@FinansowyUmysl Jeśli tak, to:
- nie raguj na ewentualne szybkie spadki
- sprzedaj na szczycie, który po nich nastąpi po kursie zbliżonym do obecnego
😎
@Lukasz_on_GPW Chodziło mi o YTD:) Jest to oznaczane jako RdD (w sumie chyba niepoprawnie?) na myfund i tak mi się napisało...
Czyli jesteś jakiś 1% przede mną, ścigamy się 💪😎
@KubaJablonski13@CieslaAlek@EmerytalnyPlan Jasne, ale tylko potwierdzasz to, co ja napisałem. Kolejek póki co nie ma, bo elektryków jest mało. Skoro sam widziałeś kolejki na stacjach, to wyobraź sobie, co będzie przy ładowarkach jak liczba elektryków wzrośnie, a ładowanie nie tralwa 2, tylko 30minut
@KubaJablonski13@CieslaAlek@EmerytalnyPlan Są dostępne póki elektryków jest mało. Oczywiście, że infrastruktura będzie rosła, ale mimo wszystko...
Teraz też zdarzają się kolejki na zwykłych stacjach benzynowych, to wyobraź sobie, jakby powiedzmy 1/4 tych aut jeździła na prąd
@KubaJablonski13@EmerytalnyPlan No dokładnie. Ja też nie twierdzę, że elektryki są złe. Wręcz przeciwnie - jeśli masz dom i jeździsz głównie blisko, to najlepszy wybór. Na trasach powodują pewne ograniczenia - mi się to nie podoba, ale jak komuś nie przeszkadza, to niech bierze
@KubaJablonski13@EmerytalnyPlan Jeszcze raz. Sytuacja jest taka: zostało ci baterii na 100km, do ładowarki masz 50km. Dziecko płacze, bo głodne:
a) jedziesz z płaczem te 30min
b) robisz przerwę na jedzenie+ za chwilę drugą na ładowanie
@KubaJablonski13@EmerytalnyPlan Chodzi o to, że musisz zrobić 2 dłuższe przerwy - jedną na nakarmienie dziecka i chwilę później drugą na "nakarmienie" baterii:)
@EmerytalnyPlan@KubaJablonski13 Jeśli umiesz zaplanować głód dziecka, to podziwiam 😎
Ale to oczywiście przykład... Generalnie spalinowym stajesz kiedy chcesz i jedziesz jak długo chcesz.Jak masz dobry dzień i czujesz się ok,to pojedziesz bez stopu dłużej.Dla mnie to spora elastyczność,którą elektryki odbierają
@EmerytalnyPlan@KubaJablonski13 Tylko wiesz - możesz jechać z małym dzieckiem, które zacznie płakać, bo jest głodne. Baterii już niewiele, a do najbliższej ładowarki pół h drogi.
Co robisz?:)
@EmerytalnyPlan Ok, tylko zasięg to jedno, a jak pisałem - ważny jest czas ładowania. To nie jest tak, że dojedziesz 1k km na miejsce i tam naładujesz, bo tam może nie być ładowarki. Będziesz się musiał zatrzymać 20km wcześniej i czekać. A może będzie kolejka? A może awaria? Odpada...
PS: na dzień dzisiejszy syn jest zdrowy. Zostały ślady w organiźmie,ale nie rzutują na jego funkcjonowanie. Nie ma żadnych powikłań, co samo w sobie jest już świetną sprawą.
Niestety choroba jest z gatunku tych, które mogą nawrócić, choć im więcej czasu mija, tym mniejsza szansa
Obserwując nagonkę na wizyty z NFZ polityków poza kolejką, postanowiłem napisać coś zajebiście osobistego. W sumie nie wiem po co, po prostu chcę.
Parę lat temu mój syn poważnie zachorował. Objawy były tak niejednoznaczne,że kolejni lekarze błądzili,strzelając z diagnozami 1/n
Po co to piszę? Nie chcę tłumaczyć polityków, ale zaczęło się właśnie od jakiegoś zabiegu dziecka kogoś z partii u władzy.
Pewnie głupio wyszło, bo polityk, ale to też człowiek i jeśli faktycznie była taka konieczność, to (niestety) doskonale ją rozumiem 10/10