Ludzie zastanawiają się, jak mogło dojść w historii świata do takich zbrodni jak Holocaust czy Rzeź Wołyńska.
I widzimy faceta, który wyzywa dziecko od kurwy, tylko dlatego bo jest innej narodowości.
Otóż właśnie tak.
@MacAlgoTrader FIFA didn't rescind the red card; it considers it justified. It only suspended the red card conditionally because your president requested it. No one has done this before, even for the best players. That's why it's so outrageous
To jest absolutnie fascynujące, jak największa partia w rządzie nie jest w stanie ogarnąć komunikacji na podstawowym poziomie, jeszcze w tak drażliwym temacie - poseł w TV mówi, że mu kawkę robili w szpitalu, a marszałek pisze o załatwieniu stażu w Senacie po znajomości. Dramat, który pokazuje, że te ziemniaki w DPS to był jednak najniższy możliwy wymiar kary.
Panie senatorze, to ja Panu napisze najdelikatniej, jak potrafię i najbardziej szczerze, jak potrafię.
Zawsze, ale to zawsze, unikajcie fanatyków, gotowych zrobić wszystko dla lubianej partii.
Czy to jest ten, tutaj, czy Piński, czy Kopania vel Morales, czy do niedawna Morgenstern. Czy nawet jeden, czy drugi dziennikarz, których nazwisk nie podam z litości.
Nie karmcie ich atencją, pieniędzmi, czy stażem dla córki. Nie cieszcie się, że w internecie wulgarnie lżą Waszych oponentów. Wszystko to, niestety, robiliście latami. Pani Minister (wtedy) Leszczyna wymyśliła nawet hashtag #adaśwróć
Zapamiętajcie sobie, że każdy fanatyk znajdzie sobie kiedyś inny obiekt pożądania i swoje umiejętności lżenia skieruje przeciwko Wam, a Wy zostaniecie z rachunkiem, który zapłaciliście, za usługę, która wykonał.
Jeśli ktoś "po Waszej stronie" wydaje się fanatykiem, trzymajcie go z daleka na wszelki wypadek. Jeśli nie z przyzwoitości, to że zwykłej ostrożności.
- Pan lekarz w szpitalu: „Ty jebany mały gnoju”, „zajebię cię kurwa”, „ze mną zaczynasz”.
- Pan lekarz po wywiadzie u Stanowskiego: „myśli pan że moja rodzina jest bezpieczna?”
Bo zobaczcie, jak skonstruowany jest ten artykuł. Weźmy jeden przykład:
"Szpital w błyskawicznym tempie zajmował się wpływowymi działaczami KO oraz ich rodzinami (…) O najbardziej bulwersujących przypadkach poinformowaliśmy NFZ”
Słowo „wpływowy” ma sugerować, że mowa o partyjnej wierchuszce. „Bulwersujące przypadki” mają budzić oburzenie – bo skoro coś jest bulwersujące, to musi być skandaliczne, aroganckie i niegodne. Autor nie musi już niczego udowadniać, wystarczy, że czytelnik sam się wkurzy. Emocje rosną, złość na KO sięga zenitu, wniosek nasuwa się sam: „taka władza musi odejść”.
A gdy spojrzymy na to na chłodno? Nie ma żadnego konkretnego nazwiska, nie ma liczby osób, nie ma opisu tego rzekomo „bulwersującego” zachowania. Nie wiemy, o co dokładnie chodzi. Autor dokonał oceny za nas i podał to jako fakt.
Czy tak właśnie powinno wyglądać rzetelne dziennikarstwo?
Od jak dawna?
Ja Panu powiem, kiedy mi się zapalała lampka:
1. Gdy Ziobro uruchamiał aparat Państwa, aby zniszczyć lekarza, który, jego zdaniem, spowodował zgon jego ojca. Wbrew faktom, wbrew dowodom. Kosztowało to budżet Państwa setki tysięcy złotych.
Pomyślałem wtedy, że to jest straszne, że minister sprawiedliwości, jeśli sobie coś ubzdura, może zniszczyć człowieka. A co Pan sobie wtedy pomyślał?
2. Inna lampka mi się zapaliła, gdy za premierostwa Beaty Szydło nie opublikowano wyroku Trybunału Konstytucyjnego, choć prawo mówi "niezwłocznie".
Pomyślałem sobie, że to skandal, że Państwo może przegrać przed sądem, ale przez setki dni udawać, że nie przegrało i nie wykonywać wyroku. A co Pan wtedy pomyślał?
3. Zapaliła mi się lampka, gdy Andrzej Duda ułaskawił posłów przestępców bez prawomocnego wyroku. Pomyślałem sobie wtedy, że to skandal, takie ułaskawianie przed wyrokiem. Że jeśli ktoś na przykład pobije mnie, albo moją żonę, to prezydent może, zanim ich doprowadzą do sądu, ułaskawić. A co Pan wtedy pomyślał sobie?
4. Inna lampka mi się zapaliła, gdy po wypadku kolumny samochodów Beaty Szydło, funkcjonariusze ówczesnego BOR kłamali zeznając, że były sygnały dźwiękowe. I że kolumna była uprzywilejowana, choć nie była. Pomyślałem sobie, że to skandal, bo jeśli bym to ja stuknął swoim autem kolumnę Pani Premier lub Prezydenta, to władza będzie kłamać, aby mnie zniszczyć. A co Pan wtedy pomyślał?
5. Zapaliła mi się lampka, gdy okazało się, że prokuratura chowa w garażu akta sprawy, w której rodzice oskarżają syna Jacka Kurskiego o gwałt na ich nieletniej córce. Pomyślałem, że to skandal - polityk partii władzy, jeśli faktycznie zgwałcił, miałby nie odpowiedzieć karnie? A Pan co wtedy pomyślał?
6. Zapaliła mi się lampka, gdy Kaczyński wchodził na cmentarz, a nikt inny nie mógł. Gdy Policyjny Blackhawk o mało nie poraził widzów prądem, a nie był nawet legalnie wynajęty, gdy Pegasusem nielegalnie podsłuchiwano polityka partii rządzącej, do tego członka sztabu wyborczego, zapaliła mi się, gdy się okazało, że zapłacono miliony handlarzowi broni za respiratory, zapaliła mi się, gdy okazało się, że sędziowie sprzyjający PiS, wykorzystując poufne dane, hejtują w sieci sędziów o innym poglądzie na "dobrą zmianę"...
A Panu się wtedy zapaliła jakaś lampka?
@abojke Dlatego tym bardziej powinien NAJPIERW zawiadomić organy ściagnia, a nie opowiadać, co wie. A opowiedział, sprawa stała się medialna, a ewentualni sprawcy mają wiedzę że trzeba "sprzatać" i czas, bo przecież najpierw ten lekarz zawiadomił opinię publiczną - nie organy ścigania
Temperatura powyżej 40 stopni w Polsce zdarzyła się tylko 3 krotnie od kiedy oficjalnie zaczęto mierzyć ją w 1779 roku.
Niektóre modele przewidują temperaturę ponad 40 - aż trzy dni z rzędu - od niedzieli do wtorku. 247 lat pomiarów i zaledwie 3 pojedyncze dni teraz zrobimy w zaledwie... 3 dni. W dodatku w czerwcu - kiedy to rekordowe były zawsze lipiec i sierpień.
A i tak znajdzie się debil z wypranym łbem, który powie, że to normalne.
Wszystkich, którzy korzystali z saloniku VIP powinno się pozbawić funkcji publicznych. Bez wyjątku. Sam już nie wiem co jest większym obciachem, używanie krzyża do prowokacji politycznych w Niemczech czy korzystanie z Saloniku VIP w publicznym szpitalu.
Zaorać to wszystko w pizdu!
Fragmenty wstrząsającego wywiadu na temat zagrożenia religijnym fanatyzmem, jakiego Radiu Maryja udzielił W. Gadowski, specjalista w tym zakresie. "Zginiecie jak wszyscy niewierni".
"Czołowi ideolodzy UE zupełnie nie rozumieją natury zagrożenia". (…) Nie możemy liczyć na to, że jakiekolwiek ludzkie uczucia będą towarzyszyły tym, którzy przygotowują kolejne ataki [...] środowiska fanatyków atakują. Wiedzą już jak to robić, bo jest to bardzo prosta technologia i robią to".
"Przecież to są przestępcy [...]. Podstawia się dla nich pociągi, składy, podstawia się dla nich autokary, a ci ludzie w glorii męczenników wjeżdżają do krajów europejskich, zachowując się tak jak u siebie albo jeszcze gorzej [...] gardzą wartościami europejskimi, szczególnie gardzą Europą w jej dzisiejszym kształcie, gardzą tym, co Europa uznaje za swoje osiągnięcia".
https://t.co/kYKsPmA8yP
Na zdjęciu: Robert Bąkiewicz, radykalny fanatyk religijny, po zatrzymaniu przez policję w Berlinie.
Zawsze najmądrzejsi, zawsze krok przed "lewackim spiskiem", a na koniec budzą się z ręką w nocniku, oszukani przez własnych idoli. Szkoda tylko tych wszystkich ludzi, którym przez lata prali mózgi.
Nabrali się na Smoleńsk, na robaki z UE, na reparacje, na SAFE 0%, a teraz ich główny ideolog przyznaje, że nabrał się na Trumpa. Problem polega na tym, że oni nigdy nie wyciągają wniosków. Jutro znajdą sobie nowego idola i znowu będą wam z wyższością tłumaczyć, jak macie żyć.
Wyprzedzanie 😢
Pojechałem dziś do Drohiczyna, lubimy tam jeździć w majówkę. 140km w jedną stronę, pół drogi to autostrada, drugie pół to w większości wiejskie drogi i odrobina DK i DW.
Tylko dlatego, że jechałem przepisowo (blisko lub równo ograniczenia prędkości) poza odcinkiem autostradowym zostałem wyprzedzony 11 razy.
11 razy na odcinku ~70km - w tym dwóch na łukach drogi, jeden przed wzniesieniem.
Po polskich drogach dosłownie strach jest jeździć 🤯
Tego, że 6 kierowców migało światłami przed patrolem policji z "suszarką" nie skomentuję - żałosne.