Zamachu smoleńskiego nie było nawet według powołanej przez Macierewicza międzynarodowej komisji a Departament Stanu mu dziękuje.
To dlaczego nasza psychoprawica ma takiego hopla na jego punkcie?
Niewyobrażalna tragedia oficera ukraińskie armii.. prawdopodbnie koreański balistyk zabił mu najbliższych.. to zdjęcie obiegło media. Danyło Woronow to kapitana służący w wojskach artyleryjskich. O śmierci najbliższych dowiedział się, przebywając na służbie wojskowej, bezpośrednio z lokalnego czatu internetowego swojej rodzinnej miejscowości.
Rosyjska rakieta balistyczna (prawdopodobnie dostarczona przez Koreę Północną) uderzyła bezpośrednio w dom jego rodziców, doszczętnie go niszcząc. W uderzeniu zginęli jego rodzice oraz siedmioro jego młodszego rodzeństwa w wieku od 6 do 17 lat. W domu dziadków w momencie ataku gościł również półtoraroczny syn Danyła, mały Artem, który zginął wraz z resztą bliskich pod gruzami.
Z wielodzietnej rodziny Woronowów, oprócz walczącego na froncie Danyła, przeżyła dwójka dorosłego rodzeństwa przebywająca za granicą (siostra Aurika w Niemczech i brat Matwij w Polsce) oraz ranna babcia, która mieszkała w domu naprzeciwko.
Uprzedzając putinowską dezinformację, proszę przeczytać: "Pociski (Ch-101, ros. X-101, ang. Kh-101) używane są wyłącznie przez lotnictwo strategiczne Rosji."
https://t.co/QC0WdbPoqu
nie puścili alertu RCB - skandal
puścili alert RCB - skandal
wysłali podręcznik bezpieczeństwa pocztą - skandal
wysłali link do podręcznika w wersji elektronicznej - skandal
A jednocześnie liczba ekspertów od bezpieczeństwa przekroczyła liczbę ekspertów od rynku paliw
Już bardziej na spokojnie kilka słów
Wiedziałem: dlaczego nie zestrzelono?
Najprostsza odpowiedź: bo nie jesteśmy w stanie wojny.
Co się robi na wojnie?
1. Zamyka się przestrzeń powietrzną nad państwem. Tylko specjalne loty i specjalne zezwolenia na loty w szczególnych warunkach. Latają służby państwowe, wojsko, LPR, SG, Policja, w ścisłej wojskowej koordynacji. Cywilni kontrolerzy mają wolne, albo idą w kamasze, choć specyfika kierowania lotami wojskowymi, grupowymi, przechwyceniami, itp. to rzecz w której trzeba by ich wyszkolić. Oczywiście sto razy łatwiej niż człeka z ulicy.
Aerokluby, użytkownicy prywatni, przewoźnicy, agro, zagranica - stoi. Nie ma. Zaorane.
2. Wyprowadza się wszystkie jednostki przeciwlotnicze i stawia na pozycjach polowych. Komuś w rzepaku, a komuś za lasem, na łące - krowy won. I codziennie manewr na nowe pozycje. Gąsienicami lub ciężkimi na kołach. Po polach, po zbożu, ziemniakach i pietruszce.
3. Samoloty myśliwskie dyżurują w powietrzu w wyznaczonych strefach, tankowiec wspiera. Co wlatuje to kraju, a będzie tego dużo na wojnie, walimy jak leci. Komuś spadnie na dom, komuś rakieta rozpieprzy stodołę. Tu zginą ludzie i tam. Ale oczywiście więcej będzie ginąć od trafień pocisków czy dronów, bo wszystkiego zestrzelić się nie da. Codziennie coś gdzieś będzie trafiać, a od czasu do czasu komuś przez okno wleci własna rakieta przeciwlotnicza i rozwali coś więcej, niż meblościankę.
Ale jest pokój. Nie walimy salwami do wszystkiego co się rusza w powietrzu aż wióry lecą, nie rozstawiamy baterii rakiet wzdłuż granicy, i pozwalamy na wiele różnych lotów nad Polską.
W takich warunkach nie strzelamy do wszystkiego co nie odpowiada na sygnały identyfikacji. Oczywiście w zaistniałej sytuacji był to na 90 procent pocisk. NA DZIEWIĘĆDZIESIĄT... A co jak nie?
Dlatego jest wymóg wzrokowej identyfikacji (VID - Visual ID). Jest noc, więc normalnie się nie da, ale F-16 ma zasobnik celowniczy Sniper. Jak przechwyci radar, to może go slejwnąć (slave mode - zakres "niewolniczy", kiedy radar odwraca układ optyczny zasobnika na cel który sam widzi) jego termowizorem na wskazany kierunek. Wąski szpaler powiększonego obrazu trafia na ekran w kabinie, albo z kamery pracującej w podczerwieni, albo z telewizyjnej jak się da. Pilot patrzy i widzi: dobra, pocisk, strzelamy?
W czasie pokoju są sektory, tu strzelamy, bo pusto, a tu nie - bo wiocha obok wiochy, albo miasto. Z tego co powiedział Dowódca Operacyjny gen. dyw. pil. Ireneusz Nowak, to do identyfikacji zabrakło 1-2 minut i zapewne padła by komenda na zestrzelenie, bo 2,5 minuty lotu pocisku dalej na zachód jest Kraśnik, a w nim zakład zbrojeniowy. Choć pocisk nie leciał dokładnie w tamtym kierunku, według wróżenia z fusów na podstawie ukraińskiej mapy (na ile prawdziwej? Wygląda git, ale pewności nie ma) pocisk leciał od strony Lwowa i zmierzał w kierunku tak między Opole Lubelskie - Kazimierz Dolny. Nad Lwowem zestrzelono sporo tych pocisków, bo poszło ich na rejon miasto sporo. Tego też gonił ukraiński myśliwiec, ale nie zdążył, musiał odejść na 20 sekund przed polską granicą, bo by wleciał do nas.
Polski samolot właściwie wychodził na pozycje do identyfikacji i strzału, ale w tym momencie pocisk spadł sam z siebie.
Rozważałem trasę w kierunku Kaśnika, ale wtedy poszedłby nad Zamościem, a tu zapewne stał w gotowości 18. Pułk Plot z "Małą Narew". Dziwie się, dlaczego nikt nie zapytał z dziennikarzy, czy pułk (choćby jedną baterię ogniową) został postawiony w gotowość operacyjną, czy nie. Ale nikt o to nie zapytał na konferencji z MON czy DORSZ, nie mogę tego zrozumieć dlaczego.
Nie oczekujcie, że wszystko co wleci będzie zestrzeliwane zaraz za granicą, tak się nie da. Popatrzcie na Ukrainę, jak jest nalot, to wiele środków napadu powietrznego jest zestrzeliwanych daleko w głębi kraju, a co najmniej 10-20 % i tak trafia w cele. Te wieczne trafienia w całej Ukrainie dedykuje tym, co publikowali mapki "gdzie jest wojna, więc dlaczego ci ludzie wyjeżdżają z innych miejsc". Takie naloty na Ukraine to obecnie (od dwóch z górą lat) co drugi dzień. Loteria. Na kogo popadnie, na tego bęc. Tak wygląda wojna.
I teraz pytanko. To jak ludzie chcą. Strzelamy, ale potem żeby nie było płaczu jak zestrzelona rakieta walnie w wieś i zabije 6 osób, czy niech leci, póki nie leci na miasto czy wielką wieś?
Sam nie odpowiem. Na szczęście, nie mnie o tym decydować. To trudna decyzja.
Ale ogólnie, to wygląda mniej więcej tak.
Na zdjęciu polski F-16 tuż po starcie z kierowanymi rakietami "powietrze-powietrze".
Fot. Michał Fiszer
PS. Przepraszam, że nie pluje na wojsko. Tak się złożyło, że nie wyrzucono mnie z WP, nie odszedłem w atmosferze skandalu, z ciężkim żalem, z urazą, czy coś takiego. Miałem w porządku dowódców, nikt mi nigdy w wojsku krzywdy nie zrobił, wręcz przeciwnie - moje autystyczne dziwactwa były tolerowane. Nie mając żalu, frustracji, niespełnionych ambicji, odszedłem bo chciałem co innego robić, a wojsko wspominam z sentymentem i radością,
Dlatego nie wylewam żali, nie biorę rewanżu, nie tryskam żółcią. Przykro mi.
Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS
Nad polskim morzem gdzie przebywam, na placu zabaw bawią się dzieci. Niemieckie, ukraińskie i polskie. I bawią się razem. Niczym się od siebie nie różnią, no chyba, że płcią.
Czemu ludzie tak głupieją z wiekiem?
💬 Premier @donaldtusk w #Warszawa: Jak wiecie, zło jest wizualnie ciekawsze. O wiele mniej wysiłku potrzeba, żeby zrujnować reputację, niż ją zbudować. Polacy ciężko pracowali przez kilkadziesiąt lat, by zbudować dobrą opinię o swoim kraju. Polska dziś i ta sprzed 30–40 lat to dwa zupełnie różne światy.
💬 Premier @donaldtusk w #Warszawa: Chcę, żeby taniej było na wszystkich stacjach. Dlaczego miałbym działać na niekorzyść polskiej firmy i faworyzować inne podmioty obecne na polskim rynku? Pomysł prezydenta, by skierować ustawę do „niby-Trybunału” z pytaniem, czy jest zgodna z Konstytucją, jest chybiony, ponieważ taki podatek musi działać wstecz, gdyż powstaje w sytuacji kryzysowej.
💬 Premier @donaldtusk w #Warszawa: Jedynym powodem, dla którego prezydent zdecydował się zablokować ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, jest chęć zaszkodzenia rządowi w utrzymaniu możliwie najniższych cen paliw.
Piękny, budujący filmik. I mówią na nim ludzie ze wschodnim akcentem. Tacy, jak ci w barze #ToSushi w sąsiedniej wsi. I jak Panie w moim wiejskim sklepie. Dobrzy ludzie - nie źli, jak Kowalski czy Czarnek. DOBRZY LUDZIE SĄ WSZĘDZIE.
thx @EwaKulma ⤵️
Polak zwrócił się do swoich rodaków: „Ludzie, co wy robicie?”
Mężczyzna nagrał swoje wystąpienie po brutalnym ataku na obywateli Ukrainy we Wrocławiu.
„Tylko czekam, aż wasz ulubieniec Władymir rozpocznie akcję propagandową w Rosji, że w Polsce odrodził się faszyzm. No i dużo nie trzeba będzie, żebyśmy my byli wyzwalani. Tylko gdybyście wy wiedzieli, jak działa propaganda, a wy bezmyślnie wierzycie Putinowi” — mówi w nagraniu.
Jego wideo zdobyło już setki tysięcy wyświetleń i ogromną liczbę komentarzy.
Zatrzymanie sprawców pobicia we Wrocławiu ⚖️
🛜 9 MLN | 🤖 ok. 4% botów
✅ Do pobicia nie doszło z powodu narodowości: 33%
❌ Napastnicy zaatakowali parę z powodu jej narodowości: 67%
Analiza: https://t.co/Ete0PRxPqz
Prokuratura wnosi o areszt dla sprawców brutalnego ataku na ukraińską parę we Wrocławiu. Zarzuty napaści na tle narodowościowym i chuligański charakter czynu. Brawo za szybką reakcję policji i prokuratury!
Europoseł @DanielObajtek przed prokuraturą ws. @TygodnikNIE ⚖️
🛜 1 MLN | 🤖 ok. 2% botów
✅ Daniel Obajtek jest bezpodstawnie prześladowany politycznie: 19%
❌ Daniel Obajtek to przestępca, który wciąż unika odpowiedzialności: 81%
Analiza: https://t.co/eB1SuakDDC
💬 Premier @donaldtusk w #Warszawa:
Jedno słowo, które trafnie opisuje to, czym jest Polska, to „cud”. Polska jest cudem, jest czymś wyjątkowym. Warto umieć nazwać to, że rozwijamy się najszybciej w Europie i że jesteśmy absolutnym fenomenem wśród wszystkich państw, które po 1989 roku przystąpiły do Unii Europejskiej. To znak rozpoznawczy Polski, który warto dobrze przedstawić.
Policjanci z Komisariatu Policji w Lesznowoli oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie zatrzymali 63-letniego mieszkańca gminy Lesznowola podejrzanego o znieważenie na tle narodowościowym.
Mężczyzna został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a dzisiaj zostaną przeprowadzone czynności z jego udziałem.
Każdy, kto dopuszcza się przestępstw motywowanych uprzedzeniami, musi liczyć się z odpowiedzialnością karną. Publiczne znieważenie osób z powodu ich narodowości to przestępstwo zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.