Media pytają z kim Korona utworzyłaby rząd lub kogo ew. by poparła.
Odpowiedź jest prosta - z każdym kto zlikwiduje ucisk fiskalny i podatkowy, wprowadzi wolność gospodarczą, uniezależni nas od dyktatu eurokołchoźników i zablokuje postępującą ukrainizację, i judaizację Polski.
Uwaga. Sąd Okręgowy w Warszawie właśnie odsłonił prawdziwe oblicze systemu. Z niejasnych powodów odmówił Konfederacji Korony Polskiej modyfikacji nazwy, by dodać imię i nazwisko jej lidera – Grzegorza Brauna. Rok przed wyborami establishment i jego sędziowska straż boją się nawet samego nazwiska. Dlaczego? Bo to nazwisko symbolizuje zdecydowany opór wobec ich rządów.
To wyraźny sygnał paniki. Boją się siły antysystemowego i wolnościowego elektoratu, który ma dość kłamstw, cenzury i arogancji mainstreamu. Im bardziej próbują nas blokować, tym mocniej rośnie nasz potencjał. Jeśli chcesz realnej zmiany – wesprzyj Konfederację Korony Polskiej i Grzegorza Brauna, udostępnij, pomóż nam dotrzeć od każdego obywatela. Razem jesteśmy silniejsi.
#Plastusie
NFZ złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (dot. rozliczania procedur medycznych w 2024 r.) przez… dra Jędrzejewskiego. Tymczasem D. Kacprzyk wciąż nie został przesłuchany.
Polecenie przyszło z góry:
Rząd chce usunąć z faktur informację o tym, ile płacisz za unijny ETS!
Skoro jest taki korzystny, po co go ukrywać!?
Minister Miłosz Motyka i rząd Tuska właśnie wykreślili z projektu rozporządzenia taryfowego obowiązek informowania Polaków, ile dokładnie płacą za unijny system handlu emisjami CO2 (ETS) – to celowe zaciemnianie prawdy.
Od teraz na fakturach nie będzie procentowej informacji o udziale ETS w cenie energii. Skoro ten system jest taki „korzystny”, jak przekonuje Bruksela i koalicja Donalda Tuska, to dlaczego Motyka tak pilnie chce go przed nami ukryć?
Zamiast jasnego rachunku, gdzie każdy obywatel mógł zobaczyć, że nawet 15–23% jego rachunku za prąd to unijny klimatyzm, dostaniemy „czytelne podsumowanie”: kwota do zapłaty, energia, dystrybucja. I tyle. Reszta – w tym gigantyczne koszty uprawnień do emisji, które dla węglowej energetyki sięgają 50–60% kosztów wytwarzania – ma zniknąć z oczu.
To nie przypadek. To świadoma decyzja rządu, który boi się, że Polacy w końcu zobaczą skalę tej unijnej haraczu. Kiedy ceny uprawnień rosną, a rachunki i tak są wysokie, władza woli, żebyście nie wiedzieli, za co tak naprawdę płacicie.
Ministerstwo tłumaczy to „ograniczoną użytecznością” informacji dla odbiorców i kosztami dla spółek energetycznych. Serio? Informacja, że co piąty–czwarty złoty z Waszego rachunku idzie na ETS, ma „ograniczoną użyteczność”? Dla kogo – dla zwykłego Kowalskiego, czy dla euroentuzjastów z Tuskiem na czele?
Polak ma święte prawo wiedzieć, ile płaci za szaleńczą zieloną politykę Unii. Najpierw mrożenie cen, potem bon energetyczny, a teraz – ukrywanie prawdziwych kosztów. Klasyczna strategia: ogłupiać społeczeństwo, żeby łatwiej było wciskać kolejną unijną agendę.
Konfederacja od początku mówiła jasno: ETS to cichy podatek na polski przemysł i polskie rodziny. Należy go wyrzucić do kosza a nie ukrywać jego koszty!
Polacy na Ukrainie są prześladowani, pozbawiani praw i wysyłani na śmierć - czas działać, nie milczeć...
Pismo Polskiego Posła do PE @GrzegorzBraun_ do Prezydenta RP @NawrockiKn 👇
- - -
Szanowny Panie Prezydencie,
zwracam się z pilnym wezwaniem do podjęcia wszelkich możliwych działań w celu ratowania Polaków zamieszkujących Ukrainę, którzy - według napływających relacji - znajdują się dziś w sytuacji skrajnego zagrożenia.
Historia zobowiązuje. W wyniku tzw. rzezi wołyńskiej zamordowano setki tysięcy Polaków. Część naszych rodaków zdołała ocaleć i do dziś zamieszkuje tamte tereny, głównie na obszarach wiejskich. Dziś ich potomkowie ponownie wołają o pomoc.
Z przekazywanych świadectw wynika, że Polacy na Kresach są zastraszani, marginalizowani i pozostawieni bez realnego wsparcia. W przestrzeni publicznej narasta kult banderyzmu, eksponowane są symbole i postacie odpowiedzialne za zbrodnie na narodzie polskim. To nie jest spór o historię, lecz bieżąca praktyka uderzająca w żyjących tam ludzi.
Równolegle dochodzi do naruszeń podstawowych praw: przejmowania nieruchomości, ograniczania polskiej edukacji oraz utrudniania praktyk religijnych. Nawet modlitwa na polskich cmentarzach napotyka przeszkody.
Najpoważniejsze zarzuty dotyczą przymusowego poboru. Z relacji wynika, że do polskich miejscowości wkraczają służby mobilizacyjne (TCK), które wyłapują mężczyzn również bardzo młodych i kierują ich na front bez przygotowania. W praktyce oznacza to wysyłanie ich na śmierć.
Po ich śmierci rodziny często nie otrzymują należnych świadczeń. Zamiast tego informuje się je o „zaginięciu", co skutkuje brakiem prawa do odszkodowania i pozostawieniem bliskich bez pomocy. Sytuacja ta przybrała na sile po odebraniu ukraińskiemu prezydentowi orderu ,,Orła Białego".
Jednocześnie przez terytorium Polski kierowana jest szeroka pomoc dla Ukrainy, transporty sprzętu i środki finansowe liczone w miliardach. Tymczasem Polacy na miejscu wskazują, że pomoc ta do nich nie dociera.
Panie Prezydencie,
Zgodnie z:
▪️ art. 36 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – Rzeczpospolita Polska zapewnia swoim obywatelom ochronę za granicą,
▪️ art. 6 ust. 2 Konstytucji RP – Rzeczpospolita Polska udziela pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich tożsamości oraz związków z dziedzictwem narodowym,
▪️ Konwencją wiedeńską o stosunkach konsularnych z 1963 r. – państwo zobowiązane jest do aktywnej ochrony swoich obywateli za granicą,
Państwo polskie ma obowiązek działać.
Wzywam Pana do podjęcia zdecydowanych kroków:
realnej interwencji na najwyższym szczeblu,
objęcia Polaków na Ukrainie szczególną ochroną,
zapewnienia im bezpieczeństwa oraz - w razie potrzeby - możliwości powrotu do Ojczyzny.
Historia już raz pokazała, czym kończy się brak reakcji.
Z poważaniem
@GrzegorzBraun_
Polski Poseł do Parlamentu Europejskiego
Szpital to nie katownia!
Dołącz do wspólnej modlitwy i protestu przeciwko zatrudnieniu Gizeli J. na największej porodówce we Wrocławiu.
⏰ wtorek, 28 lipca o 17:30
🗺️ Szpital Specjalistyczny im. A. Falkiewicza we Wrocławiu (potocznie szpital na Brochowie) przy ul. Warszawskiej 2
Zapraszają:
Korona Wrocław i Fundacja Pro - Prawo do Życia (@Prawo_do_zycia )
@KoronaMlodych@km_wroclaw@KancelariaSejmu@PolskiSenat@FundacjaPobudka@GrzegorzBraun_@Roman_Korona
Oto, co się stanie, jeśli do sanepidu zaniesiecie odroczenie dziecka od szczepień po badaniu kwalifikacyjnym wykonanym na prywatnej wizycie lekarskiej.
Sanepid będzie sobie wymyślał "prawo", którego nie ma, aby za wszelką cenę podważyć i zakwestionować to odroczenie, a na koniec jeszcze w dodatku napisze, że wcale go nie podważa, ani nie kwestionuje.🤡
Tymczasem:
❌Nie istnieje żadna norma prawna, która mówiłaby, jakie uprawnienia musi mieć lekarz, żeby mógł wypełnić rubrykę o czasowym (a nie "długotrwałym"!) odroczeniu w zaświadczeniu o badaniu kwalifikacyjnym.
❌Nie istnieje żaden przepis prawa, który stanowi, jakie odroczenie jest "długotrwałe", a jakie nie jest "długotrwałe".
❌Nie istnieje żaden przepis prawa, który mówi, że każde odroczenie od szczepień wymaga najpierw skierowania na "konsultację specjalistyczną", ani jakie odroczenie wymaga, a jakie nie wymaga "konsultacji specjalistycznej".
❌Nie istnieje żadna norma prawna, która stanowi, jak długie musi być odroczenie od szczepień, żeby wymagało "skierowania na konsultację specjalistyczną".
✅Istnieje za to Artykuł 7 Konstytucji, który mówi, że "Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa".
Ale w sanepidach - zamiast Artykułu 7 Konstytucji RP -jest "prawo", które się nazywa "w ocenie wierzyciela🖕".
Senat przyjął ustawę #LexSzarlatan#LexBigpharma z drobnymi poprawkami. Senatorowie zignorowali stronę społeczną i ponad 100 tysięcy podpisów.
Teraz projekt wraca do Sejmu, który rozpatrzy te nic nie znaczące poprawki.
Następnie trafi na biurko Prezydenta Karola Nawrockiego, który ma prawo weta oraz może skierować projekt do Trybunału Konstytucyjnego.
Wszystkie ręce na pokład!
Polacy zmuszani do zamykania firm, Ukraińcy przejmują ich sprzęt❗
1234 polskie firmy transportowe zniknęły z rynku w trzy miesiące❗
Polski transport drogowy był dumą naszej gospodarki i liderem Europy. Dziś bankrutuje jedna firma za drugą. Dane Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych są druzgocące. W samym pierwszym kwartale 2026 roku z rynku zniknęły 1234 firmy transportowe. To rekordowa fala upadków.
Co je dobija? Przedstawiciele branży wyliczają:
◾ Drastyczny wzrost cen paliwa, przy litrze diesla zbliżającym się do 8 złotych
◾ Nieuczciwa konkurencja z Ukrainy
◾ Kolejne regulacje europejskie i rosnące koszty działalności
◾Problemy z systemem SENT
Kto na tym zyskuje?
Oczywiście dalej w Europie i w Polsce mamy popyt na usługi transportowe. Polskie firmy zamykając się są zmuszone do sprzedaży naczep i ciągników siodłowych. Chętnie wykupują je Ukraińcy, poniżej wartości rynkowej. Dlaczego? Bo Ukraińcom się opłaca. Nie podlegają pod unijne przepisy dotyczące norm spalania czy stawek minimalnych. Po prostu przejęli nasz rynek.
Przypomnijmy szerszy kontekst. Udział polskich firm w przewozach dwustronnych z Ukrainą spadł z 38 procent do zaledwie 8 procent, podczas gdy ukraińskich wzrósł do 92 procent. Bruksela zliberalizowała rynek dla przewoźników spoza Unii, a polskie firmy dusi Pakietem Mobilności.
Polski transport to były dziesiątki tysięcy miejsc pracy i miliardy wpływów do budżetu. Tracimy go na naszych oczach, a Tusk ma to gdzieś.
🚨🇺🇦 Rudniki. Pijany 19-letni Ukrainiec (2 promile) wjechał BMW w ogrodzenie – agresywny, bez uprawnień, bez dokumentów. Policja wnioskuje o deportację. Kolejny bandyta do wyrzucenia. #Rudniki#PijanyKierowca#Ukrainiec#Deportacja#Policja
🚨🇺🇦 Rudniki. Pijany 19-letni Ukrainiec (2 promile) wjechał BMW w ogrodzenie – agresywny, bez uprawnień, bez dokumentów. Policja wnioskuje o deportację. Kolejny bandyta do wyrzucenia. #Rudniki#PijanyKierowca#Ukrainiec#Deportacja#Policja
Aktualnie dużo Ukraińców jest oburzonych wstrzymaniem 800+ i żąda, żeby nadal im wypłacano pieniądze. Tymczasem program 800+ miał pomagać polskim rodzinom, a stał się socjalem dla wszystkich. Dodatkowo Ukraińcy już odkryli, jak obejść to wstrzymanie i nadal pobierają świadczenie, co jest dokładnie wytłumaczone w tym filmie, a niestety wydajemy setki milionów złotych na utrzymywanie na świadczeniach ludzi innych narodowości