🇵🇱🇺🇦🇨🇿
Kuba Heisig z Chorzowa, który jedzie rowerem wzdłuż granic Górnego Śląska, by promować zbiórkę na leczenie onkologiczne swojej ciężarnej partnerki, został zaatakowany i skopany w centrum Ostrawy. Napastnikami byli Polacy. Agresję mężczyzn wywołała noszona przez rowerzystę żółto-niebieska czapka w barwach górnośląskich z napisem „GŌRNY ŚLŌNSK”, którą napastnicy pomylili z barwami Ukrainy - informuje @zachodni
Wczoraj w Sejmie zadałam Robertowi Bąkiewiczowi proste pytanie: ile podatku i składki zdrowotnej odprowadził za 2025 rok?
Stał na mównicy, grał rolę wielkiego patrioty i obrońcy granic. Usłyszał konkretne pytanie o swoje rozliczenia z fiskusem – i się mocno zdenerwował. Wstał, zaczął krzyczeć.
Podczas gdy tysiące zwykłych ludzi, w tym Ukraińcy, wpłacają do polskiego budżetu miliardy (tylko w 2024 roku z podatków i składek było to ok. 15–18 mld zł), a ich praca wygenerowała aż 2,7% polskiego PKB, on ma „trochę grosza na zbiórkę”, z których – jak sam sugeruje – da się żyć. I właśnie na tym polega różnica.
Oczywiście już pojawiają się manipulacje – ktoś wycina tylko fragment wypowiedzi i puszcza dalej bez kontekstu. Dlatego warto zobaczyć całość. Pytanie było jasne, reakcja też 👇
W Legnicy kobieta podeszła do dzieci bawiących się na trampolinie i kazała mówić po polsku. A dzieci mówiły po ukraińsku. Olały nawiedzoną babę i poszły trochę dalej. Ta za nimi, jedną z dziewczynek uderzyła.
W Poznaniu 60-letni mężczyzna, Polak, został pobity przez trzech mężczyzn, Polaków, bo stanął w obronie wyzywanego ukraińskiego chłopca.
Wspólną i charakterystyczną cechą ataków Polaków na Ukraińców, także dzieci, jest to, że za nimi idą. Szukają konfliktu. Jak w słynnym przypadku kasjerki z Żabki: jest mnóstwo innych sklepów, ale wnerwiony dziad wybrał ten, gdzie może kogoś atakować.
Chcielibyśmy przypomnieć politykom i mediom, które wypuściły na rynek mefedron nienawiści: nie zarobicie.
Przez chwilę możecie mieć korzyści z tego, że pokazujecie wroga, ale to wasze późniejsze zabieranie stanowiska, że HALO HALO, DZIECI TO JUŻ PRZESADA nie działa. W oczach tych, których podgrzewaliście po prostu wymiękacie.
A ja mam inne pytanie: od kiedy materiał przedstawiający dwie jedenastoletnie pokrzywdzone ma być publikowany w internecie dla zaspokojenia ciekawości polityków?
MZK zapoznało się z monitoringiem obejmującym obraz i dźwięk i publicznie podało jego zasadnicze ustalenia. Nagranie jest materiałem dowodowym, a nie treścią do politycznego widowiska. Powinno zostać zabezpieczone dla organów ścigania, z poszanowaniem dobra małoletnich.
Sugestia, że brak publicznej emisji nagrania podważa ustalenia MZK, jest kolejną próbą zasiania podejrzeń tam, gdzie dostępne fakty nie potwierdzają wygodnej dla pana narracji.
Rok temu zerwałem znajomość z wieloletnimi znajomymi, którzy zagłosowali na Nawrockiego - kogoś kto w przyszłości zawetuje minimum praw dla takich osób jak ja. Wytłumaczyłem im, że to jakbym ja głosował na kogoś kto chce ograniczyć prawa osób otyłych jak oni. Miałem rację.
Na zdjęciu widzimy Białorusinkę Aleksandrę Gierasimienię - trzykrotną medalistkę igrzysk olimpijskich.
Została właśnie napadnięta na dworcu w Warszawie. Mężczyzna, który usłyszał jej akcent podszedł do niej od tyłu i uderzył ją pięścią w głowę.
Sprawę bada policja.