🇳🇱 This is how protesters in the Dutch city of Apeldoorn were treated for opposing the housing of hundreds of undocumented migrants in a local school building.
How dare they think they have a say!
Source: @TRobinsonNewEra
To się dzieje naprawdę!
Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) chce odebrać MOŻLIWOŚĆ jedzenia mięsa.
Dr Matthew Liao z WEF otwarcie mówi, że można wywołać alergię na mięso za pomocą kleszczy Lone Star, aby ludzie fizycznie nie mogli jeść wołowiny i innych mięs.
Wiecie dlaczego na rynku pojawiły się linie antyperspirantów bez aluminium?
Bo ich stosowanie powiązano ze wzrostem ryzyka zachorowania na raka piersi [1,2]
Skoro aplikacja soli aluminium na skórę stanowi ryzyko dla zdrowia DOROSŁYCH, to dlaczego sole aluminium nadal wstrzykiwane są DZIECIOM, w tym niemowlakom?
W szczególności, że adiuwanty na bazie aluminium powodują skutki uboczne przy wątpliwych korzyściach [3], są toksyczne nawet w ilościach, które wstrzykuje się dzieciom [4-7,8] i można je zastąpić związkami nietoksycznymi [6,7]
To nic, jest jeszcze gorzej…
Zakazuje się stosowania baterii, termometrów, barometrów i ciśnieniomierzy zawierających rtęć [9] oraz kosmetyków zawierających rtęć [10], ale nie ma problemu z wstrzykiwaniem rtęci NOWORODKOM (Euvax B [11])
Udowodniono, że rtęć z tiomersalu trafia do mózgu i innych organów [12,13], ma udokumentowaną toksyczność nawet w śladowych ilościach, które wstrzykuje się dzieciom [14]
Pomyślicie, że musi być jakieś racjonalne wytłumaczenie…
Nie ma…jest tylko czysta propaganda
Zamiast przyznać się do błędu i poprawić bezpieczeństwo preparatów finansuje się propagandowe badania i ekspertów [15-17], aby wbrew niezbitym dowodom na toksyczność tiomersalu i aluminium wpajać społeczeństwu, że wstrzykiwanie tych toksyn dzieciom jest bezpieczne i konieczne
Medycyna i prestiżowe czasopisma naukowe od wielu lat stopniowo przejmowane są przez przemysł farmaceutyczny [18]
Pacjenci słuchają lekarzy, a lekarze towarzystw naukowych i naczelnych ekspertów, a ci słuchają głównie swoich sponsorów [19]
Dlatego NOP-y to tylko „koincydencja”, a za wzrost zapadalności na choroby przewlekłe odpowiadają tylko geny, stres, niezdrowy styl życia i smog, a wstrzykiwanie toksyn od pierwszej doby życia nie ma z tym nic wspólnego!
Agencje regulatorowe, które mają stać na straży bezpieczeństwa i skuteczności wprowadzanych na rynek technologii są nie tylko bezpośrednio finansowane przez przemysł, ale również opierają się głównie na danych sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne [20], bo niezależnych naukowców nie stać na przeprowadzenie wiarygodnych badań klinicznych
Masowa i agresywna immunizacja urosła do rangi kultu, mimo braku podstaw w medycynie opartej na dowodach (EBM) [21,22]
Wizerunkowo i finansowo opłaca się wyśmiewać ludzi sceptycznych wobec szczepień, a nawet oskarżać ich o „ruską agenturę” i wmawiać, że bardziej szkodliwe od wstrzykiwanego aluminium jest picie herbaty i napojów z aluminiowych puszek zupełnie lekceważąc OGROMNE różnice w absorpcji [8]
Jeśli zależy Wam na zdrowiu dzieci, to podajcie dalej i wywierajcie presję na ten zgniły system…
Źródła:
1 https://t.co/yK51nOZiQU
2 https://t.co/jeiWJ1rKyZ
3 https://t.co/fIVz55FiuU
„we were unable to identify benefits of aluminium adjuvants, which may be associated with adverse events”
Dla ciekawskich polecam supplemental material str 12 (Subgroup analysis on serious adverse events according to risk of bias) – istotny statystycznie wzrost ryzyka poważnych działań niepożądanych w grupie aluminium vs placebo o 41% (trials at low risk of bias)! – w abstrakcie nie odniesiono się do tych wyników
4 https://t.co/lW8r9d0ek9
5 https://t.co/8m7j8KF7bZ
6 https://t.co/5hGucY9wxp
7 https://t.co/F3d0t8p0Em
8 https://t.co/rUHIlhpNfU
9 https://t.co/OHpjAPaSpX
10 https://t.co/tav1DSx3hQ
11 https://t.co/drdDSEFQxg
"preparat zawiera środek konserwujący – tiomersal (organiczny związek rtęci)"
12 https://t.co/W5CEqefTGr
13 https://t.co/ikNNEo7OKB
14 https://t.co/TZlBBosYuv
15 https://t.co/LwwT3FhJeV
16 https://t.co/DYk0ogFo9H
17 https://t.co/ThpltuNCOX
18 https://t.co/lhgz9r2Byg
19 https://t.co/zMA3z9HfaF
20 https://t.co/0tgjSs4T7z
21 https://t.co/J8b8wHJgu7
22 https://t.co/TPCoVqwpz7
@Luke_ck_@LNizynski@RMF24pl Przecież jest duże prawdopodobieństwo, że takie osoby będą korzystały z publicznej opieki medycznej, na którą składamy się wspólnie.
Jeżeli tak to okej.
Jeżeli nie to jesteś wyjątkowo anty antyszczepionkowy.
@Luke_ck_@LNizynski@RMF24pl Czy tak samo podchodzisz do osób, które:
-Nie uprawiają sportu
-nadużywają alkoholu, narkotykow
-totalnie nie dbają o stan swojego zdrowia?
Po 229 latach zamykają hutę. To nie przypadek – to system.
Po prawie 230 latach kończy działalność historyczna huta w Chorzów – dawna Huta Królewska, dziś należąca do ArcelorMittal Poland.
Co ważne: to nie jest zakład „od lat na kroplówce”. Jeszcze niedawno właściciel doinwestował hutę – modernizowano instalacje, utrzymywano produkcję, podejmowano próby dalszego funkcjonowania. Decyzja o zamknięciu zapadła mimo tych nakładów.
Dlaczego? Bo produkcja stali w Europie przestaje się po prostu opłacać.
Kluczowe przyczyny: – drastycznie wysokie ceny energii, – koszty emisji CO₂ w unijnym systemie ETS, – coraz ostrzejsze wymogi klimatyczne, – presja regulacyjna i administracyjna, – konkurencja z krajów, które nie mają takich obciążeń.
Efekt? Europejskie huty przegrywają konkurencję cenową nie dlatego, że są źle zarządzane – tylko dlatego, że Unia Europejska świadomie podniosła koszty własnego przemysłu.
I teraz wchodzi CBAM – mechanizm, który rzekomo ma „wyrównać warunki konkurencji” z importem spoza UE.
Tyle że: CBAM nie naprawia problemu. CBAM jest przyznaniem się do błędu. CBAM to plaster na rany, które Unia zadaje sobie sama.
Najpierw polityka klimatyczna zabiła opłacalność europejskiego przemysłu. Potem pojawił się mechanizm „ochronny”, który ma ratować to, co wcześniej zniszczono.
CBAM nie jest dowodem siły Unii. CBAM jest dowodem, że sama doprowadziła do osłabienia własnej gospodarki.
Zamykanie huty po 229 latach to nie „restrukturyzacja”. To symbol upadku europejskiego przemysłu ciężkiego w imię ideologii klimatycznej.
I to dopiero początek.
Słów kilka...
O płonącym symbolu wolności wobec systemu, który w obawie przed zjednoczeniem narodu znów zagląda i dobiera się obywatelom do tyłka.
Na początek muszę odnotować, że szokujące jest to jak wielu ludzi w Polsce jest w stanie piętnować każdy bunt wobec praktyk zgodnych z założeniami poprzedniego ustroju.
Znów system w Polsce w obawie przed zjednoczonymi obywatelami zaglądał im między pośladki. Tym razem system zareagował siłą przeciwko prezentacji patriotycznych symboli na stadionie zbudowanym dla narodu.
Race, które wylądowały wczoraj na murawie nie wylądowały tam bez przyczyny. To był skutek. Skutek działań wymierzonych przez obecny rząd.
W obecnych czasach raca jest już czymś więcej niż zwykłym materiałem pirotechnicznym. Race stały się symbolem wolności oraz pamięci i dumy. Tak, race w naszym pokoleniu stały się symbolem wolności towarzyszącym wielokrotnie świętowaniu czy również protestowaniu od politycznego lewa do prawa. Nawet z niej korzystali politycy PO z hasłami o wolności co mnie prywatnie w sumie brzydzi. Wykorzystywane są również do oddania hołdu przy pogrzebach czy rocznicach ważnych wydarzeń czy świętach.
Ostatnio race zostały zakazane przy okazji z okazji Święta Niepodległości. Ma to swój wymiar. Ludzie odpalający je są za to ścigani - ich twarze są publikowane szeroko w internecie gdzie społeczna szkodliwość czynu była żadna. Tu chodzi o ból rządzących. Race ich bolą. Race są symbolem i z tym nie ma co dyskutować, tak to po prostu już wygląda. Ktoś powie głupio, że co to za symbol, że się świeci i to już? Takie w sumie są symbole. Nie zawsze symbole są logiczne wytłumaczenie tego czym owy symbol jest, on ma działać, by ludzie za nim podążali. Race tak działają. Na świecie symbole są różne np. w Nepalu flaga z mangi "One Piece" była symbolem ogromnego antyrządowego oporu gdzie w wyniku protestów w tym roku naród Nepalu rząd tam obalił.
Symbole jak widać mają różny wymiar. Trzeba je zrozumieć. Wczoraj przez zakaz prezentacji oprawy wydany na chwilę przed meczem mimo wcześniejszych zgód ktoś stwierdził, że rzutem rac na boisko wyrazi swój bunt wobec tego ograniczenia wolności naszego zjednoczonego narodu. Zadecydowano, że skoro wczoraj wolność na Stadionie Narodowym odrzucono to należy wrzucić jej symbol w najbardziej widoczny sposób.
Niestety najczęściej Ci teoretycznie wykształceni po polskich swoją drogą kiepskich szkołach zaprogramowanych w innej epoce przez inne narody wyrażają najwięcej oburzenia wobec tej sprawy, bo mają duży problem z interpretacją i nie potrafi do nich taka rzecz dojść. Tak jak antykomunistyczne hasła za poprzedniego ustroju na murach pewnie uważaliby za wandalizm, który niszczy elewację tak teraz będą uważać za bandytyzm rzucone race na boisko.
Zabroniono w Polsce prezentacji patriotycznych symboli. Przełóżmy to na podręcznik do historii, spójrzmy na to z większego dystansu i jaki obraz obecnej władzy to tworzy. Niestety na wiele sposobów widać po opinii publicznej, że najłatwiej rządzić jest więźniem, który nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest w więzieniu, więc się nie buntuje, bo myśli, że nie ma do tego okazji, a buntujących będzie oczerniał nie zdając sobie sprawy jak na wiele rzeczy w kraju jest właściwie wkurwionym, bo jego życie "jakoś" trwa i wszystko co ma jakąkolwiek siłę niech będzie tłumione, bo po co rodakom takie coś jak prezentowanie symbolicznej oprawy na stadionie dla narodu? Przecież po godzinach rozbierania ich na kontrolach osobistych bez powodu, w wielkim tłoku na bramach stadionu powinni usiąść i za zachodnie ceny zjeść amerykański przysmak mimo swoich wschodnich zarobków i na każdy zakaz mimo wcześniejszych ustaleń reagować potulnie milczeniem... bo po co im tożsamość i duma? Niech przemykają bez słów i akceptują każde dociskanie ich do muru przy którym są rozbierani, bo chcieli dumnie obejrzeć mecz swojej reprezentacji i zrobić przy tym coś więcej niż na konsumpcję przystało.
Na szczęście tego milczenia nie było - ja jestem z tego dumny.
❌ To już jest jazda po bandzie! Miesiąc temu - działając na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora - w związku z ujawnieniem dokumentu „Health Care Professional Fees 2024”, z którego jasno wynika, że obecny Szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego, dr Paweł Grzesiowski, jeszcze w 2023 roku otrzymywał wynagrodzenie „za świadczone usługi i konsultacje” od firmy Viatris, zwróciłem się do Premiera RP z prośbą:
➡️ o niezwłoczne przeprowadzenie niezależnej kontroli służbowej lub audytu,
➡️ o przekazanie mi oświadczenia majątkowego Szefa GIS za rok 2024.
W normalnym państwie każdy premier czy minister zdrowia zareagowałby natychmiast. Ale… nie w Polsce.
Po miesiącu - a więc z rażącym przekroczeniem ustawowego terminu 14 dni - poinformowano mnie (pismo sygn. NKM.050.2.2025.1.AK), że:
➡️ nie będzie ani kontroli, ani audytu,
➡️ dr Paweł Grzesiowski nie wyraził zgody na ujawnienie treści swojego oświadczenia majątkowego, w związku z czym - jako poseł - NIE otrzymam tego dokumentu.
Cisną mi się na usta słowa komentarza, ale… zostawię to Polakom.