Historia polskich legionistów na Haiti jest jedną z najbardziej niezwykłych i symbolicznych w całych dziejach Polski — i to właśnie z tego wydarzenia narodził się haitański mit o „białych duchach z Polski”.
🇵🇱 Jak Polacy znaleźli się na Haiti?
W 1802 r. Napoleon wysłał na karaibską wyspę Haiti ok. 5,2 tys. polskich legionistów, aby stłumić powstanie niewolników, którzy walczyli o niepodległość pod wodzą https://t.co/tjRMh7d4ww. Toussaint Louverture’a i później Dessalines’a.
Polacy nie mieli z tym konfliktem nic wspólnego — chcieli walczyć u boku Napoleona o wolność Polski, ale zostali wysłani na ekspedycję kolonialną.
🇭🇹 Polacy stanęli po stronie niewolników
Na miejscu okazało się, że:
Francuzi brutalnie tłumili miejscowych,
Powstańcy walczyli o wolność i zniesienie niewolnictwa,
Polacy widzieli w tym lustrzane odbicie swojej własnej walki o niepodległość.
Z powodu nieludzkich działań Francuzów Polacy zaczęli:
odmawiać wykonywania rozkazów,
przechodzić na stronę powstańców,
chronić czarnych mieszkańców wiosek,
otwarcie mówić, że „nie będą walczyć przeciwko ludziom walczącym o swoje wyzwolenie”.
To właśnie dlatego Haitańczycy zaczęli ich postrzegać jako „białych, którzy mają czarne serca”...jako lojalnych, odważnych, braterskich.
Ślady Polaków na Haiti do dziś
Do dziś na Haiti istnieją miejscowości, które zachowały polskie dziedzictwo, jak Cazale, w której żyją potomkowie polskich legionistów.
Haitańczycy o nich mówią:
„Polone” — Polacy,
mają jaśniejszą skórę, czasem niebieskie oczy,
zachowali część tradycji i nazwiska.
W 1804 r., gdy Haiti zdobyło niepodległość, jedynie Polakom — spośród białych — przyznano obywatelstwo.
Mam dwie znajome.
Jedna 35 lat, nigdy w związku takim poważnym.
Druga 38lat, po kilku nieudanych, zrezygnowana. Obie ciągle mówią o tym, jak bardzo chcą mieć kogoś obok. Że czas ucieka, że chciałyby stabilizacji, kogoś na poważnie, dom, rodzinę, dzieci.
Spotykamy się czasem na kawę i co słyszę?
-Że ciężko, że nie ma wartościowych mężczyzn, że same porażki na Tinderze. Okej. Rozumiem. Też tam kiedyś byłam więc pewnych rzeczy nie da się tam od zobaczyć. Więc wierzę na słowo!
Ostatnio jedna z nich wręcz błagała, żebym ją z kimś poznała. Jakiegokolwiek normalnego faceta, serio, nie jestem wybredna – mówiła.
Ty znasz tyle osób.
No to się rozejrzałam w mojej głowie.
Mam znajomego jest kierowcą autobusu, 37 lat, kawaler, cichy, uprzejmy, spokojny. Zawsze punktualny, ma swoje mieszkanie, zero dramatów.
Pomyślałam może cos z tego wyjdzie ?
Zaproponowałam, opowiedziałam o nim, podkreśliłam, że to dobry człowiek. A ona tylko skrzywiła się i mówi:
– Kierowca? Nie no, ja to chciałabym kogoś z ambicjami. Może informatyk czy programista, ktoś z własną firmą może budowlaniec. Przystojny, błyskotliwy, żeby miał o czym pogadać.
Słuchajcie ... Zgłupiałam.
Z drugą było podobnie. Znam chłopaka z zawodu masażysta, wrażliwy, zadbany, lubi zwierzęta, trochę introwertyk, ale bardzo ciepły.
Ona:
– Masażysta to tak jakoś... niepoważnie. Ja to bym chciała kogoś z pasją, pewnego siebie, silnego, z planem na życie. A najlepiej jakby jeszcze był wysoki, miał brodę i jeździł SUV-em.
Myślałam, że z krzesła spadnę .
Ale to nie koniec tymczasem ci faceci ten kierowca i ten masażysta też mają swoje super wizje. Jeden marzy o kobiecie z talią osy i nogami do nieba, najlepiej takiej, co chodzi
tylko w sukienkach. Drugi powiedział wprost: -lubię kobiety zadbane, wysportowane, z klasą, z charakterem. Najlepiej bez dzieci.
I tak siedzę wczoraj i myślę.
Ludzie samotni, z sercami pełnymi pragnień, z głowami pełnymi oczekiwań. Mogliby być razem, mieć siebie, wspólne śniadania, wakacje, głupie seriale pod kocem. Ale każdy czeka. Na kogoś lepszego. Ładniejszego. Bogatszego. Mądrzejszego. Idealnego.
A przecież szczęście to nie casting. Miłość nie przyjeżdża w garniturze ani w sukience z Instagrama.
Wszyscy chcą partnera czy partnerkę jak z reklamy, a nikt nie pyta sam siebie:
- Czy ja jestem tą osobą, której sam bym chciał?
-Czy ja jestem partnerem, jakiego szuka ktoś?
Nie ma złotych rad. Ale jedno wiem, że warto czasem spojrzeć szerzej niż przez filtr marzeń.
Nie musi być książę. Może być ktoś, kto zna Twoją ulubioną herbatę i pamięta, że masz alergię na orzechy. I potrafi zrobić coś dobrego do jedzenia .Nie ma nałogów. Jest lojalny. Uczciwy. Zaangażowany. I to już jest sporo!
Pracownia wsparcia - Joanna Kruszyńska
Oglądaliśmy tę akcję już siedem razy w powtórce, a podobne już kilkudziesiąt razy na żywo w tym turnieju.
Miał być lepszy od Slaughera i jest!
#koszkadra#EuroBasket2025#plkpl
@Paul__Crow Jedno BTC dla rozrywki zostawione, reszta w stable. Mogę teraz po czterech latach życia w spięciu świętować niezależność finansową. Po drodze ileś wtop było ale i tak bywa Dzięki @Paul__Crow@kamilgancarz@jarzoombek a przede wszystkim @PhilKonieczny za kawał zajebistej roboty 🔥
Ostatnio sporo podróżowałem i wróciłem z jedną myślą: w Polsce mamy warunki, o których w wielu miejscach można tylko marzyć. ❤️
Jest bezpiecznie. W wielu krajach pilnujesz torby jak oka w głowie, u nas często nawet o tym nie myślisz. Nie boję się zostawiać rzeczy w samochodzie czy wracać późno nocą.
Paszport otwiera drzwi do 185 państw bez wizy. Minimalna stawka godzinowa to 6,97$, niewiele mniej niż w USA (7,5$), choć tam życie jest tańsze.
Gdy zaczynałem w banku, zarabiałem 550 zł miesięcznie, jakieś 150$. Dziś nawet na najprostszej posadzie płacą 850$.
Polska minimalna pensja jest dziś wyższa niż w niektórych państwach, do których jeszcze niedawno Polacy wyjeżdżali za chlebem.
Na Sri Lance dniówka na plantacji kawy to 12 zł. W Indonezji kierowca dostaje 33 zł za dzień pracy. Nic dziwnego, że wielu marzy, by popracować tu kilka lat i wrócić do siebie, otwierając np. restaurację.
Według mnie Polacy są tolerancyjni. Jeśli ktoś jest uczciwy i chce tu pracować, nikt mu nie będzie rzucał kłód pod nogi.
Polska jest pięknym krajem. Mamy długie piaszczyste plaże, jeziora i lasy, a latem można znaleźć miejsca, gdzie cisza jest gęstsza niż powietrze. Spokój jest tu łatwo dostępny i staje się jednym z naszych największych atutów.
Polskie domy są jednymi z najlepiej wyposażonych, internet jest szybki i działa bez cenzury. W wielu krajach aplikacje mi nie działały, nawet VPN nie pomagał.
Infrastruktura, czystość i porządek – poziom światowej czołówki.
I może właśnie w tym tkwi paradoks – im lepiej nam się żyje, tym trudniej to dostrzec. Przyzwyczajenie działa jak mgła, powoli zasłaniając to, co mamy tuż przed oczami.
To trochę tak, jakbyśmy mieli złoto w kieszeni, ale wciąż szukali go na mapie.
Czasem dopiero wyjazd w świat rozwiewa tę mgłę i pokazuje, że mimo naszych problemów mamy wciąż lepszy punkt startu niż większość ludzi na świecie.
PS. Mój kolega obcokrajowiec mieszkający w PL i ją zachwalający powiedział mi, że najbardziej go zaskakuje nasze… narzekanie.
A tymczasem Polska z minimalną stawką 6,97 USD/h zajmuje 22. miejsce na świecie z 170 krajów — wyprzedzając np: Grecję, Turcję, Portugalię, Czechy czy Węgry.
CZAS NA LEKCJĘ HISTORII:
Od czasu do czasu przypominam tę lekcję.
Bo niby czytacie - niby przyjmujecie do wiadomości, lecz gdy przyjdzie co do czego - znajdą się zawsze tacy, co kompletnie nie wiedzą o co chodzi, ale wypowiedzieć się muszą.
Byli Żydzi i byli Litwacy.
Pamiętamy❤️.. 21 lat temu (7 maja 2004) zginął w Iraku Waldemar Milewicz - polski korespondent wojenny. Wraz z Nim, śmierć poniósł również algierski montażysta mający polskie korzenie Mounir Bouamrane. Dziwny jest ten świat...🥀