Polska jest krajem nieskończonych możliwości, jednego dnia jesteś alfonsem, drugiego lichwiarzem, trzeciego napierdalasz się po lasach z kibolami, a czwartego jesteś prezydentem
problem z moją rodziną jest taki, że ja ich po prostu nie lubię. nie lubię ich jako ludzi, a że nigdy nie dostałam od nich bezpośredniej miłości to nie czuję przywiązania i po prostu mnie irytują.