@Angelaa_andza tak!! + dosłownie obcowała z takim środowiskiem jakie opisywane jest w cudzoziemce (głównie muzycy) i była bardzo wykształcona pod tym względem, co dużo daje
@Angelaa_andza cudzoziemka jest autobiograficzna i w zasadzie jest to jej "spowiedź". Rozliczenie z ciężką matką. W zasadzie ona była Martą irl, dlatego tyle pięknych cytatów o pięknie i bólu, bo sama to przeżyła
zapamiętajcie to sobie raz na zawsze:
picie piwka codziennie po robocie/szkole to nie jest normalna rzecz, to się nazywa alkoholizm, najlepsze że do ludzi zupełnie to nie dociera i myślą że nie są uzależnieni xd
Mama 9-letniego chłopca z Chorzowa, który padł ofiarą nękania ze strony grupy nastolatków, zabrała głos w tej sprawie ⤵️
W rozmowie z „Faktem”, mama chłopca opisuje, że jej syn wyszedł z domu około godziny 16 na rower. Chciał odzyskać elementy stroju na Halloween, które dzień wcześniej zabrała mu grupa nastolatków. Wrócił do domu cały zapłakany.
„To jest dziecko autystyczne, nie od razu powiedział, co się stało. Gdy wreszcie się otworzył, mówił, że go bili, kopali, kazali klęczeć i wyrzekać się różnych rzeczy i całować jakieś posikane szmaty. Chcieli mu nawet włosy zapalniczką spalić. Zniszczyli mu rowerek, rzucając go w krzaki. Straszne.... Ten rower i klocki to jest jego cały świat” — mówi na łamach „Faktu” Pani Joanna (35 l.), mama Alanka.
„My się staramy wychować dzieci, jak najlepiej, nie używamy siły wobec nich, a ci nastoletni bandyci zrobili Alanowi krzywdę, może i na całe życie. Mnie się to w głowie nie mieści. Boli mnie to, tym bardziej że dwoje z tych dzieci znam, kiedyś gościli w naszym domu. […] Ciężko będzie nam to wszystko przepracować, aby syn zapomniał. Gdy układamy klocki, a któryś z ludzików się przewróci, Alan bije pięścią w ścianę. Myślę, że wtedy jemu się przypomina, gdy to jego bili i kazali się wyrzekać różnych rzeczy. Dobrze, że mamy psychologa, który z nim pracuje” - opowiada mama pokrzywdzonego chłopca.