Najmłodszy radny warszawskiej dzielnicy Wawer. Przewodniczący Komisji Ładu Przestrzennego i Ochrony Środowiska. Przewodniczący @MlodziDemokraci w Warszawie.
Dzisiaj w @rdcpolskieradio rozmawialiśmy o lasach społecznych 🌳 To de facto kontynuacja dyskusji, zapoczątkowanej na mojej komisji ładu przestrzennego i ochrony środowiska. Bardzo dziękuję za zaproszenie.
Do 21 października można składać uwagi w konsultacjach.
@szymon_holownia@PL_2050@Kpelczynska Słuszna decyzja, choć mocno spóźniona. Pełczyńska-Nałęcz nie wzmacniała koalicji rządzącej, była jej hamulcem. Konflikty i publiczne podważanie wspólnych działań szkodziły nie tylko Polsce 2050, ale i Polsce. Dobrze, że w końcu postawiono sprawę jasno.
To dla naszego środowiska bardzo trudne, ale - wobec znanych faktów - niestety nieuniknione. Zarząd @PL_2050 podjął decyzję o usunięciu z partii @Kpelczynska za „działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii”.
Pani Pełczyńska- Nałęcz stwierdziła, że Polacy nie na to głosowali w 2023 roku i że nie będzie temu rządowi „dawać twarzy”.
Ja tylko przypomnę, że pani Katarzyny nikt do parlamentu nie wybierał.
Za to teraz będzie miała świetną okazję sprawdzić, ilu Polaków rzeczywiście chce, żeby mówiła w ich imieniu.
Kwiatki polskie juz nie dla mnie bardzo lewicowe podejście, a jest to jednak telewizja publiczna ,wiec na przyszłość prosze mniej wlasnych pogladow. Bede sledzic.Dla mnie zasadnicze jest mniejsze obciążenie podatkowe.boleje tez ze będzie ograniczenie kadencji utrzymane bo to ogranicza demokrację.ustawodawca decyduje za mnie kto ma byc wójtem.
Partia Razem nie ma problemu z dotarciem do wyborców - przez 11 lat istnienia prawie każdy Polak zdążył się zapoznać z ich głównymi postulatami.
Po prostu miażdżąca większość Polaków ich nie popiera. Gazetki promocyjne to tylko marnowanie papieru.
🎓 Wczoraj obroniłem pracę magisterską na @UniWarszawski 🥳 Ocena pracy od recenzenta 5, od promotora 5 z wykrzykniem (celujący), obrona również udała się na 5 ☺️
Tytuł pracy: „Ewolucja ustroju m. st. Warszawy po 1989 roku: dualizm między centralizacją zarządzania a podmiotowością dzielnic”.
O czym jest praca? O ustroju @warszawa i o tym, jak przez ostatnie 35 lat zmieniała się organizacja władzy w stolicy i dlaczego dzisiejszy model jest jednocześnie sprawny i konfliktogenny. Mało kto pamięta, że Warszawa przeszła przez trzy zupełnie różne ustroje: w 1990 roku była związkiem siedmiu (później ośmiu) dzielnic-gmin (model konfederacyjny), od 1994 roku związkiem jedenastu gmin z dominującą gminą Centrum (model federacyjny), a od 2002 roku jest jedną gminą na prawach powiatu z osiemnastoma obligatoryjnymi dzielnicami. Każda z tych reform była odpowiedzią na dysfunkcje poprzedniej i każda przenosiła problem gdzie indziej.
W pracy przechodzę przez te trzy modele i omawiam orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustaw warszawskich. Najwięcej frajdy dał mi rozdział V „Konflikty kompetencyjne i polityczno-ustrojowe”, w którym w formie studiów przypadku opisuję sześć realnych sporów między miastem a dzielnicami: Wawer (2003), Ursynów (2013–2014), Bemowo (2014–2017), Białołęka (2015–2017), Praga-Północ (2021) i Ochota. Wszystkie łączy ten sam mechanizm. Dzielnice mają organy z wyborczą legitymacją, ale nie mają kompetencji władczych ani osobowości prawnej, a więc żadnej decyzji nie mogą wydać ani żadnej umowy zawrzeć we własnym imieniu. Organem wykonawczym dzielnicy nie jest burmistrz, bo w przeciwieństwie do wójta, burmistrza czy prezydenta miasta nie jest on organem jednoosobowym, lecz kolegialny zarząd, któremu burmistrz przewodniczy. A zarząd działa wyłącznie na podstawie upoważnień (do wydawania decyzji administracyjnych) i pełnomocnictw (do zawierania umów i zarządzania majątkiem). Jedne i drugie Prezydent może cofnąć w każdej chwili, bez udziału rady dzielnicy, która ten zarząd wybrała. Spory nie biorą się więc głównie z polityki czy personaliów, tylko z konstrukcji prawnej.
Mój wniosek jest realistyczny. Nie trzeba wymyślać Warszawy na nowo ani wracać do podziału na gminy. Trzeba dokończyć obecny model i dać legalnie wybranym zarządom dzielnic gwarancje, których dziś nie mają. Obowiązek udzielenia im pełnomocnictw i upoważnień w określonym terminie, zamknięty katalog przesłanek odmowy i cofnięcia z pisemnym uzasadnieniem oraz prawo zaskarżenia takiej odmowy lub cofnięcia do sądu administracyjnego. Dziś dzielnica nie może tego zrobić, nie ma osobowości prawnej i w sporze z miastem jest w świetle prawa stroną sporu z samą sobą. Do tego trzeba uporządkować nadzór nad dzielnicami, bo dziś jest on podwójny. Tę samą uchwałę rady dzielnicy mogą uchylić i organy miasta na podstawie statutu, i wojewoda na podstawie ustawy, według różnych kryteriów, w różnym trybie i w różnym czasie, czasem z różnym skutkiem. W efekcie zdarzało się już, że dwa organy nadzoru rozstrzygały tę samą sprawę odwrotnie, co prowadziło do chaosu i paraliżu.
Poniżej załączam recenzję pracy od recenzenta i od promotora 👇
#Warszawa #Wawer
It’s very symbolic for me. Now, you are our Maharaja” - usłyszałem od Premiera stanu Karnataka
Jestem gotowy do każdego poświęcenia😉 dla polskich firm, które podbiją indyjski rynek🇵🇱🇮🇳
🗣️@donaldtusk o dymisji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz:
„Myślałem, że zanim odejdzie, to zadzwoni chociaż i powie, że się znudziła tą pracą (…). Mam wrażenie, że jest politycznie bardzo pogubiona. Stało się, ale nie sądzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla dalszej pracy koalicji”. ⤵️
Źródło: @PremierRP
Wiecie kiedy się kocha dżunglę amazońską? W dniu w którym się tam przyjeżdża i w dniu w którym się wyjeżdża.
Wobec pani minister brakowało tylko tej pierwszej emocji.
❤️@Kpelczynska
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, najgorsza minister w rządzie. Dawno powinna wylecieć za aferę KPO. Straciła kontrolę nad partią i sama odchodzi z rządu, ratując się przed wyrzuceniem przez Tuska. Świetna wiadomość! Gdzie się odnajdzie, Rozwój Plus Morawieckiego czy Partia Razem? 👀
Warto przypomnieć, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie jest posłanką i nigdy nie została wybrana w żadnych wyborach powszechnych. W zasadzie nie wiemy nawet, czy cieszy się jakimkolwiek zaufaniem społecznym, bo nigdy nie dała się sprawdzić wyborcom w głosowaniu.
To co teraz, do Morawieckiego czy do Zandberga? Warto przypomnieć, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie jest posłanką i nigdy nie została wybrana w żadnych wyborach powszechnych. W zasadzie nie wiemy nawet, czy cieszy się jakimkolwiek zaufaniem społecznym, bo nigdy nie dała się sprawdzić wyborcom w głosowaniu.