Ziobro wprowadził przepis, że nie można go pozwać za naruszanie dóbr osobistych. Może więc kłamać dowolnie. Gdy mu zrobiłem sprawę karną o zniesławienie, to zasłonił się immunitetem poselskim, którego w lipcu Sejm nie uchylił.
Panie @profGrodzki niech go Pan potraktuje jak 0.
Szok! Szef sztabu PiS zrobił nawet specjalny pokaz jak fałszować wybory! W roli głównej @jbrudzinski - on sam pewnie dałby wiele, żeby ten film zniknął z sieci. Nie zginie!
To państwo nie jest cyrkiem. To państwo jest potężną patologią i czystym skurwysyństwem. A każdego kto twierdzi, że wciąż powinniśmy toczyć konwersacje "na poziomie" i szlachetnie się od "nich" różnić zapytam, gdzie zgubiliście swój instynkt samozachowawczy w traktowaniu z pokorą tych, którzy od 8 lat nas niszczą i plują nam w twarz? Gdzie jest nasze dno po śmierci Mikołaja Filiksa, zabójstwie Pawła Adamowicza, otwieraniu trumien smoleńskich, trzymaniu polskich dziewczyn za mordę, okradaniu nas żywcem, zabieraniu z Europy na Wschód?? Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że odpowiedzialność za ten sponiewierany kraj, nie może przegrać z partyjnym partykularyzmem. Że to wymęczone społeczeństwo nie zasługuje na wyborczą niepewność i zasranym obowiązkiem wszystkich liderów demokratycznych jest stworzenie jednej listy. A dziś, na 100 dni przed wyborami (15.10) żyjemy w innej rzeczywistości. Kosiniak właśnie ogłosił wspólny start z "Gowinowcami". Co oznacza, że Trzecia Droga to nie tylko (wyszydzana przez Hołownię) "stara polityka", ale już wprost- polityka blatowania się ze zdrajcami. Lewica wciąż duma (?), a PiS regularnie traci więc równie lipnie, co desperacko pompuje sobie Konfederację. I trzeba być do bólu naiwnym żeby wierzyć w autonomię tych ostatnich... Nie bez powodu Bąkiewicz (choć zarejestrował własne ugrupowanie, wciąż kojarzony jest z brzydką twarzą narodowców), został asekuracyjnie wyciszony, choć jeszcze niedawno mógł liczyć na swoje pasmo telewizyjne i milionowe dotacje. Mentzen zinfantylizował przekaz na wzór Kaczyńskiego, a Bosak odwiedza siedzibę Orlenu. Przypomnę, że "umowa koalicyjna" Zjednoczonej Prawicy z 2019 roku, która przypadkowo ujrzała światło dzienne, rozdzielała również fuchy w spółkach skarbu państwa.. I jak słyszę głosy krytyki czy "troski" o zbyt wysoko postawioną poprzeczkę na #MarszMilionaSerc to pusty śmiech mnie ogrania. Bo ten marsz to polityczny MAJSTERSZTYK. Ogłoszony na czas kumulacji wyborczych emocji, w kraju gdzie 12-15% społeczeństwa podejmuje wyborcze decyzje w ostatnim tygodniu, a 5% wchodząc do lokalu! (dane z 2019). I nie ma znaczenia, która z afer dotrwa do października, bo z pewnością PiS szykuje nam na koniec coś ekstra. I nie ma znaczenia, czy będzie nas 800 tysięcy czy 1,5 miliona, bo z pewnością będzie nas rzeka. I niech tylko Kaczyński spróbuje nas rozgonić.. "Zdaję sobie sprawę z nadrzędności celu jakim jest zwycięstwo, ale wciąż nie wiem na kogo głosować i aż mnie skręcało na myśl o jednej liście"- usłyszałam ostatnio. To oznacza, że NIE ZDAJESZ SOBIE SPRAWY Z NADRZĘDNOŚCI CELU. I tym, którzy czują podobnie powtórzę i będę powtarzała do końca. Tylko zwycięzca ma szansę rozdać karty, przejąć resorty siłowe i rozliczyć PiS! I choć nie mamy jednej listy, mamy Tuska. A gdyby nie powrót Tuska, nie mielibyśmy żadnych szans na zwycięstwo. #podrozwagę #POzwycięstwo