Przyjechałem do Polski z Wielkiej Brytanii 16 lat temu.
Wtedy wszyscy, nawet Polacy, dziwili się, że wierzyłem w Polskę i chciałem tu mieszkać na stałe.
Nie mogłem tego logicznie wytłumaczyć. Czułem w sercu, że Polska jest moim miejscem na tej ziemi.
Z czasem poznałem moją cudowną żonę i założyliśmy naszą piękną rodzinę razem.
Zostanie polskim obywatelem było moim marzeniem, które udało mi się zrealizować w kwietniu 2020 roku, kiedy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nadał mi polskie obywatelstwo, między innymi za moje filmy o polskich bohaterach z czasów II wojny światowej.
Ale miałem jeszcze jedno marzenie. Chciałem iść śladami bohatera z II wojny światowej, Rona Jeffreysa, który służył w Armii Krajowej i, tak jak ja, nauczył się polskiego, i zostać polskim żołnierzem.
W sobotę, 19 września, to marzenie stało się rzeczywistością. Po intensywnym szkoleniu podstawowym złożyłem przysięgę i zostałem żołnierzem 18. Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej @terytorialsi #18SBOT
Kiedy wypowiadałem Rotę przysięgi, miałem ciarki na całym ciele, wiedząc, że to jest obietnica na całe życie.
To była kulminacja 20 lat miłości do Polski.
Chcę podziękować wszystkim moim kolegom i koleżankom ze szkolenia. Wiecie, kim jesteście.
Chcę podziękować wszystkim Polakom za sposób, w jaki mnie przyjęliście i jak mi pomagaliście stać się jednym z NAS.
Przyszłość należy do Polski. 🇵🇱
A tymczasem w Gdańsku!
Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił prawomocny wyrok w sprawie zniesławienia ks. Henryka Jankowskiego: „Gazeta Wyborcza” i jej wydawca, spółka Agora, zostały zobowiązane do opublikowania przeprosin rodziny księdza oraz wypłaty na ich rzecz symbolicznych odszkodowań. Sąd uznał, że ani autorka zniesławiającego gdańskiego kapłana tekstu, ani jej zwierzchnicy nie dochowali rzetelności dziennikarskiej.
Ksiądz obrzucony błotem, pomówiony skandalicznymi kłamstwami. Zdemontowany pomnik, pozbawienie honorowego obywatelstwa miasta Gdańsk. Pośmiertnie zniszczona reputacja. Ileż hejtu się na niego wylało, nienawiści. A wszystko to było kłamstwem! Tak działają szczujnie ryżego i bandy jego. Niszczą bez skrupułów!
https://t.co/U8vHCeCQ8B
Mogą żyć, pracować, być częścią społeczeństwa, ale świat zachodni uznał, że można ich przed narodzeniem mordować, bo mają dodatkowy chromosom.
Ci sami ludzie, którzy popierają możliwość zabijania dzieci tylko z powodu samego podejrzenia zespołu Downa, pierwsi zakładają skarpetki nie do pary 21 marca w Światowy Dzień Zespołu Downa.
Wasze dzieci uczą się w szkole o polskim kolonializmie❗
Podręcznik do historii dla klasy szóstej, strona 101. Śródtytuł brzmi: "Kolonizacja Ukrainy".
Tak dwunastolatek poznaje historię własnego kraju. Dziecko słyszy słowo "kolonizacja" i wie, co ono znaczy. Anglicy w Indiach. Belgowie w Kongu. Statki, kajdany, wywożone surowce.
Tylko że z Rzeczpospolitą to nie ma nic wspólnego. Nazwijmy ten fałsz po imieniu.
Nie było podboju. Te ziemie weszły do Korony w 1569 roku na mocy unii lubelskiej, aktem prawnym, przeniesione z Wielkiego Księstwa Litewskiego. Żadnej wojny, żadnego desantu.
Nie było państwa, które można by skolonizować. W XVI wieku nie istniała Ukraina jako kraj. Samo słowo oznaczało pogranicze, kresy, ziemie u kraju państwa. Teoria narodu ukraińskiego powstała w oparciu o to słowo dużo później.
Nie było metropolii i kolonii. Ruska szlachta miała w Rzeczypospolitej te same prawa co polska. Wiśniowieccy, Ostrogscy i Zbarascy nie byli tubylcami pod zarządem obcych, tylko należeli do ścisłej elity państwa. Zasiadali w Senacie i dowodzili jego armiami.
Nie było też żadnego narzucania kultury polskiej. Było osadnictwo pustych przestrzeni, które zostawili łupiący tę część Europy Tatarzy.
Dziecko dostaje nagłówek sugerujący polską winę, bez potrzebnego kontekstu. Nagłówek zapamięta. O kontekst nie zapyta.
I dokładnie o to chodzi.
🚨 600 CZY 6000?
Patryk Słowik mówi wprost: prezes NIL okłamał Polaków. Mówił o ok. 600 lekarzach zarabiających ponad 100 tys. zł miesięcznie, a według przywoływanych później danych naliczono ich już około 6000.
Jeżeli w tak ważnej sprawie społeczeństwo dostaje liczby różniące się dziesięciokrotnie, to rodzi się proste pytanie:
👉 Jak Polacy mają wierzyć przedstawicielom środowiska lekarskiego, skoro nawet podstawowe dane okazują się tak rozbieżne?
https://t.co/kXnXII2ikR
#NIL #Lekarze #NFZ #OchronaZdrowia #PublicznePieniądze
Apeluje do wszelkiej maści polityków i generałów, i pożal się Boże ekspertów, aby otworzyl swoje betonowe łby i zapamiętali, że są oni sługami narodu, którzy mają zapewnić społeczeństwo ; pokój; pokojowy rozwój i przetrwanie narodu ! https://t.co/DsXLlF7PEP
Przez chwilę rozważałem, że może gdyby to się nie nazywało "Lalką" (w istocie serial łączą z nią tylko nazwiska bohaterów i ich sugerowana pozycja społeczna) tylko jakoś inaczej, i tym samym nie prowokowało do porównań, to może dałoby się oglądać. Ale nie. Po prostu nie ma tu nic, co by widza wciągało.
Reżyser mechanicznie przejął z powieści główne założenie akcji, tylko że w jego świecie ta sytuacja jest nielogiczna - oceńcie sami. Jedyny facet w tej historii który nie sprawia na pierwszy rzut oka wrażenia patusa, Wokulski, dorobił się pieniędzy i usiłuje się wkręcić w gardzące nim jako nowobogackim i aferzystą kręgi arysto... no właśnie, tu jest pies pogrzebany. Arystokracja z serialu pozbawiona jest bowiem jakiegokolwiek z atutów prawdziwej (czy powieściowej) arystokracji. Zapijaczeni prostacy, rzucający w każdym zdaniu kurwami jak gówniarze na podwórku, mowa ciała drobnych gangsterów – tylko że gangsterzy mają pieniądze, a ci są gołodupcami. Arystokratyczne siedziby, urządzone bez gustu i smaku, przypominają raczej meliny niż pałace, ogląda się to wszystko bez żadnej przyjemności i bez szansy na takie zanurzenie się w perwersyjnej postmoderne-głupocie, jakie dawali Bridgertonowie. Kto przy zdrowych zmysłach zabiegałby o akceptację takiej mętowni?
Z tego samego metra cięty jest też zresztą Rzecki, prymitywny, wulgarny cwaniaczek bez krzty powieściowej dystynkcji Starego Subiekta. Przeniesienie go z powieści w takiej postaci jest może najbardziej bez sensu.
Ale szczytem absurdu wydaje się w tej sytuacji zauroczenie Wolskiego Izabellą. Myślałem, że po śp Braunek nie sposób już znaleźć aktorki która by bardziej nie pasowała do tej roli – a jednak. Serialowa Izabela ma w sobie tyle z arystokratki, co jakaś Klaudeliza albo "Gocha Magical" (choć akurat do "arystokracji" opisanej powyżej pasuje) Gdyby wymienić ją rolami z aktorką grającą służącą-prostytutkę obie byłyby bardziej w swoich warunkach.
Dlaczego bogaty człowiek sukcesu (300 tys rubli w złocie, nie licząc papierów wartościowych) miałby się zadurzyć w osobie bez wdzięku, bez jakiejś szczególnej urody, bez klasy i kasy, i jeszcze na dodatek sufrażystce? Dlaczego miałby dążyć do zrujnowania i przejęcia jej ojca-pijusa?
Aktorzy – parę podstarzałych gwiazd, trochę młodzieży, czasem nie nauczonej nawet prawidłowego "podawania" tekstu, jedni starają się grać na serio, drudzy przerysowują jak w farsie, Adamczyk jako Krzeszowski wręcz "kubłami", jakby reżysera nie było w ogóle na planie. Intryga kryminalna, wątki łotrzykowskie – cośtam-cośtam, ani oryginalne, ani dobrze podrobione. Ogólnie: skrzyżowanie Vegi (który ponoć publicznie ogłosił to-to arcydziełem, rekomendacja sama w sobie) ze Smarzowskim, i to tym od "Drogówki".
Szczerze przyznaję, nie chce mi się tego dalej oglądać. Jeśli w trzech ostatnich odcinkach dopatrzycie się sensu czy czegokolwiek co rozwiewa moje zarzuty, nie wahajcie się więc spojlerować.
Kiedy nagle w czwartek, a nie klasycznie w piątkowym bloku głosowań pojawiło sie to dotyczące Wojciecha Króla zgodnie w opozycyjnych ławach sejmowych przeczuwaliśmy ustawkę.
Błyskawiczne głosowanie, zatrzymanie i oddalenie wniosku aresztowego.
Mimo zarzutów systemowej, wielomilionowej korupcji. Mimo dowodów wskazujących na wpływanie na świadków. Mimo odzyskania skasowanych przez Króla wiadomości, które potwierdzały zarzuty...
Mimo miażdżacego wniosku i bogatych dowodów sąd po kilku godzinach wypuścił Króla do domu.
Wali to ustawką na setki kilometrów. Po to właśnie Tusk przejął sądy...
U nas też nie powinno być łączenia mandatu posła i ministra/wiceministra. Tak jest również m. in. w USA, Francji czy Izraelu. Lepiej dla państwa byłoby gdyby każdy polityk mógł skupić na jednym z tych wymagających zadań i wykonywać je porządnie.
Ukraińcy mieszkający w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku czy Krakowie i innych miejscowościach w Polsce, którzy każdego dnia spokojnie żyją z dala od wojny, nie potrzebują prowokacyjnych inicjatyw, lecz spokoju który zapewnia Polska.
Polityczne propozycje organizacji marszów ukraińskich w Polsce nie są próbami upamiętnienia i budowania prawdziwej polityki pamięci, lecz tworzą kolejne podziały pomiędzy narodami.
Wymowny SKANDAL na pogrzebie ks. Stanisława Małkowskiego!🚨 Kapelana Solidarności i przyjaciela bł. ks. Popiełuszki pochowano pod tabliczką, na której nie było słowa „ksiądz”. Słowo „ks.” musiał dopisać flamastrem jeden z żałobników, po awanturze nad otwartym grobem...
Dziś na Powązkach Wojskowych żegnaliśmy kapłana od 51 lat i kawalera Orderu Orła Białego. Na krzyżu nad jego grobem zawieszono tabliczkę z napisem „Stanisław Olaf Małkowski”. Nie zrobił niczego, żeby to naprawić - ani biskup, ani nikt z kurii. Zrobił to zwykły człowiek z tłumu, który wiedział, kogo chowamy.
Niech nikt mi nie mówi o pomyłce - ten ksiądz przez czterdzieści lat był bowiem dla swoich przełożonych jedną wielką „pomyłką”, którą próbowano wymazać.
W 1984 roku, zaledwie kilka tygodni po zamordowaniu ks. Popiełuszki, prymas Glemp rozesłał do proboszczów pismo zarzucające jego najbliższemu przyjacielowi, Księdzu Małkowskiemu „szerzenie nienawiści”. Nie wolno było go zapraszać z kazaniami, a jego samego odesłano na Cmentarz Północny, żeby odprawiał pogrzeby i milczał. SB zabiła ks. Jerzego - a Stasia uciszyli "swoi".
Potem upadła komuna, a ksiądz nadal siedział na cmentarzu. Zmarł Kiszczak, zmarł Glemp, a ksiądz wciąż był na cmentarzu. Jak sam opowiadał, kanclerz kurii odnalazł w archiwum pismo z 1984 r. i uznał, że skoro nikt tego pisma nie odwołał, to nadal obowiązuje. Zakaz ze stanu wojennego przetrwał w wolnej Polsce, bo nikomu w kurii nie przyszło do głowy go uchylić.
W 2010 r. ks. Małkowski modlił się z ludźmi pod krzyżem smoleńskim. Wezwano go do kurii i zapowiedziano, że jeśli pojawi się tam ponownie, zostanie suspendowany. Kanclerz tłumaczył publicznie, że „ulica to nie jest miejsce do modlitwy”. Esbecja zatrzymywała go i rewidowała - ale odebraniem prawa do sprawowania sakramentów groziła mu dopiero własna kuria.
W 2014 r. Polska Misja Katolicka w Anglii zabroniła mu nie tylko głoszenia kazań i odprawiania mszy, ale nawet wygłoszenia referatu w salce parafialnej. Nawet w salce.
W książce „Ksiądz”, którą napisałem razem z ks. Małkowskim właśnie - wspominał, że po obronie krzyża na Krakowskim Przedmieściu usłyszał od kościelnych hierarchów: „Spóźniłeś się, Stasiu, na męczeństwo, teraz możesz być co najwyżej obsikany ciepłym moczem”.
Mimo to ani razu nie odwrócił się od Kościoła i nie zdjął sutanny. Na koniec dostał tabliczkę bez „ks.”
Przez czterdzieści lat komuś bardzo zależało, żeby Małkowski był jak najmniej księdzem. Nie udało się to SB, nie udało się kurii i nie udało się dzisiaj, bo nad grobem stał człowiek z flamastrem.
Wieczne odpoczywanie racz mu dać, Panie. KSIĘDZU Stanisławowi.
"W niemieckim sądzie ruszył proces policjantki, która odpowiada za gwałt na 14-latce i posiadanie setek plików z pornografią dziecięcą. Śledczy opisują materiały jako wyjątkowo brutalne".
I dopiero trzeba się dalej wczytać, by się dowiedzieć, że to nie żadna kobieta, ale trans.
📍 O proizraelskim lobby milionerów w USA, które niszczy artystów pokazujących zbrodnie Izraela. I o tym, że już nikt nie chce występować z Edem Sheeranem, który się zeszmacił.
Warto przeczytać, by się dowiedzieć, jak lobbyści Izraela oplatają świat:
https://t.co/ySMPFtAyrg
Prezydent Zełenski podczas przemówienia w Knesecie :
"80 lat temu Ukraina ratowała Żydów i to był nasz wybór"
prof. Barbara Engelking :
"Dwóch na trzech Żydów szukających ratunku zginęło z rąk Polaków, lub przy ich współudziale".
No i mamy już "sprawców Holokaustu" !
I teraz przekonamy się ilu Polaków jest na X ❓❓❓
Krótkie pytanie :
Czy chcecie o 21 wziąć udział w lekcji pt. "Jak Ukraińcy ratowali Żydów" ❓ Liczba RT będzie Waszą odpowiedzią ✌️
https://t.co/uYX0ELDkuR
Panie @rshereme ja się zajmuję historią a nie polityką...dlatego krótko i na temat :
Powiat hrubieszowski ❓Województwo lubelskie ❓
Czy na Ukrainie panuje absolutne OBRZYDZENIE z powodu tych ZBRODNI ❓❓❓⬇️
Komendant obwodu hrubieszowskiego BCh z 23 marca 1944 roku :
„W chwili obecnej płoną polskie wsie. W czasie pożarów ginie ludność polska od siekiery, noży, młotów oraz w płomieniach. Ludzie gremialnie opuszczają swe gospodarstwa, udając się do Hrubieszowa. Wszystkie drogi polne są opanowane przez UPA, policję ukraińską, i oddziały SS „Galizien”
Z przykrością należy napisać, że cywilna ludność ukraińska na tym terenie, podobnie jak w innych rejonach, popierała działalność banderowską.
Całe bandy Ukraińców, liczące nieraz po kilkaset osób, złożone często z cywilnych mieszkańców okolicznych wiosek, otaczały wsie, grabiły, paliły i mordowały. Tych zbrodni nie da się niczym usprawiedliwić.
AURELIN, gmina Uchanie
Dnia 1 kwietnia 1943 roku Niemcy wspólnie z Ukraińcami dokonali napadu na dom Łukasza Jędruszczaka, mordując wszystkie znajdujące się tam
osoby. Byli to : Władysław Brzuchała (lat 14), Stefan Frąc (lat 20), Wacław Jaroszyński, Łukasz Jędruszczak, Witold Jędruszczak, Wincenty Sidorowski (lat 48), Stanisław Tokarczuk (lat 17) i inni.
Podobno tego mordu nie dokonali Niemcy, lecz znani sąsiedzi Ofiar i nacjonaliści ukraińscy.
BRODZICA, gmina Gozdów
18 maja 1945 roku banda UPA
„Jahody” zamordowała 45 osób narodowości polskiej, po czym gospodarstwa ich spaliła.
CHYŻO WICE, gmina Uchanie
Na początku maja żandarmeria niemiecka i SS „Galizien” otoczyły wieś, bez jakiegokolwiek powodu mordując 10 osób narodowości polskiej, mieszkańców wsi.
Tego dnia Męczeńską Śmierć ponieśli : Tadeusz Brzozowski, Władysław Kulik, Stanisław Lachowski, Mieczysław Maglerski, Feliks Okoń, Czesław Starzewski,
Jan Starzewski, Jan Tryniecki, Stanisław Tryniecki, Tadeusz Wiktor.
DĄBROWA MASŁOMĘCKA, gmina Mieniany
Dnia 15 marca 1944 roku w czasie pacyfikacji Ukraińcy wymordowali dużą liczbę polskich kobiet i dzieci. Było to ok. 50 osób.
DOBRACZYN, gmina Krystynopol
W nocy z 30 kwietnia na 1 maja 1944 roku banderowcy zamordowali 21 osób. Z liczby tej ustalono nazwiska : Juskowski i Juskowska (dwoje staruszków), Maria Kochanowicz (lat 68), Michał Kochanowicz (lat 48), Katarzyna Król (lat 34), 5-osobowa rodzina Kosibów, Krawczuk - Ukrainiec oskarżony o sprzyjanie Polakom, 3-osobowa rodzina Ważnych, 2-osobowa rodzina Wyszyńskich i 3 osoby N.N.
DOŁHOBYCZÓW, siedziba gminy
17 marca 1944 roku zbrodniarze z UPA dokonali zmasowanego ataku. Pojmali 13 osób. Spędzili ich
do Domu Ludowego i tam wszystkich zamordowali. Byli to : August Baryluk, Jan Białoskórski, Michał Diaczuk, Katarzyna Grabczuk, Jan Hyjek, Władysław Jóźwiak, Józef Kupiec, Piotr Lizak, Marian Pachołek, Michał Pakulak, Stanisław Pasierb, Franciszek Steciuk, Piotr Swatowski.
Następnego dnia w tej samej miejscowości zamordowali : Pawła Baryluka, Salomeę Baryluk, Józefa Białoskórskiego, Kazimierza Białoskórskiego, Rozalię Bohun, Leokadię Bohun, Piotra Bohuna, Józefa Brzostowskiego, Marię Cybuchowską, Genowefę Demczuk, Ludwika Dziubka, Ludwika Jasińskiego, Leona Jóźwiaka, Stanisława Kondraciuka, Genowefę Kowalczuk, Katarzynę Kowalczuk, Henryka Lewickiego, Leonię Podgórską, Pelagię Podgórską, Karolinę Sarafińczuk, Andrzeja Steciuka, Emilię Steciuk, Kazimierza Szczepańskiego.
FRANKAMIONKA - wieś, kolonia, gmina Miączyn
Pierwszy napad na wieś ludobójcy z UPA dokonali 23 marca 1944 roku w sile około 250 bandytów.
Miejscowa placówka samoobrony nie zdążyła zorganizować akcji.
Banderowcy podpalili wieś z kilku stron i zamordowali na miejscu wszystkich Polaków, których udało się im pojmać lub którzy wpadli w ich łapy.
Danuta Cisek (lat 4), Lucyna Cisek (lat 16), Wanda Cisek (lat 19), Maria Dąbrowska (lat 57), Leonard Głowacki (lat 40), Mikołaj Głowacki (lat 72), mężczyzna o nazwisku Kalisiak (lat 60), kobieta o nazwisku Kalisiak (lat 53), Anna Krecun (lat 41), Teresa Stefania Łukaszczuk (lat 66), Paweł Popik (lat 48), Albina Popik, Bronisława Pietrus (lat 30), Andrzej Serafin, Aurelia Serafin (lat 6), Teresa Serafin (lat 24), Zofia Serafin (lat 12), Józef Stankiewicz (lat 67), Marcin Wiącek, jego żona i ich małoletni syn, Piotr
Zięba oraz jego żona i 7 osób NN. Łącznie zginęło 30 osób.
Śp. Józef Lipski - mieszkaniec wsi Oborowiec, gmina Moniatycze :
"1 kwietnia 1944 roku na polskie zagrody około godziny 1.00 w nocy dokonały napadu liczne bojówki ukraińskie. Przyszły one od strony lasu Leopoldowskiego.
Jedna z grup otoczyła wieś i strzelała do próbujących uciekać ze wsi. Kilka innych grup weszło do wsi z różnych stron. Byli ubrani rozmaicie, jedni w cywilnych ubraniach, niektórzy w mundurach policji ukraińskiej, lub też w mundurach wojskowych Wehrmachtu, jakie nosili ukraińscy żołnierze z SS „Galizien”. Uzbrojeni byli w różną broń palną. Część miała tylko siekiery lub widły i bagnety. Wśród napastników rozpoznano Ukraińców z wiosek Brodzica i Podhorzec. Wpadali oni do domów i zagród, wszystkich napotkanych Polaków zabijali na miejscu. Do uciekających strzelali. Po ograbieniu domostw, budynki spalono. Kiedy większość budynków
stanęła w płomieniach, widok był przerażający. Dokoła słychać było przeraźliwe jęki konających i mordowanych ludzi. Płacz, lament kobiet i dzieci bezskutecznie wołających o litość, której ludobójcy ukraińscy nie okazywali. Ryk, rżenie i wycie palących się zwierząt, wszystko to wywoływa��o paniczny strach".
To maleńki WYCINEK ukraińskich zbrodni w powiecie hrubieszowskim.
Ponieważ od dzisiaj postanowiłam się SZANOWAĆ i tego samego WYMAGAM od wszystkich Uczniów, dlatego jeżeli Polacy chcą poznać resztę GENOCIDUM ATROX w powiecie hrubieszowskim, to serdecznie zapraszam do ⬇️
- klikania RT
- dodawania lekcji do Zakładek
- pisania komentarzy
- i wspierania JEDYNEJ na "X" pani od historii, która operuje na wiarygodnych źródłach faktograficznych.
https://t.co/uYX0ELCMFj
Źródło :
Archiwum OKBZH w Lublinie, sygnatura Ds 69/71/B1
Ryszard Torzecki - "Polacy i Ukraińcy". Warszawa 1993
Marian Kulik - "Sahryń i okolice" - opracowanie
Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na ludności cywilnej w południowo-wschodniej Polsce (1942-1947) - Polski Związek Wschodni w Przemyślu. Przemyśl 2001
Relacja Józefa Lipskiego - „Na Rubieży” nr 56/2001
Arabia Saudita ya no está exportando petróleo. El Ministerio de Energía saudí confirmó que el oleoducto East-West acaba de cerrarse por los destrozos que provocaron los hutíes de Yemen. A su vez al no poder tampoco pasar por el Estrecho de Ormuz, las exportaciones están prácticamente casi todas bloqueadas. Arabia Saudita se encamina a una crisis y a un colapso sin precedentes en su historia. Los Estados Unidos e Israel los dejaron completamente solos contra la principal potencia de Medio Oriente. Irán y sus grupos de influencias dominan toda la región.
Los hutíes grabaron todo el equipamiento militar estadounidense que le secuestraron a Arabia Saudita después de derrotarlos. El nivel de humillación al que están sometiendo a Estados Unidos y a sus aliados no tiene precedentes. Como si fuera poco, el rebelde que filma, lo hace con un iPhone para provocar todavía mas. Esta guerra es una de las peores derrotas militares para los norteamericanos en décadas.