@ostry3000@szatko80 "Zleceniobiorczyni w gastro" i konieczność negocjowania grafiku na 3 miesiące. Pięknie sie Pan przedstawił milionom słuchaczy, ze zacytuję klasyka.
@simon_xpp@PiotrDobrowol Wolą, bo nie chcą tracić zniżek w oc. Dlatego przy obcierce bardziej opłaca się dac komuś do łapy kasę za szkodę, zamiast ściągać to z polisy.
@bandyci_drogowi@Albert_Wro@DanekGrz@SadykPasza Bo jazda autobusem za takim pedalarzem, ktory sie gibie jakby sie zaraz miał wywalić na glupi ryj, jest stresujaca i niebezpieczna.
Dlatego rowerzysta w takiej sytuacji szuka opcji zeby dac się wyprzedzic, zamiast skupiać sie na machaniu łapami i pruciu do wszystkich o wszystko.
@theroguethebad@_zboral Beznadziejny to jest kierowca, ktory jedzie będąc "oślepionym przez słońce" w czasach, kiedy przyzwoite okulary przewsloneczne i butelka plynu do szyb kosztują tyle, co jedno tankowanie.
@Ty2_911@Michau44265305@PiotrDobrowol Ale czemu świadek ma zbierać "dane polisy" i w ogole konfrontować się z jakimś chamem? Dlaczego ktokolwiek miałby podawać takie dane/dyskutować z przypadkowym przechodniem?
@Miraeluief@outsiderr1988@pokochawszy Bo szkoła była miejscem, gdzie dziecko uczyło sie funkcjonować bez rodzica, dlatego np. dwunastolatek z 1989 bywał bardziej ogarnięty społecznie, odpowiedzialny i samodzielny, niz dziewiętnastolatek z 2026.
@outsiderr1988@pokochawszy I co w związku z tym? Telefony w sekretariacie przestały działać czy moze dzieci znikają, kiedy rodzic przestaje na nie patrzeć?
@zasob_ludzki Szczerze mówiąc to mi lekko wisi to, czy baba jest kolejną przemocową instamatką, nazywajaca patologiczne zachowania "niekolorowym macierzynstwem".
Bardziej mnie ciekawi to, czy baba faktycznie robi w kryzysowym PR, polegającym na puszczaniu kontrolowanych przecieków.
@outsiderr1988@pokochawszy Rodzic, ktory chce sie skontaktować z dzieckiem moze zadzwonić do sekretariatu. Dziecko to nie jest neurochirurg na dyżurze, ze musi byc pod telefonem 24/7.
@debilnet@AzideHunter Spoko, ale akurat układ, w którym żona jest rodzinnym ministerstwem zdrowia jest typowy dla modelu, w którym "zona słucha męża", bo facetowi nie wypada roztkliwiać się nad własnym zdrowiem.
@sjastrzebowski Akurat Pawlak to był takim RPD, że jak skompromitowana i znana z kłamstw organizacja oskarżyła dzieci z Wałbrzycha o zoofilię i katowanie zwierzat, to zamiast sprawdzic temat, zaczął wypisywać o "patologii dla której nie ma taryfy ulgowej". W odniesieniu do dzieci, nie DIOZ.
@JustW76790511@PatrykSlowik Nie moze podawać adresu. Powiedzieć dla odmiany prawdę, ze jest z dziecmi w ośrodku intrewencjbym moze, tylko to nie brzmi tak insynuacyjnie jak "dzieci nie przebywają w środowisku rodzinnym".
@nomadmum81@MirekfraBergen@TulWinPrzem A to, ze jej praca jako RPD jest mocno krytykowana z pozycji merytrocznych, ciążą na niej poważne zarzuty w kwestii organizacji pracy w BRPD oraz w żywe oczy kłamie w sprawie swojego wygłupu pt. "Dyskryminacja darmowymi lodami" jedynie wzmacnia jej wiarygodość.
@Maksymi18404635@mjrklski@dylo0@k_roszewska@katarynaaa Ja rozumiem takie stanowisko, ale rzecz w tym, ze akurat RPD ma szereg narzędzi do zupelnie legalnego monitorowania/popędzania organów pracujących z rodziną.
Nie skorzystała z nich, wybrała efekciarską drogę na skróty, krzywdząc przez to dzieci, ktore miala rzekomo chronić.
@Fidel56162382@TomLesniewski88@katarynaaa Nie jest "gówno warta", ale nie oznacza, ze stwierdzono przemoc. To jest nazwa interdyscyplinarnej procedury o bardzo szerokim zakresie: od "podejrzenie przemocy, do sprawdzenia" po "poważna przemoc domowa, trzeba ratowac ofiary".
To nie jest orzeczenie o przemocy.
@katarynaaa Dokladnie. Komunikaty RPD i Policji nakręcają i wykorzystują wszystkie "popularne" wyobrażenia o systemie.
Nazwy procedur wsparcia/naprawy stają się nagle zarzutami wobec rodziny, pobyt w ośrodku interwencyjnym ma potwierdzać slusznosc odebrania dzieci, etc.
@Maksymi18404635@mjrklski@dylo0@k_roszewska@katarynaaa A nie masz problemu z tym, ze organ konstytucyjny najpierw działa na granicy prawa (albo i poza nia), a potem wydaje komunikaty na poziomie baby z magla?
Bo tym w istocie okazalo sie celowo niejasne: "dzieci nie przebywają w środowisku domowym".