@utahraptorrrr Ja zawsze mówię lekarzowi że mam myśli samobójcze (x lat chronicznie, teraz się zmniejszyły) a nawet plan (wiem, jak chciałabym umrzeć, jak to zrobić i jak się przygotować), ale nie zamierzam go wprowadzać aktualnie w życie i nie zamierzam się zabić teraz, i jest git
@jebacsyf@desespo1r Faktem jest że bipolar to poważne schorzenie na poziomie nawet neurologicznym, podobnie jak schizofrenia. I nie można mówić że to lżejsze niż bpd bo se zaleczysz lekami i siema xd
Mam dziwne przeczucie, że coś odpierdole na przestrzeni następnego tygodnia. Zabić sie nie mogę, bo obiecałam że tego nie zrobię no i mam projekt do skończenia a jak mnie zabiorą do psycha to nie skończymy tego
Nie wiem jak to jest że ja zawsze przeżywam rozstania w pizdu długo i nie mogę przestać kochać, a druga strona sobie żyje normalnie, godzi się z tym i idzie dalej w życie tak o
-4 kg na wadze i leci w dół bo czuję się martwa po 2 miesiącach z hakiem walki o jedyne co mi zostało i zwyczajnie nie potrzebuję jeść, obojętne mi to w gruncie rzeczy, i tak straciłam większość odruchów życia
Nigdy, nigdy nie wybaczę sobie że nie potrafiłam wtedy Cię zrozumieć, a Ty mnie. To nie było nie do zrobienia, starałam się z całych sił. Ale może nie byliśmy na tyle dojrzali, żeby to zrobić. Nigdy o Tobie nie zapomnę.
Mam ochotę uderzać głową tak długo o ścianę aż pęknie mi głowa, czuję się jakby mi ktoś wlewał tam wrzący olej na żywca Idk nie da się tego opisać po prostu
Są takie relacje, z których się nigdy nie zdrowieje i myślę, że ta właśnie przez to, ile przeszliśmy razem przez 5 lat wspólnego zdrowienia właśnie taką będzie.
Nie wierzę że tyle razem przeszliśmy, tyle pracy i zaangażowania, tyle wspierania, tyle ciężkich chwil, czekałam rok na ciebie aż wrócisz z terapii i kurwa dostałam nóż w serce
Przepraszam, ze nie byłam wystarczająco dobra dla Ciebie. Kocham Cię nadal i wierzę że spełnisz swoje marzenia, wygrasz ze swoimi demonami i będziesz szczęśliwy. Starałam się jak mogłam dla Ciebie, ale nie udźwignęłam tego wszystkiego
Wyrzuty sumienia rozpruwają mnie od środka że mogłam dać z siebie więcej, mogłam więcej słuchać, mogłam zrobić inaczej, mogłam być mniej egoistyczna, kurwa mogłam 100000 rzeczy zrobić inaczej i może by do tego nie doszło
Nie mam gdzie tego cierpienia wykrzyczeć, więc rzucam słowa w eter tu mimo iż brzmi to atencyjnie. Tak bardzo się starałam nieba przychylić, wspierac, dać wszystko