Wyrażając uznanie dla akcji bezpośredniej @MWszechpolska👇zapewniam, że @KoronyPolskiej zmierza w tej sprawie do rozwiązania trwałego i kompleksowego - dość antypolskiej propagandy szerzonej z wykorzystaniem polskiego terytorium i polskich budżetów. #OdzyskajmyNiepodległość🇵🇱
Czy państwo powinno decydować o wychowaniu Twojego dziecka za Ciebie? 🛑
❌Minister edukacji Barbara Nowacka ogłosiła wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, co wywołało falę kontrowersji. Zmiana ta uderza bezpośrednio w Art. 48 Konstytucji RP, który gwarantuje rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Do tej pory z podobnych zajęć można było dziecko wypisać – teraz ma to być niemożliwe.
❌Podpisz petycję przeciwko seksualizacji dzieci: https://t.co/7GMc5RrNQ8
Eksperci alarmują: to nie jest zwykła reforma, to ideologiczna ofensywa, która ignoruje głosy tysięcy rodziców i nauczycieli
Za kilka dni w samym centrum Warszawy mają odbyć się targi surogacyjne. Tak – w Polsce, gdzie surogacja jest nielegalna.
Ukraińska firma BioTexCom zapowiedziała na 12–13 września konferencję w stolicy, podczas której zaprezentuje ofertę tzw. rodzicielstwa zastępczego. W praktyce – jak wskazuje Ordo Iuris – to oferta, w której dziecko staje się przedmiotem transakcji, a kobieta narzędziem do jego „wyprodukowania”.
Prawnicy Ordo Iuris złożyli już zawiadomienie do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wskazujemy https://t.co/NtN9e8fU3y. na:
✅ art. 189a § 2 Kodeksu karnego – przygotowanie do handlu ludźmi (do 5 lat więzienia)
✅ art. 211a Kodeksu karnego – organizowanie nielegalnej adopcji w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (do 5 lat więzienia, również dla „kupujących”)
✅ art. 258 Kodeksu karnego – udział w zorganizowanej grupie przestępczej (do 8, a dla kierujących – do 15 lat więzienia)
„Surogacja to niewolnictwo XXI wieku. Ubogie kobiety są traktowane jak żywe inkubatory, a dzieci są sprzedawane jak towar” – ostrzega adw. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris.
Jeszcze niedawno wydawało się, że Polska pozostanie krajem wolnym od tego procederu. Protesty wyrzuciły podobne targi z Paryża. Teraz przemysł surogacyjny testuje Warszawę – i liczy na pobłażliwość polskich władz.
Nie pozwólmy na to. Podpisz petycję do Ministra Sprawiedliwości: 👉 https://t.co/MaqH3rNpSP
Pełny komentarz adw. @jerzKwasniewski: https://t.co/Omz9S9ucuI
TU JEST POLSKA
Stanowisko Konfederacji @KoronyPolskiej w sprawie skandalicznych wystąpień podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej
Westerplatte nie jest miejscem do manipulowania historią. Nie jest miejscem do budowania cudzych narodowych mitologii. I nie jest miejscem, z którego polskie władze mają pouczać Polaków, komu dzisiaj powinni oddawać swoją solidarność, pieniądze i bezpieczeństwo.
1 września 1939 roku Niemcy napadły na Rzeczpospolitą Polską. 17 września drugi cios zadał Polsce Związek Sowiecki. To są fakty. I dokładnie o nich powinno się mówić 1 września na Westerplatte. Tymczasem prezydent polskiego miasta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz uznała za stosowne poświęcić część swojego wystąpienia blokadzie Leningradu. Mówiła o cierpieniu tamtejszej ludności cywilnej, głodzie i niemieckim oblężeniu. Dlaczego w miejscu, w którym polski żołnierz jako jeden z pierwszych stanął do walki przeciw niemieckiemu najeźdźcy, polska prezydent miasta prowadzi słuchaczy do Leningradu? A gdzie Katyń? Gdzie setki tysięcy Polaków wywożonych w głąb Związku Sowieckiego? Jeżeli na Westerplatte znajduje się czas na Leningrad, to jakim sposobem zabrakło centralnego miejsca dla Katynia?
Jeszcze bardziej skandaliczne są słowa o kobietach w „wyzwalanym przez Armię Czerwoną Gdańsku”. Przypominamy, że w Gdańsku Armia Czerwona dokonywała gwałtów, rabunków i mordów. Sowieci represjonowali żołnierzy Armii Krajowej i polskich patriotów, przeprowadzali deportacje, demontowali zakłady przemysłowe i wprowadzali terror.
To jest fałszowanie polskiego doświadczenia wojny. I - w sensie moralnym - zdrada pamięci tych Polaków, którzy po sześciu latach niemieckiego terroru nie otrzymali wolnej Rzeczypospolitej, lecz kolejne dziesięciolecia sowieckiej dominacji.
WESTERPLATTE NIE JEST TRYBUNĄ DLA POLITYKI UKRAIŃSKIEJ
Podobny problem widzimy w wystąpieniu premiera Donalda Tuska. Premier z centralnego polskiego symbolu września 1939 roku uczynił narzędzie współczesnej polityki wobec Ukrainy. „Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie” - mówił premier, zestawiając sytuację dzisiejszej Ukrainy z samotnością Polski w 1939 roku i przywołując politykę monachijską. Konfederacja Korony Polskiej mówi jasno: nie ma zgody na przerabianie polskiej historii na propagandową przypowieść o Ukrainie.
POLSKA W 1939 TO NIE UKRAINA W 2026
Polska nie była państwem budującym kult organizacji odpowiedzialnych za ludobójstwo obywateli państwa, które udzielało jej pomocy. Nie czciła sprawców mordujących ludność swojego sojusznika. Nie stawiała pomników ludziom odpowiedzialnym za eksterminację jego kobiet i dzieci. Tymczasem w relacjach polsko-ukraińskich istnieje historia, której Donald Tusk nie ma prawa wymazywać z Westerplatte. Jeszcze przed wybuchem wojny Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów współpracowała w różnych formach z hitlerowskimi Niemcami. Ukraińscy nacjonaliści widzieli w III Rzeszy potencjalnego sojusznika w walce przeciw państwu polskiemu. We wrześniu i październiku 1939 roku dochodziło również do mordów na polskich cywilach, uchodźcach i żołnierzach. W 1941 roku radykalny nurt OUN przyjął elementy wprost zaczerpnięte z nazizmu: zasadę jednego narodu, jednej partii i jednego wodza, faszystowski salut oraz ideologię zawierającą elementy rasistowskie i antysemickie. Z tego środowiska wyrosła później organizacja odpowiedzialna za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Dlatego premier Rzeczypospolitej, zanim z Westerplatte zacznie nauczać Polaków o obowiązkach wobec Ukrainy, powinien najpierw powiedzieć władzom Ukrainy: nie będzie polsko-ukraińskiego pojednania z Banderą i UPA na pomnikach.
WESTERPLATTE NIE MOŻE SŁUŻYĆ DO WYMIANY POLSKIEJ PAMIĘCI NA EUROPEJSKĄ NARRACJĘ
Konfederacja Korony Polskiej sprzeciwia się konsekwentnemu przekształcaniu polskiej pamięci historycznej w bezkształtną opowieść o „ofiarach wojny”, „cierpieniu wszystkich narodów” i kolejnych aktualnych celach politycznych. Wojna nie przyszła sama. Miała sprawców. 1 września przyszedł niemiecki najeźdźca. 17 września przyszedł najeźdźca sowiecki. Polacy byli mordowani przez Niemców. Polacy byli mordowani przez Sowietów. Polacy byli mordowani przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA. Nie pozwolimy wymazać żadnego z tych faktów dlatego, że dziś są dla któregoś rządu dyplomatycznie niewygodne.
WESTERPLATTE JEST POLSKIE.
KATYŃ JEST POLSKĄ RANĄ.
WOŁYŃ JEST POLSKĄ RANĄ.
PAMIĘĆ O OFIARACH NIE JEST WALUTĄ W POLITYCE ZAGRANICZNEJ.
KOMITET POLITYCZNY
KONFEDERACJI KORONY POLSKIEJ
Od 1 września szkolne stołówki mają ograniczać dzieciom mięso „dla dobra planety”! 🤦🏼♂️
Szkolne stołówki będą ograniczać mięso, a jednym z powodów jest polityka klimatyczna.
Zaczyna obowiązywać nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia o żywieniu w szkołach i przedszkolach, a tam:
-mniej mięsa
-więcej strączków
-napoje roślinne zamiast mleka
Zobaczmy, kto brał udział w jego tworzeniu.
W konsultacjach uczestniczyła Fundacja ProVeg, organizacja promująca ograniczanie produktów odzwierzęcych. Postulowali trzy rzeczy: ograniczenie mięsa do maksymalnie dwóch razy w tygodniu, możliwość zastępowania obu porcji mleka produktami roślinnymi oraz doprecyzowanie roślinnego charakteru potrawy ze strączków.
Teraz efekt.
W projekcie rozporządzenia mięso miało być podawane "co najmniej dwa razy w tygodniu". W wersji ostatecznej zostało samo "dwa razy w tygodniu". Zniknęło słowo, które odróżnia minimum od limitu.
Obie dzienne porcje mleka wolno zastąpić napojami roślinnymi. Nie jedną. Obie.
A przecież Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa prowadzi "Program dla szkół", który w roku 2025/2026 objął około 1,8 mln dzieci i blisko 11,9 tys. szkół. Państwo jedną ręką dopłaca do mleka dla dzieci, drugą pozwala je wyrzucić z jadłospisu.
Po co ta cała zmiana? Troska o klimat, zielona propaganda wśród dzieci. Czas oderwać tych szaleńców od władzy!
El papa Juan Pablo II fue el primer obispo de Roma en llamar a los judíos incrédulos de hoy «hermanos mayores», y entrando a la Sinagoga de Roma, elevo oraciones junto con los que esperan a otro mesías, el anticristo.
Bueno, les recuerdo esto:
– Caín, el hermano mayor, por celos mató a Abel, el hermano menor.
– Ismael, el hermano mayor, por celos se burló de Isaac, el hermano menor.
– Esaú, el hermano mayor, por celos persiguió a Jacob, el hermano menor.
– Los diez hermanos mayores, por celos vendieron como esclavo a José, el hermano menor.
¿En qué sentido los judíos blasfemos son «hermanos mayores»?
En este sentido: La sinagoga, el hermano mayor (pues ellos tenían la Antigua Alianza), son ahora, los principales perseguidores de la Iglesia, el hermano menor, que tiene la Nueva Alianza. El Apóstol San Pablo mismo nos lo dice:
– "Y ustedes, hermanos, a la manera de Isaac (el hermano menor), son hijos de la promesa. Pero, así como entonces el nacido según la naturaleza (el hermano mayor) perseguía al nacido según el Espíritu, así también ahora" (Gálatas 4:28-29).
Los judíos no son aliados de los cristianos; y el judaísmo no solo es incompatible con el cristianismo, sino que —lo que es peor— es la religión más opuesta a la fe apostólica.
En palabras de San Ignacio, obispo de Antioquía, directo sucesor de los Apóstoles y fiel mártir de la Iglesia católica:
– "Es monstruoso hablar de Jesucristo y practicar el judaísmo. Porque el Cristianismo no creyó en el judaísmo, sino el judaísmo en el Cristianismo; en esto creyeron hombres de toda lengua y fueron reunidos en Dios. Si alguien os habla del judaísmo, ¡no le escuchéis! Porque es mejor oír del Cristianismo de un hombre circuncidado que del judaísmo de un incircunciso. Ambos por igual, si no predican a Jesucristo, son para mí lápidas y tumbas inscritas meramente con nombres de hombres" (Ad Magnesios 10,3; Ad Philadelphenses 6,1).
NO hay absolutamente ninguna comunión entre el Cristianismo y el judaísmo.
@OficjalneZero Po co piszecie takie głupoty: "Pojawiają się głosy, że Nepal nie potrzebuje „jałmużny” w postaci pomocy międzynarodowej, lecz realnego zadośćuczynienia od bogatych państw spalających paliwa kopalne za szkody wywołane globalnym ociepleniem."
Wiosną 2025 roku towarzyszyłam z kamerą polskim motocyklistom w drodze do Iranu. Owocem wyprawy zorganizowanej przez Stowarzyszenie Kocham Polskę jest film "Iran: Druga Ojczyzna Polaków": https://t.co/JJA5NAJUiv
W Iranie wszędzie towarzyszyły nam tamtejsze telewizje, ponieważ nasza wyprawa została uznana za wielką sensację i historyczne wydarzenie, ukazujące niezwykłą przyjaźń dwóch narodów. Niestety, media w Polsce zignorowały ten fantastyczny rajd.
Tymczasem dla mnie realizacja takiego materiału to spełnienie dziennikarskiego marzenia.
W związku z tym, że nie mam dostępu do mediów głównego nurtu, a moje zasięgi są obcinane, zwracam się z osobistą prośbą do odbiorców, których poruszył ten film: proszę, pokażcie go swoim znajomym i udostępnijcie w mediach społecznościowych.
Film został zrealizowany w ramach działalności społecznej, co oznacza, że jego twórcy nie otrzymali za niego wynagrodzenia. Ku chwale Ojczyzny!
@PrzemekShura Sratata.. propaganda wojenna . Ten sam scenariusz co na Ukrainie. Prowokować Ruskich aż do momentu kiedy nie zniosą bólu i będą musieli odpowiedzieć.
dr Leon Popek: A zabudowania należące do gospodarza Strażyca — 200 metrów dalej. Tam już były wykopane doły. Te dzieci na pewno płakały. Niektóre matki miały po dwoje, troje. Co im mówiły, jakie były ich ostatnie słowa do tych dzieci? Mimowolnie o tym myślę. Tam w tych dołach znaleźliśmy kości niemowlęcia. Mama musiała je nieść na rękach. Kogo najpierw zamordowali, czy ją, czy maleństwo… Mówię to i jest mi ciężko, niemniej musiałem sobie z tym poradzić.
https://t.co/sZx5ppPgjg