Wstrząsające oświadczenie żony Leszka Kraskowskiego. Podczas gdy część mediów robi z niego więźnia politycznego, prawda o tym przemocowcu poraża.
Lista faktów o tym, co robił własnej rodzinie i jak manipulował opinią publiczną:
– Od wielu lat stosował wobec żony i małoletnich dzieci drastyczną przemoc fizyczną, psychiczną oraz ekonomiczną.
– Wszczynał awantury, podczas których wyzywał żonę, szarpał ją i rzucał w nią różnymi przedmiotami.
– Wielokrotnie kierował pod adresem żony bezpośrednie groźby pozbawienia życia oraz zdrowia.
– Z powodu jego agresji żona z córkami musiała dwukrotnie uciekać do hostelu ośrodka interwencji kryzysowej.
– Sześć lat temu zmusił rodzinę do ucieczki z ich własnego, wspólnie kupionego na kredyt domu.
– Złamał oficjalny, sądowy zakaz zbliżania się do żony i dzieci na odległość mniejszą niż 100 metrów.
– Notorycznie nachodził żonę w jej nowym mieszkaniu, niszczył tam sprzęty i dopuszczał się szarpania.
– Wysyłał do żony e-maile z wulgarnymi wyzwiskami i bezpośrednimi życzeniami śmierci.
– Groził żonie w wiadomościach tekstowych „wojną totalną na wyniszczenie przeciwnika”.
– Pisał w SMS-ach, że celowo doprowadzi do zderzenia czołowego z ciężarówką.
– Podrobił SMS od policji z informacją o znalezieniu jego zwłok, by dręczyć psychiczną żonę.
– Wysyłał groźby do przełożonych partnera swojej żony, zapowiadając rozlew krwi i zastrzelenie człowieka.
– Całkowicie zdewastował wspólny dom, zamieniając go w wysypisko śmieci pełne grzyba i odchodów.
– Celowo zniszczył w mieszkaniu żony cenne pamiątki rodzinne po jej zmarłej matce.
– Świadomie ignorował wezwania prokuratury oraz nakazy stawienia się na badania psychiatryczne.
– Publicznie straszył rodzinę oraz otoczenie tym, że posiada bezproblemowy dostęp do broni palnej.
– Przestał płacić zasądzone alimenty na małoletnie dzieci, a jego dług urósł do kilkunastu tysięcy złotych.
– Okazał się recydywistą alimentacyjnym, bo wcześniej nie płacił też na dziecko z pierwszego małżeństwa.
– Całkowicie unikał spłacania wspólnego kredytu hipotecznego, przez co jest winien żonie około 100 tysięcy złotych.
– Przestał opłacać rachunki za prąd i wodę w domu, doprowadzając do kilkukrotnego odcięcia mediów.
– Przestał płacić składki ZUS, w wyniku czego państwowy urząd zajął hipotekę ich wspólnego domu.
– Nie opłacał ubezpieczenia OC za swój samochód i naraził się na wysokie kary od UFG.
– Żył na koszt ubezpieczenia żony, by mieć darmowy dostęp do lekarzy i opieki medycznej.
– Przeznaczał pieniądze ze zbiórek na Patronite na bieżące wydatki zamiast na deklarowane śledztwa.
– Skonfabulował historię o ostrzelaniu jego domu przez urzędników, aby wybić się na politycznej aferze.
– Wymyślił historię o nożowniku nasłanym przez polityków, aby ukryć awanturę o zaległe alimenty.
– Wezwał policję i fałszywie oskarżył partnera żony o rzekome grożenie mu nożem oraz gazem.
– Bez wiedzy dzieci założył im konta na Facebooku i publikował tam polityczną propagandę.
– Ukradł dane osobowe żony i potajemnie założył na nią konto na platformie X do celów propagandowych.
– Został skazany przez sąd na karę grzywny za nielegalne upublicznienie w sieci danych osobowych prezesa NBP.
– Został zmuszony przez urząd do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia 500 plus w kwocie 6000 złotych.
– Wykorzystywał status dziennikarza śledczego jako wygodną przykrywkę do ukrywania pospolitych przestępstw domowych.
Koniec z parasolem ochronnym dla przemocowców tylko dlatego, że mają legitymację dziennikarską. Sąd Okręgowy w Warszawie nie miał złudzeń. Stop manipulacjom środowiska, które próbuje z domowego agresora zrobić więźnia sumienia!
A to jest, Kochani, taka sprawa, którą powinien wyjaśnić publicznie premier i odpowiedni ministrowie.
Bo wygląda to bardzo, bardzo poważnie.
https://t.co/rccB4TJCFY
U zwyrodniałych kultur/religii honor mężczyzny(oraz rodziny) znajduje się miedzy nogami kobiet. Tu nie ma żadnej filozofii, wszystko kręci się wokół dostępu do kobiecych ciał i tego by te kobiety nie miały możliwości by żyć inaczej.
„Zrozumieć zabójstwa honorowe” moja uwaga: to morderstwa bezhonorowe/niehonorowe. A w zasadzie „wstydu” bo wynikające z kultury wstydu, a nie honoru. Nazywanie ich „honorowymi” tylko utwierdza sprawców w mniemaniu, że w ten sposób „bronią swojego honoru”.
https://t.co/FZGQsHdtRq.
#Siódemka
Marta Rebzda:
👇
Naib Tahmazili jest z Azerbejdżanu.
Dzisiaj przy Dworcu Gdańskim wsiadłam do jego taksówki.
Zdążyłam zatrzasnąć drzwi i potwierdzić, że mam na imię Marta, gdy podbiegł obcy mężczyzna i kopnął samochód w nadkole. Zdumieni wyskoczyliśmy z taksówki.
Mężczyzna krzyczał:
„WYPIERDALAJ STĄD! WYPIERDALAJ STĄD!”.
Naib powtarzał pytanie: „What do you want from me?”.
Przeczuwając, co nastąpi, zaczęłam robić zdjęcia: agresywnemu mężczyźnie, tablicy rejestracyjnej samochodu, z którego do nas wybiegł.
Po chwili otworzył bagażnik i wyciągnął z niego pałkę teleskopową (nazwę tego narzędzia podał mi później policjant) i zaczął okładać Naiba.
Po głowie…, po ramieniu. Naib próbował się bronić.
A ja krzyczałam i robiłam zdjęcia... bo co mogłam innego zrobić…
Mężczyzna w końcu przestał, schował pałkę do bagażnika, wsiadł do samochodu i odjechał.
Zadzwoniłam pod numer 112, wezwałam @PolskaPolicja i karetkę.
Nie czekaliśmy długo.
Sanitariusz opatrzył Naiba i karetka zabrała go do szpitala.
To się zdarzyło dzisiaj o 11:45 w Warszawie.
Naib czeka teraz na prześwietlenie głowy w szpitalu.
Zdążyłam przeprosić go już za za nasz kraj…
Naib mieszka i pracuje w „naszym kraju” od czterech lat.
Jest tu legalnie.
Ma pesel.
Mówi, że nigdy wcześniej nic mu się takiego nie przydarzyło…
Zaatakowany Naib jest zaopiekowany prawnie.
Jonasz Żak, mecenas współpracujący z @FundOcalenie, poprowadzi pro bono sprawę poszkodowanego Azerbejdżańczyka.
Dawid Kacprzyk, lekarz-polityk, który zarobił w 2025 r. 1,6 mln zł, przepracował w Szpitalu Południowym średnio 331 godzin miesięcznie. Daje to średnio 11 godzin dziennie, dzień w dzień.
Kacprzyk do tego pracuje w trzech innych placówkach, jest rezydentem, więc powinien mieć etat rezydencki, a także jest radnym dzielnicowym.
🙃
KLITSCHKO: What I cannot forget since 2014 is that Polish people and Poland as a country have always been supportive of Ukraine at different stages.
I know there are certain complications regarding our mutual history, but come on, we are modern nations and neighbors.
We've been very close to each other throughout our history. There've been negative moments, but mostly positive ones.
I just hope that we will clear things up and build our common home, Europe, together, shoulder to shoulder, as we fight against evil in our homeland during this war.
Jak pewnie wielu z Was pamięta dość długo starałem się o pracę w Intercity. W końcu na początku tego roku rozpocząłem 3-miesięczny kurs konduktorski, który ukończyłem zdanym egzaminem za pierwszym podejściem. Umowę udało się podpisać 10.04. No i chyba tyle mojego szczęścia. 14.04 wezwano mnie na rozmowę ws. wpisu tutaj na X, w którym obraziłem “grupę społeczną księży”. Samego wpisu nie chcę bronić, choć osoby, które mnie obserwują znają moje poczucie humoru i sposób w jaki profil prowadzę. Rozmowa odbyła się w miłej atmosferze 15.04. Sprawa została wyjaśniona. Przeprosiłem i wpis skasowałem.
Jednak pięć dni później, tj. 20.04. otrzymałem wypowiedzenie umowy, gdzie powodem było właśnie to “obrażenie grupy społecznej księży” i moje zasięgi na platformie X mogą mieć zły wpływ na wizerunek spółki Intercity. Dla pełnego obrazu cytuję wpis: “teraz r****m księży”. Był wulgarny. Jednak czy ja kogoś chciałem obrazić? Potrzebny byłby do tego szerszy kontekst. Kto pamięta pod jakim pseudonimem się tu pojawiałem, ten to w pełni zrozumie. Samo wypowiedzenie jednak to jeszcze nie problem.
Zacząłem temat drążyć i się okazało, że decyzja zapadła na szczeblu Ministerstwa Infrastruktury, gdyż zadzwonił tam jakiś “wysoko postawiony hierarcha kościelny”. I to już uważam za skandal. Napisałem do Pana Szłapki, tylko z prośbą o wyjaśnienie sprawy. Niestety zostałem zignorowany. Na moje pismo do Pana Prezesa Malinowskiego, otrzymałem odpowiedź z sekretariatu, że decyzja jest nieodwołalna.
Teraz przejdźmy do wizerunku. Na Instagramie, oficjalny profil Intercity obserwował stworzoną w AI kobietę, gdzie publikowano wulgarne wpisy załączając zdjęcia w mundurze konduktorskim.
Kolejna rzecz, pijany wiceminister energetyki. Reakcja Pana Motyki? Wystarczyło przeprowadzić rozmowę pouczającą. Przypomnę mnie zwolniono po telefonie jakiegoś księdza. Oba resorty zarządzane przez PSL. Równi i równiejsi.
Mój wpis, oczywiście, że nie był potrzebny. Jednak czy kara była adekwatna do przewinienia? Po tym gdy wpis został skasowany i przeprosiłem?
Musiałem się tym podzielić, bo uważam, że dotknęła mnie spora niesprawiedliwość.
Intercity Zakład Północny znowu poszukuje kandydatów na konduktorów. Mieli gotowego pracownika, jednak okazuje się, że Kościół nadal jest tu najważniejszy. Tak wygląda rozdział państwa od Kościoła.
CC @donaldtusk@DariuszKlimczak@adamSzlapka@MI_GOV_PL
A victim was seriously injured in a brutal knife attack by a man in north Belfast, Northern Ireland. The attack was caught on video. It shows the suspect on top of a blood-drenched man, cutting into him and shouting in what appears to be a foreign language. The suspect was apprehended. https://t.co/DQ0rRAcgqg
@HeidilBlake Andrew Tate’s Empire of Abuse
How the defining figure of the manosphere built a fortune—and became a political force—by systematically exploiting women.
https://t.co/qOy7aClCQy
Myślę że na mocne pierwsze miejsce największych zaskoczeń tego roku wspięła się właśnie wczorajsza wiadomość, którą otrzymałem wieczorem od pewnego nieznajomego - oraz, co ważne, noszącego czysto polskie imię i nazwisko - miłego Pana, który najczystszą polszczyzną najpierw skomplementował (za co dziękuję nieśmiało) nasz niedawny podcast z @marcingielzak (ten o Żelaznej Gwardii) a następnie przestawił się jako jako… zięć ostatniego króla Rumunii, Michała I.
Tak moi mili. Jedna z córek króla Michała wyszła za maż za naszego rodaka.