Dlaczego @NawrockiKn został prezydentem? Bo potrafi na luzie zjeść kebsa z ekipą młodych pod Radomiem, a kilka dni później, w Teatrze Wielkim, w muszce i w smokingu jak spod igły, wygłosić z głowy wykład o Chopinie, cytując Norwida.
I tu, i tu jest naturalny.
Posłuchajcie⤵️🇵🇱
Zdjęcie z wczoraj. Nagroda Nobla za AI. Nagroda Turinga za AI. Medal Fieldsa za AI. Każdy z tych Panów był lub będzie gościem na naszym kanale. Jeden z nich nasz kanał w USA subskrybuje. Każdy wie, co robimy. Z jednym mamy stały kontakt. Yann LeCun odebrał wczoraj Medal Królowej Elżbiety II za wkład w rozwój AI. Miałem zaszczyt być zaproszonym na tę uroczystość, ale przez pobyt w USA nie mogłem wziąć udziału. Piszę o tym by wskazać, że mamy aspiracje stworzyć rozpoznawalne za granicą medium i go stworzymy. Już go tworzymy. Film, który udostępniliśmy dwa dni temu na kanale anglojęzycznym osiągnął już 20 000 wyświetleń a kanał mając trzy miesiące osiąga na czterech publikacjach w miesiącu 150 000 wyświetleń miesięcznie. Osiąganie tam wyświetleń jest turbotrudne. Nieporównywalnie do polskiego kanału. Cieżko czymkolwiek zaskoczyć. Każdy gość gdzieś już był. Konkuruje się z światem.
Nasz zespół ciężko pracuje, by przebić ścianę która dotąd była trudna do przebicia z kraju nad Wisłą. Na kanale w USA 98 % wyświetleń pochodzi z USA, Australii, Wielkiej Brytanii i Indii. Kibicujcie nam. To największe wyzwanie jakiego się podjąłem i maraton wymagający ogromnych środków, zdrowia, cierpliwości i szacunku do słowa „nie”, które słyszę kilka razy tygodniowo. Ale jeśli się uda.
Jeśli się uda, będziemy mieć miejsce do globalnej dyskusji o polskiej nauce. Nie anglojęzyczne medium, prowadzone przez Polaków, dla Polaków o Polakach tylko prawdziwe, zagraniczne medium.
@WarNewsPL1@RMF24pl Metoda agentury rosyjskiej zawsze polegała na oskarżaniu ludzi najmniej winnych i związanych właśnie z Rosją na współprace z agenturą Kremla.
Stary dobrze znany zabieg dezinformacji...
Podobnie jak 'Trump już 30 lat temu był zwerbowany przez służby rosyjskie"-wiemy kto mówił
@oak_investor Kredyt 15 tys PLN zamieniłem w 2017 r. Na 18 tys. ETHOS, doszli do ponad 6 $ nie sprzedałem. Spadli do 0,02. $ Zostałem z kredytem.
Następnie kupił ich Voyager. Dokupiłem do pozycji 28 tys. VGX żeby się odkuć.
VGX osiągnął 5 $.
Spłaciłem tylko kredyt.
Voyager zbankrutował.🤕
🔥 Thrilled to announce a powerhouse partnership: Chainge x @PropbaseApp
We're blending Chainge’s cutting-edge cross-chain capabilities with Propbase’s expertise in real-world asset tradability, creating a seamless experience where digital meets tangible
Stay tuned—this ride’s about to kick into high gear!
$PROPS $XCHNG
@lily_villain2 Załatw to sposobem. Napisz kartkę : " kurwa z pod numeru tego i tego ma syfa " uważać i nie korzystać...
Szybko się rozejdzie i nie będzie klientów 🍺
– Co za śmiałość w tych Polakach! – powtarzał raz za razem Napoleon Bonaparte obserwując efekt bitwy pod Somosierrą. Brawurowa, szaleńcza szarża, której dokonali wtedy polscy szwoleżerowie, otworzyła cesarskiej armii drogę na Madryt. Mimo to zadbano, byśmy nie pamiętali jej zbyt dobrze. I symbol polskiej odwagi zmieniono w przykład bezsensownej brawury.
O to, żeby powód do dumy zmienić w powód do wstydu doskonale zadbał PRL. To w nim rozpropagowano termin "kozietulszczyzna". Ten symbolizował naszą narodową skłonność do brawury, niepotrzebnego ryzyka, poświęcenia cenionego wyżej niż praca. A także tego, że mamy skłonność do osiągania niewielkich zwycięstw wielkim kosztem.
Zrobiono to, bo taka była potrzeba chwili. PRL nie chciał powstańców. Chciał ludzi grzecznych i układnych, którzy będą robić to, czego się od nich chce i nie będą zadawać przy tym zbyt wielu pytań.
Trzeba więc było obrzydzać szwoleżerską tradycję. Bardzo szkoda, że to zrobiono, bo cesarscy szwoleżerowie to jeden z najlepszych w naszej historii przykładów, że Polacy mają tyle odwagi, że nawet ze zwrotu "pijany jak Polak" potrafią zrobić komplement.
Ale - kiedy trzeba - potrafią też pracować "u podstaw".
Zapraszam na 🧵👇
[Szarża szwoleżerów. Fragment panoramy Wojciecha Kossaka.]
Na pewno doceniali to inni.
Dzień po bitwie, gdy pułk polskich szwoleżerów przejeżdżał obok obozu francuskiej piechoty, żołnierze z własnej inicjatywy stanęli pod bronią i wołali: „Niech żyją dzielni!”. Gdy zobaczył to Napoleon, kazał lekkokonnym sformować szyk, zdjął kapelusz i zawołał: „Cześć najdzielniejszym z dzielnych!”.
Zachowała się także anegdota (przytacza ją Marian Brandys w książce „Kozietulski i inni”) o naradzie sztabowej odbytej kilkadziesiąt lat później u Żelaznego Kanclerza. Tam pruscy oficerowie umniejszali wyczyn kawalerii, rozprawiając, że pod Somosierrą poniosły konie. Na co Bismarck zgasił ich mówiąc: „Możliwe, że konie poniosły. Ale jeżeli na koniach siedzą tchórze, to one ponoszą do tyłu. Natomiast, gdy siedzą na nich mężni, to ponoszą do przodu – na nieprzyjaciela”.
[Kozietulski w wąwozie Somosierra.]
🇵🇱🇷🇺 Rocznica, o której mało kto pamięta i mało kto docenia. Pamiętajmy zatem My‼️
414 lat temu Władysław Waza, polski królewicz został carem Rosji. Wspaniale mogłaby się ta historia potoczyć, gdyby nie jego ojciec. Niemniej na początku XVII w. Rzeczpospolitej udało się rzucić Rosję na kolana
27 sierpnia 1610 - II wojna polsko-rosyjska: pod Moskwą hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski zawarł w imieniu królewicza Władysława Wazy układ z bojarami i zaprzysiągł warunki jego elekcji na cara Rosji.
Żółkiewski tak opisywał początek negocjacji: „Zasiadszy w onym namiocie, deklarowali się imieniem wszystkiego carstwa, że życzą sobie panowania królewicza Władysława.”
Poniżej krótka nitka 🧶
Minuta i 11 sekund. Tyle potrzebował gen. Sławomir Petelicki by pewnego piątku, jak wszyscy "seryjni samobójcy", zejść do garażu i palnąć sobie w głowę akurat w miejscu nieobjętym monitoringiem, z pistoletu z tłumikiem, aby nikt nie słyszał.
Wiecie co to jest ???
To jest fundament pod wiatrak.
600 ton betonu i stali.
Na zniszczonych terenach uprawnych i dziewiczych.
Tak właśnie wygląda ZIELONY WAŁ
W Polsce ekscytacja stanem emocjonalnym pewnego wicewojewody, a tymczasem w Brukseli rozgrywają się wydarzenia, które wpłyną na życie milionów Polaków. Rada Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziła „dyrektywę budynkową”, zmuszającą mieszkańców Unii do remontów swoich domów oraz wymiany źródeł ogrzewania według wytycznych Komisji Europejskiej. Rząd Tuska tchórzliwie wstrzymał się w tej sprawie od głosu.
"Zmieniona dyrektywa zostanie opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej i wejdzie w życie w najbliższych tygodniach. Następnie państwa członkowskie będą musiały ją transponować do prawa krajowego” - głosi komunikat Komisji Europejskiej. Kluczowe są tu słowa „będą musiały”. „Dyrektywa budynkowa” stała się unijnym prawem, a teraz Bruksela zacznie wymuszać na państwach członkowskich realizację planu, którego wykonanie to gigantyczne wydatki dla każdego posiadacza domu (oraz innych nieruchomości, bo wprowadzane zasady obejmują praktycznie każdy typ budynków).
Wiele osób jest nadal przekonanych, że „Unia przecież da” na remonty i wymianę pieców. Owszem, dopłaty są przewidziane, ale na pokrycie tylko małej części kosztów. Komisja Europejska - nawet jeśli chciałaby przekazać więcej, a nie chce - po prostu nie posiada takich środków. Brukselscy urzędnicy przerzucają więc koszt realizacji swoich utopijnych wizji na mieszkańców Unii.
„Dyrektywa budynkowa” jest - o czym trzeba pamiętać - jedną z wielu regulacji, które drastycznie zwiększą koszty życia Europejczyków. Podatki od samochodów, podatki od paliwa, podatki od emisji itd - to wszystko w najbliższych kilku latach wydrenuje kieszenie Polaków i reszty mieszkańców UE. A ponadto zniszczy podstawy europejskiej gospodarki, co poskutkuje załamaniem rynku pracy.
Rosnąca lawina masowych zwolnień - która dociera już także do Polski - to pierwszy efekt wprowadzania Zielonego Ładu. Korporacje już wiedzą, że prowadzenie biznesu w Unii będzie wkrótce skrajnie nieopłacalne. Wynoszą się więc poza UE. Europa staje się „zielonym rezerwatem” dla pozbawionych majątku mieszkańców. A wszystko to przy milczącej zgodzie rządu Tuska.