🇵🇱 Ja uciekam od terminów lewica-prawica, bo mam poczucie, że one w Polsce średnio dobrze diagnozują wybory, przed którymi stoimy. Miałem bardzo wiele takich rozmów z ludźmi, których pierwszą identyfikacją nie było powiedzenie "mam lewicowe poglądy, jestem lewicowcem", a których przyciągnął konkret oraz decyzje dotyczące poziomu wartości. W Polsce utarł się sposób myślenia o polityce, w którym "lewica" oznacza po prostu kogoś, kto jest liberalny światopoglądowo, a w przypadku "prawicy" często maskują tak naprawdę niezadowolenie z systemowych nierówności.
Adrian Zandberg w Dudek o Polityce
@l_jankowski@Kloc_K A gazeta jest z maja ale co to zmienia skoro nastroje francuskiego społeczeństwa nie oddawały tezy zawartej w nagłówku. Nawiasem mówiąc to jest znamienne, że autor tekstu, Marcel Déat, po klęsce 1940 r. przeszedł na stronę rządu kolaboracyjnego.
@l_jankowski@Kloc_K Francuski Instytut Opinii Publicznej w 1939 roku przeprowadził pierwszy w historii sondaż w którym zapytano francuzów czy Francja powinna użyć siły w przypadku zajęcia Gdańska przez III Rzesze. 76% procent respondentów było za.
@marcingielzak Może gdybyśmy w jakiś sposób odbudowali prestiż zawodu lekarza jakim cieszyłby się w społeczeństwie to spora część medyków byłaby skłonna poświęcić kwestie ekonomiczne i skupić się na etosie. Nie zbudujemy porządnej Ochrony zdrowia bez godnych zarobków i szacunku dla zawodu.
🇵🇱 Poland is now the #1 target of 🇷🇺 Russia’s hybrid war in Europe: with sabotage, arson plots, and reconnaissance of critical infrastructure run by agents recruited online, controlled from Russia & Belarus. Dozens arrested, hundreds attacks stopped and this is only what we see.
98 ceremonia wręczenia Oscarów za nami. Najważniejsze przemówienie oscarowe dzisiejszego wieczoru nie dotyczyło chyba jednak filmu....
"Pan nikt kontra Putin" zdobył Oscara. W Hollywood został ogłoszony najlepszym pełnometrażowym dokumentem. Pokazuje propagandę i codzienne życie w Rosji.
Ale teraz twórcy, którzy przy okazji zaapelowali ze sceny o zakończenie wojny zdobywają też pochwały za przemowę. Niektórzy nazywają ją najlepszą w czasie oscarowe gali.
Tracisz swój kraj poprzez niezliczone drobne akty współudziału. Gdy jesteśmy współwinni, gdy rząd morduje ludzi na ulicach. Gdy oligarchowie przejmują media i kontrolują to, jak je tworzymy i jak je konsumujemy. Wszyscy stajemy przed moralnym wyborem. Ale nawet ktoś, kto jest nikim, ma większą siłę, niż myślisz - usłyszeli zebrani w Teatrze Dolby.
W USA internauci nie mają wątpliwości, że to było odniesienie do sytuacji politycznej w USA. Wydarzeń w Minnesocie, prób przejmowania mediów i kontroli nad nimi.
One nie poproszą o pomoc – my prosimy za nie.
Bezdomne koty trafiają do nas wycieńczone i chore. Każdy z nich zasługuje na drugą szansę...
Twoja wpłata może uratować życie i przywrócić nadzieję.
Pomóż nam pomagać - pomóż nam wygrać‼️ Po prostu zagłosuj i podaj dalej
Niech żyje Niepodległa Polska!!!
🇵🇱 🇵🇱🇵🇱
Minęło 107 lat od odzyskania przez Polskę niepodległości i przeszło 105 lat od Bitwy Warszawskiej. Manewr znad Wieprza, rozbicie Grupy Mozyrskiej, a następnie Bitwa Niemeńska pozwoliły pokonać bolszewików i obronić wolność naszej Ojczyzny.
Było to możliwe dzięki odważnemu dowodzeniu, niezwykłemu zjednoczeniu Ojców Niepodległości (Piłsudski, Dmowski, Witos, Daszyński) oraz poświęceniu społeczeństwa i Wojska Polskiego. Wspominając tamte dni - dni chwały Oręża Polskiego, w których odzyskiwaliśmy, a następnie broniliśmy Niepodległości - warto pamiętać również o naszych sojusznikach. Białoruskie oddziały gen. S. Bułaka Bałachowicza, rosyjskie B. Sawinkowa i oczywiście najliczniejsi sojusznicy z Ukrainy - żołnierze atamana Symeona Petlury.
Kiedy pod Warszawą w 1920 roku polscy żołnierze szli do ataku, pod Zamościem Ukraińcy dowodzeni przez gen. M. Bezruczkę dzielnie bronili miasta, wiążąc siły armii S. Budionnego. Wspólnie pokonaliśmy bolszewickie zło, choć to jedynie Polska wywalczyła w tamtych latach swoją niepodległość. Ktoś powie, że wkład wyżej opisanych sojuszników w skali całej wojny polsko-bolszewickiej był symboliczny, a na pewno nie zasadniczy - był to jednak wkład bardzo ważny i warto o tym dziś pamiętać.
Bo chociaż minęło przeszło 100 lat od tamtych wydarzeń, to wiele kwestii pozostało niezmiennych. Nadal jesteśmy (myślę tu o naszym regionie) sobie bardzo potrzebni.
Dziś Rosja - która w dużej mierze niestety zagarnęła już Białoruś - ugrzęzła na Ukrainie, co w sposób niezwykle istotny wpływa na poziom naszego bezpieczeństwa. Nawet jeżeli nastąpi zamrożenie wojny, nawet jeżeli Rosja zagarnie kolejne tereny, a Ukraina będzie krajem znacząco mniejszym niż w 1991 roku, słabszym czy nawet w części zdestabilizowanym, dziś jest niemal pewne, że utrzyma niepodległość.
Jeżeli historia tak się potoczy, to Rosjanie część swoich sił będą mieć związanych na linii zamrożonego frontu. To przede wszystkim nie pozwoli im podjąć decyzji o pełnoskalowym uderzeniu na Polskę przez tereny Białorusi, mając na uwadze odsłoniętą południową flankę – tzn. liczącą ok. tysiąca kilometrów granicę ukraińsko – białoruską. Możliwe będą prowokacje, rozwinięcie prowadzonej już przeciw Polsce wojny hybrydowej, nawet próby poważnego naruszenia granicy RP, ale nie pełnoskalowy atak przez Białoruś.
Powinniśmy pamiętać o tym wszyscy, a zwłaszcza ci, którzy tak narzekają na Ukraińców. Władze ukraińskie nie traktują nas po partnersku – tak, to prawda. Oburzają nas wszystkich bezczelne młode cwaniaki jeżdżące w ultra drogich samochodach na kijowskich numerach – tak, to prawda. Krew się burzy w niemal każdym Polaku, który widzi banderowskie flagi i pomniki Kłyma Sawura – tak, to prawda.
Ale pamiętajmy równocześnie o tych, którzy każdego dnia gnijąc w błocie okopów Donbasu powstrzymują postsowiecką dzicz. Dzicz, która pokazała w Buczy, Irpieniu i wielu innych zdobytych ukraińskich miastach swoją prawdziwą twarz. Pamiętajmy o tych, którzy żyją skromnie z dala od rodzinnych domów, każdego dnia ciężko pracują w Polsce i dokładając się do naszego PKB. Pamiętajmy, że dopóki istnieje niepodległa Ukraina, Rosja nie będzie w stanie przeprowadzić pełnoskalowego atatku na Polskę.
Niech żyje Polska, niech żyją nasi Sojusznicy!
🇵🇱🇵🇱🇵🇱
🇵🇱🤝🇺🇦
🇵🇱🤝⬜️🟥⬜️
🚨Alarmujące wieści z USA, które BARDZO dają do myślenia🚨
Przeczytałem właśnie o potężnym badaniu* (4,5 miliona ankiet!) , które pokazuje, że młodym ludziom dosłownie psują się mózgi. I to na masową skalę.
* Rising Cognitive Disability as a Public Health Concern Among US Adults (źródło do badań w komentarzu poniżej)
Psucie - chodzi o tzw "niepełnosprawność intelektualną" czyli poważne problemy z koncentracją, pamięcią i podejmowaniem decyzji. To utrata głębokiego skupienia (czyli niemożliwość przeczytanie książki czy nawet obejrzenie filmu).
Jesteśmy świadkiem jednego-wielkiego-przebodźcowania ludzkości. A to dopiero początek problemów.
Lecimy z najważniejszymi i najbardziej niepokojącymi wnioskami:
▶️DRAMATYCZNY WZROSTY U MŁODYCH◀️
W grupie wiekowej 18-39 lat wskaźnik problemu "niepełnosprawności intelektualnej" w ciągu ostatniej dekady PRAWIE SIĘ PODWOIŁ (z 5,1% do 9,7%)!
W tym samym czasie u osób 70+... spadł.
Zastanawiające, prawda?
▶️PIENIĄDZE NIE CHRONIĄ ALE EDUKACJA JUŻ TAK◀️
To zjawisko dotyka wszystkich, nawet bogatsze osoby (zarabiające powyżej 75k dolarów) u których problemy poznawcze wzrosły TRZYKROTNIE z 2% do 6,6%.
Niestety, osoby biedniejsze (zarobki poniżej 35k dolarów) są jeszcze mocniej poszkodowani (wzrost z 8 do 12%).
Cała nadzieja w edukacji. Otóż absolwenci uniwersytetów mają bardzo niewielki wzrost (z 2% do 3,5%), a osoby które jeszcze nie ukończyły szkoły średniej, odnotowały wzrost z 11 do 14% - a to już cholernie dużo, bo prawie co 7 osoba.
EDUKACJA!
▶️GŁÓWNY PODEJRZANY?◀️
Autorzy sugerują (a ja się z nimi w pełni zgadzam), że to efekt social mediów i smartfonów, które trwale zmieniają funkcjonowanie naszych umysłów.
Otóż, nasze mózgi są nieustannie trenowane do przeskakiwania po tematach, a nie do ich zgłębiania. Każdy scroll, lajk czy krótki filmik to mikrodawka dopaminy, która uzależnia i sprawia, że szukamy kolejnych bodźców.
W efekcie myślenie staje się płytkie, widzisz mnóstwo rzeczy, ale nic nie zostaje w głowie na dłużej.
Umysł traci nawyk analizowania, łączenia faktów i cierpliwego dochodzenia do wniosków..
Co ważne, wyraźny wzrost problemów zaczął się już w 2016 roku, więc COVID-19 był tylko przyspieszaczem (!!), a nie główną przyczyną.
▶️SPOŁECZNE KONSEKWENCJE◀️
To nie tylko kłopot z przeczytaniem książki czy z obejrzeniem filmu. Społeczeństwo, które nie potrafi się skupić i zapamiętywać, staje się ekstremalnie podatne na dezinformację i manipulację.
To jest REALNE ZAGROŻENIE dla naszej demokracji, która została stworzona dla ŚWIADOMYCH OBYWATELI, którzy potrafią analizować informacje, oddzielać fakty od opinii i pamiętać, co politycy obiecywali, a co zrobili.
Kiedy nie potrafimy skupić się na dłuższym artykule, naszą wiedzę o świecie czerpiemy z nagłówków i memów. Zamiast analizować złożone problemy (gospodarka, klimat, geopolityka), reagujemy na proste, emocjonalne bodźce.
Gniew, strach, oburzenie to waluty, którymi płaci się dziś w social media. W takiej rzeczywistości wygrywa nie racjonalny argument, ale najgłośniejszy, najbardziej szokujący i najprostszy przekaz.
Społeczeństwo z tak poszatkowaną uwagą jest bezbronne wobec propagandy i teorii spiskowych.
🚨CO WYNIKA Z TEGO RAPORTU 🚨
Te wzrosty jest skutek "pokolenia smartfonowego". Generacji, która urodziła się z telefonem w ręce teraz, płaci najwyższą cenę. Boom na social media trwa od 2010 roku, tak samo smartfony, których drastyczny wzrost nabywania nastąpił w latach 2010-2018.
Najgorsze jest to, że jesteśmy jeszcze PRZED rewolucją AI, ta się dopiero zaczyna. Terapeuci AI, przyjaciele AI, dziewczyny AI, żony AI.
Wniosek jest brutalnie prosty, jesteśmy w samym środku cichej wojny o nasz najcenniejszy zasób: naszą uwagę i zdolność do myślenia.
I choć technologia wydaje się wszechpotężna, ma jedną słabość - działa najskuteczniej w ukryciu. To, że czytasz ten tekst i rozumiesz problem, już stawia Cię w uprzywilejowanej pozycji.
To jest nasza jedyna broń - świadomość mechanizmów, które nas osłabiają. Każda chwila, w której świadomie odkładamy telefon, wybieramy książkę zamiast scrollowania, czy skupiamy się na jednej rozmowie, jest małym aktem buntu.
ŚWIADOMOŚC PROBLEMU.
1/3 Jeśli Ukraina przegra wojnę,nie będzie tematu jej członkostwa w NATO,a rosyjskie dywizje + jakaś część ukraińskich staną na całej naszej granicy od Bałtyku do Karpat i będzie to też neozimnowojenna granica UE/NATO płonąca ciągłą wojną hybrydową z dużym ryzykiem wojny zbrojnej
Rosyjska propaganda konsekwentnie buduje mit „oblężonej twierdzy”, w którym NATO jest odwiecznym, agresywnym wrogiem – najpierw „antyradzieckim”, potem „antyrosyjskim”.
W bieżącej propagandzie przywołuje się rok 1954 i rzekomą „szczerą” chęć ZSRR do wejścia do NATO.
Odrzucenie tej propozycji ma dowodzić agresywnej natury Sojuszu. Propaganda wymazuje kontekst, pomija fakty jak np powołanie przez Moskwę Układu Warszawskiego już w 1955 r. – co dowodziło, że kurs konfrontacyjny był realną, równoległą i antyzachodnią strategią Kremla.
Rosyjska narracja odwraca sprawczość: rozszerzanie NATO ma być rzekomym dowodem na agresję wobec Moskwy. Tymczasem to państwa Europy Środkowo‑Wschodniej – z własnej woli i obawy przed rosyjskim rewizjonizmem – zabiegały o członkostwo, korzystając z przysługującego im prawa do wyboru sojuszy i polityki bezpieczeństwa.
Sprawdź sam jak NATO obala mity rosyjskiej propagandy: https://t.co/GebtFyXdkP
‼️ Ujawniamy bulwersujące nagranie liderów Ruchu Obrony Granic. Tak R. Bąkiewicz i J. Wrona radzą aktywistom, co robić, będąc "zatrzymanym przez psy". "Jak zaczniesz krzyczeć, że jesteś patriotą i (zaśpiewasz) »Jeszcze Polska nie zginęła«, to będziesz miał 2 mln wyświetleń!".
Mentzen często powołuje się na USA z lat 50., mówiąc, że wtedy „jeden mężczyzna mógł utrzymać całą rodzinę” i że to był czas prawdziwego dobrobytu bez socjalizmu.
Problem w tym, że USA lat 50. nie miały niskich podatków, o jakich marzy Mentzen. Wręcz przeciwnie-najwyższa stawka podatku dochodowego wynosiła nawet 91%
Do tego istniały silne związki zawodowe, regulacje rynku pracy, publiczne inwestycje i aktywny udział państwa w gospodarce.
Czyli ten „amerykański sen” lat 50. nie powstał dzięki wolnemu rynkowi, tylko dzięki wysokim podatkom, państwowym wydatkom i polityce, którą dziś nazwano by „lewicową”.
Mentzen chce niskich podatków i likwidacji państwa opiekuńczego – ale wzdycha do czasów, które istniały właśnie dzięki temu, czego sam chce się pozbyć.
Powtórzę raz jeszcze: od ochrony porządku są służby mundurowe, działające w ramach przepisów.
Przejmowanie roli służb przez samozwańczych szeryfów kończy się w najlepszym razie farsą, w najgorszym – tragedią.
Pani Blanka działa w CitizenGo. To organizacja założona w Hiszpanii za pieniądze Konstantina Małofiejewa, tego samego oligarchy kacapskiego, który sponsowrował zielone ludziki na Krymie i Donbasie w 2014 roku.
Polska jest właśnie testowana na ile da się zrobić u nas zamieszanie