Dobra, wielkie chwile tego konta, właśnie stałem się szczęśliwym posiadaczem pełnej dyskografii Masta Ace’a na CD! Ostatnio brakujący album „The Falling Season” właśnie wylądował 😍
- rower
- bieganie
- rozciąganie
- medytacja
- majsterkowanie
- spotkania z rodziną i znajomymi
- basen
- regularne badania, na które nie mam czasu
- tresura psa rasy Rottweiler
- zbieranie grzybów
- regularnie siłownia
- porządne gotowanie
- książki
- 3-4 godziny dziennie z Akai MPC
- hodowanie roślinek
A pewnie jeszcze z 10 innych rzeczy bym wymyślił i nawet by tam nie było tego podróżowania czy grania w gry
No to wyobraźmy sobie, że macie te 10 tys. netto/msc pasywnego dochodu i drugie tyle współmałżonek, macie te 40 lat z małym okładem, rezygnujecie z pracy i pytam serio - co robicie?
Bardzo proszę o konkrety, dzieci do szkoły na 8, wracają przed 15, więc te zwiedzanie świata ograniczone do ferii i wakacji.
Dodajmy, że już hipoteka spłacona.
Artur Boruc z cytowanego wpisu założył szkółkę piłkarską, bo nie potrafił wysiedzieć w domu.
Zwiedziłem niemały kawałek świata, w samej Azji byłem naście razy - nigdy nie byłem na all-inie (nie oceniam tych co jeżdżą, to po prostu nie mój styl) - przychodzi taki moment po którymś razie, że to podróżowanie traci już swój urok - oczywiście życzę wszystkim komentującym dojścia do tego punktu.
Ja przyznam szczerze, że miałbym pomysł na życie, Żona również - ale obydwa wiązałyby się z dalszym zarobkowaniem dość mocno 😊
Naprawdę uważam, że do niezależności finansowej trzeba dążyć - przecież często do tego sam zachęcam pokazując konkretne narzędzia. Tylko niekoniecznie po to, by rezygnować z pracy i zarobkowania, a jeśli już to po bardzo dobrym zastanowieniu się.
Nawet nasz @UbogiRentier wrócił chyba do pracy, na pewno na jakiś czas, ale nie wiem czy na dłużej, niech sam sprostuje.
Pan profesor Czarnek pyta, ile dziś byłoby prądu z wiatraków i mówi, że prawie nic.
To prawda, bo mamy dziś bardzo ciepły letni dzień bez wiatru. Natomiast świeci słońce.
I w chwili, gdy pan profesor wypowiadał te słowa, to 57,5% generacji polskiego prądu pochodziło z paneli fotowoltaicznych.
Fotowoltaiki pracowało 11 GW. Węgla (łącznie) 6,2 GW. Dzięki temu 1 megawatogodzina na polskim rynku kosztowała 4 grosze.
4 grosze za 1000 kilowatogodzin, czyli półroczne zużycie przeciętnego polskiego gospodarstwa domowego.
@M_A_Gister W sumie to nie wiem co będzie, świat tak zapierdala że trudno rano przewidzieć co będzie po południu. Robię swoje, słucham rapu z płyt, gram w jrpgi i w sumie kładę lachę na mainstream