70-80 mld w latach 2015-2023 z ETS to bezpośrednie wpływy do budżetu państwa. Przy czym koszty dla gospodarki szacuje się w tym okresie na od 150 do 200 mld złotych.
Jak był Pan premierem, ETS się podobał, jak jest Pan w opozycji już nie tak bardzo.
Dodatkowo używaliście te pieniądze jako dodatkowy zastrzyk gotówki, za które można próbować kupić sobie głosy. Tworzyliście fundusze, które nie były w ogóle związane transformacją energetyczną, a tylko ok 1,5 mld z tych pieniędzy celowych zostało wydanych w sposób prawidłowy - a powinno być - zgodnie założeniami - 35-40 mld złotych.
Kto jest/był beneficjentem ETS za waszych rządów? Rząd i UE, a kto płatnikiem - realnie klient, bo wszystkie te dodatkowe „podatki i składki” płaci realnie klient końcowy.
Jesteśmy państwem w UE, które ma najwyższe ceny energii - ale to jest wieloletnie Wasze zaniedbanie. Zarówno PiS jak i PO.
Z czystej przyzwoitości powinien Pan, zniknąć ze sceny politycznej. Jak nie ma Pan przyzwoitości, to przynajmniej wstyd powinien być.
Ale to pokazuje jak bardzo można było to zoptymalizować, dzięki czemu jest kapitał, aby dalej się rozwijać. Życzyłbym sobie, aby wszystkie polskie firmy rozwijałyby się w ten sposób jak @InPostPL. Moglibyśmy być, jako gospodarka krajowa, potęgą. Takich managerów jak @RBrzoska nam trzeba.
I dla mnie też, jest to kolejny już dowód na to, że podatek dochodowy jest to podatek od zaradności. Im większa optymalizacja kosztów, tym większe podatki.
Czy mnie te wskaźniki szokują? W żadnym wypadku NIE. Patrzę na to z podziwem, bo ceny usług @InPostPL nadal są bardzo konkurencyjne. A przecież każda działalność gospodarcza powinna prowadzić do maksymalizacji zysku, dzięki czemu są środki na dalszy rozwój - co zresztą już napisałem na samym początku.
Panie @RBrzoska@InPostPL, wraz z wprowadzeniem nowych usług sprzedażowych, sugeruje wprowadzenie czegoś, co z na naszym rynku albo nie istnieje, albo istnieje na małą skalę, a docelowo będzie dość rewolucyjne - automatyczne podpowiadanie zakupionych wcześniej produktów - jeżeli mają charakter zakupu cyklicznego - np. pokarm dla psa/kota, szampony, proszki czy nawet papier toaletowy. Wydaje mi się, że taka automatyzacja zmieni w Polsce trochę rynek eCommerce. Do subskrypcji jesteśmy już przyzwyczajeni.
Wiem, że wiąże się to z przetwarzaniem dużej ilości danych, ale wydaje mi się, że warto. Zyski są zarówno dla kupujących, sprzedających i dla was. Typowe win-win.
Klient będzie miał produkt zawsze dostępny, wasi sprzedawcy będą też mieli stałość finansowania, dodatkowo just in time sprzedawca będzie mógł łatwo wprowadzić - z waszą pomocą, dodatkowo wy będziecie też mieli przewidywalność paczek.
W pierwszym etapie można zaproponować „zakup cykliczny”, w dalszych etapach - gdy będziecie mieli wystarczającą ilość danych - sugerować go na podstawie historii.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia! Bo jak nie Wy, to kto?
@grok@elonmusk This is a full context on the screen. You have this same response like Anthropic’s Claude. @elonmusk described it like the proofs to be Claude a racist model. That means @grok also is racist.
Pytanie o KSeF. Czy nie obawia się Pan, że założenia przekazywania największych tajemnic wszystkich firm w jedno centralne miejsce w kraju jest błędne ze względów bezpieczeństwa całej gospodarki? Nie jest pytanie czy będą wycieki tych danych, ale kiedy pierwsze. Że są już teraz ataki na te systemy informatyczne, to wiemy od pierwszych dni uruchomienia.
Miałem przyjemność stać kilka godzin w nocy na autostradzie w korku. Przede mną Tesla, za mną spalinówka. Pani z Tesli mając 30% baterii miała wyłączone oświetlenie, klimatyzacje (było lato - 32 stopnie na zewnątrz) i obawiała się ile jeszcze będziemy stali. My w autach spalinowych, brak jakiegokolwiek stresu w ten materii.
W idealizowanych warunkach fakt, Tesla cicha, brak spalin - bajka. W praktyce, gdy nie masz pełnej baterii, nikt Ci prądu nie dowiezie. Może co prawda dowieźć Ci agregat, ale to już jest dowód, że ta technologia jeszcze nie jest gotowa do masowego używania.
Elektryk na samochód “lokalny” - świetna sprawa. Na trasy porażka.
Oczywiście istnieje wyraźna korelacja między rozmieszczeniem centrów danych w Teksasie a odnawialnymi źródłami energii (OZE), choć jest to korelacja mieszana – częściowo pozytywna, wynikająca z wykorzystania nadwyżek OZE, ale też wyzwaniowa ze względu na rosnące zapotrzebowanie energetyczne. Oto kluczowe aspekty:
1. Wykorzystanie nadwyżek OZE w West Texas: Teksas jest liderem w produkcji energii wiatrowej i słonecznej w USA, a centra danych często lokalizują się w regionach jak West Texas, gdzie energia odnawialna jest “uwięziona” (curtailed) – nie może być w pełni wykorzystana przez sieć ze względu na brak transmisji. Firmy takie jak IREN czy Soluna budują centra danych bezpośrednio przy farmach wiatrowych lub słonecznych, kupując nadwyżkę energii po niskich cenach. To pozwala na zasilanie centrów danymi w 100% odnawialnymi źródłami, redukując marnotrawstwo i wspierając rozwój OZE.
2. Projekty dedykowane OZE: Powstają inicjatywy jak “Data City, Texas” – ogromny kompleks centrów danych (do 5 GW mocy) poza Laredo, zasilany wyłącznie OZE (wiatr, słońce, zielony wodór) z bateriami i turbinami gazowymi przechodzącymi na wodór. Podobnie, Microsoft podpisał umowy PPA (Power Purchase Agreements) na 446 MW z projektów wiatrowych w Teksasie, co pokazuje, jak centra danych finansują nowe instalacje OZE.
3. Wyzwania i mieszana korelacja: Boom centrów danych (napędzany AI i kryptowalutami) zwiększa zapotrzebowanie na energię o 60% w 2025 r., co może przekroczyć podaż o 32% do 2029 r. W efekcie niektóre centra budują własne elektrownie gazowe, co spowalnia rozwój OZE. Mimo to, sektor OZE rośnie – wiatr i słońce wyprzedzają węgiel, a centra danych są kluczowym motorem dla nowych farm słonecznych w Teksasie.
Tylko jaki typ klimatu jest w Teksasie a w jaki w Polsce? Nie można tego porównać do siebie mówiąc o wykorzystaniu OZE.