Wierzyć, nie wierzyć w sondaże, ale jeśli wierzyć, to naprawdę niewiele potrzeba, żeby zwycięstwo w 2027 roku, przyniosło nam i ew. naszym koalicjantom- 2/3 w ZN.
IDŹCIE W POLSKĘ POLITYCY KO.
NIECK KAŻDA WIEŚ I MIASTECZKO, USŁYSZY, JAK ZMIENIA SIĘ POLSKA, JAK ROŚNIE W SIŁĘ.🇵🇱
Czy leci z nami lekarz?
Obserwując reakcję prawicy na legalne i rutynowe działania służb w mieszkaniu matki Karola Nawrockiego, można odnieść wrażenie, że zbiorowa histeria osiągnęła poziom wymagający pilnej interwencji medycznej.
Największą kompromitacją wykazali się Bartosz Grodecki oraz Karol Rabenda. Pierwszy z nich – jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego – w wywiadzie dla Radia ZET publicznie uderzył w państwowe formacje, nazywając standardową procedurę „kompromitacją” i „bulwersującym zachowaniem”. Zamiast profesjonalnego chłodu i merytorycznego żądania wyjaśnień, wybrał tani teatr polityczny.
Niedługo potem Karol Rabenda, były gdański radny, w programie „Woronicza 17” dał pokaz agresji wobec prowadzącej, red. Kamili Biedrzyckiej. Absurdalne zarzuty przeplatał tam zwykłym chamstwem wymierzonym w dziennikarkę.
A potem, niczym w dobrze naoliwionej maszynie, ruszyła pisowska partyjna machina propagandowa. Te same tezy, te same okrzyki o „represjach”, „polowaniu na rodzinę” i „dyktaturze” błyskawicznie zalały przestrzeń publiczną. Warto przy tym przypomnieć, że sprawcy fałszywych alarmów bombowych są przez służby zatrzymywani systematycznie – co jasno dowodzi, że państwo po prostu skutecznie reaguje na prowokacje, bez względu na nazwisko.
Czy można skompromitować się bardziej? Najwyraźniej tak. Wystarczy w jednej chwili zapomnieć o fundamentalnych procedurach bezpieczeństwa i ulec manii spiskowej tylko dlatego, że rutynowe działania dotknęły kogoś z własnego obozu.
Wizerunkowo – totalna tandeta.
Merytorycznie – kompletna kapitulacja.
Wizerunkowo – podręcznikowa powtarzalność
#InstytutPrawdy #SnaW
Wolontariat w cieniu paneli podłogowych.
Żyjemy w czasach rozpaczliwego deficytu prawdziwych herosów i mędrców, zdolnych tchnąć w narodową egzystencję odrobinę nadprzyrodzonego blasku. Gdy polska scena polityczna pogrążała się w nudzie parlamentarnych procedur, prokuratura postanowiła rzucić oskarżenia na postać niemal mityczną. Oto Dariusz Matecki, tytan wolontariatu, nieoficjalny mentor, człowiek, który dla ojczyzny nie zawahał się poświęcić nawet drona w ciemnościach Pyrzyc.
Śledczy, w swej tradycyjnej, pozbawionej polotu małostkowości, sporządzili akt oskarżenia, próbując sprowadzić tę metafizyczną opowieść do paragrafów o „ustawianiu konkursów” i „praniu pieniędzy”. Mowa o szesnastu i pół miliona złotych z Funduszu Sprawiedliwości. Grosze, zważywszy na doniosłość misji. Przecież fundusze te miały służyć przeciwdziałaniu przestępczości. I czyż tak się nie stało? Najlepszym sposobem na zwalczanie zła w Szczecinie i okolicach jest wszak intensywne eksponowanie wizerunku posła Mateckiego na plakatach i portalach. Jeden rzut oka na billboard Fidei Defensor, i przeciętny rzezimieszek porzuca zbrodnicze zamiary.
Tu właśnie zaczyna się polski realizm magiczny. Człowiek tropiący „lewacką propagandę” po uszy zanurzony w strukturze przypominającej polityczny startup do dystrybucji pieniędzy i wpływów. Obrońca moralności publicznej, bohater historii z kopertami, fikcyjnymi etatami i mitycznym „podatkiem darkowym”. Prokuratura twierdzi, że zatrudnieni w stowarzyszeniach oddawali posłowi lwią część pensji w gotówce, z rączki do rączki, z wdziękiem godnym staropolskiej tradycji.
Jakże urzekająco staroświeckie! W erze BLIKA i przelewów ekspresowych nasz bohater kultywował namacalny polski pieniądz. Świadek z przejęciem opowiada, jak Darek chował gotówkę do portfela, a potem płacił nią za prywatne zakupy… oraz panele podłogowe. Jeśli człowiek dźwigający na barkach ciężar walki z „ideologią LGBT” i obrony wiary musi osobiście doglądać zakupu paneli, to znaczy, że ojczyzna jest w głębokim kryzysie. Przecież te panele to nie luksus – to fundament, na którym twardo stąpa obrońca wartości łacińskich.
Dariusz Matecki nie jest politykiem starego typu. To produkt epoki, w której agresję uznano za kompetencję, obsesję za ideowość, a internetowy hejt za działalność publiczną. Zawsze wygląda, jakby całe życie spędził w komentarzach pod własnym postem. Permanentne oblężenie. Permanentna wojna. Codziennie nowy wróg: rowerzyści, WOŚP, Niemcy, Tusk, a zapewne i zbyt liberalne gołębie miejskie. Matecki nie uprawia polityki – on prowadzi ideologiczny streaming emocji. Człowiek-alarm przeciwpożarowy chodzący z kanistrem benzyny.
Nic dziwnego, że ucierpiała nawet zaawansowana technologia. W biurze stowarzyszenia stał potężny iMac, zakupiony w szlachetnym celu walki ze złem. Ponieważ nikt nie umiał go obsłużyć, przez dwa miesiące służył za wieszak na bluzy. Gdy poseł Matecki postanowił uratować porzucony sprzęt i pracować na nim w ramach bezpłatnego wolontariatu, podniosło się larum. Czy to grzech, że człowiek o szerokich horyzontach ocalił procesor przed kurzem i znoszoną odzieżą podwładnych?
Równie przejmujący jest los drona, który rozbił się o drzewo podczas nocnych wojaży w Pyrzycach. Złośliwi pytają, po co latał w ciemnościach. Odpowiedź jest oczywista: tropił przestępczość nocną. Że wleciał w drzewo? Każdemu Ikarowi polskiej prawicy może podwinąć się skrzydło.
W spektaklu przed Sądem Okręgowym w Szczecinie najpiękniejsza pozostaje niezłomna postawa oskarżonych. Matecki niczego nie pamięta, do niczego się nie przyznaje, prokuraturze zarzuca brak twardych dowodów. Jego współpracownica Patrycja Sz. wykazuje godną podziwu amnezję. Brat prezesa stowarzyszeń rozbrajająco przyznaje, że był „słupem” i oddawał gotówkę, ale „korzyść była obopólna”. Jak pirat skarżący się, że morze jest zbyt mokre.
Najgorsze nie jest nawet to, że takie postacie pojawiły się w polskiej polityce. Najgorsze, że przez lata traktowano je jak normalny element krajobrazu – jak słup energetyczny, paczkomat czy billboard z patriotycznym orłem. W normalnym państwie taki człowiek prowadziłby niszowy kanał i kłócił się z internautami o masonów. W państwie PiS dostał miliony, wpływy i parasol ochronny. Fundusz Sprawiedliwości, mający pomagać ofiarom przestępstw, zamienił się w bankomat dla ideologicznych żołnierzy.
Matecki budzi silne emocje, bo stał się uosobieniem wszystkiego, co zatruło polską debatę: agresji zamiast argumentów, obsesji zamiast myślenia, polityki prowadzonej jak kibolska ustawka. To starcie dwóch światów – szarej rzeczywistości kwitów i procedur z barwnym uniwersum, w którym wielka polityka rodzi się w szufladzie z kopertami.
Największe zło w polskiej polityce nie zawsze przychodzi w garniturze mafiosa z cygarem. Czasem przychodzi łysy poseł z telefonem w ręku, który co rano budzi się z pytaniem: „kogo dziś trzeba zniszczyć?”.
Autor: @EwaBrzozowska
#InstytutPrawdy
'Ja ją popchnę, niech spie**la'. Pamiętacie?
NEWS: Ewa Wrzosek bierze w ręce sprawę bandyterki w Prokuraturze Krajowej w czasie przesłuchania Sakiewicza. Celownik ustawiony. Proste: 💣 za 💣
Ona nie 'spie**oli'! Czekam na rzeź prawną. Ktoś przeciw? Ja nie. Robimy viral?❤️
NA ZACHODZIE PRAWICĄ
RZĄDZĄ GEJE I LESBIJKI,
KTÓRZY ŻYJĄ W ZWIĄZKACH
I WYCHOWUJĄ DZIECI‼️
Szefowa AfD Alice Weidel (lesbijka, bliska Konfederacji) wychowuje dwóch synów z partnerką.
Sekretarz Skarbu Trumpa Scott Bessent (gej) wychowuje dwóch synów z partnerem.
A nasza prawica ma konkubinaty, dwa rozwody i unieważnienia kościelne ( Jacek Kurski). Tylko o tym nie mówią.
Mówią „nie będziemy zaglądać ludziom pod kołdrę”, a Konfederacja właśnie składa projekt, który będzie zaglądał z lubością – nawet zakazując przysposobienia dziecka własnego partnera.
Szefernaker (człowiek Nawrockiego) już zapowiada: prezydent nie podpisze ustawy o statusie osoby najbliższej.
W całej Europie tylko 4 kraje UE nie dają parom jednopłciowym żadnej ochrony:
Polska, Bułgaria, Rumunia i Słowacja.
PRAWICA URZĄDZA POLSCE
SKANSEN XXI WIEKU🤢
Dwoje ludzi się kocha i chce być razem?
Mają prawo. I NIC WAM DO TEGO. 💔
#ZwiązkiPartnerskie #Równość #Prawica #Skansen #PolskaNieKlęka
‼️Przestańmy się bać prawicy‼️
Nie chodzi o Nie straszcie PiSem 2.0.
Nie chodzi o lekceważenie PiSu, Konfederacji i Brauna.
"Przestańmy się bać" znaczy: przestańmy traktować ich krzyk jak realną siłę państwową.
Dzisiejsza prawica jest głośna, ale słaba, podzielona i coraz bardziej zależna od własnych awantur. Jej największym zasobem nie jest program, sprawczość ani zaufanie społeczne, tylko beton pozostawiony w części instytucji po ośmiu latach rządów PiS.
I warto zadać proste pytanie: czy państwo się od tego zawaliło? Nie. Mamy chaos prawny, blokady, opóźnienia i awantury, ale dla obywatela państwo pod rządami Donalda Tuska działa. Polska rośnie gospodarczo, zwiększa wydatki obronne i utrzymuje stabilność mimo prezydenta, który używa prawa weta do utrzymania systemu zaprojektowanego przez PiS. Rząd podpisuje kolejne traktaty obronne, umowy handlowe i technologiczne. Komisja Europejska prognozuje Polsce 3,5 proc. wzrostu PKB w 2026 r., jednego z najwyższych wśród dużych gospodarek UE, a Polska pozostaje w ścisłej czołówce NATO pod względem wydatków na obronność.
Najsłabszym punktem rządu Tuska są rozliczenia. Tu nie ma co udawać. Idą za wolno, są rozproszone i nie dają obywatelowi poczucia sprawczości państwa. TVN24 po dwóch latach rządu wskazywał, że blisko połowa badanych uważa, że rozliczenia idą zbyt wolno. To realny problem, bo bez rozliczenia nie ma domknięcia doświadczenia obywatela po latach nadużyć.
Ale słabość rozliczeń nie oznacza siły prawicy. To tylko znaczy, że państwo demokratyczne działa wolniej niż aparat propagandowy. PiS krzyczy szybciej, niż instytucje są w stanie produkować akty oskarżenia, wyroki i systemowe naprawy.
Najlepszy dowód słabości prawicy widać w najnowszym CBOS. Liderem zaufania jest Karol Nawrocki, ale ufa mu już tylko 48 proc. badanych, a nie ufa 38 proc. To drugi miesiąc z rzędu poniżej symbolicznej granicy 50 proc.
Reszta prawicy wygląda jeszcze gorzej. Krzysztof Bosak ma 38 proc. zaufania, Sławomir Mentzen 33 proc., Mateusz Morawiecki 30 proc., Jarosław Kaczyński 26 proc., Przemysław Czarnek 22 proc., Grzegorz Braun 22 proc.
Jeszcze ważniejsza jest nieufność. Kaczyńskiemu nie ufa 59 proc. badanych. Braunowi 56 proc. Morawieckiemu i Czarnkowi po 51 proc. Mentzenowi 42 proc. To nie są dane o marszu po władzę. To są dane o politykach, którzy mają twarde elektoraty, ale bardzo niskie sufity.
Nie chodzi o jeden sondaż. CBOS w styczniu pokazywał Nawrockiego z zaufaniem 52 proc., w lutym również 52 proc., w marcu 52 proc., w kwietniu 49 proc., a w maju 48 proc. Trend jest jasny: prezydent prawicy traci świeżość, zanim zbudował własną realną siłę polityczną.
Wbiliśmy sobie do głowy obraz koalicji PiS - Konfederacja - Braun i zaczęliśmy bać się samej wizji. Tyle że sondaże nie pokazują stabilnego marszu jednej prawicy. Pokazują rozbicie: KO na stabilnym prowadzeniu, PiS osłabione, Konfederację osobno, Brauna osobno i coraz trudniejszą arytmetykę wzajemnych ambicji. W aktualnych sondażach KO ma 34-36 proc., PiS 24-26 proc., Konfederacja 11-13 proc., a Konfederacja Korony Polskiej 8-10 proc.
Tak, Nawrocki wygrał z Trzaskowskim. Ale wygrał minimalnie. Oficjalny wynik to 50,89 proc. do 49,11 proc., różnica 369 591 głosów i najmniejsza przewaga w drugiej turze w historii III RP, a faktycznych liczb dalej nie znamy. To nie jest dowód potęgi prawicy. To dowód, że nawet przy jednej bramce, fatalnej kampanii Trzaskowskiego i pełnej mobilizacji antyrządowej prawica ledwo dowiozła 51 proc.
Dzisiaj Nawrocki tę przewagę roztrwania. Nie jest już kandydatem, na którego można projektować wszystko. Jest prezydentem, który podejmuje decyzje, wchodzi w konflikty i traci aurę wspólnego szyldu prawicy. Spór o powołanie Zbigniewa Kapińskiego na I Prezesa SN pokazał to brutalnie: Cenckiewicz publicznie napisał do Nawrockiego, że popełnił “straszny błąd”, a media opisywały zaskoczenie i złość w PiS. Podobna sytuacja była przy powołaniu nowego szefa BBN.
To jest ważniejsze niż sama nominacja. To był test hierarchii. Kaczyński nie zatrzymał decyzji Nawrockiego. Część zaplecza PiS zaatakowała prezydenta. Morawiecki zyskuje przestrzeń. Środowisko Czarnka, Macierewicza i Cenckiewicza pokazuje frustrację. Prawica przestała mieć jednego dyrygenta.
W PiS trwa otwarta wojna o przyszłość po Kaczyńskim. Pałac obserwuje PiS, PiS obserwuje Pałac, Morawiecki gra na własną pozycję, a Nawrocki próbuje zostać patronem nowej prawicy. To nie jest monolit. To archipelag ambicji, urazów i kalkulacji.
Konfederacja też nie jest jedną siłą. To małżeństwo z rozsądku między środowiskiem libertariańskim Mentzena i narodowcami Bosaka. Onet opisywał, że po wyrzuceniu Brauna trwa tam zawieszenie broni, a podział władzy i miejsc na listach nie usuwa ryzyka konfliktu. Interia pisała wprost o różnicach między Bosakiem i Mentzenem oraz ich środowiskami.
Braun jest osobnym problemem. Ma 22 proc. zaufania i 56 proc. nieufności, więc nadal posiada potencjał mobilizacji skrajnego elektoratu, ale jego wzrost nie jest nieskończony. Jest użyteczny jako straszak i języczek u wagi, ale jednocześnie toksyczny jako partner do realnego rządzenia - szczególnie w obliczu jawnych nacisków ze strony USA.
Czy to wygląda jak silna prawica? Nie. To wygląda jak obóz, który potrafi produkować chaos, ale ma coraz większy problem z produkowaniem zaufania.
Największy błąd strony demokratycznej polega na tym, że często sama skleja prawicę w jedną potworną koalicję i ja też to czasem robię. PiS, Konfederacja i Braun żyją z obrazu nieuchronności. Im bardziej mówimy “oni na pewno się dogadają”, tym bardziej pomagamy im ukryć fakt, że realnie walczą o tego samego wyborcę, te same jedynki, ten sam gniew i tę samą pozycję po Kaczyńskim.
Trzeba przestać straszyć ich jednością i zacząć pokazywać ich konflikt. Nie atakować wyborców. Nie moralizować. Nie wyzywać ludzi, którzy głosują na prawicę. Uderzać w polityków, ich sprzeczności, ambicje i wzajemną nieufność.
Polityk A coś wrzuca? Pokazać, że polityk B nigdy się na to nie zgodzi. Mentzen atakuje opiekuńcze państwo? Pokazać, gdzie Bosak je broni. Bosak mówi o bezpieczeństwie? Pokazać, gdzie Mentzen rozbija powagę instytucji. PiS mówi o jedności? Pokazać konflikt Kaczyński - Nawrocki - Czarnek - Morawiecki. Nawrocki mówi o przywództwie? Pokazać, że PiS już go atakuje, nazywa "zdrajcą" i odcina się od jego decyzji.
@GiertychRoman zrobił to idealnie przy sprawie I Prezesa SN. Nie musiał budować wielkiej narracji. Wystarczyło wsadzić palec prosto w świeżą ranę prawicy: decyzja o nominacji na prezesa SN uderza nie tylko w interesy frakcji, ale też pokazuje konflikt narracyjny, bo to właśnie Kapiński zmiażdżył prokuraturę Ziobry w sprawie Polnordu.
To jest gotowa instrukcja. Nie scalać prawicy za nich. Rozszczelniać ją. Nie mówić: “PiS, Konfederacja i Braun idą po władzę”. Mówić: “PiS boi się Konfederacji, Konfederacja boi się Brauna, Braun zabiera im tlen, Nawrocki gra na siebie, Morawiecki czeka na spadek po Kaczyńskim, a Kaczyński traci kontrolę”.
Prawica nie ma dziś programu. Ma emocje na sprzedaż. Strach, gniew, upokorzenie, zemstę, antyukraińskość, antyunijność, anty-Tuska, antysystemowość. Ale emocje mają jedną wadę: wypalają odbiorcę. Nawet wyborca uzależniony od politycznej adrenaliny w pewnym momencie zaczyna być zmęczony ciągłą awanturą.
I tu otwierają się drzwi do zwycięstwa nad populistami. Nie przez symetryzm. Nie przez miękkie głaskanie. Nie przez udawanie, że “wszyscy są tacy sami”. Tylko przez kontrast: rząd Tuska = bezpieczeństwo, państwo, gospodarka, armia, przewidywalność. Prawica = chaos, konflikt, krzyk, skrajne emocje i wojna wszystkich ze wszystkimi.
KO zyskuje wtedy, gdy sama wykonuje ruch. Traci wtedy, gdy tylko reaguje. To jest lekcja komunikacyjna ostatnich miesięcy. Gdy po stronie demokratycznej jest cisza, prawica ma czas przygotować własny atak. Gdy przestrzeń jest pusta, wchodzi w nią fake, prowokacja, awantura i “pilny” pasek propagandowy.
Dlatego ciszę trzeba zapełniać ich własnymi konfliktami. Nie wymyślać. Nie manipulować. Po prostu pokazywać realne pęknięcia. Kaczyński kontra Nawrocki. Nawrocki kontra PiS. PiS kontra Konfederacja. Konfederacja kontra Braun. Mentzen kontra Bosak. Morawiecki kontra stare jądro PiS. To nie są poboczne historie. To jest mapa słabości prawicy.
Wniosek: prawica nie jest dziś tak silna, jak sama o sobie krzyczy. Jest niebezpieczna, bo potrafi psuć państwo, blokować instytucje i produkować chaos. Ale nie jest niezwyciężona. Jej największą przewagą jest nasz lęk przed jej jednością. Jej największą słabością jest to, że tej jedności realnie nie ma.
Ocena Doświadczeń Obywatela: 6/10 🔧
Rekomendacja: strona demokratyczna powinna przestać komunikować prawicę jako jeden blok i zacząć konsekwentnie pokazywać jej konflikty, sprzeczne interesy i brak programu. Obywatel ma zobaczyć prosty kontrast: państwo może być nudne, stabilne i przewidywalne albo może być zakładnikiem polityków, którzy potrafią już tylko krzyczeć na siebie nawzajem.
-- #PolitycznyUX
ŚWIĘTE KROWY ROLNICY⁉️
Wszyscy dostali szału przez 375 milionów dla artystów.
A 31,1 miliarda na KRUS łykają bez mrugnięcia okiem.
Ponad 80 razy więcej🤦♀️
Kasjerka, salowa i tramwajarz co miesiąc dokładają do emerytur jednej z najbogatszych grup w Polsce - ROLNIKÓW!
Artyści mają ZAiKS, SAWP, STOART i ZASP, które ściągają kasę z każdego baru, radia, wesela i YouTube.
Może tam powinniśmy najpierw sięgnąć?
Ale dlaczego przy artystach jest histeria, a przy rolnikach temat jest święty❓
#ŚwięteKrowy #KRUS
Mam pytanie:⁉️⁉️⁉️
Czy w KO jest powołany jakiś zespół do komunikacji z wyborcami? Ktoś kto na bieżąco kontroluje sytuację w poszczególnych regionach, wie jakie są nastroje społeczne? Wie gdzie trzeba wysłać ludzi żeby pogadali z wyborcami?
Czy macie na to totalnie wywalone?
🚨 DWA LATA RZĄDÓW DONALDA TUSKA = DWA LATA PRAWDZIWEJ SPRAWCZOŚCI! 🇵🇱💪
Odblokowaliśmy ponad 600 miliardów złotych z KPO i funduszy unijnych.
Gospodarka ruszyła z kopyta – PKB rośnie 3,4–3,8%,
Polska przekroczyła 1 bilion dolarów nominalnego PKB.
Inflacja spadła z 6,6% do ~2,4%. Płace w górę o 10–15% realnie.
Rekordowe inwestycje, podwyżki dla nauczycieli +30–33%, cała budżetówka w końcu godnie zarabia.
Babciowe 1500 zł/mc.
Renta wdowia.
Zasiłek pogrzebowy 7000 zł.
Ponad 8000 dzieci z rządowego in vitro.
Więcej psychologów w szkołach.
Najsilniejsza armia w UE,
Tarcza Wschód, granica szczelna jak nigdy (spadek nielegalnej migracji o 90%).
Pełny powrót Polski do serca Europy.
Atom, offshore, zielona energia – idziemy pełną parą w przyszłość.
Panie Premierze Tusku – to są NASZE osiągnięcia!
Chwalcie się tym CODZIENNIE.
W każdym wywiadzie. W każdym wystąpieniu. W każdym poście. We wszystkich mediach.
Nie ma czasu na ciszę – Polacy muszą to słyszeć non-stop!
A my?
MY TEŻ MUSIMY ROBIĆ SZUM I HAŁAS!
Nagłaśniajmy.
Udostępniajmy.
Krzyczmy o tym głośno i rytmicznie – każdego dnia, w każdym medium, w każdej rozmowie.
Bo jak nie my – to kto?
Czas pokazać, że demokratyczna Polska nie tylko rządzi – ale rządzi skutecznie i z wynikami.
Ponad dwa bardzo dobre dla Polski lata.
Następne niecałe dwa będą jeszcze lepsze.
#DwaLataMocy #OsiągnięciaTuska
Przepatrzyłem dzisiaj kilka kont (dosyć znaczących) naszych polityków.
Spokój, flauta, poniedziałek jak wiele.
Do wyborów dużo czasu.
Jedno konto zawsze zwraca moją uwagę, bo tam zawsze jest walka - walka o prawdę, o zaangażowanie - mobilizacja, bo wróg u bram, a Pisowi nie wolno pozwolić wrócić do władzy.
A jak trzeba wyprowadzić cios - to nie ma zmiłuj.
Dziękuję @Arlukowicz
Ruska agentura zajmująca się propagandą historyczną zrobiła fenomenalną robotę. 99% Polaków nie wie, co się stało 4 lipca 1610 r. pod Kłuszynem. Nie wie też, że po bitwie pod Kłuszynem zdobyliśmy Moskwę na ponad dwa lata, a data wypędzenia Polaków z Moskwy — 7 listopada 1612 r. — jest dziś największym świętem narodowym Rosji. Bitwa pod Kłuszynem, która odbyła się niemal w dwusetną rocznicę bitwy pod Grunwaldem, była jednym z najbardziej spektakularnych zwycięstw w historii świata. Około 6 tys. Polaków, głównie husarii, rozniosło w pył około 30 tys. Rosjan oraz od 5 do 8 tys. najemników z całej Europy, głównie ze Szwecji. Konsekwencją tego zwycięstwa było późniejsze zajęcie Moskwy i hołd ruski w Warszawie!
Mam taką prośbę do Was, pamiętajmy o rocznicy bitwy pod Kłuszynem, tutaj na X i w innych mediach społecznościowych! Edukujmy Polaków! RT + ❤️
Jak nie spojrzeć (szybki research wystarczy) Kapiński jest dla was tam idealny 😡
1. neosędzia, wepchnięty do SN w 2022 przez neo-KRS (czyli nielegalnie).
2. Jako prezes Izby Karnej blokował naprawę pisowskiego chaosu – uznał Barskiego za legalnego prokuratora krajowego, a sprawę Kamińskiego próbował przerzucić do innej izby, żeby chronić układ. Dostał za to dyscyplinarkę w 2024.
3. Publicznie i bezpardonowo atakuje sędziów walczących o praworządność, nazywa ich "politykami w togach".
"Filar" praworządności po pisowsku. No i terazszybko - dawajcie adresy nieruchomości, żeby po telefonie "dowcipnisia" nie wyważać drzwi. Nawet gdy ktoś niby się pali.
Bąkiewicz będzie zabezpieczał Belweder, by ochronić Nawrockiego.
Panie krużganek, ta ochrona to przed powiadamianiem straży pożarnej?
Mam nadzieję, że SOP pogoni te faszystowskie bojówki.
Halo prawaki, co ja słyszę? Odwołaliście w Krakowie TUSKA? 😂
Myślałam, że tylko Miszalskiego…
Jakim trzeba być nieudacznikiem i politycznym frajerem, żeby zorganizować referendum, i odwołać TYLKO PREZYDENTA, a RADĘ Z MIAŻDŻĄCĄ WIĘKSZOŚCIĄ KO zostawić nietknietą🙉 i trąbić na cały kraj o „WIELKIEJ WYGRANEJ DEMOKRACJI”…
A prawda jest taka: PREZYDENT BEZ WŁASNEJ RADY MIASTA NIC NIE ZNACZY – TO JEST KLINCZ.
#ReferendumKraków #KrakówDecyduje #PiSŻenuje
Odwołanie prezydenta Krakowa to dla nas potężna lekcja. Kiedy wprowadza się trudne zmiany w mieście, trzeba przede wszystkim rozmawiać z mieszkańcami, słuchać ich obaw i na podstawie ich głosu podejmować decyzje.
Jeśli tego zabraknie, przeciwnicy będą celowo nakręcać kolejne referenda, żeby po prostu rozwalać samorządy od środka i destabilizować miasta. Prezydenta wybiera się na całą kadencję i to po niej powinien być sprawiedliwie rozliczany ze swoich działań. Wyciągnijmy z tej sytuacji twarde wnioski, żeby to się już nigdzie więcej nie powtórzyło.
W wyborach w 2027 roku bierzmy przykład od naszych braci i sióstr z Węgier i zróbmy wszystko aby rozliczenia PiSowskiej mafii były najbardziej skuteczne i zgodne z prawem – dlaczego walczmy o większość konstytucyjną w Sejmie dla Koalicji Obywatelskiej!
#ChcemyBudapesztu#SnaW
Podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Ministrów, rząd przyjął raport z realizacji swoich priorytetów. Jednym z nich jest program Polskie Morze.
Co osiągnęliśmy?
Konsekwentnie realizujemy plan wzmacniania polskich armatorów promowych. Przeznaczyliśmy 1,3 mld zł na budowę nowoczesnych jednostek. „Jantar” już rozpoczął regularne rejsy między Polską a Szwecją. Odbiór drugiego promu „Bursztyn” przewidziany jest na czwarty kwartał tego roku.
Przeznaczyliśmy blisko 1 mld zł na nowe statki dla polskich uczelni morskich. Ogłoszono już postępowanie na wybór stoczni, która wybuduje następcę „Daru Młodzieży”. Wkrótce rozpocznie się również przetarg na budowę następcy „Nawigatora XXI”.
Rząd przyjął rozwiązania wspierające powrót polskiej bandery. Projekt ustawy zakładającej niskie podatki dla armatorów i zwolnienie marynarzy z podatku PIT trafił już do Sejmu.
Intensywnie rozwijamy strategiczną infrastrukturę portową. Obecnie trwa oczyszczanie dna morskiego w miejscu, gdzie powstanie Przylądek Pomerania. Rozpoczęły się już prace związane z budową drogi technicznej służącej realizacji inwestycji. W Zatoce Gdańskiej widać już pierwsze prace związane z terminalem gazowym FSRU, który pozwoli pokryć 30% rocznego zapotrzebowania Polski na gaz. Na ukończeniu są prace nad terminalem instalacyjnym morskich farm wiatrowych w Gdańsku. Inwestycja będzie oddana do użytku w drugiej połowie tego roku.
🚨Karol Nawrocki właśnie pokazał, kim naprawdę jest!
Wetem uciął pieniądze z #PolskaSAFE na służby MSWiA.
W konsekwencji przetargi trzeba powtarzać, sprzęt i modernizacja stoją, a bezpieczeństwo Polski znowu dostaje po ryju.
To klasyczne działanie na szkodę państwa, z czystej nienawiści, przerośniętego ego i kompleksów wobec PDT.
Destruktor w Pałacu, który woli szkodzić Polakom, niż pozwolić Tuskowi zrobić cokolwiek pożytecznego. Kiedy Rosja i Białoruś testują granice, a my mamy kupować sprzęt dla policji i straży to Nawrocki mówi: "nie". W interesie jakiego kraju ty właściwie działasz, "panie prezydencie"? Bo na pewno nie Polski.🇵🇱‼️