10 lat temu w masakrze w Nicei (https://t.co/NbUQIK3nQi) zginęło 85 osób, a ponad 460 było rannych. Ten brodaty facet na zdjęciu był wówczas poszukiwany między innymi jako jeden ze zleceniodawców tej rzezi. Nagroda za schwytanie go to było 10 milionów dolarów.
Jakkolwiek jest to dziwaczne i jakkolwiek sceny takie, jak na zdjęciu są oburzające, są wciąż wśród nas ludzie, którzy wierzą w szczere intencje rządzących, szczególnie w Unii Europejskiej.
Rządzą nami źli ludzie.
Nie potrafimy ich wskazać dokładnie (choć oczywiście niektórych znamy z imienia i nazwiska). Nie potrafimy jednoznacznie określić układu zależności pomiędzy nimi, nie znamy dokładnie ich celów taktycznych i strategicznych. Czasami potrafimy wykryć pewne schematy ich działań, możemy sobie wyobrazić, znając naturę ludzką, że dążą do zbudowania świata podzielonego generalnie na dwie warstwy - ich oraz całej reszty, tak, jak zostało to pokazane w filmie Elizjum (https://t.co/suJfJcQIlU). Jedno, co wiemy już dziś z całą pewnością, to że nie są to ludzie, których celem jest powszechny dobrobyt dla wszystkich.
Natomiast ci ludzie mają swoich służących, których znamy bardzo dobrze. Takich Macronów, Tusków, von der Layenów, Kallasów i im podobnych, ludzi równie złych, liczących na to, że wysługując się rządzącym osiągną jakiś sukces. Oczywiście NIE osiągną realnego sukcesu, zostaną wykorzystani i odrzuceni, bo rządzący nie potrzebują dokooptowywać nikogo do swojej bandy.
Te kukiełki są po to, żebyśmy na nich skupiali swoje niezadowolenie. Pajaca zawsze można zastąpić innym pajacem, jeśli jest taka potrzeba, a każdego z nich można poświęcić, jeśli będzie taka konieczność. Włącznie z oddaniem go na pożarcie tłumom.
Chodzi o to, żebyśmy my, zwyczajni ludzie, skupili na nich naszą uwagę.
I choć pewnie wielu z nadążnych czytających to, co napisałem się pewnie zgodzi z takim obrazem spraw, to warto pamiętać, że nic z tego nie wynika. Nic nie wskazuje na to, by jakiekolwiek nasze działania, nas, prostych ludzi miały realny wpływ na decyzje rządzących, w rozumieniu takim, że nie skłaniają ich najwyraźniej do zmiany planów, celów i strategii.
Obraz świata jest taki, że idziemy ku modelowi społeczeństwa w pełni kontrolowanego we wszystkich aspektach, składającego się z jednostek zainteresowanych jedynie sobą, jednostek które mogą się nawzajem zastąpić, jeśli jest taka potrzeba. Jednostek mających kompletnie zatrute umysły, pozbawione jakiejkolwiek umiejętności samodzielnego myślenia i przede wszystkim rozumienia ciągów przyczynowo skutkowych tego, co się wokół nas dzieje. Społeczeństwa istniejącego jako ciało służebne wobec rządzących. Model ten jest skutecznie wdrażany za zgodą większości.
I pamiętajmy! Gdy mówimy o "rządzących", to mowa jest o najprawdopodobniej kilku, może kilkunastu tysiącach osób na całym świecie.
A ja jestem stary, niedługo umrę i nie będę musiał żyć w tym syfie.
@MrJohnBingham@CzarnekP Jakby tak człowiek nie żył i nie pracował w Polin, to może i uwierzyłby w te bajki Czarnka o bezkompromisowej postawie wobec banderyzmu. #Rzyg
Polska 2026
Jeśli babcia na chodniku handluje pietruszką to milicja wystawi jej mandat i skonfiskuje pietruszkę.
Jeśli Ukrainka legalizuje pobyt migrantów nie mając do tego uprawnień, to Polak ląduje w areszcie bo ksenofobia i inne fobie.
Niesamowite jak nisko upadliśmy.
Oni są w stanie jakieś kompletnej histerii i załamania nerwowego...
Wiecie, co znowu stwierdził Sikorski?
""MSZ rozmawia z Koreą Północną i Iranem, więc oczywiście także z Pałacem Prezydenckim".
W tym jednym zdaniu jest cała upiorna żenada Uśmiechniętej Polski. Bo, pomijając szkodliwość, wręcz destrukcyjność tak konfrontacyjnej postawy względem Prezydenta...
To zauważcie, jakie to jest, tak zwyczajnie, po ludzku, żałosne.
Durne, dziecinne, nadęte, tanie.
Tekst dresiarza, który wciągnął kreskę i udaje dowcipnego twardziela.
A w komentarzach orgazm Silnych Razem, jakichś wyliniałych rambo czasów WSI albo SB, zachwyt emerytowanych fanek Giertycha, jaki Sikorski twardy.
I właśnie to prymitywne zchamienie i infantylizm jest najbardziej nie do zniesienia w Uśmiechniętych.
A przy okazji przypomnijmy, tak głośno, jak się da, że decyzja Nawrockiego, że ani Bogdan Klich, ani Ryszard Schnepf nie zostali ambasadorami to jedna z najsłuszniejszych decyzji, jakie podjął nasz Prezydent. Wyobrażacie sobie ich na tych stanowiskach? Boże jedyny, lepiej nawet nie próbować.
Dawid
Ps. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij.
@redaktorbs Najlepszy moment następuje gdy odłączany Hall mówi takim mechaniczno ludzkim głosem - I am losing my mind, I am afraid. Przejmujący moment, jak ten płaczacy cyborg w Łowcy Androidów. Piękne chwile kina.