Protesto contra mais crimes por invasores ilegais: Um muçulmano da Argélia esfaqueou 3 menininhas em Dublin, Irlanda.
A ilha inteira está fervendo.
Você apoia os irlandeses recuperando seu país dos traidores globalistas?
Będziemy umierać w kolejkach?!
Rząd tnie kierunki lekarskie!
To nie żart. Ministerstwo Zdrowia wyhamowuje tempo rozwoju studiów lekarskich. Resort nie planuje już ani dalszego zwiększania liczby miejsc, ani nowych kierunków. W kolejnych latach limity mogą nawet zacząć spadać. "Nie ma potrzeby". Czy przyjdzie nam umierać w kolejkach do lekarzy milionerów?
To nie jest żart. W kraju, w którym na specjalistę czeka się miesiącami, a czasem latami, Ministerstwo Zdrowia ogłasza, że dość. Tegoroczny nabór na studia lekarskie może być ostatnim tak licznym.
Co dokładnie planuje resort:
◾ Limit przyjęć na medycynę ma zostać zamrożony na obecnym poziomie, około 9200 miejsc w języku polskim
◾ W kolejnych latach liczba miejsc może zacząć spadać
◾ Nie będzie nowych kierunków lekarskich
Uzasadnienie wiceministra Katarzyny Kęckiej: "nie ma potrzeby dalszego zwiększania limitu"
Nie ma potrzeby. Te słowa padają w państwie, w którym pacjent z bólem czeka na rezonans wiele miesięcy, w którym znikają porodówki, a na niektóre specjalizacje kolejki sięgają lat. Szpital w Ciechanowie likwiduje właśnie oddział chirurgii dziecięcej. Dlaczego? Bo brakuje lekarzy.
Środowisko lekarskie samo plącze się w swoich zeznaniach. Raz alarmują, że kształcimy za dużo lekarzy i „marnujemy” pieniądze publiczny. Za innym razem twierdzą, że nie można zakazać lekarzom pracy na kontraktach, bo gdyby lekarze pracowali tylko na etacie w jednym szpitalu to zabrakłoby nam specjalistów.
Jednocześnie słyszymy, że zalew Polski lekarzami z zagranicy, którzy często nie mają odpowiednich uprawnień, jest zbawienny dla naszego systemu.
Ktoś tu robi z nas idiotów!
Zamiast otwierać dostęp do zawodu i leczyć przyczynę kolejek, rząd zakręca kurek z młodymi lekarzami. To krótkowzroczne i groźne. Raz zamknięte miejsca trudno będzie odtworzyć, a pokolenie zdolnych maturzystów wyjedzie studiować i pracować za granicę lub wybierze inne kierunki.
Konfederacja mówi jasno: chcemy więcej polskich lekarzy, nie mniej. Dostęp do zawodu trzeba otwierać, a nie reglamentować. Polski pacjent zasługuje na to, by leczyć się u swojego lekarza, w swoim kraju, bez wielomiesięcznych kolejek.
❗️DAWID KACPRZYK,upr.zaw.w 2024 r.jest siłą rzeczy NIEDOUCZONYM LEKARZEM”covidowym”.Prawie 3 z 6 lat jego studiów medycznych na kier.lekarskim PRYWATNEJ UCZELNI ŁAZARSKIEGO odbywał kształcenie/wykłady/w trybie ON LINE,praktykę stacjonarnie ale w covidzie ograniczoną.
To jak on może umieć intubować ciężko chorego,i to świeżo po takich studiach ?
Tak covidowo nie/wyuczeni i niedoświadczeni „lekarze” na odpowiedzialnych stanowiskach to ŚMIERTELNE zagrożenie dla pacjentów.
Dla wszystkich kształconych w czasie ograniczeń covidowych
lekarzy,prawników…dla wszystkich,winny być wprowadzone studia UZUPEŁNIAJĄCE.!
Premierze bezprawia, mission failed! Przejętej siłą prokuraturze nie udało się zamieść pod dywan sprawy nielegalnego odsunięcia Dariusza Barskiego od pełnienia funkcji Prokuratora Krajowego. Sąd Okręgowy w Warszawie rozgromił argumenty prokuratury, która nie chciała się tym zająć. I kazał jej wszcząć śledztwo w sprawie udziału Donalda Tuska, Adama Bodnara i Dariusza Korneluka w zorganizowanej grupie przestępczej, która zdestabilizowała porządek prawny państwa. Przejęcie prokuratury i usunięcie prokuratora Barskiego było Tuskowi potrzebne, aby zapewniać bezkarność swoim ludziom od czarnej roboty - jak Giertychowi, Nowakowi czy Grodzkiemu, a także by prześladować opozycję. Ale rządowy walec bezprawia właśnie się rozpadł. A wkrótce sami usłyszą zarzuty…
Prokurator Słowik publicznie dziś skłamał opinię publiczną.
Właśnie ujawniono, że toczy się śledztwo w sprawie fałszowania 20 kart zgonu w Szpitalu Południowym w Warszawie.
Zawiadomienie złożył jeden z pracowników szpitala i nie był to doktor Emil Jędrzejewski.
Giertych albo cierpi na chorobę dwubiegunową, albo po raz kolejny bije własne rekordy hipokryzji. Lekarza-sygnalistę nazwał przestępcą - choć doktor nie został skazany, nie ma nawet aktu oskarżenia, a prokuratura nie prowadzi przeciwko niemu żadnego postępowania.
A gdy ja nazwałem Giertycha przestępcą, który wyprowadził miliony z giełdowej spółki Polnord (a nielegalnie przejęta przez Tuska Prokuratura Krajowa ordynarnie skręciła sprawę) Giertych natychmiast pobiegł do sądu. Pouczał tam z miną świętoszka, że bez prawomocnego wyroku nikogo tak nazywać nie wolno.
Dziś ta zasada, do której tak przekonywał, straciła aktualność. Dlaczego? Bo Tusk i Trzaskowski są w amoku - sprawa pogrąża ich z każdym dniem. Więc Giertych dostał zlecenie: zastraszyć sygnalistę za wszelką cenę i odebrać mu wiarygodność. Jeden standard dla siebie, drugi dla tych, którzy mówią prawdę. Klasyka.
A prawdziwy przestępca w tej sprawie - czyli sam Giertych - na bezkarność długo już liczyć nie może. Czas się kończy. On o tym wie.
Stanowski o aferze Kacprzyka i nagonce na lekarza Emila Jędrzejewskiego:
„Dzisiaj po raz pierwszy od dawna poczułem, że nie ufam państwu, w którym żyję. To się rysuje obraz mafijnego państwa. Masa osób postanowiła wytoczyć najcięższe działa i zmiażdżyć doktora, który jeszcze wczoraj w to państwo miał jakąś wiarę”
Tusk już wydał na niego wyrok i cała jego machina będzie go teraz konsekwentnie niszczyć. Tak im zależy na życiu ludzi.
Po 12 godzinach zeznań i pokazywaniu twardych dowodów na pracę w Lasach Państwowych media mainstreamowe milczą. Nagle niemal nie ma pytań, nie ma pytań do konkretnych dokumentów, do nagrań wideo, do danych logowań uzyskanych przez CBA do systemu informatycznego Lasów Państwowych.
To, co dzieje się teraz w Polsce, to absolutny szczyt hipokryzji rządu! Kiedy w grę wchodzą działacze Koalicji Obywatelskiej i grube afery w szpitalach, prokuratura nagle milczy i nie ma żadnych zatrzymań. Ale gdy chodzi o prawicę, organizują areszty wydobywcze i polityczne procesy bez dowodów. Cały czas w areszcie siedzi niezależny dziennikarz Leszek Kraskowski. To powrót do najmroczniejszych czasów stalinowskich, w których media pełnią rolę partyjnych wyrobników a niepokornych można aresztować i zakrzyczeć. 🛑📢
Niemieckie służby już nie tylko bezkarnie tłuką nas za obronę polskiej pamięci, ale swobodnie operują na terytorium RP! Radiowóz "Polizei" z rzekomo polsko-niemieckiego patrolu w Słubicach to dowód na oddawanie naszej suwerenności. Tak w praktyce wygląda polityka uległości!
Wydawało się, że gorzej już być nie może: fikcyjne zatrudnienie, wyprowadzanie pieniędzy z kasy szpitala, saloniki VIP, a teraz fałszowanie dokumentacji medycznej i zgony pacjentów... Powiedzieć, że to łajdactwo, to jakby nic nie powiedzieć! Patologia!
Myślicie, że prokuratura Żurka to wyjaśni?! Nic z tych rzeczy.
Czas na niezależną Komisję Zaufania Publicznego, która w sposób apolityczny i dogłębny wyjaśni to, co dzieje się w warszawskich szpitalach. Komisja ta powinna składać się m. in. z prawników, lekarzy, ekspertów, przedstawicieli organizacji społecznych oraz osób zaufania publicznego. To nie tylko kwestia poznania prawdy, ale także bezpieczeństwa pacjentów w przyszłości.
Przeczytajcie spokojnie informację, którą dr Emil Jędrzejowski wysłał Rafałowi Trzaskowskiemu prawie rok temu. Tego nie można było zlekceważyć. Zapytajcie prezydenta Warszawy, co zrobił w tej sprawie...
Kulisy berlińskich wydarzeń obnażają prawdziwe oblicze niemieckiej "praworządności".
Zamykanie w klatkach o wymiarach 60x60 cm, które według europejskich trybunałów są formą tortur, pobicia i trauma moich kolegów. To spotkało nas za próbę postawienia krzyża i złożenia kwiatów. Niemiecka policja pokazała brutalność, jakiej nikt się nie spodziewał.
Nie będziemy bezczynnie patrzeć, jak bije się Polaków za niesienie krzyża i pamięć historyczną.
Zobaczcie całą prawdę o tym, co działo się w Berlinie:
https://t.co/9x5pEUIoz5
Nie zapominajmy czasem, że w Kłodzku wciąż na wolności pozostaje zwyrodniała psychopatka, była prominentna działaczka PO, pedofilka, zoofilka, fascynatka klubów dla zboczonych swingersów i bliska przyjaciółka @MWielichowska ...
Wciąż nie wiedzieć czemu, cieszy się wolnością.
Dziennikarz pyta polityka KO o aferę szpitalną, ale posłowi pytanie się nie podoba, więc reportera @wPolscepl legitymuje, robi zdjęcie legitymacji i grozi zakazem wstępu.
To są te obiecane, „lepsze” standardy w Sejmie?
Na X dzisiaj wielka czystka, administracja pozbywa się sekty Silnych Razem. Poszły masowe bany.
Donaldowi Tuskowi miało ubyć ponoć nawet 100 000 obserwujących.
Konta silniczkowe zostały uznane jako konta produkujące spam polityczny. Coś pięknego! 😎
Thank you @elonmusk!
🛑 Unijny pakt migracyjny właśnie wszedł w życie, a rząd Tuska bezwolnie godzi się na narzucane nam kwoty relokacyjne! Trwa ciche otwieranie Centrów Integracji Cudzoziemców w polskich miastach bez zgody mieszkańców.
🇵🇱 Polacy mają prawo czuć się bezpiecznie we własnym domu. Każdy nielegalny imigrant, który forsuje nasze granice, powinien być natychmiast deportowany z terenu całej Unii Europejskiej, a nie relokowany do Polski i utrzymywany z Waszych podatków! Nie ma zgody na zbrodnię na naszym bezpieczeństwie.
KO ma już następcę Dawida Kacprzyka.
Nowy szef młodzieżówki Koalicji Obywatelskiej, Mateusz Gieryga, ma 24 lata, nieruchomości warte ok. 2,5 mln zł i od 6 lat pracuje w Urzędzie Marszałkowskim u polityka KO Olgierda Geblewicza. Doradca, asystent, koordynator. Brzmi znajomo.
Wcześniej, jako 18-latek, współpracował z Bartoszem Arłukowiczem. Tym samym Arłukowiczem, który pojawia się także przy pytaniach o partyjną karierę Dawida Kacprzyka.
24-letni Gieryga, podobnie jak Kacprzyk, jest radnym KO. W ubiegłym roku w Urzędzie Marszałkowskim zarobił ponad 85 000 zł. Do tego dieta radnego Rady Miasta Szczecin: 48 661,89 zł oraz 9384,27 zł ze Społecznej Komisji Mieszkaniowej ZBiLK.