Nie ma związków partnerskich, spółki są wciąż pełne politycznych znajomych, TVP jest dalej szczujnią tylko zmieniło target. W kwestii sądów i szpitali dla zwykłego obywatela nic się nie zmieniło.
Rząd próbował przepchnąć ograniczenia wolności słowa.
Nie podniósł kwoty wolnej od podatku. Opóźnił budowę CPK, wciąż nie wiadomo co z elektrowniami atomowymi.
Nawet KPO nie potrafili wprowadzić bez afery.
Mają zero PR po trzech latach. Kłamią na każdym kroku.
Z całym szacunkiem, nie znam całej sytuacji.
Uważam jednak, że skoro prezydent posiada poparcie Białego Domu, a premier Brukseli. To chyba mamy pewne możliwości.
Na rękę jest nam wygrana Ukrainy z wielu powodów zarówno politycznych jak i zwyczajnie ludzkich.
Jednak nie na rękę jest nam kraj który nas nie szanuje.
Jestem przekonany że jeżeli rzeczywiście jest w rządzie i u prezydenta chociaż jedna osoba która działa dla dobra Polski znajdzie ona sposób, by pokazać Ukrainie, że na poważnie traktujemy sprawy ofiar ludobójstwa.
Nie chcemy palić mostów, ale chcemy szacunku.
Pomnik to pomnik, wystarczy odwrócić wzrok i już go nie ma.
Szanuje kolegę za bardzo pokojowe próby rozwiązania tego problemu, jednak soft power bywa też zdecydowane.
@Krzysiek215@bartlomiejpejo Zajebali bo wybrał złą platformę, przecież jest wolny rynek i idąc myślą konfiarzy wybrał złego dostawcę i tyle.
Dlaczego prawo ma ograniczać firmy?
No jest bo mógł wybrać chociażby Steama gdzie wsparcie użytkownika jest na wyższym poziomie.
Przecież nikt mu nie kazał wybierać tego dostawcy treści wideo.
Zgodnie z tym co mówią/mówili a także pisali i piszą osoby związane z konfederacją. Jeżeli parę osób zatruje się w restauracji to pójdą do innej, żaden sanepid nie jest potrzebny.
Dokładnie to samo jest tu, kilka osób zostanie tak potraktowanych i już więcej osób tam nie pójdzie.
Absolutnie się nie zgadzam. Jeden pomnik nic nie zmieni.
Mamy pomnik ofiar ludobójstwa i nic to nie zmienia.
Uważam, że Zełeński nie popełnił błędu z jego punktu widzenia, mobilizuje patriotyczne i skrajnie prawicowe środowiska.
Dzieląc jednocześnie nasze.
Albo twarda reakcja, albo to dopiero będzie początek. Bo skoro po nadaniu jednostce tytułu Bohaterów UPA, jedyne co go spotyka to odebranie orderu i pomnik w Warszawie. To niech stawiają kolejne i odbierają kolejne medale, absolutnie nic to dla niego nie znaczy.