj jak gdyby nigdy nic pani Monika Horna-Cieślak oświadczyła przed kamerą, że w tej sprawie BRONIŁA PANI JOLI PRZED HEJTEM ZE STRONY LOKALNEJ SPOŁECZNOŚCI.
To jest psychiatryk, drodzy państwo.
Adekwatna kara bedzeo to że ich wierni 'kibice' stwierdza, że w sumie to przerzucają się na inny klub. -100 pkt, tak żeby spadli z ligi. Zakaz transferowy na 10 lat. Jakiś "specjalny nadzór". Tak żeby się doczłapali do league two. Odebranie każdego tytułu zdobytego w tym czasie.
Myślę, że zwłaszcza teraz poznamy presję (słuszną) ze strony innych klubów na to, by z City za tych 114 potwierdzonych zarzutów jechać do spodu.
Ale pytanie co to miałoby oznaczać wciąż otwarte i tak pewnie jeszcze na dłuższy czas zostanie.
Co byście uznali za adekwatną karę?
[update]
Liczba zabitych Ukraińców przez Polaków: 0
Liczba zabitych Polaków przez Ukraińców: 67
(okres od 24.02.2022)
(nie wliczając ponad 300 Polaków zabitych w wypadkach)
Niewielu nauczycieli w USA ma odwagę głośno mówić o tym, jak wyglądają amerykańskie szkoły po desegregacji rasowej.
Jedną z takich odważnych osób jest Kerstin Westcott. Ta wielokrotnie nagradzana nauczycielka języka angielskiego w ogólniaku w Green Bay w stanie Wisconsin, gdzie ogromna większość uczniów była nie-biała, w pewnym momencie nie wytrzymała nerwowo: poszła na posiedzenia rady szkolnej i złożyła rezygnację. Opisał wydarzenia z ostatnich kilku dni pobytu w tej szkole. Jej słowa zaszokowały wszystkich na sali.
"Każdego dnia boję się o swoje bezpieczeństwo. W równym stopniu boję się o bezpieczeństwo kolegów i koleżanek w pracy oraz moich uczniów. Przychodząc do szkoły ryzykujemy, że będziemy fizycznie, werbalnie, emocjonalnie, psychicznie i seksualnie maltretowani na korytarzu albo podczas lekcji. Przekleństwa są tu czymś normalnym. Obrzuca się nas obrzydliwymi, wulgarnymi i seksualnymi epitetami każdego dnia.
(...)
Niedawno jedną z nauczycielek zabrała karetka. Miała krwawiącą ranę na głowie. Próbowała rozdzielić trzech bijących się uczniów w klasie. Inną nauczycielkę fizycznie zaatakowali młodzi ludzie, którzy próbowali wywołać u niej śmiertelną reakcję alergiczną. Pewnego ucznia rozłożono na stole, skrępowano mu nogi i ściągnięto buty. Innemu ściągnięto spodnie i bieliznę na zatłoczonym korytarzu na przerwie. Kolejny uczeń podszedł do grupy nauczycieli, zdjął spodnie i symulował masturbacje, śmiejąc się szyderczo.
(...)
Nie przetrwam następnego roku w tak toksycznym środowisku. Serce mi pęka, ale muszę zrezygnować. Nie dam rady dłużej żyć w tym niezdrowym i niebezpiecznym miejscu."
Po miesiącu Westcott znowu zabrała głos i ponownie zaapelowała do dyrekcji o zmiany w szkole. Administracja nie kiwnęła palcem, aby poprawić warunki w liceum.