na kolację zjem jeszcze pierś z kurczaka i quinoa. niestety przez ciągłe jedzenie emocjonalne i overaty muszę mieć wysoki limit 900-1100. mam cały czas food noise. i czuje się z tym wszystkim okropnie ale no życie. próbuje po raz kolejny
bo ja się czuję tak super jak ważę każde moje jedzenie, dodaje w yazio, sprawdzam makro, staram się jeść zdrowo i loguje płyny w wodny kotek. kocham uczucie takiej szczegółowej kontroli, tylko wtedy utrata wagi ma dla mnie sens