🟥 Władysław @KosiniakKamysz stwierdził w rozmowie z Moniką Olejnik w @tvn24, że wolałby, aby rosyjskie pociski, zanim dotrą do Polski, były zwalczane już w przestrzeni powietrznej Ukrainy.
Problem polega na tym, że taki scenariusz nie wyczerpuje rzeczywistego obrazu zagrożeń. Rosja dysponuje w obwodzie kaliningradzkim systemami zdolnymi do rażenia celów na terytorium Polski bez przelotu nad Ukrainą. W takim przypadku czas na wykrycie zagrożenia, podjęcie decyzji i próbę jego przechwycenia liczony byłby w minutach.
To oznacza, że uczestnicy programu mogliby nie zdążyć nawet zakończyć rozmowy i opuścić studia telewizyjnego przed potencjalnym uderzeniem pocisku. W bezpieczeństwie państwa rzeczywistość operacyjna nie dostosowuje się do telewizyjnej narracji.
Panie Ministrze, warto o tym pamiętać i nie robić z logiki "kurtyzany".
👇
https://t.co/U6HxOUHPdl
@WarNewsPL1@KosiniakKamysz@KropkaNadI Specjalnie dla tych niezbyt bystrych przygotowałem przykładową potencjalną trajektorię takiej rakiety. Dokładnie tak by było! 🤣🤣
Mamy cię‼️
Ukrainka nie ma wpisu w KRAZ, za co grozi do 100 tysięcy złotych kary. Chciała się wysłużyć policją do sprawy prywatnoskargowej to teraz się zdziwi jak zapuka do niej PIP.
Można tam zgłosić każde tego typu centrum legalizacji.
Pani rzecznik, pomijając kontekst co tam się działo, czy rzecznikowi MSWiA wypada publikowanie wizerunków osób podejrzanych i pisanie jakie usłyszeli oni zarzuty?
1. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy Prawo prasowe, nie wolno publikować w prasie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe.
2. Zgodnie z polskim prawem (art. 42 ust. 3 Konstytucji RP oraz art. 5 Kodeksu postępowania karnego) każdą osobę uważa się za niewinną, dopóki jej wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.
Takie działania mogą skończyć się postępowaniem dyscyplinarnym albo pozwem cywilnym.
💥- Polska przygotowuje całą serię niedojrzałych kroków eskalacyjnych w relacjach z Ukrainą- twierdzi Kiryło Budanow i dodaje, że „Ukraina nie zaakceptuje ultimatum od nikogo na świecie”. - Ostatnim podmiotem, który próbował nam jest postawić była Rosja, która, bez urazy dla Polski, jest trochę od niej silniejsza - mówi szef biura prezydenta Zełenskiego.
💥Co z pociskami do Patriotów? Co dalej z pomocą militarną dla Kijowa? Dziś na Rymanowski Live gen. @KomornickiLeon KONTRA @HogaJacek - zaczynamy o 19 👇
Wczoraj Pan @KomornickiLeon kilka razy w rozmowie @RymanowskiLive pokreślał, że mamy wojnę polsko-polską. Że czas ją skończyć bo szkodzi państwu polskiemu.
To prawda. Jednak trzeba pamiętać, że wojnę trzeba WYGRAĆ, jej zamrożenie jest najgorszym rozwiązaniem.
Jedyne wyjście właściwe z klinczu konstytucyjnego to zwycięstwo jednej ze stron. Wzięcie łupów i jeńców. Tylko w ten sposób będzie można zrobić konieczne zmiany konstytucyjne.
Potrzeba nam silnego przywództwa na trudne czasy.
PILNE! Niepokojące informacje z Jedwabnego 🚨 W gronie kłamców opluwających rokrocznie Polaków - pod przewodnictwem Micahela Schudricha - w tym roku pojawić ma się również... przedstawiciel @prezydentpl - Wojciech Kolarski.📢
Panie Prezydencie, @NawrockiKn, apeluję o wycofanie się z tak tragicznej inicjatywy. W wydarzeniach - tych sygnowanych przez środowiska żydowskie - od lat uczestniczą ludzie, które nie szukają prawdy, lecz utrwalają narrację krzywdzącą Polskę i Polaków - narrację opartą na oskarżeniach o zbiorową winę, „polski antysemityzm” i moralną odpowiedzialność naszego narodu za zbrodnię, która do dziś wymaga pełnego wyjaśnienia.
Wysłanie tam prezydenckiego ministra oznaczałoby nie tylko udział w wydarzeniu - oznaczałoby nadanie mu autorytetu Państwa Polskiego, a autorytet Prezydenta RP nie może legitymizować środowisk, które przez lata godziły w dobre imię Polski, Polaków i polskiej historii.
Jedwabne wymaga prawdy - nie politycznej poprawności, nie półprawd, nie kolejnego aktu upokarzania Polski pod osłoną oficjalnych ceremonii.
Proszę nie włączać się w narrację, która od lat rani polską wspólnotę i oddala nas od najważniejszego: wyjaśnienia zbrodni w Jedwabnem.
*
Niezależnie od powyższego - zachęcam byśmy my, Polacy, zjawili się w Jedwabnem możliwie najliczniej - bo prawda tego wymaga.
Tych, którzy mają wolę wesprzeć organizację (w tym roku nader rozbudowanego) wydarzenia - serdecznie do tego zachęcam:
https://t.co/DEAB0lazZY
Mój osobisty apel do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o zawetowanie ustawy „Lex Szarlatan”
Proszę o szerokie RT
Szanowny Panie Prezydencie,
@NawrockiKn@prezydentpl
zwracam się do Pana jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, dietetyk z wieloletnim doświadczeniem zawodowym, który na co dzień pomaga wielu osobom, ale przede wszystkim rodzicom dzieci z ADHD i autyzmem w zakresie żywienia i suplementacji.
Oficjalne wytyczne agencji rządowych i towarzystw naukowych, w tym m. in. Amerykańskiej Akademii Pediatrii*, w drodze konsensusu nie rekomendują specjalistycznych diet ani suplementacji u dzieci ze spektrum autyzmu, uznając dowody za niewystarczające – to właśnie jest „aktualna wiedza medyczna” w rozumieniu procedowanej ustawy. Mimo, że liczne metaanalizy badań randomizowanych** wskazują na skuteczność i bezpieczeństwo takich interwencji. Co istotne, moja praktyka kliniczna potwierdza wyniki i wnioski autorów wspomnianych doniesień naukowych – od lat obserwuję poprawę funkcjonowania dzieci dzięki wprowadzanym interwencjom dietetycznym i suplementacji, m. in. wycofanie agresji i nadwrażliwości słuchowej, redukcję autostymulacji, poprawę koncentracji, regulację jelit, lepszy sen, wycofanie zmian skórnych i rozwój mowy oraz wiele innych imponujących postępów. Rodzice przysyłają mi wzruszające świadectwa, które od lat dokumentuję. Te dzieci realnie zyskują szansę na lepsze życie, a nawet wycofanie diagnozy. Niestety, „aktualna wiedza medyczna” wręcz uznaje autyzm za „nieuleczalny” rekomendują jedynie interwencje behawioralne i edukacyjne.
Jeśli ustawa potocznie nazywana „Lex Szarlatan” (uchwalona przez Sejm 3 lipca 2026 r. – nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta) wejdzie w życie, Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł na podstawie subiektywnej oceny „aktualnej wiedzy medycznej” cenzurować moje treści, zawieszać działalność gospodarczą i nakładać kary do 1 miliona złotych. Dzieci, które dziś otrzymują realną pomoc, mogą zostać jej pozbawione.
Mój przypadek z 2023 r. – dowód na to, jak niebezpieczna jest ta ustawa
W lutym 2023 r. Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, działając na podstawie informacji przekazanych przez osoby trzecie – niebędące moimi pacjentami, lecz osobami o odmiennych poglądach aktywnie uczestniczącymi w debacie publicznej w mediach społecznościowych – skierował do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (w związku z art. 12 k.k.) oraz o podejrzeniu narażenia pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 1 k.k.) - pismo nr https://t.co/jGU2bSS2G5
Prokuratura przesłuchała mnie i moich pacjentów, przejęła laptop służbowy i przeprowadziła szczegółowe postępowanie. Po rzetelnej analizie postępowanie zostało umorzone. Największe zarzuty RPP – rozpoznawanie chorób, leczenie bez uprawnień, stosowanie szkodliwych metod – nie zostały potwierdzone.
Gdyby w 2023 r. obowiązywała „Lex Szarlatan”, RPP mógłby arbitralnie, bez udziału prokuratury i sądów powszechnych wydać decyzję tymczasową, nakazać natychmiastowe zaprzestanie działalności, usunąć treści z Internetu, opublikować ostrzeżenie publiczne i nałożyć karę do 1 mln zł – nawet gdyby działalność już przerwano. Nie byłoby mowy o przesłuchaniu pacjentów, analizie dowodów ani umorzeniu. To ominięcie wymiaru sprawiedliwości.
Dlaczego „Lex Szarlatan” jest sprzeczna z Konstytucją RP
Ustawa wprowadza m. in.:
-szeroką definicję „praktyki pseudomedycznej”, obejmującą m. in. publiczne rozpowszechnianie lub promocję szkodliwości/nieskuteczności metod diagnostycznych lub leczniczych „odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej” – podejmowane w celu korzyści majątkowej lub osobistej (ta ostatnia kategoria jest tak pojemna, że obejmuje budowanie wizerunku, pozyskiwanie followersów czy nawet krytykę mainstreamu);
-uprawnienia RPP: publiczne ostrzeżenia, decyzje tymczasowe zobowiązujące do natychmiastowego zaprzestania działań (jeszcze przed zakończeniem postępowania), postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, kary pieniężne do 1 000 000 zł (nawet po zaprzestaniu praktyki), możliwość blokowania treści i prowadzenia publicznego rejestru „szarlatanów”.
Narusza to m. in.:
art. 2 Konstytucji – zasadę demokratycznego państwa prawnego i pewności prawa (brak precyzyjnej definicji „aktualnej wiedzy medycznej” i „dezinformacji”);
art. 22 – wolność działalności gospodarczej;
art. 54 – wolność słowa i prasy (możliwość karania za krytykę metod uznanych przez establishment);
art. 31 ust. 3 – zasadę proporcjonalności ograniczeń wolności i praw;
art. 45 – prawo do sądu (wysokie kary administracyjne z publikacją decyzji przed prawomocnością, odwrócenie ciężaru dowodu – oskarżony ma udowodnić niewinność);
-zasadę domniemania niewinności i prawo do obrony.
Obecne prawo jest w zupełności wystarczające, bo oszustwa i praktyki zagrażające zdrowiu można skutecznie ścigać na podstawie:
-Kodeksu karnego (m. in. art. 160 – narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu);
-ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym;
-odpowiedzialności dyscyplinarnej (w przypadku osób wykonujących zawód medyczny).
Sądy powszechne już skazywały osoby stosujące niebezpieczne metody medycyny niekonwencjonalnej. Nie potrzeba nowych, arbitralnych narzędzi administracyjnych.
Skala oszustw w medycynie konwencjonalnej jest nieporównywalnie większa
Oszustwa w sektorze prywatnym medycyny niekonwencjonalnej dotyczą pojedynczych przypadków i prywatnych pieniędzy pacjentów. Tymczasem w medycynie konwencjonalnej, zwłaszcza publicznej, mamy do czynienia z systemowymi, wielomilionowymi nadużyciami finansowanymi z pieniędzy podatników.
Ostatnie afery dobitnie to pokazują:
-w Szpitalu Południowym w Warszawie młody lekarz (również radny) zarobił w 2025 r. ponad 1,6 mln zł, pracując setki godzin miesięcznie (nawet ponad 300), przy podejrzeniach fałszowania ewidencji czasu pracy i tworzenia „saloniku VIP” dla polityków oraz uprzywilejowanej ścieżki dla wybranych pacjentów na SOR-ze;
-w kilku województwach neurochirurdzy i spółki medyczne wystawiały fikcyjne rachunki – krótkie zabiegi rozliczane jako znacznie droższe procedury, z płatnościami nawet 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł za dzień;
-systemowe zawyżanie wycen procedur, presja na wynik finansowy placówek i patologiczne różnice w dochodach wynikające z wadliwej wyceny świadczeń.
To są realne pieniądze podatników i realne szkody dla systemu.
„Lex Szarlatan” uderza głównie w osoby spoza mainstreamu medycznego, podczas gdy błędy medyczne medycyny konwencjonalnej mogą stanowić jedną z głównych przyczyn zgonów:
https://t.co/qInGwFZV75
Kto będzie decydował o „prawdzie medycznej”?
Rzecznik Praw Pacjenta otacza się ekspertami o jawnych konfliktach interesów (m. in. osoby wykładające na sesjach sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne, powtarzające tezy, które szybko się zdezaktualizowały – jak twierdzenia o szybkim rozpadzie mRNA czy braku krążenia białka kolca po szczepionkach). Decyzje o tym, co jest „dezinformacją”, a co innowacją, będą zapadać w zamkniętym kręgu, bez realnych mechanizmów ochrony debaty naukowej i wolności słowa.
Panie Prezydencie, proszę zawetować tę ustawę. Chroni ona nie pacjentów, lecz monopol pewnego modelu medycyny i interesy jego beneficjentów. Pozbawia pacjentów prawa do wyboru terapii, lekarzy i terapeutów – prawa do wolności słowa i innowacji. Wprowadza mechanizmy cenzury administracyjnej, które w przyszłości mogą uderzyć w każdego, kto odważy się kwestionować „aktualny konsensus”.
Medycyna rozwija się dzięki odważnym, często kontrowersyjnym głosom. Historia zna wiele przykładów, gdy „szarlataneria” wczorajszego dnia stawała się standardem leczenia jutra. Nie pozwólmy, by państwo arbitralnie decydowało, co wolno badać, publikować i stosować.
Z wyrazami szacunku dr n. med. Piotr Witczak
(dietetyk, biolog medyczny ze specjalnością immunologia)
Apel został wysłany na adres: [email protected]
*
„Brak wystarczających dowodów na poparcie stosowania suplementów odżywczych lub terapii dietetycznych w leczeniu rdzennych objawów ASD”
https://t.co/jJamFeJDYc
**
1) Metaanaliza 7 RCT: „Wyniki metaanalizy sugerują, że terapie dietetyczne mogą znacząco łagodzić podstawowe objawy ASD, a diety bezglutenowe sprzyjają poprawie zachowań społecznych”
https://t.co/soeutNu76t
2) Metaanaliza 6 RCT: „Suplementacja cynkiem może mieć korzystny wpływ na poprawę objawów ADHD”
https://t.co/1oeO33j32n
3) Metaanaliza 22 RCT:
„Suplementacja witaminami B okazała się szczególnie skuteczna w łagodzeniu objawów ASD, natomiast suplementacja witaminą D wykazała większą skuteczność w łagodzeniu objawów ADHD”
https://t.co/5tIlYqnvaK
4) Metaanaliza 6 RCT, 194:
„Nasza wstępna metaanaliza sugeruje, że suplementacja kwasami tłuszczowymi omega-3 może poprawić nadpobudliwość, letarg i stereotypie u pacjentów z ASD”
https://t.co/okG1n9nrCH
5) Metaanaliza 7 RCT:
„Nasze badanie potwierdziło skuteczność stosowania probiotykóww łagodzeniu objawów drażliwości/chwiejności emocjonalnej u osób z zaburzeniami neurorozwojowymi, głównie u tych, którzy otrzymywali suplementy probiotyków wieloszczepowych”
https://t.co/QdVvRWEoXo
…i wiele innych
🕯️ [18+, english version] Volhynia, 1943. “The little girl was the first to spot them. Neighbors. Her father realized it faster than the others...” My God... I’m watching @artur_jonczyk’s new production for the second time, and I still get chills
Rzecznik MSZ Ukrainy straszy Polskę ws procedowania ustawy o zakazie propagowania banderyzmu:
„Ostrzegamy stronę polską przed jednostronną eskalacją napięcia”
Im odebrało rozum🙄🙄
"Do upadku prowadzi nie samo istnienie urzędników, a sytuacja w której sektor publiczny rośnie szybciej niż produktywna część gospodarki, a różnica jest finansowana długiem i podatkami"
2027. Rosja jednak atakuje Polskę, a my nie mamy 250 czołgów, 500 transporterów, haubic, brakuje karabinów, wyposażenia, amunicji, zestawów i rakiet przeciwlotniczych.
Zamiast mieć na stanie w rezerwie na czas wojny, oddaliśmy to Ukrainie i zamówiliśmy 50x droższą broń, która jeszcze nie dotarła.
Pomyśl o tym.