Wczorajsze ostatnie promienie słońca nad Operą Nova w Bydgoszczy
📸 Fot. Mariusz Guć Fotografia
---
Pochwalcie się swoimi kadrami i nagraniami w grupie FOTO Bydzia! Najciekawsze materiały trafią także na naszą stronę na X oraz Instagramie. 📷
Z innej strony.
W Japonii związki zawodowe zajmują się wskazywaniem błedów w produkcji i usprawnianiem działania firm u dołu, żeby te zarabiały jak najwiecej pięniędzy dzięki czemu pracownicy dostają stabilność zatrudnienia.
W Polsce zajmują się walką z właścicielami firm i podcinaniem gałęzi na której siedzą.
Dwa - jeden średniaczek, musi drzeć mordę, żeby obudzić dużego - Appenzeller ok 25 kg- miły, łatwo ułożyć, szczeka na każdego obcego, nieufny, inteligentny. Drugi musi być postawny - Cane corso - jak usłyszy Apenzellera będzie wiedział co trzeba zrobić. Zeżre gnoja, zacznie od kończyn. Skuteczny.
Gaweł przekonuje, że dostał azyl w Norwegii, bo jacyś polscy sędziowie zaświadczyli przed norweskim sądem, że został skazany za czyny, których nie popełnił.
Poważne państwo dowiedziałoby się, którzy sędziowie podważają polski porządek prawny i wydaliłoby ich z zawodu.
Postępy w budowie potworka po pisoskim CPK, zwanego obecnie Portem Polska /to gówno po prawej/ idą tak cudownie, że nieudacznik Tusk zdymisjonował cały Zarząd. Teraz oczywiście milionowe odprawy i obsadzenie stanowisk kolejnymi nierobami - złodziejami publicznych pieniędzy.
PrzewodzikKsiążkowy
Dziś mijają 102 lata od śmierci Josepha Conrada - w załączeniu odpowiedni cytat (a nawet dwa!), a tu fragment brytyjskiego programu telewizyjnego/przedstawienia z 1974 roku, w którym Patrick Stewart wciela się w postać pisarza i opowiada o swoim opowiadaniu "Amy Foster" (proszę zwrócić uwagę na akcent):
"- Kiedy pisał pan historię Amy Foster i Yanko Gooralla,
czy przyszło panu do głowy, że sam jest pan kimś, kto rozbił się na mieliźnie?
- Cóż… Słuchajcie, byłem Polakiem, Polakiem mieszkającym w Anglii. A potem zapragnąłem pisać.
Musiałem pisać po angielsku. Język, geniusz tego języka porwał mnie, adoptował. Ale… to nie był mój język. Kiedy przyjechałem, znałem ledwie
kilka słów. Potraficie sobie wyobrazić, jak to jest?
Przyjechać do takiego miasta jak Londyn, w którym żyją miliony ludzi. Nie znałem ani jednej duszy, bez domu, bez kraju, bez języka, właściwie bez niczego.
I wtedy… myślę, że wszyscy my, w pewnym sensie,
rozbijamy się o samych siebie, odcięci, samotni,
bez kontaktu, bez niczego".
Mistrzowie sportu.
Bartłomiej Kupkowski przepłynął wpław Morze Bałtyckie, pokonując ponad 160 km w około 55 godzin.
Doskonała Karolina Szczepaniak zakończyła próbę po przepłynięciu 120 km w ciągu 58 godzin.
Smutny widok na przekopie Mierzei Wiślanej…
Pchacz Oskar i szalanda SM PRC 101 wypływają ze śluzy. Firma PRCiP przegrała przetarg i szykują już sprzęt do powrotu do bazy, a rzekę Elbląg będą pogłębiać Holendrzy i Niemcy…
#ruchamyniegadamy